Bishamoth

Niekryty krytyk

49 postów w tym temacie

Jego pierwsze filmiki były w miarę okej, ogólnie może z 2 mnie rozbawiły.

Uważam, że nie jest zbyt naturalny, a humor jest robiony chyba bardziej pod przedział wiekowy gimnazjum, takie odnoszę wrażenie, po jego tekstach. ;p

Nie przepadam za nim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja się jakoś nie zachwycam Niekrytym, w ogóle nie chwyta mnie jego humor i jego "program".

Z jutubowych rzeczy wole pooglądać Polimaty i to chyba na tyle by było.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Niekryty Krytyk? Jak to on sam mówi wydurnia się w sieci :lol:

W sumie mimo wielu niepochlebnych opinii cieszy się dużą popularnością, zapewne największą wśród gimbazy. Co tyczy się mojej opinii o gościu, to rzecz gustu. Mnie nie kręci zbytnio robienie z siebie w sieci skończonego kretyna i być takim 'cool'. Szczerze, wygląda jakby mu coś brakowało ...

Ogólnie to czasem wejdę obejrzę, jego filmik, głównie z nudów i ' a zobaczę sobie co tym razem odchrzania '.

Cóż, pewnie też mogłabym się trochę powygłupiać przed kamerą, zwłaszcza gdyby mi za to płacili.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mam bardzo mieszane uczucia.

Po pierwsze i najważniejsze, niestety nie kupuje tego. Może i ma facet poczucie humoru co się ceni ale większość pomysłów,tekstów,dowcipów etc. jak na moje oko jest kreowana na siłę, sztucznie, żeby nawet nie powiedzieć,że pod publikę. Im nowszy odcinek,tym bardziej wieje tandetą i żartami na żałośnie niskim poziomie. Owszem, czasem trafi się coś co poruszy nawet osoby,których wymagania co do żartów są bardzo wysokie ale to rzadkość. Widocznie sama się do takich kwalifikuje.

Po drugie i ostatnie podoba mi się,że potrafi tak długo wytrwać przy swoim i się samorealizować. Widać,że lubi to co robi i nie przejmuje się krytyką innych, szkoda tylko,że nawet tą konstruktywną.

Jednak to nie sprawi,że przekonam się co do Jego opornej ironii wpychanej wszędzie, nawet tam gdzie nie trzeba.Moja przygoda z Niekrytym Krytykiem skończyła się na kilku odcinkach i wątpię,żeby zaczęła od nowa nawet przy ogromnie wielkiej nudzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczerze powiedziawszy, to obejrzałem może kilka jego filmików i rzeczywiście nie były one złe. Rozśmiesza, ciekawi i ogólnie sympatyczny, stąd też ma dobrą oglądalność :wink:

Niestety nie jestem jakimś regularnym widzem tego typu filmików. Nie mam specjalnie czasu ani chęci na oglądanie takich materiałów. Czasem jedynie jak zdarzy się naprawdę sporo wolnego czasu, to z braku zajęcia odwiedzę YouTube :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Śmieszyły mnie na początku jego teksty, gdy nie było o nim jeszcze tak głośno. Teraz nabrał jakiejś dziwnej maniery i zrobił się po prostu męczący.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kiedyś lubiłam jego poczucie humoru, ale z czasem stało się niestety trochę prymitywne.

Natomiast czasem lubię sobie wrócić do kilku jego starych filmików, które bawią mnie wciąż bez znaczenia, ile razy zostały już przeze mnie obejrzane :) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zdecydowanie się mi nie podoba, chociaż zapowiadał się dobrze(Choć i tak nie przypadł mi do gustu) to teraz jest dość przeciętny i nieciekawy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja go lubiłam kiedyś, ale gościu się wypalił. I teraz jego filmiki są po prostu słabe, nie powiem 1/ileś tam, jest znośny, raz nawet pomyślałam, że wraca do formy, ale niestety nie, myliłam się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Niekryty ciągnie po prostu na własnej sławie i to od jakiegoś roku, jeśli nie dwóch. Po prostu brak mu świeżości, trzon każdego odcinka wygląda identycznie (fragment filmu, żarciki z podtekstem, dialog między dwoma krytykami). Szczerze mówiąc mam wrażenie, że te odcinki są robione totalnie od niechcenia, jako przypominajka byle sprzedaż makulatury się utrzymywała. Pomijam już regularność filmików.

I nie mam nic przeciwko temu aby ktoś zarabiał na czasie który poświęcił (czy inaczej mówiąc "sprzedawał się"). Bardzo mnie jednak boli gdy ktoś odnosząc sukces zaczyna olewać rzecz za pomocą której swój sukces wywalczył. Niekryty ma teraz wszystko: sponsorów, książki, wywiady, audycje, pewnie i spotkania. Nie ma natomiast dobrych filmików. A gdyby od samego początku podchodził do tego tak olewczo to prawdopodobnie nie miałby niczego. To jest coś o czym zapomina większość osób ze sceny YT.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Początkowo było śmiesznie, ale szybko skończyły mu się pomysły. Już od dawna nie interesuję się jego kanałem, znudziło mi się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Maciej Frączyk jest w głównej mierze pozerem prezentującym gimnazjalny humor. Jeśli chodzi o omawianie filmów, to znacznie lepsi od niego są Sfilmowani, Dem3000, Ichabod (Łukasz Stelmach), a nawet Mietczyński (choć ten ostatni nadużywa wulgaryzmów i nie zawsze się z nim zgadzam). Nie wspominając już o Dougu Walkerze (Nostalgii Criticu).

Na kanał Macieja Frączyka trafiłem przypadkowo, po obejrzeniu kazania ks. Natanka - wtedy wśród proponowanych filmów wyświetliło mi coś, co miało tytuł "Niekryty Krytyk ocenia: okultyzm", więc z ciekawości zajrzałem. Z jednej strony uznałem ten filmik za zabawny, z drugiej za pretensjonalny, z gimnazjalnym humorem i robiony przynajmniej częściowo pod publikę. Wtedy dopiero okazało się, że autor tego kanału nagrał już wcześniej inne filmiki i że stał się nawet dość popularny, i to nie dzięki filmikowi o kazaniu Natanka, tylko poprzednim materiałom. Z ciekawości obejrzałem kilka, choć nie miałem wygórowanych oczekiwań, z powodu humoru dość niskich lotów, pretensjonalności i zachowania wskazującego na sztucznie wykreowaną nadpobudliwość.

Później w Empiku przypadkowo natrafiłem na napisaną przez niego książkę, i byłem tym dość mocno zdziwiony. To koleś serio stał się na tyle popularny, żeby pisać autobiografię i jeszcze znaleźć wydawcę?

Przyznam, że jego filmik o piosence "Koko Euro Spoko" mi się spodobał, podobnie jak wstawiony tam death metalowy cover tej piosenki. Jednak ogólnie, kolesia nie uważam za interesującego, tym bardziej, że już po samych tytułach widać, że on omawia głównie pierdoły, jak filmiki internetowe i wyjątkowo durne seriale paradokumentalne, a nie pełnometrażowe filmy kinowe. Dlatego wolę wspomnianych Sfilmowanych, Dema3000, Ichaboda, Mietczyńskiego i Douga Walkera, którym znacznie bliżej jest do profesjonalnych krytyków filmowych, i którzy nie robią materiałów "pod publikę".

W każdym razie pozytywem jest to, że dzięki niemu trafiłem na kanał Douga Walkera - Nostalgii Critica, i później również na polskich internetowych krytyków filmowych.

  • + 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Moim zdaniem już dawno po prostu się wypalił. Jego żarty nie są w ogóle śmieszne, a większość z nich (nawiązująca do molestowania dzieci) jest wręcz obrzydliwa. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja podziwiam Niekrytego Krytyka, za popularność, którą nieustannie ma. Co prawda w moim odczuciu to już nie jest to samo co kiedyś, sam autor już do mnie nie przemawia, ale skoro innym to się podoba, to mi nic do tego. Tak samo jak fenomen osoby pt. Lord Kruszwil oraz Kamerzysta. Te kanały, pomysł i realizacja to majstersztyk. Fajnie jest, jak jest wypełniana pewna nisza, a Niekryty Krytyk swoimi filmami zapełnia pewną lukę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Chciałam powiedzieć, że z tą niegasnącą popularnością to trochę przesada, ale faktycznie wciąż tylko zyskuje subskrybentów. Jest starym kanałem, który totalnie nie zmienił się na przestrzeni lat i nie dostosował do tego, jak ewoluuje youtube, ale jednak wciąż ktoś tam go ogląda. 

Chociaż dla mnie jest trochę jak muzeum polskiego youtube'a, a jego nowe filmiki są totalnie nie do oglądania. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czasami wpadam na jego filmy i są one dość żałosne, zero fajnego humoru czy widocznej pracy włożonej w skrypt. Dziwiło mnie to trochę, bo pamiętam że w moich czasach gimnazjalnych, kiedy zaczynał on swoją działalność wręcz go uwielbiałem. Z ciekawości przejrzałem na szybko stare rzeczy i są one może głupkowate i dla obecnego mnie średnio ciekawe, ale były przynajmniej chwilami na serio śmieszne. Gość starał się być komikiem, a nie tylko wyśmiewaczem. Patrząc na formułę jego twórczości to nie dziwię się że nie chce się mu już wysilać, klepie to samo od lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz