Sebo

Horrory

118 postów w tym temacie

1) Martwa cisza

2) Hotel zła

3) Ostatnia zima

4) The Messengers

5) Oko

6) Lustra

7) Siedem

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem gorliwym wyznawca kiczowatego "Egzorcysty". Kocham absolutnie za wszystko i mimo wszystko.

Dalekim lukiem omijam wszelaki gore typu Pila, Hostel.

Blair Witch? Pomysl bardzo ciekawy, brawa sie naleza, ale sam film - nuuuda. W tym temacie wole nie tak dawny "Paranormal Activity".

Do tego cos hisssszpanskiego - Sierociniec plus REC

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak dla mnie najlepsze są te z 1920,1930 roku. Gabinet doktora Calighari.lub. Horrory japońskie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ostatnio oglądany horror, po którym naprawdę się bałam to [rec].
'Rec' był głupi i śmieszny zarazem. Nie było momentu w którym moje ciało drgnęło choć na chwilę. Zupełnie nie trzymał w napięciu. Fabuła prosta, banalna. Horror dla dzieci.

Natomiast do mojej listy: 'The Ring', 'Widmo' i 'Dark Water' dodaję 'Siłę strachu'.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie najstraszniejsze byly: Ring->Szosty zmysl->Inni->1408->Blair Witch.

Widzialam duzo, ale jednak w tym gatunku nie ma czegos takiego jak ukryte i nieznane perelki;x dobre filmy wychodza na wierzch, bo jest ich malo.

Klatwa pewnie straszna, ale przez caly film smialam sie z pierwszej sceny, bo glowny bohater cholernie zabawnie wypadl z okna :mrgreen: nigdy nie zapomne tego filmu, chociaz dla mnie to bardziej komedia. i to fantastycznie sparodiowana w Scary movie. Lsnienie zaczynalam pare razy, ale ksiazka mnie wsytarczajaco wystraszyla;x

Teraz te mniej straszne, ale bardzo dobre moim zdaniem: Egzorcyzmy Emily Rose, to chyba moja subiektywna ocena, ale jest. Mgla- uwielbiam, chociaz mozna ogladac bez towarzysza spokojnie. Swit Zywych trupow ktos wymienil, to jest komedia przebrana za film grozy (; na szczescie nie dalam sie nabrac i dlateg swietnie sie bawilam. Na pierwszej czesci Pily sie balam jeszcze, bardzo fajna:) reszta to powielanie schematu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ring, rec, lustra, gothika, teksańska masakra piłą mechaniczną, dom woskowych cial, na pół tak . ; D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

japońskie horrory

delikatna

sierota

martwy krzyk

droga bez powrotu 2

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dracula

The Evil Dead

Carrie

King Kong

Re Animator

Hallowen

Alien

Black Christmas

Freaks

Nosferatu, eine Symphonie des Grauens

Psycho

Night of the Living Dead

The Haunting

The Birds

Friday the 13th

Braindead

Phantasm

Dawn of the Dead

An American Werewolf in London

Scream

Jaws

The Descent

The Fly

The Phantom of the Opera

The Wolf Man

The Texas Chain Saw Massacre

Bride of Frankenstein

The Innocents

Village of the Damned

Creature from the Black Lagoon

The Shining

The Thing from Another World

A Nightmare on Elm Street

The Mummy

The Howling

28 Days Later...

Rosemary's Baby

Tenebre

Rec]

Cat People

The Fly

White Zombie

1932

The Hills Have Eyes

What Ever Happened to Baby Jane?

The Exorcist

Hellraiser

Ginger Snaps

Dr. Jekyll and Mr. Hyde

1931

The Omen

One angielskie ale najlepsze:_)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z horrorów preferuje: Gothike, Oszukac przeznaczenie, "DEmon historia...", "Egzorcyzmy Emily Rose"

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Filmweb mówi mi, iż obejrzałam 177 horrorów, ale wydaje mi się, że więcej. Niestety łączna średnia ocen, która wynosi 4,94 mówi sama za siebie. Mało było takich, które naprawdę mnie poruszyły. Mam słabość do tych azjatyckich jak Klątwa czy Krąg albo Widmo. W tamtym roku zaskoczył mnie film Obecność, naprawdę nie sądziłam, ze z tych nowych produkcji coś może okazać się dobre.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dobry horror, to taki, który będzie straszył nie tylko cichymi scenami z narastającym uderzeniem dźwięku, ale będzie wpływał na psychikę widza. Coś jak skończenie bardzo dobrego filmu, który pozostaje w głowie, lecz z negatywnym wpływem. Niewiele takich horrorów widziałem, ale w sposób jaki przedstawiłem własną wizję mogę wyróżnić: El Orfanato, Tajlandzki Shutter i np. Pierwszy Egzorcysta.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dobry horror, to taki, który będzie straszył nie tylko cichymi scenami z narastającym uderzeniem dźwięku, ale będzie wpływał na psychikę widza.

No tak, ale ten "worek" w "Grze wstępnej" robi swoje - podskakujemy na fotelu na prawdę bardzo wysoko.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nowsze horrory gdzie co chwila coś wyskakuje, jest pełno wrzasku i albo wątek paranormalny, albo bezsensowny rozlew krwi - nie są na moje nerwy. Jestem strachliwą, ciepłą bułą, która oglądając coś takiego częściej ma zamknięte niż otwarte oczy. W podstawówce, czy w gimnazjum naoglądałam się "Koszmaru z Ulicy Wiązów" i "Piły", które dobrze wspominam. Podobały mi się. Jigsaw jest nadal w kolejce cosplayów koniecznie do zrobienia. Z innych horrorów, które mimo mojej niechęci do rozrywki przy filmach z tego gatunku, można wymienić "Sierotę" i "Kronikę Opętania". Przez drugą pozycje nadal mam awersje do ciem (tak to się odmienia?).

Ulubiony horror-nie-horror to "The Faculty" (1998), czy jak polska wersja tytułu głosi "Oni". To jeden z moich ulubionych filmów w ogóle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Byłam ostatnio na Babie Jadze. Pomimo tego, że nie jestem fanką straszną tego gatunku, to mile spędziłam czas. Bardziej chyba do oglądania w kinie niż w domku

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja osobiście nie lubię slasherów(które w tym temacie przeważają), bo zwyczajnie mnie nudzą. Z tego wyłączam "Koszmar minionego lata", który może najlepszym filmem nie jest ale jakoś tak go lubię. 

Największe wrażenie zrobiły na mnie: "Lustra", "Przypadek 39", "Blair Witch Project", "Lśnienie"(chociaż ogólnie lubię ekranizacje książek Kinga) i niezapomniana "Droga śmierci".

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Pustka, brak zainteresowania ? Co robię źle ?
      Cześć wszystkim Przepraszam jeżeli to do złego tematu. Jestem w związku od półtora roku z piękną dziewczyną. Związek na odległość ( ale to da się normalnie przeżyć, mimo 250 km różnicy ). Wszystko zaczęło się od zostania jej przyjacielem ( tak wyszedłem z friendzone-u ) trwało to rok zanim jej wyznałem, że jestem w niej zakochany. W tym czasie zdążyła mi wiele o sobie powiedzieć, jak i o wszystkich jej nie udanych związkach i miłościach, o tym na jakich to dupków trafiała, zawsze przy niej byłem, poświęcałem jej mnóstwo czasu, odbierałem telefony nawet o 1 w nocy by mogła mi się wypłakać, ponieważ w czasie naszej rocznej przyjaźni była jeszcze w dwóch związkach. Byłem strasznie nieśmiałym facetem, wszystko się zmieniło w pewnym psychicznym przełomie dla mnie, ale to zupełnie inna historia. Wyznałem jej miłość i po dwóch miesiącach zgodziła się. Byłem przeszczęśliwy, mogłem jej mówić komplementy ( co dalej robię ) mogłem nazywać ją moim kotkiem, kwiatuszkiem, aniołkiem itd. super uczucie dla faceta który pragnął tej bliskości, czułości i miłości, który zawsze dostawał kosza bo był głupim nerdem i nieudacznikiem. Na początku jak to zawsze bywa wszystko jest w porządku i po jakimś czasie się zaczęło. Wpierw nic nie zauważałem bo byłem zaślepiony miłością. Wyznała mi, że nigdy nie przeżyła orgazmu, nie było to dla mnie dziwne, a nawet w pewnym sensie zrozumiałe, teraz pewnie się domyślacie co było dalej i pewnie macie trochę racji, okazałem się w jej oczach cudownym facetem, widziała moje wady, ale byłem przecież taki inteligenty( nie mądry, nie mylmy tych dwóch pojęć ), widziałem bardzo dużo, byłem dobrym słuchaczem, prawiłem komplementy, potrafiłem jej dać wspaniały orgazm, nasza seksualna znajomość nie szła tak szybko, nie wskoczyliśmy od razu do łóżka. Robiłem jej dobrze głównie moimi paluszkami  czasem ustami, tu się zaczęły pierwsze problemy. Za każdym razem jak do niej przyjechałem dawałem jej przez te kilka dni od siebie ile mogłem, podrapałem po główce, masowałem, słuchałem, rozmawiałem, pomagałem, dawałem ten orgazm, prawie zawsze sam wychodziłem z inicjatywą by było jej przy mnie dobrze, wygodnie i przyjemnie, tak jest do teraz nadal się staram tak robić ale ona już mniej, kiedy ja jej dawałem to wszystko ona nic, okej przytuliła się do mnie dała buzi ( okazało się, że mimo iż nigdy się nie całowałem, bo to mój pierwszy związek, jestem w tym niesamowity ) ale to wszystko, nie włoży ręki pod koszulkę żeby pogłaskać, nie podrapie po głowie, a tym bardziej nie wspominając już żeby dotknęła mnie w miejscu intymnym, oczywiście to nie wszystko bo jest wiele takich małych rzeczy które są przyjemne jak np całowanie po szyi ( tak facetowi też to może się podobać ) czy lekkie podgryzanie uszka. Tak było na początku, oczywiście rozmawiałem z nią o tym wiele razy, zachodzą pewne powolne zmiany, ale wciąż mam wrażenie, że ona tego nie chce, wszystko muszę jej powiedzieć, zapytać się, bo sama mnie nie dotknie, nie chcę wydawać jej rozkazów i cały czas prosić o to by mnie dotknęła, a rozmowy nie wiele dają. Na tą chwile jest trochę śmielsza, ale i tak wydaje mi się, że po tym wszystkim co dla niej robię, ona dobrze wie, że nie musi się przy mnie bać, wstydzić, ani nic z tych rzeczy jestem dla niej cały, umiem ją zrozumieć, gdzie popełniam błąd, czy ja nie zasługuję by być dobrze traktowany, cały czas mi powtarza jak to się cieszy, że mnie ma, że jestem jej ideałem, że chce być ze mną do końca życia itp, chcę to słyszeć, ale czemu ona tego nie okazuję ? Nie wiem gdzie popełniłem błąd, to też nie wszystko bo uprawiamy seks i jak zwykle słyszę, że jestem super nieziemski w łóżku, ale zadam paniom pytanie, czy facet nie może dostać gry wstępnej, czy tylko kobieta na nią zasługuję ? Za każdym razem jest tak, że robię jej tą grę wstępną, pieszczę ją delikatnie no wiecie mniej więcej jak to może wyglądać, a później ona przechodzi od razu do seksu, mnie już tak nie popieści, o tym też jej mówiłem. Czy taka jest rola faceta, poświęcać siebie, swoją przyjemność, swoje hobby, czas wolny dla kobiety, cóż to jest chyba jedyna racjonalna odpowiedź, nie moja ukochana nie zabrania mi grać w gry, oglądać anime, czytać książek, czy spotykać się z moją paczką, jestem zdruzgotany nie wiem co mam myśleć, z jednej strony jest to kobieta idealna dla mnie, z moich marzeń, ale czy to co chciałbym by mi dawał to za dużo, to są tak ogromne wymagania ? Silny ze mnie facet, wiele w życiu przeszedłem, ale w takich momentach chce mi się płakać bo nie wiem co mam ze sobą zrobić, czuję się czasem taki nie kochany, odepchnięty, bo wiem ile dla niej robię, ona mi jeszcze to uświadamia, a sam nie dostaje tego samego w zamian. Nie chcę jej zostawiać, ale też nie chcę czuć takiej pustki, ona jest blisko, ale nie pocałuje mnie w policzek, nie podrapie, wielu takich zachowań jej brakuje przynajmniej teoretycznie, nie wiem jak się powinna zachowywać kobieta w związku jestem przecież tylko głupim nic nie wartym facetem. Przepraszam za ten bezsensowny stek bzdur ale musiałem to z siebie wyrzucić, trochę mi teraz lepiej, powinienem się pogodzić z tym losem i cieszyć, że tak ładna i miła dziewczyna chce być z tak ohydnym, brzydkim i głupim debilem jak ja.  PS. Jesteśmy pełnoletni o to się nie martwcie.
    • O czym teraz myślisz?
      Pierwszy raz w życiu byłam w kościele(nie w celach turystycznych ale na mszy, czy czymś takim). Pierwszy i ostatni.
    • Witam
      Witaj Tomku na forum i baw się tu dobrze! Chciałbyś powiedzieć nam może coś więcej o sobie i swoich zainteresowaniach, czy pasjach, czy czymś takim?
    • Perfum męski
      Zależy jakie. Bo jak kupisz sobie jakieś tanie z allegro za kilka złotych to raczej nie masz co sie nastawiać na to,że coś takiego zadziała. Jest jednak wiele droższych zapchów z tej wyższej półki, które zawieraja w sobie rzeczywiste syntetyczne feromony ( ktore imitują naturalne feromony ludzkie)
    • Zaparcia
      Najlepiej jest kupić sobie błonnik ( szczeglnie jeśli nie ma możliwości dostarczenia błonnika z pożywieniem). Dobre są na przykład błonniki w suszu ( z babką). Które rozpuscza się w wodzie i pije. Wypróbowałem wiele tabeltek, ale to jedynie działanie doraźne ( wątpliwej skuteczności) 
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86070
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    Mad_Psycho_Wolf
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      58154
    • Postów
      1419748