• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Yvonne

Jak o siebie dbacie w ciągu dnia ?

Recommended Posts

Takie pytanko do kobitek :)

Chodzi mi o ćwiczenia, zabiegi na ciało, twarz i takie tam :)

Ja np. rano zajmuję się twarzą tj. maseczka nawilżająca, peeling, kremik nawilżający, odżywka na włosy, makijaż i w drogę :) Potem pod wieczór ćwiczę sobie jednego dnia na pośladki, a drugiego na talię i piersi :) Następnie kąpiel i tu zajmuję się ciałem tj. peeling, balsam ujędrniający, paznokcie i kremy wspomagające efekty ćwiczeń :)

Jak jest u was? :)

Share this post


Link to post

Kiedyś siedziałam w łazience godzinę wieczorem a rano pół godziny a teraz starcza mi kilka minut rano i pół godziny wieczorem. Rozleniwiłam się do granic możliwości. Zrezygnowałam z połowy zabiegów i zostałam przy tych "przymusowych". Myślę, że sporo na tym zyskała moja skóra, z natury wygląda świeżo i lekko - nie potrzeba mi dodatkowych zabiegów.

Dlatego też twarz to tylko żel do mycia, tonik i makijaż a ciało to żel do mycia. Od czasu do czasu (czyli jak mnie najdzie ochota) to używam peelingu (do ciała i twarzy mam jeden), maseczek do twarzy, soli i kawioru do kąpieli, krem Nivea na twarz, oliwka do ciała Bambino.

Co do ćwiczeń to kiedy ogarnę moje problemy zdrowotne i prace na zajęcia to zapewne zacznę biegać i pochodzę na siłownię. Widzę już po moim ciele, że czas się za siebie wziąć, moje pośladki i kondycja wołają o pomoc od dawna.

Share this post


Link to post

Hmm... W prawdzie chyba nigdy w życiu nie nakładałam na siebie maseczki, bo moja delikatna skóra twarzy znosi naprawdę niewiele, dlatego też myję ją mydłem, a później mocno nawilżam kremem. Wieczorami nie nakładam zazwyczaj na siebie balsamów, bo mi się już nie chce wąchać żadnych zapachów, dlatego robię to zawsze przed wyjściem do chłopaka, albo po prostu w ciągu dnia po kąpieli ;] Jeżeli chodzi o dbanie o swoje ciało, to chodzę na aerobik 3 razy w tygodniu, gdzie głównie pracuje się nad mięśniami. Także ostatnio wzięłam się za siebie, bo stwierdziłam, że jako dorosła kobieta nie mogę wyglądać jak fleja, a w wieku 21 lat już należy zaczynać o siebie dbać, co by się z ręką w nocniku nie obudzić ;P

Share this post


Link to post

Rano myję włosy, twarz żelem, prostuję grzywkę - reszty włosów nie ma sensu, bo przy tak zmiennej pogodzie będą proste tylko do czasu wyjścia z domu, nakładam lekki fluid, oczy maluję eyelinerem, cieniami i tuszuję rzęsy, pryskam lakierem włosy i to by było na tyle. Wieczorem natomiast wybieram się na rolki bądź pobiegać - to jeśli jest ładnie, a jeśli nie, ćwiczę w domu jogę - o ile to jest prawdziwa joga, raczej taka pół-joga :D, zmywam makijaż wodą i mydłem, wklepuję krem nawilżający, kremuję ramiona i łydki, jako że w tych miejscach najbardziej przesusza mi się skóra :wink: i to chyba tyle.

Share this post


Link to post

Uła,w sumie jak się tak zaczęłam zastanawiać nad tematem to aż się przeraziłam swoją odpowiedzią.

Jakoś specjalnie nie dbam o ciało gdyż w większości problemem jest brak czasu-przez normalne zajęcia typu : szkoła,nauka,praca no i czasami trzeba także spać,a że pod koniec dnia padam z nóg to czasami nie chce mi się nawet zmyć makijażu (wiem,wiem tak się po prostu nie robi).Najczęściej staram się nadrobić wszystko w weekendy oraz wszelkie dni wolne typu : święta,wakacje,ferie itp.Więc nie jest ze mną aż tak źle. A co do makijażu dziennego to tak na szybko tusz do rzęs (najpierw oczywiście zalotka),kreski nad okiem i ruszamy.(dla sprostowania rano zawsze bez względu na wszystko muszę umyć włosy,a prostować nie ma sensu gdyż są i tak proste jak kołki :? )

Share this post


Link to post

Potrafię siedzieć w łazience godzinami, bardzo lubię dbać o swój wygląd. Raz w tygodniu obowiązkowo peeling drobnoziarnisty do twarzy, a do ciała gruboziarnisty. Często sięgam też po sprawdzone maseczki, głównie oczyszczające i zwężające pory. Dziennie balsamuję całe ciało, a do twarzy stosuję żel + tonik + krem regenerujący lub matujący. Regulacja brwi jest na porządku dziennym, nienawidzę krzaczków. Wieczorami nie myję twarzy wodą, tylko wykonuję lekki masaż na mleczku kosmetycznym, które następnie zmywam za pomocą wacika. Po tym krem bambino i buźka ładnie się prezentuje. Jeżeli chodzi o ciało, to staram się dziennie choć trochę poćwiczyć, sprawia mi to przyjemność, no i od jakiegoś czasu chodzę również na aerobik w wodzie - rewelacyjny sposób na niwelowanie cellulitu, lepszą sylwetkę i samopoczucie.

Share this post


Link to post

W dzien to przemywam twarz, dekolt i plecy płynem na trądzik, wieczorem jak juz zmyje makijaż, przemywam twarz tonikiem antybakteryjnym i smaruje kremem nawilzajacym. po prysznicu zawsze smaruje cialo kremem, zeby skóra nie byla wysuszona. Brwi reguluje sama, jak cos rosnie to wyrywam od razu. No i wykonuję wieczorem cwiczenia na posladki i robię serie brzuszków.

PS. Yvonne jakie cwiczenia robisz na piersi?

Share this post


Link to post
Rozleniwiłam się do granic możliwości
Rozleniwiłaś się, a robisz aż tyle rzeczy:
Dlatego też twarz to tylko żel do mycia' date=' tonik i makijaż a ciało to żel do mycia. Od czasu do czasu (czyli jak mnie najdzie ochota) to używam peelingu (do ciała i twarzy mam jeden), maseczek do twarzy, soli i kawioru do kąpieli, krem Nivea na twarz, oliwka do ciała Bambino.[/quote']

Kurczę, ja tam rano zajmuję łazienkę jakieś 20-25 minut, a to dlatego, że biorę prysznic (w tym mycie włosów). Do tego mycie "ząbów" i... eee... To chyba wszystko. A, czasem tylko troszkę pudru nałożę.

Cóż, wieczorem jestem w łazience jakieś 15 minut. Szybki prysznic, i tyle. Czasem jakiegoś balsamu do ciała użyję. :)

Share this post


Link to post

Ratri, moim zdaniem:

żel do mycia, tonik i makijaż a ciało to żel do mycia.

To jednak mało, przynajmniej w porównaniu z tym co robiłam kiedyś. Reszta wymienionych rzeczy to coś co robię od czasu do czasu i też nie wszystko na raz (zazwyczaj tylko jeden z tych zabiegów). A od czasu do czasu znaczy raz na dwa miesiące (średnio).

Share this post


Link to post

codziennie na twarz żel do mycia i tonik. czasami peeling. na ciało mam osobny i na twarz też. na codzień żeby "pieknieć" maluje oczy tuszem i kredka. na twarz pudrów, fluidów itp. nie użuwam, bo mam ładną cere, bez żadnych wyprysków na szczęscie ;). krem nawilżający na twarz. i balsam do ciała z ziaji. i wieczorem brzuszki. to takie podstawowe.

Share this post


Link to post

LeCatarina, Jeśli o ćwiczenia na piersi chodzi to przede wszystkim damskie pompki, ściskanie rąk jedna o drugą jak do modlitwy, wyrzucanie na 1 i 2 zgietych w lokciach rąk do tyłu i na 3 wyprostowane + ćwiczenia z ciężarkami na leżąco, np. wyprostowane ręce prostopadle do ciała na podłodze i podnoszenie ich z ciężarkami po lini prostej do pionu :)

Share this post


Link to post

Rano żel i tonik na twarz, potem wklepuję krem i idę wypić kawę - żeby krem się za ten czas wchłonął (; Później makijaż i twarz gotowa.

Wieczorem ćwiczę (brzuszki i ćwiczenia na ramiona), kąpiel (używam żelu do kąpieli, a raz na tydzień peelingu), depilacja i balsam do ciała. Po myciu włosów nakładam odżywkę - obowiązkowo. Z twarzą robię to samo co rano - żel, tonik, krem.

W ciągu dnia zajmuję się paznokciami jak mam czas, na ogól zawsze mam na nich jakiś kolor. Ach, jeszcze brwi raz na jakiś czas.

Share this post


Link to post

Wieczorem:

spędzam pół godziny albo więcej pod prysznicem, potem masłem kakaowym kremuję całe ciało, na twarz krem z bursztynem. Czeszę włosy.

Rano:

A to zalezy, bo jak mam zajęcia na rano (tj. 8/8.30) to związuję włosy, albo rozszesuję i zostawiam, zalezy jak się ukłądają. Tusz do rzęs, kredka do oczu i wychodzę półprzytomna. Dopiero jak wracam to robię t, co zrobiłabym mając na późniejszą.

Czyli najpierw krem z bursztynem na twarz, czekam aż sobie wyschnie, potem krem z podkładem z Nivei, kredka, cienie, tusz do rzęs, czasem jakiś róż. Potem włosy, czyli odżywka w sprayu, jak prostuję, albo wiążę, albo spinam, albo pianka i podkreślam skręt palcami. Maluję paznokcie.

Często również biorę prysznic w dzień. No i jak depiluję nogi to nie pod prysznicem bo uzywam depilatora, zawsze w dzień.

Mam obsesję na punkcie mycia rąk, od pewnego czasu zdaję sobie sprawę, że to jest jakieś zaburzenie chyba, bo myję co pół godziny albo częściej, wcieram krem do rąk, a jak czegoś dotknę, to znów idę szorować, myję po kilka razy pod rząd i wszystko łapię przez rękaw, jak złapie dłonią, idę myć. Na uczelni wszystko przecieram chusteczkami mokrymi, a przed zajęciami komputerowymi myhe komputer ściereczką nawilżaną antystatyczna do komputerów, a i tak ciągle wychodze myć ręce bo mam wrażenie, że cos mi je wyżera...

Nie nakładam na twarz żadnych maseczek, zawsze sobie obiecuję i nigdy sie zebrać nie mogę.

Codziennie robię brzuszki, po 200, 300, 400, czasem zrobię duuużo, dużo mniej, bo ok 50, ale to zależy od samopoczucia i chęci.

Share this post


Link to post

hm .. ja rano : rozczesuje włosy, psikam je odżywka ekspresową, myje twarz, nakładam krem z pudrem under twenty i tusz do rzęs . Myje zęby i uciekam do szkoły . W szkole często używam żelu do mycia rąk bez wody, a potem mocno natłuszczający krem [ mam bardzo sucha skore na dłoniach ] . O ! Co jeszcze ważne, to zawsze sprzątam w rękawiczkach gumowych .

Wieczorem : Najpierw zmywam pazurki, potem prysznic, który zajmuje mi ponad 30 minut . Na włosy oczywiście szampon + ze trzy odżywki [ jedna na wypadanie, druga odżywiająca, trzecia na proste włosy ] . Nigdy nie susze suszarką . Później w całe ciało wklepuje krem nivea . Na twarz żel a potem maseczka na wągry, potem smaruje krem ziaji z nagietka . Myje zęby, maluje paznokcie . Rano spędzam w toalecie z jakieś max 20 minut, a wieczorem 40minut, czasem godzinę . Zależy od tego jakim czasem dysponuje ;]

Do tego wszystkiego biegam co drugi dzień, jeżdżę na rolkach, i staram sie codziennie robić chociaż 50 brzuszków

Share this post


Link to post

jak tak czytam te odpowiedzi to dochodze do wniosku, ze jestem bardzo leniwa pod tym względem ; p

rano zawsze przemywam twarz, smaruje twarz kremem, maluje rzesy, nakładam puder. czasem prostuje włosy, ale to jak mam duzo czasu, przewaznie go jednak nie mam, wiec szybko je wiaze i zmykam.

wieczorem natomiast jest prysznic, mycie wlosow, potem płukanie je rumiankiem coby je troche rozjasnic i nadac im miekkosc. potem troche pianki na koncówki - a potem zyja sobie wlasnym zyciem, suszac sie same i głupkowato układając (niestety maja swoje zachowania motoryczne, ktorych nie jestem w stanie przewidziec, i z którymi nic nie moge zrobić)

smaruje twarz kremem ponownie, czasem balsam jak mam juz mega sucha skore i po goleniu zawsze. tak to przewaznie własnie mi sie nie chce spedzac czasu w łazience, za nudne to dla mnie, cóż na starośc bede brzydka. i jak juz mam mega suche rece - krem do rąk.

czasem, raz na ruski rok uzyje jakiejś maseczki czy peelingu...

generalnie nigdy nie miałam jakiejs specjalnej potrzeby spedzania pol dnia w lazience, bo trzeba sie gdzies wyszykowac. na pierwsza randke z aktualnym chlopakiem wyszykowałam sie w godzine - i dlatego tak dluzo, ze przez ten czas umylam wlosy i je od razu cale wysuszylam. dlatego mi tak zeszło ; p generalnie starca mi 15 minut.

ech, moze trzeba sie wziac za siebie... wiosna przyszła ; ]

Share this post


Link to post

Nigdy nie zastanawiałam się nad tym ile poświęcam czasu na zabiegi pielęgnacyjne. Codziennie rano biorę prysznic, myję zęby, używam balsamu, stosuję żel do twarzy, tonik, krem. Używam perfum oraz chłodzącej mgiełki na stopy. W ciągu dnia używam bibułek matujących, często kremuję dłonie. Wieczorem zaś wszystko zależy od dnia. Dwa razy w tygodniu stosuję maskę na włosy, maseczkę z zielonej glinki do twarzy oraz maseczką na dłonie oraz stopy. Dodatkowo manicure oraz pedicure. Na co dzień zaś powtarzam czynności z rana. Używam peelingu gruboziarnistego do ciała, serum antycellulitowego, kremu nawilżającego do stóp, olejku rycynowego na rzęsy, jedwabiu na włosy, maski kokosowej na końcówki.

Share this post


Link to post

Dopiero taki wątek uświadamia człowiekowi ile chemii w siebie wklepuje... masakra. Ja mam bardzo podobnie, muszę dorzucić jeszcze sporo lakieru do włosów. Używam również pasty wybielającej i płynu do płukania ust.

Share this post


Link to post

Rano myję twarz żelem, potem tonik, krem, idę jeść śniadanie, myję zęby, robię makijaż. Włosy, a dokładniej końcówki smaruję jedwabiem, prostuję, pryskam lakierem. Przed wyjściem używam antyperspirantu i perfum. W ciągu dnia poprawiam makijaż pudrem w kamieniu, czyszczę paznokcie, kremuje dłonie, używam chusteczek nawilżających.

Raz w tygodniu robię sobie peeling. Depiluje miejsca, które tego wymagają, używam balsamu nawilżającego, a także balsamu z Eveline na cellulit(taki w czerwonej tubce, rozgrzewający).

Smaruję maścią cynkową wypryski, jeśli się pojawią, nie lubię czekać aż wyrośnie z nich wulkan ;)

Share this post


Link to post

Słcuhajcie a czy zabieracie ze soba do pracy jakies kosmetyki,krem do twarzy do rak zeby ewentualnie ich potem użyc ?

Czy rano kremujecie twarz a potem dopiero wieczorkiem ? Bo ja niestety albo stety mam wypchana torbe kosmetykami ;)

Share this post


Link to post

Ja w torebce noszę krem do rąk, chociaż ostatnio mi się właśnie skończył i muszę pomyśleć nad zakupem nowego(coś polecacie moze?)

Jeśli chodzi okwestię pielęgnacji to w ciagu dnia raczej nie poprawiam makijażu, robię rano i wytrzymuję z nim do wieczora, no chyba że mam jakieś specjalne wyjście to wtedy owszem :) Na pewno niezbędnikiem w torebce jest pilniczek, którym kilka razy dziennie czyszczę pazurki. Oprócz tego tak jak wspomniałam krem do rąk, błyszczyk i pomadka ochronna ( tutaj sprawdza się idealnie Eveline Lip Therapy, tania i wydajna, nie rozkleja się pod wplywem ciepla jak niektóre) Oprocz tego niezbędnik to antyperspirant (zwykla Rexona w kulce, zielona, ma sliczny zapach)i perfumy (Armanii Code - uwielbiam), jest gorąco i świeci mocne słońce to noszę krem z filtrem do ciała (sun expert, tani i dobry).

Ogólnie codziennie nie wychodzę z domu bez posmarowania ciała balsamem nawilżającym (Dave, Ziaja, Eveline moje ulubione) no i pupa plus uda Slim Extreme na cellulit z Eveline (jedyny skuteczny według mnie)

Raz-dwa razy w tygodniu stosuje też Peeling Garniera i robię masaże ciała z wykorzystaniem cieplej/zimnej wody.

Share this post


Link to post
Słcuhajcie a czy zabieracie ze soba do pracy jakies kosmetyki,krem do twarzy do rak zeby ewentualnie ich potem użyc ?

W mojej torebce zawsze znajdę miejsce na bibułki matujące, błyszczyk i płyn do dezynfekcji rąk.

Share this post


Link to post

Zacznijmy od tego, że myję się 3-5 razy dziennie.

Taaak, dziwne, ale to dlatego, że bardzo boję się zarazków.

Zęby też myję często, po każdym posiłku + Listerine. :mrgreen:

Oczywiście nie spędzam w toalecie więcej niż 15 minut rano i wieczorem, chyba, że biorę kapiel, wtedy ok. godziny.

+ 20 min. dziennie ćwiczenia fitness.

I nie wiem czemu, zawsze jak dotykam zabawek czy czegokolwiek innego to idę potem od razu umyć ręce.

Share this post


Link to post

rano przemywam twarz letnią wodą i smaruję kremem do odżywiania skóry. włosy spryskuję odżywką. i nakładam czarną kredkę na powieki oraz tusz na rzęsy. i potem dopiero wieczorem zmywam z siebie wszystko smaruję twarz tym samym kremem co rano, na ciało nakładam balsam ujędrniający.

co do ćwiczeń, rano 100 brzuszków, wieczorem biegam i robię 100 brzuszków.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Filip

      Filip

      Słoneczny Filip niczym Słoneczny Patrol 8-) 
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Rzadko o coś proszę.
      Ale dzisiaj - proszę Was o pomoc.
      https://zrzutka.pl/bf8wmk
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Fifi! Do lekcji! ;D 
      · 3 replies
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Po zamachu na London Bridge media i politycy mówią dobrze o tutejszych Polakach jak nigdy Co ciekawe, głównie lewicowi politycy i media, by pokazać, że imigranci z UE nie są tacy źli jak ich zwolennicy brexitu przedstawiają. Zwłaszcza, że drugi z bohaterów, rodowity Brytyjczyk, okazał się nie być bez skazy: jest mordercą niepełnosprawnej dziewczyny, który dopiero co wyszedł przedterminowo z więzienia.
      · 3 replies
    • Filip

      Filip

      Herbaty dawno nie piłem, tym bardziej na czas, ale podoba mi się kreatywność tych tytułów, z niecierpliwością czekam na następne.  
      · 16 replies
  • Posts

    • Kerosine
      Wigilia w towarzystwie samotnej osoby
      Trudny temat, z którym jednak miałam w zeszłym roku styczność - gościliśmy u siebie byłą koleżankę mojej mamy z kursu, na który obie swego czasu uczęszczały i która jak się później okazało mieszka niedaleko nas. Nie było źle [przynajmniej tak mi się wydaje...], wieczór z całą pewnością uratował jednak fakt, iż jest ona w pierwszej kolejności znajomą mojej rodzicielki oraz reprezentantką pokolenia mimo wszystko starszego niż moje - mogła zatem bez problemu znaleźć wspólne tematy do rozmowy z pozo
    • Filip
      Wigilia w towarzystwie samotnej osoby
      Trudno jest mi postawić się w takiej sytuacji. Na pewno musiałbym to przemyśleć, natomiast wydaje mi się, że możliwe, iż bym się zgodził. Tyle, że z drugiej strony, ta osoba (moim zdaniem) nie czułaby się jakoś bardzo komfortowo wśród (jakby nie było) prawie obcych łudzi. Gdybym to ja był w tego typu sytuacji to raczej wolałbym spędzić święta samotnie. Mimo tego, że byłyby to nieco smutne święta, to jednak nie czułbym dyskomfortu związanego z tym, że się do kogoś "wprosiłem". Możliwe jednak, że
    • yiliyane
      Wigilia w towarzystwie samotnej osoby
      Tradycją wigilijną jest zostawienie pustego miejsca przy stole dla zbłąkanego wędrowca. To, jak w praktyce wyglądałoby przyjęcie pod swój dach zupełnie obcej osoby, to już zupełnie inna kwestia. Chcę tu jednak poruszyć nieco inny temat. Wyobraźcie sobie, że na kilka, kilkanaście dni przed świętami zgłasza się do Was ktoś, kogo znacie zaledwie z widzenia. Może być to bardzo daleki krewny, sąsiad lub dawny znajomy ze szkoły. W każdym razie ktoś, kogo kojarzycie tyle o ile, ale z kim nie utrzy
    • yiliyane
      Co ostatnio oglądałeś?
      The Mandalorian S01E05 - lepszy niż czwarty odcinek, ale to jeszcze nie to, co by się chciało.
    • Kerosine