Liwia

Szminka czy błyszczyk ?

Recommended Posts

Właśnie może temat i głupi, ale chciałabym się dowiedzieć, czy wolicie się malować szminką czy błyszczykiem... Ja szczerze mówiąc, uwielbiam szminki, a najbardziej takie naturalne, jasne kolory, np brąz, pisakowy, różowy itp...ale błyszczykiem też nie pogardzę... A Szminiki wolę dlatego, ze są trwalsze i moim zdaniem lepsze...Nie trzeba poprawiać co pół godziny tylko trzyma się jakieś 3, 4 bez poprawek(zależy jaka firma)...Pozatym nie lubię, jak usta się błyszczą na kilometr...Wolę taką naturalność, kolor nie rzucający się w oczy...

Share this post


Link to post

Nie używam ani szminek, ani błyszczyków... Jak mam coś na twarzy (z wyjątkiem oczu) to mną trzęsie, nienawidzę po prostu być czymś wysmarowana. Ot. A błyszczyków to szczerze nienawidzę.

Share this post


Link to post

Sanguis bardzo dobrze Ciebie rozumiem, bo ja mam takie opory co do malowania oczu...Jak mama mi się kazała na wesele pomalować, to robiłam wszystko, aby tego tylko nie zrobić...Poprostu jak mam jakieś cienie, czy tusz na powiekach to mnie szlag trafia...

Share this post


Link to post

Ja tez raczej nei uzywam tego typu kosmetykow :wink: jak juz cos to pomadke ochronna, albo jakis lekki blyszczyk cienka warstwa ktorej prawie nie widac... wole mocniej podkreslic oczy(czyt. kredka + ew. tusz)

A tak btw to ciekawe czy panow nie denerwuje(mnie by chyba troche draznilo, ale tylko troszeczke) jak sa umazani od babskich blyszczykow, szminek itp :wink: smak blyszczyka chyba nei jest za dobry :P

Share this post


Link to post

Ja wolę błyszczyk ale delikatne kolory i używam bardzo rzadko jedynie na jakies okazje bo mój chłopak ich nie znosi. jednak sa niektóre bardzo słodkie w smaku pychota :)

Share this post


Link to post

A ja sobie wypisałam z oriflame taką szminkę i wczoraj przyszła przesyłka i jestem z niej naprawdę zadowolna...Wreszcie znalazłam taką szminkę, która w pełni by mi odpowiadała...Visions- frosted pink...

Share this post


Link to post

To zalezy od sytuacji, szminek i błyszczyków mam pełno. Ale przecież nie wysmaruje sie błyszczykiem o zapachu jakims tak i kolorze wsciekłego rózu do szkoły czy nie wiem tam czym jeszcze. Do szkoły biore taki kolor do ust w pedzelku pierre rene , nie jest drogi a jest swietny, taki blady rózwy i taki w odcieniu ust prawie niewidoczny nie czerwony tylko taka lekko karmelowa ..super. Matka ma ciemne i rzucajace sie w oczy czerwienie tez biore ale wyjscia wieczorem. A co do błyszczyka to za cholere nielubie takich panienek co im błyszczyk skapuje bo ustach i wygladają jakby ledwo co wróciły z agencji towarzystkiej, błyszczyk jak i inne szminiki trzeba umieć nakładać...co za duzo do niezdrowo.. takie dzieci od 10 do 14 roku zycia chca miec jak najwiecej na twarzy wiec na ulicahc sie przekonuje ze nie tylko w tej granicy wieku sa jeszcze i 18 i 20 latki nawet strasze tez...co ciapła błyszczykiem na lewo i prawo..sama uzywam ale nie tak zeby mi sie usta błyszczały jak jupitery :| :|

Share this post


Link to post

Marika no własnie...U mnie w szkole jest też kilka takich dziewczyn, co chcą być taie piękne i śliczne, a wyglądają komicznie...Niedość, że grube, to ubierają się jak jakieś modelki, w obcisłe bluzeczki i spodnie...A do tego tak usta malują, że ten błyszczyk z ust ścieka, a na rzęsach jest tyle tuuszu, nie umiejętnie nałożonego, ze szkoda gadać...I przejdzie przez korytarz taka jedna z drugą jak modelki i się za najważniejsze na świecie uważają...Żałosne!

Share this post


Link to post

ja tam uzywam blyszczyku, choc i tak rzadko mam czas malowac usta :P szminek nie uzywam w ogole, blyszczyki mi w zupelnosci wystarczaja a najlepiej jakies smakowe i ladnie pachnace ;) wprost uwielbiam jesc blyszczyki z moich ust :D:D:D

Share this post


Link to post

lubie sie malowac ale delikatnie troche pudru tusz do rzes ale blyszczyc nie za bardzo nie lubie miec czego na ustach denerwuje mnie to. Choc czasmi gdy mam popekane usta mazne sobie je jakas szminka ochronna.

Share this post


Link to post

Ani szminek ani błyszczyków. Nie lubie, kiedy podczas wiatru, włosy mi sie kleja do ust :/:/ Ogólnie dokładnie to samo co Sanguis:

Nie używam ani szminek, ani błyszczyków... Jak mam coś na twarzy (z wyjątkiem oczu) to mną trzęsie, nienawidzę po prostu być czymś wysmarowana. Ot. A błyszczyków to szczerze nienawidzę.

Share this post


Link to post

błyszczyk. zdecydowanie. kręci mnie to od zawsze.

ale podstawą i tak sa zadbane, mięciutkie usta.

Share this post


Link to post

Mięciutkie i nie spierzchnięte;)

IMO pomadka;) ew. błyszczyk ale szminkom mówimy nie... a potem kołnierzyki kolorowe:/ A numer telefonu i tak wole w palma wpisać:) niż na koszulę

Share this post


Link to post

jak szminka to tylko ochronna, bezbarwna albo jasnorózowa.

jak błyszczyk to smakowy, najczęściej bezbarwny ewentualnie różowawy ;]

Share this post


Link to post

ja lubie blyszczyk ale nie szminke no chyba ze ochronna... najczesciej uzywam tuszu do rzes, ale bez przesady [ nie nawidze jak rzesy sie sklejaja] a kropnie jest jak blyszczyk plywa na ustach... to obleśne...

Share this post


Link to post
Ja szczerze mówiąc, uwielbiam szminki

nie lubię, jak usta się błyszczą na kilometr

dokładnie tak samo mysle, bo ostatnio tez mam zajawke na szminki, za błyszczykami raczej nie przepadam... :/

Share this post


Link to post

ja polecam bardzo gorąco jedyną rzecz jaką z Avonu zamawiam - generalnie nie za bardzo lubię ich kosmetyki - ale mają błyszczyk Glazewear - trzeba brać jak najjaśniejsze kolory - jest super, nawet dość trwały jak na błyszczyk, pięknie wygładza usta, ładnie się świeci, neistety lekko brudzi. Ale naprawdę - mam dużo błyszczyków Loreala, Lancomy i innych co na prezenty podostawałam i i tak ten jest de best :)

Share this post


Link to post

Szminek nie używam, błyszczyków też nie oprocz jednego z Avonu, który nie koloryzuje ust. No i schładza. Bardzo fajny. ;)

Share this post


Link to post

[fquote=Cherry]ja lubie i to i to, ale chyba bardziej blyszczyk, fajnie sie blyszczy...[/fquote]

A ja widzialem reklame... gdzie szminki sie "blyszcza"" Czo tu sie k...kroi?? NMie rozumiem tego juz... blyszczyk ma sie blyszczec o_O

Share this post


Link to post

Po wszelkich doswiadczeniach stwierdzam ze wole szminke, nie blyszczy sie na kilometr, nie kleji, mozna jakis fajny kolor wybrac(bo wydaje i sie ze kolorystycznie jest wiekszy wybor) no i sa trwalsze.

Share this post


Link to post

heh a ja na ogol nie uzywam ani tego ani tego:P jak qpie blyszczyk to albo zapomne go uzyc albo moj chlopak na mnie "krzyczy" ze wszystko zostaje u niego na ustach :P hihi

ale i tak zdecydowanie stawiam na blyszczyk bo fajnie wyglada a szminki to mi sie kojarza z jakimis pudernicami:P ale jesli komus sie to podoba i mu to pasuje to nie mam nic przeciwko :D

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Alicja312
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • SandraDekiel
      Inwentaryzacje w Niemczech
      Dołącz do nas i razem z nami buduj społeczność BDSM friendly w ramach wspólnych noclegów w Niemczech. Praca jak praca, liczy się atmosfera i ludzie. Do zobaczenia! Pewna praca od zaraz - wyjedź z nami na inwentaryzację zagraniczną do Niemiec! Dziennie możesz zarobić od 205 złotych na rękę. Nie wymagamy doświadczenia. Sam też wybierasz termin i miejsce pracy. To się naprawdę opłaca! Oferujemy pracę szczególnie dla osób ze znajomością języka niemieckiego w stopniu komunikatywnym. J
    • Sibethesto
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Dziękuję za nominację, już odpisane! Hmm, wybieram @yiliyane, wybacz jeśli nie trafiłam z tematami.    
    • Sibethesto
      Czy w waszym zyciu zdarzylo sie cos paranormalnego?
      Wydaje mi się, że nigdy nie miałam żadnej spontanicznej typowo paranormalnej akcji w stylu widzenia ducha czy czegokolwiek w tym stylu. Miałam za to epizod bawienia się w okultyzm i momentami bywało dziwnie. Nie nazwałabym jednak tych doświadczeń paranormalnymi, a bardziej umysłowo-duchowymi. O, raz w sumie próbowałam wzywać ducha (lub cokolwiek z wzywanej osoby mogło pozostać), ale zabrałam się za to w kompletnie żałosny sposób i na zasadzie: a co tam. Efekt w pewnym sensie był, ale dosyć
    • Sibethesto
      Zmiany w polskim szkolnictwie
      Mimo że jestem jeszcze uczennicą, więc siedzę w tym systemie po uszy, to nie mam zbyt wiele spostrzegawczych obserwacji w tym temacie, bo po prostu brak mi wiedzy. Tak naprawdę rzadko zastanawiałam się, co bym zmieniła, tylko po prostu traktowałam to jako coś, czemu muszę stawić czoło - co być może samo w sobie jest jakimś tam świadectwem. Na pewno natomiast nie jestem zachwycona szkolną religią, bo chociaż sama od podstawówki unikam jej jak ognia, to słyszałam i czytałam wiele historii o i
    • yiliyane
      Książka, którą aktualnie czytasz
      Rae Carson - The Rise of Skywalker: Expanded Edition