hanako60

Jaki jest wasz codzienny makijaż ?

287 postów w tym temacie

O 8.03.2017 at 10:40, agatka86 napisał:

też się zastanawiałam nad makijażem permanentnym brwi, ale szukam polecanego miejsca, poszukam sobie opinii o tym salonie Magic Visage bo też nie chcę iść w ciemno do pierwszego lepszego miejsca. 

Agatka86, ja się zdecydowałam. Dość mam już tego malowania brwi. Umów się na konsultację do Pani Estery z Magic Visage. Ja już byłam i powiem Ci, że jestem zachwycona podejściem. Pani Estera wszystko mi wytłumaczyła, zrobiła makijaż próbny i umówiłam się już na permanentny po świętach. Muszę trochę kasy uzbierać :-) Daj znać czy byłaś i jak Ci się podobało.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

a nie wiedziałam, że mogę się umówić na konsultacje tylko jak idę to od razu muszę zrobić makijaż, czyli wygląda to bardzo profesjonalnie, zadzwonię do salonu i postaram się umówić jeszcze przed świętami na zabieg. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chodzi o codzienny makijaż to ogranicza u mnie się on do czegoś matującego i pudru. Nie przywiązuję do niego dużej wagi, bo zwykle czuję się równie dobrze z nim jak i bez.

Tak na marginesie, nie rozumiem też fenomenu rzęs - malowania ich, czy też sztucznych. Po prostu dla mnie to wręcz nie przyjemne. Nie ważne czy pomaluję je sama niezdarnie, czy nawet zrobi to znajoma która zajmuje się makijażem profesjonalnie to jakoś nie mogę się do tego przekonać. Ale to takie moje dziwactwo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 19.03.2017 at 10:31, agatka86 napisał:

zadzwonię do salonu i postaram się umówić jeszcze przed świętami na zabieg. 

Jakbyś zrobiła jeszcze przed świętami, to koniecznie daj znać ;-) Powiesz mi jak wrażenia. Trochę boję się bólu ale Pani Estera mnie nieco uspokoiła. Pewnie po pierwszych 5 minutach nie będę już zwracać na to uwagi. Trzymam kciuki!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

ja jestem umówiona na zabieg w przyszły poniedziałek, po konsultacjach u Estery w Magic Visage tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że to bardzo fajne miejsce, a Estera jest super osobą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
9 godzin temu, agatka86 napisał:

ja jestem umówiona na zabieg w przyszły poniedziałek, po konsultacjach u Estery w Magic Visage tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że to bardzo fajne miejsce, a Estera jest super osobą. 

Super :-) Zazdroszczę, że będziesz miała taki fajny prezent na święta. Wierzę w wiedzę i umiejętności Pani Estery i na pewno wyjdzie tak jak chciałaś. Czekam na dalsze wieści i trzymam kciuki ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Stosuję wyłącznie puder - o ile w ogóle się maluję. Pełniejszy makijaż nie jest mi potrzebny - raz, że zwraca zbytnio na mnie uwagę, a dwa, że wyglądam w nim dość dziwnie, że tak to ujmę. Może jak będę około trzydziestki nie będę wyglądać tak karykaturalnie w makijażu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie maluję się [choć teoretycznie powinnam, a już na pewno na make-upie zyskałyby moje wybitnie pozbawione wyrazu i przyzwoitej oprawy oczy].

Nie robię tego jednak, bo:

  • moja w większym stopniu niż u innych ludzi wyczulona na bodźce dotykowe skóra sprawia, że dosłownie czuję obecność i ciężar wszystkich nałożonych na nią specyfików [podobnie zresztą mam od dłuższego czasu z paznokciami i nakładanym na nie lakierem];
  • w ciągu dnia często dotykam twarzy dłońmi [ma ona kontakt także z ubraniem], pocieram / ocieram oczy, skubię przy wargach i wykonuję wiele innych podobnych czynności, a to nie wpływa pozytywnie ani na trwałość makijażu, ani na mój własny komfort;
  • brak "wyczucia" i prawidłowej oceny własnych rysów twarzy [element lub pochodna prozopagnozji zapewne] sprawia, że trudno mi się poprawnie i rzeczywiście ładnie - co oznacza przede wszystkim nieprzesadnie - umalować;
  • wstając przez większą część tygodnia w okolicach czwartej rano i mając mniej więcej godzinę na przygotowanie się do wyjścia wolę przeznaczyć ten czas na wykonanie w spokojnym, nieśpiesznym tempie podstawowych zabiegów higienicznych, naszykowanie sobie śniadania czy po prostu odpoczynek przed pracą niż pacykowanie się [aczkolwiek szczerze podziwiam te spośród swoich koleżanek, którym chce się to robić i które już o tak wczesnej porze potrafią wyglądać jak z reklamy];
  • trochę szkoda mi kasy akurat na kosmetyki i przybory do makijażu rotfl.gif
  • po prostu nie jestem typem kobiety lubiącej spędzać czas przed lustrem [choć zarazem równie daleko mi do chłopczycy - swą kobiecość o wiele bardziej lubię jednak zaznaczać strojem czy fryzurą].

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zdecydowanie stawiam na stonowane kolory kiedy robię makijaż. Nie cierpię soczystych kolorów cieni do powiek. Lubuję się w beżach i brązach. Jeśli chodzi o róż do policzków, to stawiam na kosmetyk mający lekko brzoskwiniowy kolor. Co do ust - tutaj lubię zaszaleć, posiadam więc całkiem sporą kolekcję pomadek w różnych odcieniach. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • 3adrianc44100ec9
    • 6milac7622yh7
  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 odpowiedzi
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 odpowiedzi
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      · 4 odpowiedzi
  • Posty

    • Kerosine
      Opisz siebie jednym słowem!
      Beznadziejnik [przypadek z gatunku beznadziejnych].
    • Emil1298
      POTRZEBUJE PORADY proszę.
      Witam Was wszystkich. Jestem Emil mam 25 lat , jestem w związku z dziewczyną 3 lata i potrzebuje rady. Nie mieszkamy razem. Zawsze z inicjatywą wychodzę ja ona mało co się stara. Twierdzi żeby zamieszkać razem musimy wziąść ślub mimo że ma duży dom ( ale w sumie nie przeszkadza mi żeby coś wynajac, nawet było by lepiej.)  Nigdy niedzwoni Ale to przenigdy tylko pisze na mesengerze odkąd się poznaliśmy , typu Cr, co tam , czasami coś tam napiszę większego od siebie. Niby się kochamy niby wszystko fajnie ale wogole mnie do siebie nie zaprasza , a w ciągu tygodnia jeśli ja nie zaproponuje spotkania to wogole się nie widujeny Ale ona dalej twierdzi że kocha mnie. Sexu unika jak niewiem co. Czasami się zdarzy że ma ochotę Ale to raz na 2 miesiące. Teraz mamy lecieć na wakacje razem za granicę Ale niewiem czy jest sens bo powoli odczuwam to wszystko na psychice i żeby coś się zmieniło to musimy wziąść ślub...  Kilka razy było że jak do niej dzwoniłem to coś powiedziałem w żarcie A ona nagle się rozłacza , był killa raazy tekst że niechce jej się gadać. Powiedzcie mi bo niewiem już co robić. Za wszystkie rady będę wdzięczny.
    • Shady-Lane90
      O czym teraz myślisz?
      "Trzymaj się tam. Do usłyszenia."  Przykre...
    • Kerosine
      Co Cię dzisiaj wkurzyło ?
      @Celt, to tylko jedna z przyczyn szpitalnej patologii [choć oczywiście masz całkowitą rację we wszystkim, co napisałeś]. Aby "normalnie chorować" jako pacjent psychiatryczny potrzebne jest jednak coś jeszcze - zmiana postrzegania i traktowania nas przez społeczeństwo. To niestety kwestia kilkunastu lat - aż tyle czasu potrzeba na wykształcenie dziecięcego psychiatry, który najpierw musi ukończyć ogólne studia medyczne, potem odbyć staż podyplomowy i zrobić specjalizację psychiatryczną [kolejne kilka lat], a dopiero na samym końcu specjalizację w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, która dodatkowo jest bardzo trudna. Skądinąd problem rzeczywiście jest palący, bo najnowsza masowa plaga naszego kraju to... próby samobójcze wśród dzieci i młodzieży. Oglądałeś niedawno w telewizji program na ten temat?
    • Kalafior_Grozy
      Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Dwa piwa w plenerze w doborowym towarzystwie.