Jump to content

Koneksje, znajomości, "plecy"...


martuśka.

Recommended Posts

O 28.11.2010 at 00:17, martuśka. napisał:

Zdarza Wam się uruchamiać znajomości by coś dostać, zdobyć, osiągnąć? Czy może liczycie tylko na siebie i jesteście uczciwi w swoich poczynaniach? No właśnie, w ogóle uważacie to za nieczyste zagranie w stosunku do rywali?

Hmm... nie, nie zdarzyło mi się. Aczkolwiek w przypadku pracy, którą chciałabym dostać, nie miałabym prawdopodobnie nic przeciwko, gdyby ktoś potwierdził moje kompetencje. Ta kwestia rozwiązuje się w przypadku opinii/referencji z poprzedniej pracy. Nie uważam, by korzystanie ze znajomości, było zjawiskiem negatywnym - jeśli posiada się odpowiednie kompetencje i praca wykonywana jest odpowiedzialnie, a pracownik zaangażowany. Co innego, gdy koneksje służą do zapewnienia sobie pracy, w której nic się nie robi...

O 28.11.2010 at 00:17, martuśka. napisał:

Czy najpierw próbujecie własnych sił a znajomości traktujecie jako ostateczność czy też zawsze pierwsze co robicie to myślicie kto mógłby Wam pomóc? Dlaczego korzystacie z takich środków? W jakich sytuacjach?

Zawsze w pierwszej kolejności próbuję własnych sił.

O 28.11.2010 at 00:17, martuśka. napisał:

A jak jest z drugiej strony? Jeśli macie możliwość to pomagacie w załatwieniu czegoś komuś?

I jeszcze trzecia strona - jak czujecie się kiedy okazuje się, że ktoś dzięki znajomościom pozbawił Was Waszej szansy na coś?

Jeśli mam taką możliwość, to dlaczego nie?  Oczywiście to nie odbywa się lekkomyślnie. Jeśli polecam kogoś jako pracownika, to muszę mieć pewność, że jest kompetentny i prawdopodobnie sobie poradzi na nowym stanowisku. 

Trzecia kwestia porusza nieco inny problem. Nie widzę nic złego w wykorzystywaniu znajomości, by np. dostać pracę, w której jest się dobrym pracownikiem. Pracodawcy również zależy na posiadaniu odpowiedzialnych, kompetentnych pracowników. Jeśli natomiast koneksje są wykorzystywane przez osoby nie mające odpowiednich kwalifikacji, zupełnie niesprawiedliwie otrzymują awans, nie znają się na swojej pracy, a pracują jedynie dzięki temu, że znają przełożonego, to nie popieram takiego zjawiska. 

Żyję w przeświadczeniu (być może naiwnym), że pracodawca i tak obiektywnie jest w stanie ocenić sytuację, a przynajmniej chciałabym by tak było. Wówczas nie czułabym się, że ktoś pozbawia mnie szansy. Pracę zawsze można zmienić, by zwiększyć swoje szanse na rozwój. Jedną z najgorszych rzeczy, jakie można zrobić jest stanie w miejscu i narzekanie na sytuację, którą można zmienić (jeśli istnieje taka możliwość). 

 

Link to post
  • 1 year later...
O 28.11.2010 at 00:35, die napisał:

W prywatnych firmach takie coś nie ma miejsca

Tak więc, praca. Aż chce się rzec, że znajomości są najważniejsze, a z pewnością się przydają jeśli chcesz się w jakimś miejscu załapać. 
Skorzystałem na tym tak w państwowej, jak i w prywatnej. Oczywiście owe kontakty pomogły głownie na etapie selekcjonowania CV. Z dalszymi etapami rekrutacji trzeba było sobie już radzić we własnym zakresie.  

Zresztą obie te firmy całkiem spory odsetek ludzi rekrutowały poprzez polecenia.
 

Link to post
WszyscyZginiemy
O 28.11.2010 at 00:17, martuśka. napisał:

Zdarza Wam się uruchamiać znajomości by coś dostać, zdobyć, osiągnąć? Czy może liczycie tylko na siebie i jesteście uczciwi w swoich poczynaniach? No właśnie, w ogóle uważacie to za nieczyste zagranie w stosunku do rywali?

Dotychczas po znajomości załatwiono mi dwie rozmowy o pracę - jedynie rozmowy. Podczas nich musiałam już zareklamować się sama. Tak też jedna była sukcesem, druga niestety w ostatniej chwili okazała się nie. :( Myślę, że nie ma nic złego w pomocy w takim stopniu, bo wówczas mimo że jesteś z polecenia to i tak musisz dać swoich kompetencji dać dowód albo o nich przekonać potencjalnego pracodawcę samodzielnie. :wink:

Nie akceptuję jednak zatrudniania osób po znajomości czy też rodziny lub innych pociotków, którzy widocznie nie nadają się w żadnym stopniu na stanowisko na którym zostali zatrudnieni i nie mają wystarczającej, wiedzy czy kompetencji do wykonywania przydzielonej im pracy. Więcej z tego kłopotu i problemów niż jakiegokolwiek pożytku. :sweatdrop:

O 28.11.2010 at 00:17, martuśka. napisał:

Jeśli macie możliwość to pomagacie w załatwieniu czegoś komuś?

Gdybym miała taką możliwość i chciała(!)pomóc komuś w ten sposób to bym to z przyjemnością to zrobiła. :D

O 28.11.2010 at 00:17, martuśka. napisał:

jak czujecie się kiedy okazuje się, że ktoś dzięki znajomościom pozbawił Was Waszej szansy na coś?

Nie zdarzyło mi się to albo po prostu nie wiedziałam, nie miałam świadomości że coś takiego miało miejsce. Tak też pewnie jest w większości sytuacji, człowiek nawet nie wie czy miał szanse i ewentualnie kto go jej "pozbawił", więc nie ma jak się tym przejąć nawet. 

Link to post

W tych czasach raczej każdy w jakiś sposób wykorzystuje to, że kogoś gdzieś zna i ułatwia sobie załatwienie różnych spraw. Uważam, że nie jest to czymś nagannym, o ile nie krzywdzimy tym innych osób, nasze działania nie są nielegalne. Mysle, że poleganie na znajomościach często może być bardzo pomocne, ponieważ nie zawsze wszystko da się załatwić samemu, zawsze wtedy możemy poznać się na sobie i na kimś, czy możemy na siebie wzajemnie liczyć. Przyznam racje też osobom piszącym nade mną, że nie zawsze znajomości mogą być pomocne, ponieważ pewne sprawy załatwi się tylko samodzielnie. W moim przypadku tak było na przykład z szukaniem pracy. Mam znajomych w mojej dziedzinie, jednak to ja sama musiałam "się zareklamowac" w CV i na rozmowie kwalifikacyjnej, aby dostać się na dane stanowisko.

Link to post
michaelowax3

Od zawsze staram się nie korzystać z takiej pomocy i sama ogarniać to co trzeba. Oczywiście jeśli nie ma wyjścia chętnie "uśmiechnę się" o przysługę. Jeśli mogę to ja również komuś mogę pomóc /coś załatwić. Nie znoszę jednak ludzi którzy myślą, że im się należy pomoc nawet jeśli w naszym mniemaniu czujemy, że mogłoby to być nadużycie a jak nie to obraza. Miałam przykład w domu mamy pielęgniarki - tak to milczenie a jak trzeba było zastrzyk czy na szybko załatwić zabieg to wiedzieli gdzie mieszkamy czy jaki numer wykręcić. Hipokryzja. 

 

Link to post
Shady-Lane90

Nigdy nie korzystałam ze znajomości w kwestii znalezienia pracy. Zawsze zdobywałam ją dzięki swojemu przygotowaniu, poświęceniu i znajomości materii, która obowiązywała na rozmowie kwalifikacyjnej oraz konkursie. Wiem, że wiele osób korzysta z tego typu ułatwień, ale to absolutnie nie dla mnie.

Inaczej ma się to jednak w kwestii np. rozwiązywania problemów, z jakimi przychodzi mi się mierzyć w pracy. Jeżeli mam z czymś problem, a moi znajomi to mądrzejsze ode mnie, prawnicze głowy, to nie wstydzę się zwrócić o pomoc/poradę w danej kwestii. Zazwyczaj jednak przedstawiam pierwotnie swój punkt widzenia i proszę o uświadomienie mnie, czy mam rację, czy też jestem w błędzie. To tyle, jeśli chodzi o korzystanie ze znajomości. 

Link to post
Markiz

Temat szukania pracy mnie nie dotyczy, ale bardzo często kiedy mam jakieś zagadnienie do rozwiązania lub szukam kogoś do zrobienia czegoś, zaczynam od otwarcia książki telefonicznej żeby się oprzeć na kimś kogo znam i uważam to nie tylko za normalne i oczywiste, ale przede wszystkim efektywniejsze.

Natomiast z drugiej strony zdarzały mi się niejednokrotnie sytuacje, kiedy ktoś ze znajomych chciał, abym kogoś zatrudnił i chociaż często starałem się jakoś z tego wywinąć nauczony doświadczeniami, to bywało, że brałem do pracy taką polecaną osobę. Na palcach jednej ręki policzę przypadki, kiedy to się kończyło dobrze bo w pozostałych przypadkach miałem z tego kłopoty.

Od kilku lat jednak obserwuję rosnące przekonanie wśród nasto-dwudziestolatków, że bez "znajomości" to nie da się niczego w życiu osiągnąć, co jest bzdurą astronomiczną. To przekonanie zazwyczaj idzie razem z niechęcią do własnego rozwijania się i wiarą, że wszystko trzeba robić jakoś na skróty :(

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Aśika
  • Popular Now

    • Shady-Lane90
      13
  • Najnowsze posty

    • Aśika
      1. Wracasz do domu z zakupów, ściągasz maseczkę i nagle okazuje się, że... połowa Twojej twarzy spod maseczki jest niewidzialna! Co robisz? 2. Gdybyś mogła wybrać jeden gatunek zwierzęcia, z którym mogłabyś się porozumiewać, jakie zwierzę by to było? 3. Pięciu ulubionych autorów książek. 4. Morze czy góry? 5. Czy masz jakiś konkretny rok swojego życia, który najlepiej wspominasz? 6. Jak oceniłabyś swój stosunek do świata? Pozytywny, negatywny, neutralny? 7. Masz nagle możliwość zmiany w sobie jednej rzeczy, może być cecha zewnętrzna, ale również i charakter. Co wybierasz? 8. Dostajesz nagle wielki zastrzyk gotówki, ale możesz go wykorzystać tylko przez rok i tylko na podróż do pięciu wybranych miejsc. Co byś wybrała? 9. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym markiem? 10. Jaki smak dżemu najbardziej lubisz?
    • Shady-Lane90
      Stan zdrowia mojego brata bardzo się pogorszył. W środę muszę odstawić go do centrum pulmonologii. Sarkoidozo, weź się wynoś :/ 
    • Shady-Lane90
      To mnie nawet nie wkurzyło, ale wręcz wkurwiło! Kolejne 2 mld na propagandową tv pis... Brak mi słów. 
    • Shady-Lane90
      Rok 2020 ma się ku końcowi (na szczęście). Rok ten już od samego początku usłany był masą negatywnych zdarzeń. Właściwie z miesiąca na miesiąc wydawać się mogło, że gorzej być już chyba nie może, po czym okazywało się, że jak najbardziej może. Pożary w Australii, eksplozja w Bejrucie, strzelanina w Wiedniu, pandemia koronawirusa na całym świecie, ale także wydarzenia takie jak wybory na Białorusi, w Polsce, trwające nadal strajki w Polsce oraz inne z reguły negatywne wydarzenia na całym świecie. Czy tylko ja mam wrażenie, że ten rok to jakieś apogeum negatywnych zdarzeń? Jak myślicie, czy możemy liczyć, że kolejny rok przyniesie zmiany na lepsze, czy wręcz przeciwnie - będzie tylko gorzej? Jakie wg Was wydarzenia w bieżącym roku zaliczyć można do zdecydowanie najgorszych? Osobiście obawiam się, że 2020 r. zrobi nam psikusa i wszystko zakończy się tak:
    • NYC
      Nigdy nie brałam udziału w trójkącie i nie zamierzam. Czułabym, że zdradzam partnera i on mnie także. Uważam, że seks jest tak intymna sprawa, że nikt inny poza partnerem nie powinien tego oglądać ani dodatkowo w stosunku uczestniczyć. Poza tym taki stosunek byłby trochę homoseksualny, bo gdyby w seksie oprócz partnera uczestniczyłby kobieta, to także uprawiała bym stosunek z nią, a gdyby był tam facet, to mój partner odbyłby coś na kształt stosunku homoseksualnego. Pomijając to, że czułabym się w trójkącie źle, nie mam też pociągu do osób tej samej płci. Podejrzewam też, że gdybym miała faceta heteroseksualnego (bo mógłby by też być bi), to on też nie chciałby przespać się dodatkowo z facetem. 
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Aston Wilydź mnie zmiażdżyło xD 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Sis, dziś na Discovery Chanell o 21 będzie film dokumentalny o wypadku PKSu pod Gdańskiem w 1994 roku. Jedną z ocalałych osób z tego wypadku i uczestniczką tego programu będzie sąsiadka mojej ciotki, pani Sabina. W 2008 roku ją poznałem osobiście.
      Polecam ten odcinek jak i całą serię "Największe polskie katastrofy".
      · 4 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Zapewne znasz sprawę zbiorowego samobójstwa w Jonestown (chociaż ja nazwałabym to zaplanowanym masowym zabójstwem). Nie wiem czy miałeś okazję słuchać taśmy z ostatnich minut sprzed całej tej katastrofy, więc podsyłam. Mrozi krew w żyłach, ale wiem, że jako fan spraw kryminalnych, powinieneś to przesłuchać. 
       
      · 13 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Pacz co dla Ciebie mam  
      https://www.youtube.com/channel/UCynFZm_tin-9SgtaupR6TIA
      https://www.youtube.com/channel/UC3FBrY3U9fQslzrGxq1jqhQ
      · 2 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      17
    2. 2
      Aśika
      Aśika
      9
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      7
    4. 4
      WszyscyZginiemy
      WszyscyZginiemy
      7
    5. 5
      NYC
      NYC
      6
  • Top użytkownicy (7 dni)

    holdem
    holdem
    67 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    45 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    39 posts
    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    NYC
    NYC
    27 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    21 posts
    Vertigos
    Vertigos
    19 posts
    Markiz
    Markiz
    19 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    15 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    241 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    225 posts
    Kerosine
    Kerosine
    147 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1021 posts
    yiliyane
    yiliyane
    822 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    787 posts
×
×
  • Create New...