szarpa

W czasie zakupów najbardziej wkurza mnie, gdy...

119 postów w tym temacie

... przymierzam setną parę spodni i wszystkie są do bani. Wiszą tu, marszczą się tam, albo co najgorsze odstają w pasie. Czy tylko ja mam wrażenie, że te spodnie szyte są dla kosmitów? Bo na pewno nie na normalne dziewczyny:/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

... gdy przypomę sobie o bluzce na trzecim piętrze a jestem na pierwszy, nogi wchodzą mi do dupy, ale i tak po nią wrócę!

... idę do przymierzalni a tam kolejka jak do Częstochowy ...

... jakaś siksa i ja weźmiemy do ręki ostatnią koszulkę

... nagle się okazuje,że nie jestem aż tak bogata jak myślałam ;d

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

kiedys sie zastanawialam co jest grane z damskimi koszulami, ze niemal za kazdym razem nie moglam sie dopiac w biuscie, a na plecach zostawal mi brzydko ukladajacy sie fragment materialu.i dla zartu przyjelam pozycje jak dzwonnik z notre dame... i wszystkie mankamenty ubioru zniknely :lol:

zatem moja odpowiedz brzmi:

w czasie zakupow najbardziej wkurza mnie, gdy okazuje sie, ze mierze kolejna koszule uszyta dla garbatej :evil:

o spodniach to szkoda gadac, ja juz chyba wszystkie jeansy/sztruksy mam z jednej firmy, bo tylko tam niezaleznie od tego czy schudne czy zgrubne pasuja jak ulal ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja tam uwielbiam zakupy :D jednak denerwuje mnie na to jak : to co mi sie podoba nie jest w odpowiednim rozmiarze dla mnie ( zazwyczaj za wielkie) ,ale jak sie upre to i tak kupię ;D , gdy podoba mi sie kilka rzeczy a nie wiem na co mam sie zdecydowac ( a na cos muszę ) i w dodatku jak te rzeczy sa rozsiane po kilku pietrach , a ja bym je chciala miec wszystkie przy sobie , oby moc porownac i wybrac ;P no dobra ....i denerwuje mnie jak w trakcie przymierzania okazuje sie , ze nie jestem na to , az tak majętna .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Najbardziej wkurzają mnie sprzedawcy przylatujący ze słynnym zdaniem "Może w czymś pomóc?". I to zdanie powoduje, że opuszczam dany sklep mimo, że ubrania wydają się być całkiem niezłe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No to mamy już spodnie dla kosmitów, koszule dla garbatych ( świetne Lol ) co jeszcze:)

Wyrafinowana podziel się co to za sklep w którym kupujesz spodnie może i mnie tam uszczęśliwią.

nie masz takiego wrazenia bo tak jest :) heh tez wkurza mnie kupowanie spodni, rozmiary tez sa zawsze zle nadrukowane

Przykro mi to mówić, ale cieszę się, że nie tylko mnie to dobija. O właśnie! Nie dość, że w co drugim sklepie mają inną numerację, to dodatkowo kiedy przymierza się inne spodnie w tym samym sklepie rozmiar też się potrafi nie zgadzać. Zakupowa zgaduj zgadula!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

- gdy nie mogę znaleźć tego, czego dokładnie chcę

- gdy jakaś rzecz podoba mi się bardzo, a po przymierzeniu jej okazuje się, że źle leży

- gdy w portfelu nie starcza money...

- gdy jak jestem z kimś na zakupach ten ktoś mnie ciągle pogania

- gdy trzeba czekać na wolną przymierzalnię

-

Najbardziej wkurzają mnie sprzedawcy przylatujący ze słynnym zdaniem "Może w czymś pomóc?". I to zdanie powoduje, że opuszczam dany sklep mimo, że ubrania wydają się być całkiem niezłe.
.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
- gdy jakaś rzecz podoba mi się bardzo, a po przymierzeniu jej okazuje się, że źle leży

-kiedy jestem w sklepie, podoba mi się coś, stwierdzam, że jeszcze poszukam czegoś innego, po czym gdy wracam do danego sklepu okazuje się, że przez tą godzinę ktoś już zdążył mi gwizdnąć ostatnią parę, sztukę w moim rozmiarze! (ostatnio tak miałam z balerinami).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

- gdy najmniejszy nawet rozmiar jest za duży.

- gdy cena przekracza sporo mój budżet i wiem, że nie mam możliwości sprawienia sobie tego zakupy

- gdy muszę obijać się o ludzi na korytarzach, w przejściach

- gdy są kolejki do kas i do przymierzalni

- gdy muszę coś przymierzać i się rozbierać a portem ubierać, wyjść, wziąć coś innego/inny rozmiar, znowu się rozbierać, przebierać itd.

- gdy nie ma tego, czego poszukuje (to jest zawsze mój główny problem)

- gdy wszystko jest na jedno kopyto

- gdy nie ma mojego rozmiaru

- gdy coś źle na mnie leży mimo, że już zakochałam się w danej rzeczy

- gdy do pięknego ciuszka/buta dodają jakiś badziewny element, który psuje cały efekt

- gdy jestem poganiana albo czuje presję kolejki w przymierzalniach

- gdy ochroniarz/pracownik łazi za mną do każdego wieszaka

- gdy ekspedientka w ogóle się nie interesuje albo jest zbyt uprzejma

- gdy buty są szerokie (mam rozmiar 38 i automatycznie im większy rozmiar tym szerszy but)

- gdy sklep ma denerwującą reklamę, z przekory tam nie kupię choćby mieli super ciuchy

- gdy materiał jest nieodpowiedni albo gdy dany ciuch trzeba specjalnie prać i o niego dbać (tak, patrzę na metki bo mojej cioci koleżanka kupiła sukienkę za 500zł i nie mogła jej prać ani chemicznie, ani na sucho, ani na mokro ani jakkolwiek)

- i może nie jest to denerwujące ale zwracam na to uwagę by nie kupować bluzek, które mogę ujawniać plamy potu, od razu odpada taka bluzka, najczęściej to wina materiału i koloru.

Takie najważniejsze wkurzające rzeczy - zwracam jeszcze uwagę na ustawienie wieszaków - jak za gęsto i za ciasno to wychodzę, jak za duszno w sklepie to od razu wychodzę... Zwracam uwagę na wiele rzeczy, chyba na zbyt wiele:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kiedy brak mojego rozmiaru zarówno jeśli chodzi o ciuchy i buty; kiedy będąc w danym sklepie dzień wcześniej widziałam kilka ubrań danego typu, a gdy przychodzę na drugi dzień bądź za kilka dni nie ma już ani jednego, a młoda sprzedawczyni (czy tylko ja mam wrażenie że te młode są o wiele bardziej wredne niż te starsze?) z perfidnym uśmieszkiem mówi mi, że już ich nie będzie; kiedy nie ma najbardziej chodliwych rozmiarów i zostają same XS; to, że dżinsy są produkowane wg jednego modelu sylwetki - wąskie biodra, długie i niemalże chude nogi, niski stan - czego jak czego, ale wąskich bioder to ja na pewno nie mam i trudno kupić mi spodnie z których nie wystawałoby mi tu i ówdzie, ponadto na widok kolejnej pary biodrówek wręcz zieję ogniem :D jednak, aby nie było tak tragiczne, serdecznie pozdrawiam panią z rzeszowskiego Reserved, która przez dobre pół godziny doradzała mi w kwestii marynarki i ochoczo szukała dla mnie rozmiarów i różnych krojów, po raz pierwszy spotkałam się z tak miłą obsługą ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gdy coś jest na mnie za małe a nie ma większego rozmiaru. Wtedy wychodzę z przymierzalni wściekła, że jestem gruba, brzydka i koniec z zakupami na ten dzień :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nienawidzę na zakupach:

-jak nie ma mojego rozmiaru (głównie chodzi o buty, nie znam osoby bardziej wybrednej w kwestii butów niż ja; kiedy już coś znajdę po spazmach i trzygodzinnym marudzeniu - oczywiście nie ma mojej 40)

-ktoś mnie pogania, muszę się śpieszyć albo zmieścić w określonym czasie

-nie ma KOMPLETNIE NIC CIEKAWEGO i mimo, że obleciałam 20 sklepów nadal chodzę z pustymi rekoma, wpadam wtedy w stany depresyjne

Tak, jestem uzależniona od zakupów, kocham je, ale mimo tego płatają mi czasem figle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
...mikroskopijne ekspedientki z racji moich gabarytów traktują mnie jak kogoś gorszego.

Dokładnie, patrzą z góry na mnie tylko dlatego, że mam większy biust niź one. >.<

Wkurza mnie też to, że chodze po skepach i nic ciekawego nie ma.

>.> ( a może to ja mam takie wybrakowane gusta?)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gdy coś jest na mnie za małe a nie ma większego rozmiaru. Wtedy wychodzę z przymierzalni wściekła, że jestem gruba, brzydka i koniec z zakupami na ten dzień :D

tez tak mam :mrgreen:

i nie lubie tego, ze gdy pilnie czegos potrzebuje, to akurat nie umiem znaleźć, a jak całkiem przypadkiem to spotkam, to nie mam kasy ..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
nie lubie tego, ze gdy pilnie czegos potrzebuje, to akurat nie umiem znaleźć, a jak całkiem przypadkiem to spotkam, to nie mam kasy .

Właśnie. Często tak mi trafia, że nie szukając niczego a nawet nie wybierając się do galerii z zamiarem kupna ciuszka nagle wpada mi w oko kilka ciuszków a nie mogę sobie na nie pozwolić. To jakaś złośliwość sklepów albo mojego portfela...

- Denerwuje mnie kiedy idę z kimś na zakupy z zamiarem, że ta osoba tylko ma mi towarzyszyć i doradzić a potem nagle to ona musi sobie coś kupić, przymierzyć itd. Najgorzej kiedy jeszcze się zastrzega, że przecież nie będzie nic kupować a w sklepach jest coś innego.

- Nie lubię kiedy zmieniają opakowania jakiś produktów (kosmetyków), czasem kupuje coś ze względu na opakowanie, nie zwracam uwagi na dane na opakowaniu a kiedy zmieniają mi opakowanie to nie wiem co kupowałam (rzadko ale zdarzało mi się tak robić:P).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Najbardziej wkurza mnie to kiedy ktoś mnie pogania w czasie ! To jest zdecydowanie najgorsze. Denerwuje mnie też gdy ktoś wtrąca się do moich zakupów i odradza rzecz, która bardzo mi się spodobała.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz