Aska123

"Pierwsza miłośc" - jakie wspomnienia

38 postów w tym temacie

Jest Wam ta osoba obojętna? Czy czujecie do niej jaką dziwną wieź? A może czasem 'coś' w Was odżywa? A może po prostu nawet nie możecie na nią spojrzeć?

Nie widziałem jej ponad dwa lata. Nie jest mi obojętna, choć od lat ie zamieniliśmy ani słowa. Czasem czuję jakiś żal, tęsknotę za tą osobą, takie chwile załamania.

To samo. Załamanie, wściekłość. :ble:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mam bardzo miłe wspomnienia, ale nie spotkamy się już, to od nas niezależne.. Mój pierwszy związek trwał najdłużej z dotychczasowych, wiele się nauczyłam nie tylko o byciu w związku, ale też o przyjaźni.

To taka bajeczka bez happy endu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja pierwsza miłość? 3 gimnazjum. On ten sam wiek, ja ten sam. Różne szkoły, te same zainteresowania. On uczył mnie jak pokonać nieśmiałość,a ja go jak trochę przystopować ze śmiałością. Idealna para. Prawie pół roku razem,ale cóż... stwierdziliśmy,że czas się rozstać. Ja płakałam, nie wiem czy on też... ale co się okazuję?. Moja pierwsza miłość nadal czuję do mnie miętkę. Hmmm... genialnie!. Nadal coś do niego czuję... bo wiem ,że zależało mi na nim. To była pierwsza miłość- tęsknie za nią...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zauroczenia - pierwsze w przedszkolu , odwzajemnione !! . Adrian miał na imię - najprzystojniejszy z całej grupy starszaków :D Dziś jest wysokim blondynem i niebieskimi oczami , kochający sport , niezwkle sympatyczny , mamy ze sobą kontakt przez neta tylko .

Potem było jeszcze takich dwóch :) ( podstawówka , gimnazjum )

pierwsza miłośc - liceum , zdecydowanie

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałam wtedy 11 lat. Po raz pierwszy oszalałam na punkcie mojego kolegi z klasy. Mimo to, czułam, że nie mam u niego szans, więc przez jakieś 4 lata wzdychałam do niego potajemnie. W trzeciej gimnazjum zwrócił na mnie uwagę, pisaliśmy ze sobą, spotykaliśmy się, ogólnie, byliśmy parą, a ja myślałam, że to facet do końca życia: w końcu przecież czekałam na niego przez tyle czasu, więc wydawało mi się, że to taka wielka miłość. Skończyło się na tym, że zdradził mnie na imprezie z koleżanką z klasy, na moich oczach. W sumie, nawet nie rozpaczałam, bo wydawało mi się to żałosne i widocznie jakoś uznałam, że za draniem nie ma co płakać. Teraz po tak długim czasie nie mamy ze sobą praktycznie żadnego kontaktu, choć zdarza się, że piszemy ze sobą dwa razy do roku. I przyznam, ze mało kto rozumie mnei tak, jak on, więc narodziło się swego rodzaju porozumienie, może nawet przyjaźń? Na tamte czasy spoglądam trochę z zażenowaniem, trochę z uśmiechem, na pewno sentyment jakiś jest. :O

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oczywiście, że była w gimnazjum. Pierwsza klasa. Przeszło. Widujemy się i nic. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mówimy o szczenięcym zauroczeniu czy pierwszej miłości ?? Dość duża różnica między tymi dwoma. Jeśli chodzi o zauroczenie, te dziewczyny traktuję jako znajome, może 2 jako przyjaciółki, z żądną nie jestem pokłócony.

Moja pierwsza prawdziwa miłość trwa teraz, przez długi czas i mam nadzieję, że będzie trwała jeszcze dłużej. :roll: <3M

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie widzieliśmy się kilka miesięcy. Czasem łapie się na tym, że mimowolnie myśle o nim, ale bez żadnych uczuć, bez sentymentu, bez niczego. Mam wspomnienia, których nikt mi nie zabierze, ale to tylko i wyłącznie przeszłość.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

całkiem miło wspominam. byliśmy przyjaciółmi, wiele razem przeszliśmy. on bardzo się zmienił, dzisiaj już nie rozmawiamy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo miłe wspomnienia. Pierwsza i najdłuższa. Ale czy zauroczenie 5-cio letnich dzieci można nazwać miłością? Może nie. Ale coś, co trwało do 14. roku życia już chyba tak :) Dzisiaj miło to wspominamy, wiele miłych chwil, jesteśmy przyjaciółmi i singlami.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A co to właściwie jest "pierwsza miłość? Pierwszy chłopak, którego myślałam że kocham? Miałam wtedy 13 lat i bałam się nawet zagadać, a on nie wiedział pewnie o moim istnieniu? Pierwszy któremu powiedziałam, że kocham? Miałam 14 lat i tylko się ośmieszyłam, ale nie była to miłość. Pierwszy z którym chodziłam? Też nie, bo chodziliśmy miesiąc i to nie była miłość, nawet ani razu sobie nie powiedzieliśmy "kocham cię". Chłopak, z którym straciłam dziewictwo? Też to nie była miłość.

Może pierwszy, którego naprawdę kochałam? Ale to też dość nietypowe jak na "pierwszą miłość", bo miałam już wtedy 20 lat, nie byłam dziewicą, miałam dziecko no i wcześniej już paru chłopakom zdążyłam wyznać miłość (co wynikało z tego, że w gimnazjum czy liceum nie znałam znaczenia słowa "miłość"). Z kolei ja dla niego byłam na 100% pierwszą miłością, bo byłam pierwszą kobietą z którą się całował, pierwszą której wyznał miłość, pierwszą z którą był (i to ponad 2 lata), pierwszą z którą uprawiał seks i pierwszą którą kochał. To jest prawdziwa pierwsza miłość. Ja pierwszej miłości w tym znaczeniu nie przeżyłam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz