Dochna

odporność

134 postów w tym temacie

Wspomagacie jakoś odporność w okresie jesienno-zimowym? jeśli tak to w jaki sposób?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmmm zażywam Rutinoscorbin, czosnek w tabletkach i zestaw witaminowy. Tylko coś nie działa, bo już mnie złapało małe choróbsko:PP

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj tak, suplementów diety na odporność jest naprawdę dużo ;) ale żeby wzmocnić odporność na jesień to trzeba zacząć pod koniec wiosny/początek lata bo to wymaga trochę czasu, tak od razu to to nie zadziała..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oprócz spożywania zwiększonej ilości warzyw i owoców, to zaopatrzyłam się dodatkowo w tran.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Więcej wychodzę na świeże powietrze, wietrze pokój, urozmaiciłam bardziej dietę, ubieram się stosownie do pogody, staram się nie "przegrzewać" - tyle. Nie biorę nic dodatkowo i trzymam się bardzo dobrze:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Owoce, warzywa.

Suplementów diety nie stosuję. Może kupię tran, co zimy go stosuję.

I ubieram się ciepło bo jestem zmarzluchem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dużo świeżej papryki, jak nigdzie nie wychodzę np. w piątek wieczorem to zdarza się posiekany czosnek na pieczywo z masłem. A z tabletek to jak mam pierwsze dreszcze to 4 rutinoscorbiny naraz.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja na razie nic w tym kierunku nie robię;) ani domowymi sposobami sie nie zabezpieczam ani farmakologicznymi. ;) jesli zaś przychodzi taka koniecznosc, to sięgam po jakis suplelemncik, albo jak juz jest naprawde za późno, to tylko antybiotyki pomagaja;/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja akurat tranu nie przełknę, nawet nie próbuję, bo już od zapachu mam odruch wymiotny, jem owoce, warzywa, często wietrzę mieszkanie, chodzę na spacery, odpowiednio się ubieram, no i mam czosnek, cytrynę i miód ;) ale w tym sezonie to mi jakoś nie wystarcza, stąd moje pytanie... myślę o jakimś sprawdzonym suplemencie, ale właśnie tyle tego, ze aż mam mętlik w głowie :roll:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ja akurat tranu nie przełknę, nawet nie próbuję, bo już od zapachu mam odruch wymiotny, jem owoce, warzywa, często wietrzę mieszkanie, chodzę na spacery, odpowiednio się ubieram, no i mam czosnek, cytrynę i miód ;) ale w tym sezonie to mi jakoś nie wystarcza, stąd moje pytanie... myślę o jakimś sprawdzonym suplemencie, ale właśnie tyle tego, ze aż mam mętlik w głowie :roll:

Ja ostatnio jak byłam w aptece (po antybiotyk na gardło;/) natknelam sie na nieduża reklamy kilku suplementów diety. Zapytałam o dwa farmaceutki tak z ciekawości i ona wśród wielu, które były dostępnę zaproponowała rutinoscorbin i immunactiv ;) nie pytałam o cenę ani jednego, ani drugiego, gdyż nie miałam zamiaru kupować ich, ale zapytac zawsze warto;)

Idz do apteki i pani napewno Ci cos doradzi ;) wkońcu to tez czesc jej pracy;p

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

współczuję choroby, mnie też trochę boli gardło, ale oprócz tego nic mi nie jest ;)

ogólnie to czytałam ostatnio, ze warto jeść kiwi, bo ma więcej witaminy C niż cytrusy, co na pewno w okresie jesienno-zimowym pomoże, i pic dużo herbaty (czarnej lub zielonej), bo l-teanina w niej zawarta powoduje wzrost poziomu interferonu, który chroni komórkę przed inwazją wirusa do jej wnętrza :)

oh, jak to mądrze zabrzmiało :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja piję codziennie gorącą herbatę z miodem i cytryna, dodaje więcej czosnku do potraw, a poza tym zażywam tran. :wink:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ja akurat tranu nie przełknę

a tran w kapsułkach? O ile się domyślam wystarczy połknąć jak zwykłą tabletkę, raczej nie powinno czuć rybą ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

raz tylko próbowałam i nawet to mi "jechało", ale właśnie nie rybą, bo ryby lubię, ale jakiś taki dziwny, specyficzny zapach, fuuu...

a co do herbaty to właśnie też wyczytałam, że nie powinno się pić gorącej herbaty z miodem, bo temperatura zabija wszystkie właściwości miodu, ale nie wiem na ile to prawda :?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To co napisałaś o miodzie i temperaturzę, to prawda ;) Czytałam o tym w pewnym poradniku. Dlatego wychodzi na jaw, że te domowe sposoby wcale nie sa takie idealne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sport (rekraacyjnie, przy wyczynie odpornosc sie zminiejsza) dla hardcorów hartowanie ciała (zimny prysznic z rana etc zuo po prostu my tak na obozach mielismy)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

mi się wydaje, że hartowanie to najpierw trzeba odchorować, wiec im wcześniej się zacznie tym lepiej, bo jeśli teraz, kiedy odporność leży i kwiczy zaczęłabym się hartować, to pewnie więcej bym miała z tego szkody niż pożytku...

no ale nie jest ze mną tak najgorzej, w weekend coś mnie próbowało rozłożyć, ale po uderzeniowej dawce beta glukanu i wit.C (w imunactivie) przeszło :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podobno najlepsze szczepionka to właśnie hartowanie. Tylko gorzej jak ktoś jest cały czas przeziębiony i nie ma kiedy się hartować (jak ja :x ). Podobno też jest dobre przyjmowanie jakiegoś probiotyku, bo te dobre bakterie "wyganiają" te złe z układu pokarmowego i wpływa to na ogólną odporność. Znajomi dają dziecku acidolac i na razie wygląda, że to się sprawdza. Może i ja spróbuję :jupi:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja myślę o szczepionce na grypę. Jednak jeszcze się nie zdecydowałem. Co o tym myślicie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najlepszy sposób na zwiększenie odporności to prawidłowa dieta. Nie taka dieta, która powoduje że się chudnie nic nie robiąc, ale właśnie dieta w której jest wszystko. Tyle, że na naturalne, od jakiegoś gospodarza. Mam tutaj na myśli zdrowe jedzenie (czyli nie te ze sklepu) i minimum alkoholu niestety. Ja przeszedłem na taką dietę, bo miałem wątrobę uszkodzoną właśnie z powodu nadużywania alkoholu. I często chorowałem. Teraz - zero chorób, nawet u mnie w pracy jak byłą ta epidemia, to wszyscy się pochorowali a u mnie nic. Nawet zwykłego kaszlu nie miałem.

I nie da się zacząć tak od dzisiaj, dietę trzeba stosować przez jakiś czas, aby było widać efekty. Ale efekty są trwałe i odporność też trwała.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja myślę o szczepionce na grypę. Jednak jeszcze się nie zdecydowałem. Co o tym myślicie?

Ja się szczepię od kilku lat i nie rozłożył mnie ani razu jakoś poważnie, co najwyżej przeziębienie. Teraz sobie rutinacee biorę tylko profilaktycznie Żeby i tego nie było. I strasznie denerwują mnie osoby zakatarzone, zakasłane jeszcze chodzące po uczelni i pylące dookoła.. :roll:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja jestem przeciwna szczepionkom, bo na wyprodukowanie takiej szczepionki potrzeba czasu, nie wiem ile, a wirusy mutują, więc szczepionka wyprodukowana na ten sezon z wirusów z poprzedniego sezonu się po prostu nie sprawdzi, poza tym nigdy nie chroni to w stu procentach, bo jak wiadomo wirusów jest masa, a szczepionka przed iloma szczepami chroni? kto mi da pewność, ze nie spotkam się z innymi wirusami niż te, na które się zaszczepię? moim zdaniem to mocno przereklamowana sprawa, wolę stosować coś, co będzie stymulowało mój układ odpornościowy do obrony przed wszystkimi wirusami, a nie tylko tym procentem, na który się zaszczepiłam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oczywiście masz rację że potrzeba czasu i zawiera szczepy z zeszłego sezonu. Jednak jest to jakieś zabezpieczenie. Poza tym z tego co czytałem w necie to powoduje że jesli już zachorujemy to łagodzi przebieg całej choroby. Ja nie wiem nie jestem ekspertem dlatego szukam porady.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Czy nie jest za szybko?
      Tak moje obawy. Ale z jednej strony (jak jestem z chłopakiem)  to nie myśle że coś jest za szybko.. Ale np następnego dnia zaczynam o tym myśleć i mam wrażenie że jednak za szybko. 
    • Sapioseksualizm
      ...a czy musi być skomplikowane? Kanon piękna się różni i ma duży rozszczep, czy przez wpływy mediów i kultury, czy gdy mówimy o naszym prywatnym kanoniku na który wpływ oprócz bodźców z zewnątrz mają jakieś nasze wewnętrzne przekonania. Nie powiem, że wiele razy ale raz czy dwa się zdarzyło, że za piękną buzią krył się jeszcze piękniejszy umysł, czasem ku miłemu zaskoczeniu, innym razem po prostu niespodziewanie. ...fakt za wiele tego, ale teraz - no może jeszcze nie zupełnie teraz, ale niedługo przebierać w orientacjach, czy preferencjach seksualnych będzie można jak w produktach na półce w supermarkecie. Dla każdego znajdzie się coś dobrego, na miarę. Dla tych co się gubią, znajoma która siedzi w temacie ostatnio mi pokazała nawet aplikacje z flagami różnych orientacji, nazwami, opisami ogólnie taki jeden wielki spis (łącznie z hmmm... nazwami romantycznych preferencji? znaczy heteroromantyczność,homoromantyczność czy coś takiego). LGBTQIAPK, do Q jest przyjemnie. Potem I - intersexual, które sprawiło mi problem i K- kink (co dla mnie nijak się ma do wszystkiego), a A - asexual po prostu, P - pansexual.
    • Czy nie jest za szybko?
      Sama to sugerujesz. To Twoje obawy, nie czyjeś. Słuchaj własnej intuicji. 
    • Wyraź siebie obrazkiem
      ...najgorzej gdy włosy przekraczają długość do ramion i mimo Twoich wszelkich prób ogarnięcia ich końcówki zwijają się w idiotyczne haczyki, a Ty wyglądasz jak pocieszna meduza (nawet z poważnym wyrazem twarzy). Na razie noszę kudły spięte, a pojutrze fryzjer.
    • Sapioseksualizm
      Hahaha, wybacz. To chyba po prostu przejaw osłupienia w zobojętnieniu, wyrażający: aha, i co jeszcze. Bezsilności na cuda, których nie pojmuję. "Hm" najlepiej wyraża tu "hm" właśnie. Ale właściwie mów dalej. Przyznaję, nie odszyfrowałam jeszcze.    Pewnie, przy takim stawianiu sprawy odpowiedź jest dosyć prosta. Efekt zaskoczenia plusuje, a ten, który nie potrzebuje inteligencji, aby dać się uwieść, a dostaje ją w gratisie, w końcu zauważa przydatność tego narzędzia... Ale to trochę scena jak z romansu czy serialu. Szukałam raczej prostych odpowiedzi, w których pytanie nie daje dodatkowych furtek i nie można uciec w inteligencję skrytą pod maską ślicznej buzi. To byłoby zbyt proste.  Siebie oszczędzam przed obnażeniem. Pociąg, po prostu pociąg, ach. 
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      85599
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    Gietkienia
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      58071
    • Postów
      1417260