Jump to content

Imprezy do rana


Elana

Czy lubisz imprezować do białego rana?  

92 members have voted

  1. 1.

    • Nie
      33
    • Tak
      60


Recommended Posts

Malinowooka

Nie przepadam za alkoholem w dużych ilościach. Jak nie imprezuję przez dłuższy czas, to też nie czuję się z tego powodu specjalnie pokrzywdzona. Nie ma dla mnie różnicy pomiędzy imprezą popołudniu, a w nocy, także jest mi to bez różnicy, jednak nie rajcują mnie zbytnio imprezy do rana. W zasadzie czym one się różnią od takich np. po południu?

Link to post
I wcale nie zawsze taka impreza oparta jest na alkoholu i używkach tylko i wyłącznie.

Tylko i wyłącznie zapewne nie, ale raczej nie wierzę w istnienie obecnie imprez, na których nie ma czegokolwiek z wymienionych przez Ciebie rzeczy w ogóle. Niestety - takie czasy, czy coś tam, że młodzież nie potrafi się bawić, bez odrobiny chociażby alkoholu. Bo co robić, jeśli nie pić?

Jeżeli jednak takowe imprezy istnieją, chętnie bym się na taką wybrała. Organizatorem takich imprez musi być chyba mega kreatywna osoba, która zastąpi alkohol i wszelkie związane z nim sytuacje, czymś, co w dużo większym stopniu zainteresuje młodych ludzi. Jest w ogóle coś takiego?

A odnośnie tematu. Jednym z powodów, dla których człowiek "odpada" na imprezie do rana, jest na pewno właśnie alkohol. Jak ktoś się spije porządnie - nie ma raczej szans wytrzymać. Ot, taka dygresja.

Link to post

Kiedyś owszem - imprezowało się do rana. Obecnie ustatkowałem się i robię to bardzo rzadko i jeśli już to jest to jakaś impreza na której jestem z moją kobietą :)

Link to post
Abstrakcja_

Ja w ogóle nie lubię imprez. Nie bawi mnie hałas, tańce, tłum, głośna muzyka, alkohol.

Link to post
bananowa

Oczywiście, że TAK! Wychodzenie w trakcie imprezy jak dla mnie jest bez sensu, jak się bawić to do samego końca:)

Link to post
Do zgona i z rana dalej, nigdy nie trzeźwieć. To moje motto.

no to masz zarąbiste motto

Wolę imprezować tak do ok 1-2 lub gdy się zaczyna wcześniej i kończy przed północą. Raczej nie jestem na tyle wytrzymała by szaleć do rana :)

Link to post
Painkiller
I wcale nie zawsze taka impreza oparta jest na alkoholu i używkach tylko i wyłącznie.

Tylko i wyłącznie zapewne nie, ale raczej nie wierzę w istnienie obecnie imprez, na których nie ma czegokolwiek z wymienionych przez Ciebie rzeczy w ogóle. Niestety - takie czasy, czy coś tam, że młodzież nie potrafi się bawić, bez odrobiny chociażby alkoholu. Bo co robić, jeśli nie pić?

Jeżeli jednak takowe imprezy istnieją, chętnie bym się na taką wybrała. Organizatorem takich imprez musi być chyba mega kreatywna osoba, która zastąpi alkohol i wszelkie związane z nim sytuacje, czymś, co w dużo większym stopniu zainteresuje młodych ludzi. Jest w ogóle coś takiego?

A odnośnie tematu. Jednym z powodów, dla których człowiek "odpada" na imprezie do rana, jest na pewno właśnie alkohol. Jak ktoś się spije porządnie - nie ma raczej szans wytrzymać. Ot, taka dygresja.

A zioło się liczy?:D My swojego czasu bardzo często organizowaliśmy imprezy bez alko, ale z ziołem :D

A tak na serio - impreza bez alkoholu i innych narkotyków w małym gronie jest ciężka do zrobienia, ale możliwa, parę razy udało nam się takie coś w sumie bez zgadania jakiegoś. Uśmieliśmy się wtedy równie dobrze jak po alko czy mj. Większej imprezy nie wyobrażam sobie bez alko, a raczej tego, że 100% uczestników da radę bez.

Link to post
Światłocień

Ja nie wiem czy są fajne, bo nigdy mi rodzice nie pozwalają zostać do rana... :

Link to post
master_jedi

Nie lubię, rano ja lubię sobie pospać do 11-12, a tu nagle mnie kolega budzi kopniakiem w tyłek lub smoczym oddechem i zasuwaj o 6-7 rano 5 km do domu... Dziękuję bardzo, łóżko mi miłe.

Link to post
Hard Candy

Jak impreza jest dobra to zostaję do kiedy tylko mam możliwość. Nie mam zasady 'muszę wyjść o tej i o tej', nie lubię się w taki sposób ograniczać, no chyba że muszę ze względu na czynniki niezależne ode mnie.

Link to post
Katharos

Lubię, nie lubię. Jak impreza jest fajna to zostaję dłużej, oczywiste. Co innego gdy za nic nie może się rozkręcić, wówczas nie ma dla mnie znaczenia, że na zegarku jest np 22.

Link to post
MissTake

Wszystko zależne od tego, jaka impreza. Czasem można świetnie bawić się do 5 i nadal czuć niedosyt, a czasem bawić się do 23 i mieć dosyć towarzystwa, atmosfery itp

Link to post
  • 1 month later...

Nie jestem typem imprezowiczki. Przynajmniej teraz. Wolę posiedzieć czasami w domu czy na grillu i po północy wymknąć się do domu. Do końca pewnie bym nie wytrzymała, bo byłabym zmęczona i chciałabym spać :P Jedyna impreza, do której wytrwam do późna to sylwester ;D

Link to post
Black Haze

Dla mnie 2-3 to jest max ;p zwykle dlatego, że mam słabą głowę, jak ok 22 zacznę pić, niezależnie od tego jak dużo wypiję od razu jestem pijana, trzyma mnie faza do ok 1 w nocy, potem słabnie, pić już nie chcę i ok 2-3 łapie takiego przymuła, że chcę być już w domu :D

Link to post

Lepiej imprezę zakończyć zawczasu niźli potem nudzić się mają. Choć jeżeli jest ciekawie to może i trwać do rana. Zależy od miejsca, trunku i ludzi.

Link to post

Zdecydowanie TAK, imprezy, które naprawdę są dobre nie kończą się w połowie nocy. Lubię od czasu do czasu zabalować tak, żeby wracać do domu o 7 bądź 8.. bo to oznacza tylko jedno - było mega :) ! Zazwyczaj jednak wracam do domu ok 4-5 :)

Link to post

Nie lubię imprezować do białego rana, zawsze wychodzę tak po północy...

bynajmniej nie widzę sensu siedzenia do rana z zalanymi ludźmi co przysypiają lub wymiotują to jest ohydne... lepiej wyjść wcześniej i zapamiętać imprezę mile :)

Link to post

Zależy od czasu, miejsca, ludzi, atmosfery, samopoczucia, zmęczenia, ochoty na zabawę i wielu innych rzeczy.

Link to post
Necronomicon

Zwykle o 2-3 zaliczam konkretny zgon, więc nie wiem, czy to jest do białego rana...

Link to post

Ja z imperezy zmywam sie tak kolo 1 nad ranem czasem posiedze maksymalnie do 2, ale tak cala noc przebalowac to raczej nie w moim w stylu

Link to post

Imprezowanie do rana jest ok. Tak jak większość tutaj mówiła, że bez żadnego nawalania się, tak że nie wiadomo co się dzieje, bo tego chyba nikt nie lubi (pomimo że niektórzy się tym chwalą :roll: )

Jeszcze pytanie do dziewczyn. Mówicie, że chodzicie na imprezy potańczyć, że to wasz główny cel. Co macie na myśli? To że możecie potańczyć z jakimiś kolesiami i tak ich poznać, czy po prostu tańczenie dla samego tańca (tutaj równie dobrze, a nawet lepiej, można iść na jakieś zajęcia z tańca)?

Link to post

Generalnie zależy od typu imprezy (wesele, dyskoteka, urodziny, domówka, ognicho etc), czasu i przede wszystkim towarzystwa. Nawet jeśli impreza byłaby super, a towarzystwo nie bardzo to podejrzewam wyszedłbym szybciej niż przyszedłem. Ale jeśli i towarzystwo jest spoko i imprezka to nawet czasem impreza do rana trwa krótko :P

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • michaelowax3
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      ... a także smutna, chora i z wyrzutami sumienia, bo pewne chwile [a właściwie całe lata] na zawsze pozostaną już w czasie przeszłym niedokonanym. Prawda, mogłabym wiele złożyć po prostu na karb choroby, ale chyba jednak... nie wszystko? Hmm. W sumie największe jaja byłyby wtedy gdyby okazało się, że w tym pociągu od samego początku nie było maszynisty, a jedynie autopilot. Niezwykle zaawansowana sztuczna inteligencja...
    • Kerosine
      Zgodnie z sugestią @Gloria testowo modyfikujemy nieco zasady naszej zabawy - od tej pory wyznaczone do odpowiedzi zostają dwie osoby, a swoich następców i tematy dla nich wybiera ta z nich, która jako pierwsza udzieli odpowiedzi. Do pary @Celtowi dobieram @mw2, wątki pozostają bez zmiany 
    • Alechandro
      Cześć, a mogę prosić o pomóc? :) W internecie jest baardzo duży wybór farb "deco color", gdzie dokładnie zamawiasz i jaki rodzaj wśród wszystkich wybierasz? I czy trzeba podpalać farbę na samym końcu jak to robią malując na dworze, albo schną dość szybko? Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi
    • Gloria
      Bardzo fajnie, że masz motywację, ponieważ to od twoich chęci zależy, czy w ogóle dojdzie do spotkania. Jeżeli chodzi o pokonanie lęku, stresu przed pierwszym spotkaniem to musiałabyś temat przedyskutować z jakąś osobą Może to być bliska osoba, a może to być także osoba zupełnie nieznana, z zewnątrz (np. psycholog lub psychoterapeuta). Miałem coś podobnego. Wszystko siedzi w naszej głowie. To przez to jak my postrzegamy rzeczywistość, tak ona jest przez nas postrzegana (ma to sens? ). Jeżeli zmienisz myślenie o danej rzeczy, to wiele się zmieni. Natomiast z takiego zwykłego, ludzkiego punktu widzenia, wszystkie te obawy są po prostu ludzkie, więc przeżywanie pewnych rzeczy jest nieuniknione i należałoby to po prostu zaakceptować. Być może łatwiej przyjdzie Ci oswoić się z tą sytuacją, jeżeli wyobrazisz sobie, że jeżeli się spotkasz, to przynajmniej wykorzystasz szansę na poznanie kogoś, na nawiązanie nowej relacji. Jeżeli to się nie uda - nic się nie stanie, bo spróbowałaś. Z drugiej strony, jeżeli nie pójdziesz na to spotkanie, to tak naprawdę nie dowiesz się, czy coś z tej relacji w ogóle by było, bo po prostu nie dałaś szansy tej relacji się rozwinąć.
    • Nieprzenikniona
      Zacznę od tego, że długo jestem sama a poprzednie dwa związki plus jedna luźniejsza relacja na tyle skopaly mi tylek, fundując gorycz i rozczarowanie, że przestałam starać się o nawiązywanie relacji i utrzymanie ich. Z zaufaniem było też kiepsko przez jakis czas. Dlugo byłam sama, bo nie chciałam niczego na siłę. Niedawno nawiązałam przez portal rozmowę z pewnym facetem i mamy się spotkać, bo on z tych, co od razu chcą się spotkać i pogadać na żywo. Ja też chce, ale od czasu tamtych porażek towarzyszy mi lęk. Boję się bliskości. Sam dotyk wydaje mi się czymś obcym. Tak długo byłam sama, że przywykłam do tego i nie umiem tego zmienić. Mam stres, że on mnie zobaczy i się zniechęci jak jakaś nastolatka. Czy ktoś tak kiedyś miał? Jak to zmienić?   Chcę spróbować, bo... mam dość mojej szarej egzystencji i widzenia się tylko z babkami z roboty. Chcę się otworzyć na ludzi.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      WszyscyZginiemy
      WszyscyZginiemy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    Alechandro
    Alechandro
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    47 posts
    yiliyane
    yiliyane
    24 posts
    Gloria
    Gloria
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    932 posts
    yiliyane
    yiliyane
    758 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    693 posts
×
×
  • Create New...