Jump to content

Imprezy do rana


Elana

Czy lubisz imprezować do białego rana?  

92 members have voted

  1. 1.

    • Nie
      33
    • Tak
      60


Recommended Posts

macius321

wczoraj wróciłem z zielonej "szkoły"

imprezowaliśmy codziennie do około 3, a ostaniej nocy az do rana (tzw. zielona noc, czyli nikt nie śpi)

nocą mam najgłupsze pomysły i jestem bardzo twórczy :D

wczoraj z dziewczynami o 2 napisalismy 6 zwrotek do takiej piosenki. :D

w naszym domku było z 15 osób.. w innych wszyscy pili i byli nieprzytomni, u nas nikt nie pił i było najfajniej

ja mam takie dziwne coś, że jak długo nie śpię to czuje się i zachowuję się jak pijany. Czyli innymi słowy potarfię się bawic bez alkoholu (jeszcze wczesniej była dyskoteka to już wogle ;p)

Link to post

Uwielbiam do rana! Jak mam wieczorem wrócić do domu to muszę się w jakimś stopniu pilnować, zeby jakoś wyglądać. A do rana to mogę się bawić bez żadnych zmartwień i ograniczeń : D A to lubię najbardziej! :D

Link to post

wracam o 3, później nie mam siły tańczyć w klubie, na domóce już do mnie nic nie dociera i myślę tylko o zaśnięciu.

Link to post
LeCatarina

Mi to się nawet czasem zdarza, że dopiero koło 2 gdzieś idę na imprezę. Wtedy siedzę do rana :D

Link to post

Ostatnio byłam na imprezie która zaczęła się o 18 i skończyła tak ok 6. Chociaż zwykle nie lubię imprezować do rana wolę tak do ok 2-3 to tą zapamiętałam jaką jedną z lepszych na jakiej byłam. Wiele zależy od osób z jakimi się bawisz. jeśli wszyscy się opiją przed północą to bez sensu ale jeśli ludzie znają umiar i jest z kim potańczyć to super :)

Link to post

Ja wolę wcześniej zacząć np o 17 i skończyć 23 albo o północy. Po co mi potrzebne siedzenie do rana albo do 3 w nocy? Dla mnie to żadna frajda a potem cały następny dzień do niczego. Równie dobrze bawić można się we wczesnych porach. Moją najdłuższą imprezą była studniówka która skończyła się o 3 w nocy:D A jeżeli chodzi o wypadu na miasto to do północy góra.

Link to post

Kiedyś rzeczywiście pozostawało się na domówkach zwykle do rana. Obecnie w ogólnie nie kręci mnie picie na umór. Miły dodatek do spotkań z przyjaciółmi, ale tylko tyle.

Link to post
Czy lubicie imprezować do samego rana?

Zdarzały się i takie imprezy, że ludzie tak dobrze się bawili, że zdawali sobie naglę sprawę, że jest już 5 rano ;) W klubach nie dawałam rady. Za to na domówkach jak najbardziej.

Link to post
Kerosine
Czy lubicie imprezować do samego rana?

Nie, zdecydowanie nie bawi mnie taka forma "rozrywki". Raz, że i tak niezbyt przepadam za imprezami, dwa - wolę tak jak Elana zacząć mniej więcej ok. 17.00 i skończyć w okolicach północy najdalej... mój organizm potrzebuje wyjątkowo dużo snu, a po zarwanej nocce cały dzień mam z*ebany :P

Link to post
Znowu z tym tańczeniem :D Co wy dziewczyny macie z tym? Przecież tutaj chodzi o kontakt, a nie o taniec :?:

No a w tańcu to brakuje kontaktu?

Co innego można robić na imprezach? Jasne byłam tez na takich gdzie raczej chodziło o spotkanie,żeby pogadać pośmiać się i takie też są super no ale na takich większych nie można cały czas siedzieć przy stole :)

Link to post

Ja mam tak samo ; ) Do 3, góra 4, ale 5 już dla mnie jest rankiem , a ja nie przepadam imprezowac do rana ; )

Link to post

Lubię imprezować i wolę bawić się nocą. Najczęściej na dyskotekach przebywam w godziach 22:00-4:00 i to dla mnie taki standard.

Link to post

Lubię od czasu do czasu całonocne imprezy, bo to znaczy, że się dobrze bawię. Im wcześniej kładę się spać, tym gorzej jest w moim odczuciu - no może nie licząc zgonów, to już nieco inna kwestia (zresztą, z czasem człowiek uczy się pić z umiarem i wie, jak uniknąć maty, ja już nie pamiętam kiedy ostatnio na nią spadłam). Czasem towarzystwo mi nie odpowiada, czasem po prostu nie mam siły. I wówczas - choćby nie wiem co - nie da się wysiedzieć do rana.

Link to post
Hard Candy

Uwielbiam imprezy do rana, to znak, że impreza i ekipa jest udana, skoro witamy razem świt. :mrgreen:

Link to post

Tak już wiele osób wcześniej pisało - wszystko zależy od rodzaju imprezy i od ludzi z którymi się imprezuje. Ja osobiście nie mam nic przeciwko, czasami trzeba się porządnie wyszaleć;]

Link to post

Zacznijmy od tego, że w ogóle imprez nie lubię no chyba, że o koncertach mowa, ale to już inna sprawa

Link to post

Wszystko zależy od miejsca i towarzystwa. Kiedyś więcej, dziś już mniej, jednak nadal chętnie na takie imprezy uczęszczam :)

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Filip
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      ... a także smutna, chora i z wyrzutami sumienia, bo pewne chwile [a właściwie całe lata] na zawsze pozostaną już w czasie przeszłym niedokonanym. Prawda, mogłabym wiele złożyć po prostu na karb choroby, ale chyba jednak... nie wszystko? Hmm. W sumie największe jaja byłyby wtedy gdyby okazało się, że w tym pociągu od samego początku nie było maszynisty, a jedynie autopilot. Niezwykle zaawansowana sztuczna inteligencja...
    • Kerosine
      Zgodnie z sugestią @Gloria testowo modyfikujemy nieco zasady naszej zabawy - od tej pory wyznaczone do odpowiedzi zostają dwie osoby, a swoich następców i tematy dla nich wybiera ta z nich, która jako pierwsza udzieli odpowiedzi. Do pary @Celtowi dobieram @mw2, wątki pozostają bez zmiany 
    • Alechandro
      Cześć, a mogę prosić o pomóc? :) W internecie jest baardzo duży wybór farb "deco color", gdzie dokładnie zamawiasz i jaki rodzaj wśród wszystkich wybierasz? I czy trzeba podpalać farbę na samym końcu jak to robią malując na dworze, albo schną dość szybko? Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi
    • Gloria
      Bardzo fajnie, że masz motywację, ponieważ to od twoich chęci zależy, czy w ogóle dojdzie do spotkania. Jeżeli chodzi o pokonanie lęku, stresu przed pierwszym spotkaniem to musiałabyś temat przedyskutować z jakąś osobą Może to być bliska osoba, a może to być także osoba zupełnie nieznana, z zewnątrz (np. psycholog lub psychoterapeuta). Miałem coś podobnego. Wszystko siedzi w naszej głowie. To przez to jak my postrzegamy rzeczywistość, tak ona jest przez nas postrzegana (ma to sens? ). Jeżeli zmienisz myślenie o danej rzeczy, to wiele się zmieni. Natomiast z takiego zwykłego, ludzkiego punktu widzenia, wszystkie te obawy są po prostu ludzkie, więc przeżywanie pewnych rzeczy jest nieuniknione i należałoby to po prostu zaakceptować. Być może łatwiej przyjdzie Ci oswoić się z tą sytuacją, jeżeli wyobrazisz sobie, że jeżeli się spotkasz, to przynajmniej wykorzystasz szansę na poznanie kogoś, na nawiązanie nowej relacji. Jeżeli to się nie uda - nic się nie stanie, bo spróbowałaś. Z drugiej strony, jeżeli nie pójdziesz na to spotkanie, to tak naprawdę nie dowiesz się, czy coś z tej relacji w ogóle by było, bo po prostu nie dałaś szansy tej relacji się rozwinąć.
    • Nieprzenikniona
      Zacznę od tego, że długo jestem sama a poprzednie dwa związki plus jedna luźniejsza relacja na tyle skopaly mi tylek, fundując gorycz i rozczarowanie, że przestałam starać się o nawiązywanie relacji i utrzymanie ich. Z zaufaniem było też kiepsko przez jakis czas. Dlugo byłam sama, bo nie chciałam niczego na siłę. Niedawno nawiązałam przez portal rozmowę z pewnym facetem i mamy się spotkać, bo on z tych, co od razu chcą się spotkać i pogadać na żywo. Ja też chce, ale od czasu tamtych porażek towarzyszy mi lęk. Boję się bliskości. Sam dotyk wydaje mi się czymś obcym. Tak długo byłam sama, że przywykłam do tego i nie umiem tego zmienić. Mam stres, że on mnie zobaczy i się zniechęci jak jakaś nastolatka. Czy ktoś tak kiedyś miał? Jak to zmienić?   Chcę spróbować, bo... mam dość mojej szarej egzystencji i widzenia się tylko z babkami z roboty. Chcę się otworzyć na ludzi.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      WszyscyZginiemy
      WszyscyZginiemy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    Alechandro
    Alechandro
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    47 posts
    yiliyane
    yiliyane
    24 posts
    Gloria
    Gloria
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    933 posts
    yiliyane
    yiliyane
    758 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    693 posts
×
×
  • Create New...