Audrey.

Książki które chcielibyście przeczytać.

Recommended Posts

large_farba_znaczy_krew_RGB.jpg

Jak można się zapewne przynajmniej częściowo domyślić po okładce i - ewentualnie - tytule, książka przybliżająca tyleż kontrowersyjne, co hermetyczne i osnute mgiełką tajemnicy środowisko myśliwych. Napisana przez człowieka pochodzącego z rodziny o wielopokoleniowej tradycji łowieckiej i który sam przez kilkadziesiąt lat brał czynny udział w polowaniach bezlitośnie obnaża hipokryzję wszystkich uprawiających ten krwawy sport, demaskuje ich kłamstwa (na czele z tym, że zawód myśliwego po prostu musi istnieć, aby mogła zostać zachowana równowaga ekologiczna w przyrodzie) i sprawia, że zamiast wydawać nam się, iż rozumiemy, że zabijanie zwierząt dla rozrywki jest złe zaczynamy to rozumieć naprawdę. Przeczytanie fragmentu na stronie "Polityki" jedynie upewnia mnie, że to potencjalnie jedna z najmocniejszych pozycji w moim życiu.

Share this post


Link to post
22 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

książka przybliżająca tyleż kontrowersyjne, co hermetyczne i osnute mgiełką tajemnicy środowisko myśliwych

Prawdę mówiąc, ta książka obnaża jedynie tego człowieka. Mówi o tym, co sam robił jako myśliwy, a nie są to praktyki stosowane przez każdego. Taka troszkę propaganda ;) 

Również chciałabym przeczytać tę książkę w całości, bo miałam do czynienia tylko z fragmentami (dodaję, żeby nie offić aż tak). Ale niestety obawiam się, że nie wytrzymam do końca, ze złości na tą osobę i na to, że zamiast wziąć swoje przewinienia na siebie osobiście, próbuje oczernić całą "populację" myśliwych.

Share this post


Link to post
O 6.04.2018 at 20:06, Absurdalny Widelec napisał:

Prawdę mówiąc, ta książka obnaża jedynie tego człowieka. Mówi o tym, co sam robił jako myśliwy, a nie są to praktyki stosowane przez każdego. Taka troszkę propaganda ;)

 

O 6.04.2018 at 20:06, Absurdalny Widelec napisał:

(...) niestety obawiam się, że nie wytrzymam do końca, ze złości na tą osobę i na to, że zamiast wziąć swoje przewinienia na siebie osobiście, próbuje oczernić całą "populację" myśliwych.

Rozumiem, że nie potępiasz myślistwa i uznajesz jego istnienie za uzasadnione choćby tylko z powodu chęci / konieczności niedopuszczenia do nadmiernego wzrostu populacji jeleni czy dzików? Jak dla mnie właśnie to stanowi główny walor tej książki - udowadnia ponoć, że wcale tak nie jest, a myśliwi posługując się przytoczonym argumentem "zapominają" zarazem wspomnieć o tym, iż sami przyczyniają się w dużym stopniu do zaburzenia równowagi ekologicznej np. celowym tuczeniem loch, przez co dojrzewają one wcześniej i mają więcej młodych w miocie (zgoda, zapewne rzeczywiście nie wszyscy tak robią, ale jednak niepokojąco duży / po prostu wystarczający odsetek). Autor twierdzi również, że spośród znanych mu łowców prywatnie ani jeden nie motywował uprawiania swej profesji z jakichkolwiek wyższych pobudek - jest to wersja przeznaczona jedynie dla opinii publicznej. Szkoda by było, gdyby miało się okazać, że odpowiedź na to najważniejsze w sumie pytanie "czy uprawianie myślistwa jest rzeczywiście potrzebne?" została uzyskana, że tak to ujmę, nie do końca naukowymi i obiektywnymi metodami... jednak dzięki za zwrócenie uwagi na ten aspekt, będę go mieć na uwadze podczas lektury =)

Jeśli mogę spytać, skąd wzięłaś swoje fragmenty? Ja dysponuję tylko tym od "Polityki", ale może po prostu słabo szukałam (pewnie dlatego, że tak naprawdę planuję po prostu zamówić tę książkę może nawet jeszcze dziś).

Btw, poza "Farbą..." tę samą tematykę porusza jeszcze "Polowaneczko" - również na mojej czytelniczej wishliście.

Share this post


Link to post
23 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

udowadnia ponoć, że wcale tak nie jest

No ale w tym celu lepiej poczytać sobie badania, niż książkę napisaną przez jedną osobą, o której on mówi, że jest prawdziwa.

23 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

Autor twierdzi również, że spośród znanych mu łowców prywatnie ani jeden nie motywował uprawiania swej profesji z jakichkolwiek wyższych pobudek

Spośród myśliwych znanych mi osobiście zdania są podzielone. Dlatego nie uważam tej książki za wartościową, bo zawiera tylko słowa kogoś, kto chce, żeby mu uwierzono. Metoda na "widziałem, słyszałem" słusznie nie jest taką, na którą powinno się powoływać ;) 

23 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

Szkoda by było, gdyby miało się okazać, że odpowiedź na to najważniejsze w sumie pytanie "czy uprawianie myślistwa jest rzeczywiście potrzebne?" została uzyskana, że tak to ujmę, nie do końca naukowymi i obiektywnymi metodami.

Zabierając się za nienaukową książkę ciężko liczyć na naukowe metody ;) 

23 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

Jeśli mogę spytać, skąd wzięłaś swoje fragmenty? Ja dysponuję tylko tym od "Polityki", ale może po prostu słabo szukałam

Od koleżanki, z którą planowałyśmy robić projekt badawczy na temat właśnie myślistwa. 

Nie zniechęcam bynajmniej do czytania książki, dobrze mieć punkt widzenia różnych ludzi. Chciałam tylko uwrażliwić na przesiew czytanych informacji.

Share this post


Link to post
O 8.04.2018 at 20:31, Absurdalny Widelec napisał:

No ale w tym celu lepiej poczytać sobie badania, niż książkę napisaną przez jedną osobą, o której on mówi, że jest prawdziwa.

Tak, masz rację - takie już jednak moje skrzywienie, że każe mi książki tego typu odruchowo stawiać na równi z fachowymi opracowaniami i w jednej (koniecznie) pozycji szukać ostatecznej odpowiedzi na wszystkie pytania =)

O 8.04.2018 at 20:31, Absurdalny Widelec napisał:

Nie zniechęcam bynajmniej do czytania książki, dobrze mieć punkt widzenia różnych ludzi. Chciałam tylko uwrażliwić na przesiew czytanych informacji.

Nie zniechęciłaś, a cel uwrażliwienia możesz uznać za osiągnięty =) Tak się składa, że zamówiłam tę książkę w niedzielę - wczoraj odebrałam paczkę, a dziś rozpakowałam ją i przejrzałam pobieżnie kilka stron z początkowych rozdziałów. Całkiem prawdopodobne, że zamiast na wątek myśliwski większą uwagę zwracać będę mimo wszystko na wnętrze głównego bohatera i jego przemiany, książka rzeczywiście sprawia wrażenie bardzo osobistej, a sama postać autora niezwykle ciekawej.

***

Tak więc "Farba..." najdalej za kilka dni zmieni status z chcę przeczytać na czytam, a tymczasem jej miejsce zajmuje kolejna pozycja: "Kozioł ofiarny" francuskiego historyka i antropologa filozoficznego René Girarda. W tej równie kontrowersyjnej, co bardzo ciekawej z racji podejmowanego zagadnienia książce autor stawia tezę, że podwaliną wspólnej tożsamości każdej silnie związanej ze sobą grupy jest właśnie tytułowy kozioł: u chrześcijan Chrystus, dla faszystów Żydzi, dla szkolnej kliki zaś to jedno małe dziwadło w okularach, nie zainteresowane My Little Pony itp. (zwłaszcza ostatni przykład użyty rzecz jasna nie przez niego samego, tylko osóbkę o której poniżej, a której wypowiedź pozwoliłam sobie wykorzystać - niemniej wiadomo, o jaki chodzi mechanizm).

O książce przeczytałam na fenomenalnym blogu Galantej Lali, ikony polskiego ruchu Body Positivity, który - choć walczy o szacunek i akceptację dla wszystkich rozmiarów i rodzajów ciał - kojarzony jest w pierwszej kolejności z działaniami na rzecz zmiany wizerunku oraz traktowania w społeczeństwie ludzi z nadwagą i otyłych. Kto zaś był (zwłaszcza w dzieciństwie) lub jest gruby obecnie, ten wie: o ile wspomniane społeczeństwo tak naprawdę dawno już przetrawiło odmienność koloru skóry / orientacji seksualnej / wyznania / uznało równość płci, o tyle wciąż niestety istnieją głęboko marginalizowane i dyskryminowane za pełną aprobatą ogółu grupy "innych", których wysiłki o uzyskanie prawa do równego traktowania podejmowane są dopiero teraz (lub które, co najsmutniejsze, nie zostały jeszcze podjęte w ogóle).

Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa pouczająca lub przynajmniej warta refleksji lektura dla niejednej osoby, nawet jeśli z poglądami autora zgadza się jedynie częściowo bądź neguje je całkowicie.

Share this post


Link to post

1199888169_okl_gage_500.jpg


1263999749_kolor_i_znaczenie.jpg

Wyobrażam sobie, ile bezcennej wiedzy (i ile pięknych ilustracji) muszą w sobie zawierać, niestety - nakład obu jest już wyczerpany, a jedyna książka, jaką posiadam w swojej biblioteczce poświęcona stricte kolorowi to bardziej zaproszenie do zgłębiania tematu niż wyczerpujące kompendium. No cóż, może uda mi się przynajmniej jedną z nich upolować w antykwariacie lub znaleźć dlań jakiś substytut ("Historia koloru w dziejach malarstwa europejskiego" Rzepińskiej? też wyprzedana)...

Share this post


Link to post

Tym razem trochę nietypowo, bo o książkach, które chciałabym wprawdzie - i to bardzo! - przeczytać i ucieszyć oko zawartymi w nich ilustracjami, ale... nie jestem pewna czy w ogóle zostały napisane i wydane (przynajmniej na polskim rynku).

Pierwsza z nich to komplementarna (czyli poświęcona demonom) wersja tego oto albumu:

i-anioly.jpg

Absolutnie przepięknie (z okładką rozkładającą się na podobieństwo tryptyku wzdłuż widocznej na środku podwójnej złotej linii) wydana i zachwycająca reprodukcjami książka, naprawdę szkoda, że tylko w wersji poprawnej religijnie. Co prawda posiadam w swojej biblioteczce pozycje zawierające nawet całkiem liczne przedstawienia demonów i Szatana w sztuce, ale są one dosyć rozproszone w całej ich treści - brakuje mi opracowania z jednej strony zbierającego je wszystkie w całość i poświęconego wyłącznie temu zagadnieniu, a z drugiej po prostu typowo albumowego.

Druga pozycja natomiast to ogólnie swoista "Księga Ciemności" - kompendium przedstawiające różne rodzaje i koncepcje mroku w kulturze, historii, religii itp. W jednej całości przybliżające m. in. gotyk (muzyczny, modowy, literacki...), ciemną stronę przyrody (motyw czaszki jest spoko, o ile jest to czaszka z rogami) i mroczny surrealizm, ale także łagodniejszą wersję tych klimatów związaną np. z nocnym niebem i astronomią. Kochałabym ♥

Share this post


Link to post

"Twin Peaks. Last Dossier". Chcę przeczytać, ale do tej pory znaleźć tylko w języku angielskim.

Share this post


Link to post

Jest sporo książek z serii Star Wars, które chciałabym przeczytać, ale albo nie ma polskiego tłumaczenia, albo książki jeszcze w ogóle się nie ukazały (dwie ostatnie).

  • Timothy Zahn - Thrawn i Thrawn: Alliances
  • Beth Revis - Rebel Rising
  • Claudia Gray - Leia, Princess of Alderaan
  • Emily Kate Johnston - Queen's Shadow 
  • Claudia Gray - Master and Apprentice

Oprócz tego chcę dokończyć czytanie sagi Wiedźmina i dokupić całą masę książek Brandona Sandersona.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 replies
  • Posts

    • michaelowax3
      O czym teraz myślisz?
      Ludzie właśnie tacy są. Dopóki świetnie im się układa nie potrzebują nikogo a gdy tylko wali im się porządek przypominają sobie nagle i oczekują wsparcia.  Można liczyć tylko na siebie. 
    • Kerosine
      Opisz siebie jednym słowem!
      Ruina Wyłącznie do utylizacji.
    • natiii95
      Cześć - anonimowa krótka ankieta POMOCY
      Poniżej zamieszczam ponownie link do ankiety (działa): https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfPbLCEi1N3wcekFnSVfzbo0aQzdl8PiNKXuVaFq_AzriBiWw/viewform?usp=sf_link Będę wdzięczna za poświęcenie kilku minut na wypełnienie ankiety pozdrawiam
    • yiliyane
      Pomożecie mi?
      Takie huśtawki nastrojów, o których piszesz prawdopodobnie wynikają z burzy hormonów. Takie są uroki dojrzewania. Jednych dopada to w większym stopniu, innych w mniejszym. Zastanów się na spokojnie co czujesz do tego chłopaka. Czy jednak skłaniasz się ku temu, że mu nie ufasz, czy jednak sądzisz, że jest on jedną z nielicznych osób, które Cię w pełni akceptują? Nie sądzę, żeby przy takich huśtawkach nastrojów związek był dobrym pomysłem (musisz mieć też na uwadze jego uczucia), ale może z
    • 空白愛
      Nieodwzajemniona miłość?
      Witam wszystkich, którzy to czytają. Piszę to, ponieważ uważam, że nie jestem w stanie myśleć już trzeźwo, a nie mam osoby, która mogłaby mi z tym pomóc. Jestem 19-letnim chłopakiem, który niedługo zacznie studia. Około półtora miesiąca temu zakochałem się w swojej znajomej, przez pierwszy tydzień nie byłem świadomy swoich uczuć, ale powoli zaczęło do mnie docierać co do niej czuję. Zacząłem sobie wyobrażać nas razem, po paru dniach od uświadomienia sobie co do niej czuję zacząłem myśleć „P