Replays

Zakwaszenie organizmu.

11 postów w tym temacie

Witam! Niedawno zauważyłam u siebie objawy zakwaszenia organizmu. Znajomy również powiedział, że to może być właśnie zakwaszenie.

Mam pytanie: miał ktoś może kiedyś zakwaszony organizm? Chciałabym się zwrócić do lekarza, jednak nie wiem do którego ze specjalistów powinnam się udać. Do internisty? Czy może jakiegoś ośrodka? Nie chciałabym podejmować diet ani innych sposobów zwalczania na własną rękę.

Dlatego zwracam się tutaj, ponieważ być może ktoś mógłby mi odpowiedzieć na pytania/pomóc.

Dziękuję z góry i pozdrawiam ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Możesz udać się do lekarza internisty, on najlepiej Ci poradzi. Pewnie karze udać Ci się na badania. I jeśli rzeczywiście masz zakwaszenie organizmu, bądź tak Ci się wydaje, to zgłoś się do tego lekarza, przepisze Ci jakiś proszek zasadowy, bo z tego co czytałam on jest najlepszy - redukuje uczucie sytości, zgagę i zapobiega właśnie zakwaszeniu. Ponad to powinnaś bardziej o siebie zadbać - zdrowiej się odżywiać, unikać stresów i przede wszystkim dużo pić, czego pewnie nie robisz jeśli podejrzewasz u siebie tę dolegliwość.

Tutaj stronka, na której możesz sobie poczytać o zakwaszeniu organizmu -> http://www.arkadia-klinika.pl/index.php ... &Itemid=72

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moje objawy to:

- pogorszenie samopoczucia (przewlekłe zmęczenie)

- problemy z cerą (wypryski)- tutaj zaznaczam, że mam problemy z cerą,ale ostatnio się nasiliły

- rozdrażnienie

- sucha skóra, włosy

- słabe paznokcie

- zawroty i bóle głowy

- nagły głód słodyczy

- szybkie męczenie, co nigdy się nie zdarzało, ponieważ biegam,ćwiczę, więc trochę mnie to zdziwiło

- sine kręgi pod oczami, również ich nigdy nie miałam(!)

Unikam także soli, po prostu nie lubię słonych potraw.

Evances, tutaj masz rację - piję bardzo mało. Nie wiem dlaczego, po prostu nie odczuwam takiej potrzeby. Nawet na pielgrzymce kumpela mnie zmuszała,żebym piła, bo po prostu potrafiłam nie pić przez pół dnia przy wysokich temperaturach.

Mam zamiar jak najszybciej udać się do internisty.

Dziękuję za pomoc, przyznaję pochwałę :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem, ponieważ nie jestem lekarzem. Może też powinieneś iść do lekarza?

Jednak objawy te nigdy u mnie nie występowały, w dodatku bolą mnie nerki. Znajomy jest rehabilitantem, studiował medycynę, więc chyba ma jakieś pojęcie?

Nie widujemy się za często, ale widzieliśmy się ostatnio. Mówi, że to po prostu widać. Dlatego chce to sprawdzić. To źle?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

TO bardzo dobrze. Nie napisałem swojego posta żeby Cię wyśmiać. Po prostu to samo kiedyś u siebie podejrzewałem i zastanaiwam się czy to przypadek czy nie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przepraszam,ale tak to zabrzmiało. Myślę, że lepiej udać się do lekarza. Zawsze lepiej jest sprawdzić :wink: Najwyżej będzie wszystko ok i powód do zadowolenia.

A nawet jeśli nie, to zawsze można wyleczyć i zapobiegać przed powrotem. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie wiem, ponieważ nie jestem lekarzem. Może też powinieneś iść do lekarza?

Na forum też nikt nie jest lekarzem, a nawet jeśli ktoś taki się znajdzie to, żeby wystawić diagnozę trzeba człowieka zobaczyć. Literki na monitorze to trochę za mało.

Idź na początek do zwykłego lekarza rodzinnego. Powiedz mu co i jak, zobaczysz co dalej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale do czego może doprowadzić takie zakwaszenie organizmu? Tzn. czym to grozi?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślę, że dieta warzywno-owocowa może pomóc w odkwaszeniu organizmu. Na Twoim miejscu poszedłbym do internisty i poprosił o skierowanie na badania oraz jakieś leki. Powinien ci doradzić co masz robic. Jeśli nie to poszukaj innego lekarza. Ja kiedyś byłe z tym problemem u rodzinnego to mnie wyśmiał:/ Nie poddałem się jednak i zapisałem się do dietetyka. Dopiero on mi pomógł. Stosowałem proszek zasadowy i diete o której wyżej wspomniałem. Efekty zauważyłem dość szybko. przede wszystkim zniknęło zmęczenie i drażliwość.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Co Cię dziś zasmuciło/zmartwiło?
      Ledwo się dzień zaczął, a już mnie smuci. *omg, niedługo założę bloga o smutku, depresji i moim idolu, Schopenhauerze*  Smutno mi, bo przy mnie nawet bazylia zwiędnie po jednym dniu. A podlewałam, starałam się i tak często pozwalałam jej oglądać słoneczko Ruhe in Frieden! 
    • czego jeszcze nigdy nie robiliście?
      Nigdy nie skoczyłem ze spadochronem. Nigdy nie nurkowałem 
    • Poznałem dziewczynę bez szkoły
      Omg, koleś, no to jeśli zastanawiasz się nad tym tak intensywnie, to daj sobie spokój. Jeśli bardziej istotny jest dla Ciebie fakt, jaką szkołę skończył obiekt Twoich ewentualnych westchnień niż to, co ma w głowie (bo tak, woah, to jednak nie jest zależne od papierka!) to lepiej nie nakręcaj się na tę znajomość i pozwól kobiecie rozwijać się wedle własnych szablonów... A nie tych ułożonych przez rodziców. Co z Twojego wykształcenia? Co ono miało Ci dać skoro jesteś zamknięty w przekonaniach rodziców? To nie rozumiem, mi się zawsze wydawało, że wiedza daje nam tę możliwość rozwijania się i oglądania świata przez ciekawe i zarazem różnorodne pryzmaty. A tymczasem Ty siedzisz tutaj i pierdolisz bezsensu o wpojonych przez rodziców ideałach ludzi.  Zresztą, jaa. Skoro mówisz, że jest piękna, inteligentna (...) to tak naprawdę nie rozumiem nad czym się zastanawiasz? Ludzie. Ogarnijcie swoje problemy czasami. Serio. 
    • Pokemon Go - bilans zysków i strat
      Wczoraj słyszałam, że pewna belgijska (zdaje się) nauczycielka, stworzyła aplikację do łapania książek. Ale takich wirtualnych (zdaje się). U nas kilka miesięcy temu Rafał Hetman zrobił to samo w Krakowie i całkiem przed chwilą w Gdańsku, ale z książkami w formie fizycznej. To nie to samo co pokemony, ale zamysł ten sam (i dużo przyjemniejszy, bo literatura. I bo literatura za darmo). 

      Moje zainteresowanie światem toczy się gdzieś między grą w szachy a oglądaniem śpiewających szczotek z Muppetów na YouTube. Więc gdybym miała łapać pokemony, to na wędkę, albo lasso. 
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84134
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    asidrn7
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57836
    • Postów
      1421147