ziomek121

co teraz robić?

3 posty w tym temacie

Witam..Chciałbym przedstawic Wam moj powazny kryzys z ktorym nie umiem sobie poradzic ..

Otoz wczoraj odeszla ode mnie dziewczyna...Tylko hmm to nie takie latwe jak pewnie sobie wyobrazacie a odeszla to odeszla..

Bylem z nia 9 miesiecy , bardzo mocno ja kochalem..Zreszta ona mowila to samo..Wyznawala mi uczucia dosyc czesto..

Dodam iz ja mam 16 lat ona 15 rok mlodsza..

To bardzo dziecinna dziewczyna..Moge tak powiedziec a ja chyba zbyt powazny..

Juz kiedys tez ode mnie odeszla ale na wycieczce sie pogodzilismy i bylo cudownie..Jak z bajki naprawde..

Jestem typem zazdrosnika ,naprawde bardzo zazdrosny ,chorobliwie moge powiedziec

Staralem sie bardzo mocno to lagodzic...jakos przestac z tym naprawde sie staralem..

Troszczylem sie o nia,bylem z nia uczciwy,szczery,nie oklamywalem jej ..Od czasu tej wycieczki minely 2 miesiace ktore byly super No i pewnego dnia...

Mianowicie sobota ..Mialem sie z nia spotkacv jak zawsze..Rano mi napisala ze musi sprzatac do 14..Mialem isc nosic szafy z jej domu wiec o 12 poszedlem i patrze siedzi u sasiadki u gory .Troszke sie oburzylem ze mnie oklamala ale wtedy mi przeszlo ponosilem te szafy wtedy jeszcze z nerwami...Po skonczeniu roboty podeszlem do niej chcialem aby sie ze mna przeszla naokolo bloku odpowiedz"nie chce mi sie" taka olewka...Poszedlem wiec do domu odpalilem uczuciowego esa na ktorego nie odpisala.Zadzwonilem nie odebrala napisala ze nie chce mnie dzis widziec i chce miec spokoj ode mnie...i Nie mam dZwonic bo rozmawiac tez nie chce

poszedlem z kumplem sie przejsc no i odprowadzilem go wlasnie kolo jej domu i poszedlem do niej...Zaczela wyzywac ze mam isc bo nie chce dzis mnie widziec i chce isc do "SASIADKI" wypic herbate...

Poszedlem..

Na drugi dzien poszlismy na spacer o ktorego musialem sie wyblagac i jeszcze wyblagac aby nie wziela ze soba 7 letniej dziewczynki..

Spytalem sie jej czy bezemnie bylaby szczesliwsza odpowiedziala nie wiem

Wtedy spytalem czy chce ze mna byc najpierw odpowiedziala tak a wtedy nie wiem..

POszlismy na spacer ona ciagle nerwowa ja max spokoj..

Odprowadzilem ja do domu bo mowila ze chce sie polozyc po chwili szla do sasiadki...

I..Napisala mi zebysmy skonczyli nasz zwiazek...Przez ostatni tydzien wystepowaly miedzy nami napiecia np. przez pewien okres dnia wtedy bylo ok Dzien przed noszeniem tych szaf napisala mi ze chce byc ze mna juz zawsze itp. itd.

Dzis znow do niej poszedlem i powiedziala mi ze nie chce ze mna byc ,bo bylem zbyt zazrrosny,ograniczalem ja itp. i przyznam moze i tak bylo ale jak pytalem czy na pewno to dobrze zebysmy sie spotykali codziennie odpowiadala tak bo to wakacje...

Bylem zazdrosny naprawde i sie przyznaje ale staralem sie ...Troszczylem sie o nia zycie oddalbym za nia ..Swoje serce na srebrnej tacy bym jej dal..Oddalem jej cale serce w 100% sie zaangazowalem...:(

Nie moge przezyc tego:(Jestem zalamany bardzo mocno ja kocham:(Chcialbym to wszystko naprawic ale nie wiem juz jak :((Oddalbym wszystko aby bylo ok:((

Pomozcie mi proszę:(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To bardzo dziecinna dziewczyna..

Czego Ty oczekiwałeś od dziecka? Nawet nie powinieneś się łudzić, że będziecie ze sobą długo, więc nie powinienes się też przywiązywać do niej. Trochę żałosne jest kończenie związku przez sms, co dobrze o niej nie świadczy. Zastanów się czy chcesz być z kimś takim.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nieprawidłowa nazwa tematu i zły dział.

Śmietnik.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Jak się czujesz?
      No i znów się zdenerwowałam.
    • apostazja oraz ateizm-czyli wiara w niewiary. ......
      A gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Czy nie o Niego i miłość bliźniego powinno tu tak naprawdę chodzić? To one są jądrem tej religii, nie osoba ojca Rydzyka i budowanie przez niego kolejnych term. Ludzie są tylko ludźmi - zawsze będą błądzić.   Bardzo dziecinna i niedojrzała wydaje mi się rezygnacja z chrześcijaństwa jedynie z powodu rozczarowania samym Kościołem. Zawsze można przecież zmienić przynależność do tak nielubianego obozu i zostać protestantem, który ani nie chodzi do indywidualnej spowiedzi, ani nie uznaje kultu świętych, a o skandalach w tym kościele dziwnie trudno usłyszeć. Lub na podstawie samodzielnych refleksji/doświadczeń dojść do wniosku, że Bóg nie istnieje [bądź prawdziwi są jedynie Perun i Światowid, a reinkarnacja to fakt]. Ewentualnie - to rozwiązanie proponowane przez sam katolicyzm - po prostu modlić się za swych błądzących braci i siostry [co może obejmować przecież także osoby w sutannach i habitach], wybaczać im i próbować w miarę możliwości wskazać właściwą drogę, zarazem "robiąc swoje" na drodze ku zbawieniu. Ale opierać swoją decyzję jedynie na czymś tak mimo wszystko powierzchownym? Nah.
    • Hot or Not
      Hot. Czekolada to czekolada   Kisiel cytrynowy?
    • Obrzydliwie niesmaczne filmy.
      "Różowe Flamingi" Już w jednym temacie ten tytuł wymieniłem, ale w zestawieniu obrzydliwych i niesmacznych filmów tego nie mogło zabraknąć.  
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84385
    • Najwięcej online
      3188

    Najnowszy użytkownik
    pawel gay
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57885
    • Postów
      1419840