alicjazuza

książka kucharska czy własna twórczość?

Recommended Posts

kiedyś dostałam taką [ciach], czyli jak zrobić coś z niczego i tanio;) a teraz sama zakupiłam pozycję [ciach] nie ma to jak własna potrawa, wiadomo co w niej jest ;)

Share this post


Link to post

Ja najchętniej czerpię inspirację z gotowych przepisów wziętych np. z książek kucharskich i modyfikuję pod siebie:)

Share this post


Link to post

Ja dostałem książkę za wyniki w LO "Inspiracje kulinarne, inspirujące pomysły na dania z ziołami i przyprawami" wyd. Olesiejuk. Super książka!

Share this post


Link to post

Czasami książka się przydaje, żeby wogóle znaleźć pomysł na jakąś potrawe ;) ale ja zawsze coś zmienię, dodam coś od siebie ;)

Share this post


Link to post

Jakoś wielce nie kucharzę,dlatego też nie zaopatrzyłam się i nie mam takiego zamiaru w książki,bo od czego istnieje internet?

Share this post


Link to post

To prawda, internet często jest kopalnią wiedzy kulinarnej alee... trzeba mieć wyczucie i intuicję, ponieważ równie wiele lub nawet więcej znaleźć można kiepskich/błędnych przepisów lub porad.

Share this post


Link to post

Telefon do mamy:D

A tak ogólnie to raczej wolę sprawdzone przepisy, nowości zazwyczaj zrobię raz i potem do nich nie wracam nawet jeśli mi smakują. Czasem coś zrobię z gazetek dołączonych do innych czasopism czy tam kupowanych oddzielnie, jednak jeśli już próbuje to zazwyczaj tylko sałatki/surówki - na inne rzeczy nie mam odwagi się porwać.

Najlepiej lubię polecane przepisy przez znajomych, z którymi mam podobny gust.

Lubię gotować ale jeszcze brak mi spontaniczności i odwagi do zmiany znanych mi przepisów (nie, sorry ostatnio dodałam czosnek do kurczaka co kłóci się z przepisem mamy:P) a co dopiero wymyślać sama jakieś potrawy...

Share this post


Link to post

Uwielbiam nowe przepisy, uwielbiam kombinowac z przyprawami, składnikami, tworzyć coś z niczego. Ostatnio z bratem, gdy zostaliśmy sami, a nie chciało nam się nic kupować do jedzenia, pokroiliśmy grzanki w prostokąciki, zmieszaliśmy z pokrojonym usmażonym hamburgerem i przyprawiliśmy przyprawą gyros. jami.

jeśli chodzi o przepisy z książek kucharskich to kocham je modyfikować, ryzykować i przyznam, że w mojej 6letniej "karierze" kucharskiej spieprzyłam tylko kurczaka bo przegięłam z curry. Jeszcze żadnego ciasta nie zrobiłam stricte według przepisu. Potrafię gotować, kocham kombinować, ale nie jest to moim ulubionym zajęciem.

Share this post


Link to post

Odkąd przeszłam na dietę - jem wszystko, co jest zdrowe, bez tluszczu, bez soli i bez cukru. Na necie jest masa stron z przepisami, z których można korzystać. Nie lubie książek, nie wiem dlaczego. Wolę coś przejrzeć na stronie, napisać do autora, zapytać o coś, jeśli nie jestem pewna jakiegoś składnika, gdzie go zdobyć etc. Stawiam na internet.

Share this post


Link to post

Lubię gotować i próbować nowych rzeczy. Często korzystam z przepisów znalezionych w necie i zauważyłem, że często są w nich błędy, albo jakieś niedopowiedzenia. Dlatego zawsze trzeba uważać i myśleć samemu ;) Książka kucharska to jednak pewniejsze źródło kulinarnych informacji niż internet.

Share this post


Link to post

dokładnie, w necie to prawda jest masa przepisów, ale często one są nieweryfikowane i zamiast 500g, jest 50g i całe danie idzie do kosza, jak ktoś ślepo wierzy, a w książce raczej takie błędy się nie pojawiają ;)

Share this post


Link to post

wszystko zalezy od humoru jaki posiadam, czasem obudze sie z przekonaniem, ze trzeba wyprobowac nowe polaczenie smakow i wtedy otwieram lodowke i dzialam zgodnie z intuicja. a czasem mam ochote na wyprobowanie juz gotowego przepisu... i to czy go zmodyfikuje zalezy od tego jak wyjdzie za pierwszym razem i tego czy mam/czy lubie wszystkie skladniki.

w internetowych przepisach czesto spotykam sie z proporcjami przypraw, ktore czynia dla mnie danie niejadalnym, a zwlaszcza nawalenie od groma curry, imbiru czy innego bardzo mocnego w smaku dodatku. nie wiem czy niektorzy maja juz wybrakowane kubki smakowe, ale przezornie zmniejszam ilosc niektorych elementow conajmniej 2krotnie.

Share this post


Link to post

Zawsze sprawdzam jak danie ma wyglądać i z czego ma być zrobione ale podczas gotowania zazwyczaj więcej czerpię z wyobraźni, niż z książki kucharskiej.

Share this post


Link to post

książka kucharska choć jedna powinna sie znaleźć w kuchni, jednak warto jest modyfikować i eksperymentować z jedzeniem. Raz sie nie uda, ale poźniej możesz zaskoczyć domowników czy gości nowym, oryginalnym smakiem

Share this post


Link to post

Jak robię coś z przepisu to nigdy nie jest perfekcyjne i takie, jakbym chciała. ja jak puszczam wodze fantazji, to zwykle o wiele lepiej na tym wychodzę i jest o wiele smaczniej.

Share this post


Link to post

Korzystam z książki kucharskiej, nie mam jeszcze jakiegoś wielkiego doświadczenia w kuchni, więc korzystanie z książki jest dla mnie i dla innych bezpieczniejsze. Oczywiście czasem coś zmieniam, dodaję, lub daję mniej, jeśli wydaje mi się, że w przepisie mogą być nieodpowiednie proporcje, albo widzę, że coś się nie udaje. Jednak jak robię coś któryś raz z kolei to z książki już nie korzystam.

Share this post


Link to post

ja zazwyczaj korzystam z internetowych przepisów, najlepsze są na blogach bo nie tylko sprawdzone ale też ze zdjęciami poszczególnych etapów przygotowania

lubię np blog Pani Tereski http://www.panitereska.pl/ robi łatwe ciasta i na święta będę robiła sernik w/g jej przepisu :D

Share this post


Link to post

Zależy. Mam swoje wypróbowane, mam również te wypróbowane przez mamę, babcie... Czasami jeśli chcę czymś zaskoczyć zaglądam na blogi i do książek kucharskich, co nie oznacza, że twardo trzymam się podanego przepisu. ;)

Share this post


Link to post

Ja rowniez, jesli nie wiem jak potrawa powinna byc zrobiona, zerkam tylko w jakis przepis, koduje go w glowie, ale robie po swojemu. Tak jak muzyk grajacy przykladowo Chopina. Utwor ma gotowy, ale wszystko zalezy od tego jak zagra :wink: .

Share this post


Link to post

Własna twórczość. Często improwizuję w kuchni, to zrobię jakieś przeze mnie wymyślone ciasto na szybko, to coś innego wykombinuję... Nie lubię robić wszystkiego tak, jak ktoś mi podyktuje. Wolę inwencję własną :P

Share this post


Link to post

zazwyczaj, gdy chcę zrobić coś, czego nie potrafię jeszcze zrobić (czyli większość potraw stopniem skomplikowania przewyższających jajecznicę), szukam przepisów w internecie, bo książki kucharskiej nie mam. czasem samej mnie najdzie i robię jakiś miszmasz z tego, co w lodówce. ale nie oczekuję wtedy niczego konkretnego, więc nie bardzo wiem, pod jakim hasłem miałabym tego gdziekolwiek szukać :wink:

Share this post


Link to post

Nie kupiłam żadnej książki kucharskiej. Jedną tylko dostałam. Wolę dopytać się babci, która jest dla mnie mistrzynią (; I od czasu do czasu kupię jedynie gazetkę o przepisach kulinarnych. Czasem są naprawdę świetne przepisy.

Share this post


Link to post

Jak ktoś dopiero zaczyna przygodę z gotowaniem, to niech korzysta z książki kucharskiej, ewentualnie pomocy rodziny, jeżeli ma taką możliwość, potem twórczość własna mile widziana.

Share this post


Link to post

Jeśli robię coś po raz pierwszy, to opieram się o książkę kucharską albo przepis z internetu - chociaż i tak zazwyczaj muszę go mocno zmodyfikować, żeby wykluczyć wszystkie produkty, których nie jem albo je czymś zastąpić (jeśli jest taka możliwość).

W miarę, jak nabieram wprawy w przygotowywaniu konkretnego dania, pozwalam sobie na dalsze zmiany i eksperymenty.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Mimo wszystko polecam Ci ten film, choć to raczej nie Twoje klimaty.
       
      · 1 reply
    • Kerosine

      Kerosine

      Zaraza była w drodze do Damaszku i przemknęła obok karawany na pustyni.
      – Dokąd pędzisz? – zapytał wódz.
      – Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień.
      W drodze powrotnej z Damaszku, Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział:
      – Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a nie tysiąc.
      – Nie – rzekła Zaraza.  – Ja wzięłam tysiąc. To strach zabrał resztę.

      Anthony de Mello, Modlitwa Żaby II
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      TVP INFO: Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
      TVN24: Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
      Polsat News: Syn zjadł matkę a ojca tylko pogryzł.
      Superstacja: Michał Szpak kupił stringi w Nowym Targu.
      · 2 replies
    • Soqhii

      Soqhii

      Najdziwniejsze przeżycie w tym tygodniu!
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nietoperze w Polsce: wszystkie gatunki chronione, wielu ludzi się ich boi.
      Nietoperze w Chinach: "cing ciang ciąg, oooo dobra ziupa niam niam, apsik".
      · 2 replies
  • Posts

    • yiliyane
      Comfort food
      Mój organizm działa zupełnie na odwrót. Kiedy się stresuję, nie mogę jeść. Do tego stopnia, że nie jestem w stanie nawet przełknąć słodyczy, które normalnie bardzo lubię. Tak więc nie sięgam po comfort food. Owszem, lubię wyróżnione tu specjały, ale nie służą mi za poprawiacze nastroju. A w każdym razie nie czuję, żeby nawet po zjedzeniu mojego ulubionego dania czy przysmaku mój nastrój w jakikolwiek sposób się zmieniał. Wręcz przeciwnie. Zajadanie emocji czy poprawianie sobie nastroju pr
    • Kalafior_Grozy
      Co wam dziś zryło beret?
      Ilość ludzi na działkach. Na "moich" ogródkach parking był zapchany niemal do ostatniego miejsca. Ludzie całymi rodzinami imprezowali, robili grille itd. W sumie nie dziwię się, bo pogoda na takie rzeczy była niemal idealna. Co prawda też mimo pewnych ograniczeń byłem na działce, ale byłem sam. Niestety granice domku same się nie wyznaczą a stara podmurówka sama się nie skuje. Na plus, że zrobiłem wszystko to co chciałem.
    • Kerosine
      Comfort food
      ... czyli "jedzenie na pocieszenie": dania [zwykle tradycyjne, przygotowywane w domu i związane z nader przyjemnymi dziecięcymi wspomnieniami] bądź produkty, które mają dla nas szczególne, sentymentalne znaczenie oraz po które lubimy sięgać w chwilach napięcia, stresu i emocjonalnego kryzysu. Przeważnie wysokokaloryczne i o dużej zawartości węglowodanów / tłuszczu / soli [także proste w przyrządzeniu], uruchamiają w mózgu układ nagrody i zapewniają natychmiastowe - choć krótkotrwałe - doznanie w
    • mw2
      POMOOCY! Dać mu drugą szansę?
      Widzieliście się? Porozmawialiście o tych sytuacjach?  Związki nawet chwilowe na odległość, nie należą do łatwych. Myślę, że gdyby to on Cię olał, czułabyś się jeszcze gorzej. Zależy, jak się z tym wszystkim czujesz. Jeśli to jakoś racjonalnie wyjaśni, to możesz spróbować z nim być, natomiast jeśli będzie kręcił, a Ty nie będziesz mogła sobie z tym poradzić, to nie ma co się zadręczać i żyć w takim związku. Profil na portalu randkowym będąc w związku uważam za przesadę. To samo z zaczepiani
    • Shady-Lane90
      Co Cię dzisiaj wkurzyło ?
      To, że nasza władza ma nas głęboko w dupie - nie dziwi mnie od dawna. Dziwi mnie jednak to, że Konstytucja wykorzystywana jest przez pisiorów jak im się podoba. Bo kiedy coś jest nie po ich myśli - to niekonstytucyjne. A kiedy coś ma być koniecznie po ich myśli - je*ać Konstytucję. Jako prawnik - pluję na was sku*wysyny!