• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

alina

kobieta za kółkiem <!>

Recommended Posts

Ja mam prawko od roku. Zdałam je za pierwszym razem^^ Jak postanowiłam zrobić sobie prawko, to myślałam że się do tego nie nadaję, że będę takim typowym niedzielnym kierowcą. Ale okazało się że dobrze radzę sobie za kierownicą i bardzo lubię jeździć. To nie jest reguła, że kobieta jest złym kierowcą. Ale często tak jest. Ale myślę że to wynika z braku pewności siebie i braku doświadczenia. Zazwyczaj kobiety jeżdżą rzadziej od mężczyzn, przez co nie są przyzwyczajone do parkowania w zatłoczonych miejscach itp. A jeżdżąc rzadziej, mają mniejszą wiarę w swoje możliwości niż mężczyźni. Czasami jest też tak, że w momencie, kiedy kobieta ma stłuczkę, traci wiarę w siebie, górę biorą złe wspomnienia i automatycznie gorzej już jeździ, bo wsiadając do samochodu nogi jej się ze strachu trzęsą. To akurat piszę na przykładzie mojej mamy, która była bardzo dobrym kierowcą, dopóki nie miała stłuczki. Wypadek nie był spowodowany przez nią, nie ona była winna wydarzeniu, ale mimo to, od tamtej pory boi się jeździć, a z nerwów robi głupie błędy za kierownicą, które wcześniej jej się nie zdarzały.

Share this post


Link to post

Niektóre kobiety specjalnie robią z siebie ofiary za kółkiem, po to aby ich partnerzy mogli się szczycić tym, że są lepszymi kierowcami. Lub robią tak po to, aby mogły wygodnie ułożyć się w fotelu i mieć za darmo prywatnego szofera. Jeszcze inne są naprawdę jak łamagi i w ogóle nie udają. Myślę, że ten stereotyp tak się zakotwiczył, ponieważ motoryzacja, to (podobno) tzw. męska dziedzina i np. mi, takie postrzeganie przez mężczyzn, wcale nie przeszkadza. Niech sobie wszelkie dziwne sytuacje na drodze, przypisują kobietom - nawet jest to zabawne.

Sama prawo jazdy posiadam już dosyć długo, na szczęście bezkolizyjnie, jednak wszelkie swoje pomyłki określam mianem "baby za kierownicą" i, jakby nie było, to sama prawda.

Share this post


Link to post

Nigdy mi nie przeszkadzały kobiety prowadzące samochody, nie wszystkie kobiety jeżdżą dobrze podobnie jak mężczyźni. Znam przypadki, gdzie kobiety prowadzą samochody ciężarowe i maszyny rolnicze. Jest jedna zasadnicza różnica kto prowadzi samochód, wiem to z własnego doświadczenia. Kobiety są ostrożne i mało pewne siebie, natomiast z facetami jest na odwrót. Nie mówię tu o wszystkich czasami zdarzają się też i odosobnione i wyjątkowe przypadki.

Share this post


Link to post
Nigdy mi nie przeszkadzały kobiety prowadzące samochody, nie wszystkie kobiety jeżdżą dobrze podobnie jak mężczyźni. Znam przypadki, gdzie kobiety prowadzą samochody ciężarowe i maszyny rolnicze. Jest jedna zasadnicza różnica kto prowadzi samochód, wiem to z własnego doświadczenia. Kobiety są ostrożne i mało pewne siebie, natomiast z facetami jest na odwrót. Nie mówię tu o wszystkich czasami zdarzają się też i odosobnione i wyjątkowe przypadki.

mądry i ogarniety facet :) grunt to równowaga

Share this post


Link to post

Nigdy nie czułem się do końca zrelaksowany jeżdżąc z kobietami za kółkiem, wyraźnie zdecydowanej większości brakowało tej pewności a jednocześnie "luzu" w jeździe, często były zaaferowane i albo zbyt mocno skupione na jednej czynności albo właśnie zbyt 'roztrzepane".

Jest też kilka małych irytujących mnie szczegółów, które charakteryzują jazdę większości pań, np. dojeżdżanie do skrzyżowania i hamowanie w ostatnim momencie, chociaż czerwone światło widać już z daleka albo pokonywanie zakrętów z wciśniętym sprzęgłem, by potem ruszyć z charakterystycznym szarpnięciem.

Share this post


Link to post

Nie mam nic do kobiet za kółkiem, może i mają gorszą orientację przestrzenną (potwierdzone naukowo), co przekłada się na większe problemy z parkowaniem czy odnalezienie w obcym mieście, ale za to jeżdżą z reguły wolniej, ostrożniej, bardziej odpowiedzialnie. Lepszy taki użytkownik ruchu drogowego niż mentalny dres mający się za mistrza kierownicy i wnioskujący, że skoro ma 220 na liczniku to tyle trzeba posuwać gdziekolwiek bo w końcu tyle fabryka dała.

Share this post


Link to post

Nie mam nic przeciwko. Ba! Wręcz wole takich kierowców, niż tych niedojrzałych, którzy dają tyle ile fabryka dała.

Share this post


Link to post

Chyba od zawsze spotykam się z opinią, ze "baba za kierownicą to zło". Jakże jest to krzywdzące w stosunku do kobiet, które bardzo często jeżdżą zdecydowanie lepiej od mężczyzn.

Nie będę tu jednak bronić żadnej płci. W dużej mierze chodzi o talent, dynamiczność, praktykę i odwagę za kierownicą. Ale przede wszystkim - myślenie i kulturę jazdy. 

Tak więc - z jednej strony mamy świetnych kierowców obu płci, z drugiej zaś mamy także naprawdę beznadziejnych kierowców - również obu płci. Nie każdy się bowiem do tego nadaje. Niezależnie od tego, czy urodził się kobietą, czy mężczyzną. 

  • + 1

Share this post


Link to post
2 godziny temu, Shady-Lane90 napisał:

Chyba od zawsze spotykam się z opinią, ze "baba za kierownicą to zło". Jakże jest to krzywdzące w stosunku do kobiet, które bardzo często jeżdżą zdecydowanie lepiej od mężczyzn.

Jest postęp w tej dziedzinie, przynajmniej w moim mieście - łódzkie MPK zorganizowało jakiś czas temu akcję mającą na celu m. in. zapewne właśnie przełamanie stereotypu i zachęcenie kobiet do zgłaszania się na kierowców autobusów oraz motornicze tramwajów [mnie samą kierujący tym ostatnim pan na krańcówce namawiał swego czasu do wysłania CV gdy czekałam na odjazd przy powrocie z pracy]. Skutkiem tego chwilami mam wrażenie, że co druga osoba za kółkiem / pulpitem sterowniczym pojazdu komunikacji publicznej to babeczka :D 

#łódźnietakazła #kochamswojemiasto

  • + 1

Share this post


Link to post

@Kerosine i bardzo dobrze. Ja również, mieszkając w Toruniu, spotykałam się z Paniami motorniczymi i Paniami, które zasiadały za "sterami" autobusów. Bardzo sympatyczne babeczki, które świetnie radziły (i zapewne do tej pory radzą) sobie na drodze. 

Share this post


Link to post

Mam prawo jazdy już jakieś 4 lata. Mam samochód ale cholernie boję się jeździć autem pomimo, że zdaniem innych umiem. Spotkał się ktoś z czymś podobnym? 

Chciałabym się przełamać i zacząć jeździć ale... boję się. 

Share this post


Link to post
26 minut temu, Bloody. napisał:

Spotkał się ktoś z czymś podobnym? 

Moja sąsiadka zdała prawko 7 lat temu i od egzaminu chyba ani razu nie usiadła za fajerą. Też ze strachu. Bywa :)

Share this post


Link to post
28 minut temu, Bloody. napisał:

Spotkał się ktoś z czymś podobnym? 

 

1 minutę temu, Kalafior_Grozy napisał:

Moja sąsiadka zdała prawko 7 lat temu i od egzaminu chyba ani razu nie usiadła za fajerą.

Moi mili. Moja mama nie siedziała za kółkiem .... 20 lat! Teraz jednak śmiga. Chociaż wyręcza się mną. 

Share this post


Link to post

@Bloody. Tak, też tak miałem na samym początku. Po prostu musisz się pogodzić z tym stanem, w którym będzie Ci towarzyszyć strach czy lęk. Po pewnym czasie to samo przejdzie i jazda będzie naturalna. Najgorsze są początku, potem to już wchodzi w krew i jeździ się znacznie pewniej.

Share this post


Link to post

@Gloria Przełamałam się ostatnio i rano pojechałam do kuzynki na kawę. Wprawdzie to tylko z 3 skrzyżowania ale sam fakt. :D 

Zauważyłam, że uczucie strachu towarzyszy mi tylko do momentu wejścia do samochodu na miejsce kierowcy. Później włącza mi się instynkt przetrwania. :D

  • + 1

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Kalafior_Grozy
    • yiliyane
    • gressip
    • Szymonnn
    • eugenia swiech
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Posts

  • Recent Status Updates