Jump to content

O ranieniu i wybaczaniu


Johana

Recommended Posts

Posted

Myślę, że to bardziej realistyczna historyjka od tej z sercem..

Był sobie zły chłopiec. Pewnego dnia ojciec wręczył mu młotek, gwoździe i powiedział: "widzisz ten płot okalający nasz dom? za karę będziesz wbijał w każdą deskę gwóźdź za każdym razem gdy kogoś skrzywdzisz" Chłopiec był zły, ale posłuszny ojcu. Pierwszego dnia wbił aż 12 gwoździ, drugiego 7, trzeciego 5 itd. aż przestał wbijać gwoździe. Przyszedł dumny do ojca i powiedział że już dawno nie wbił żadnego gwoździa w płot. Jego ojciec powiedział mu: "Dobrze, jestem z Ciebie dumny, ale to nie koniec. Teraz gdy przeprosisz którąś z tych osób które skrzywdziłeś będziesz mógł wyjąć 1 gwóźdź z płotu" Chłopiec pierwszego dnia wyciągnął 1 gwoźdź drugiego 3, trzeciego 4 itd. aż wyciągnął wszystkie gwoździe. Wziął go wtedy ojciec przed dom i powiedział: Popatrz na płot. Widzisz? Chociaż wyciągnąłeś gwoździe z desek dziury po nich pozostały, deski są zniszczone. Tak samo jest z sercami ty których krzywdzisz, wbijasz gwoździe w ich serca. Możesz przeprosić, ale to nigdy już nie będzie takie samo serce jak kiedyś"

Jak to jest z wami? Czy jeśli wybaczacie to kompletnie i całkowicie? Chyba jednak ślad pozostaje i jakieś uprzedzenie.. Jak dużo gwoździ wbilibyście średnio dziennie?

Link to comment
Paranoid Error
Posted

Słyszałam tą historie rok temu na rekolekcjach.

Ogólnie rzecz biorąc staram się postępować tak aby nie ranić innych, chociaż przyznam, że czasami się zdarzy. Chociaż z wiekiem jest coraz lepiej.

Sama jestem osobą pamiętliwą, nie wytykam od razu ludziom tego co mnie boli, kumuluje to w sobie, skrywam ale jak juz wybuchne to potrafie wygarnąć komuś co mi zrobił pare miesięcy a nawet lat temu. Taka moja wada. :oops:

Link to comment
Posted
Myślę, że to bardziej realistyczna historyjka od tej z sercem..

gratulują wyobraźni, umiejętności interpretacji i przekładania z pozoru głupich historyjek na prawdziwe życie.

Link to comment
martusia232
Posted
Link to comment
Posted

kiedys zylem tylko po to zeby wbijac gwoździe teraz juz nie ;)

Link to comment
Posted

[fquote=Johana]Chyba jednak ślad pozostaje i jakieś uprzedzenie..[/fquote]

Oj pozostaje. Teraz trzymam dystans do tej osoby.

[fquote]Jak dużo gwoździ wbilibyście średnio dziennie?[/fquote]

Nie wiem sam dokladnie ile, a moze w ogole.

Link to comment
Posted

Pewnych rzeczy odbudowac sie nie da. Powazne nadwyrezenie mojego zaufania jest rownoznaczne z koncem znajomosci. Nawet jezeli nie chowam juz zywej urazy, nie wybaczam. Trzeba ponosic konsekwencje swoich czynow.

Jezeli chodzi o mnie to nie sadze, zebym wbijal gwozdzie na prawo i lewo. Zaluje jednej jedynej sytuacji, kiedy poczulem, ze naprawde kogos zranilem.

Link to comment
Posted

jakiś ślad zawsze zostaje choćby maleńki...zawsze zraniona osoba będzie pamiętać jaką jej krzywdę wyrządzono tak chyb na pewno ma każdy z nas ... :twisted: ja tak nie mam że komuś nie wybaczę jeżeli przyjdzie i przeprosi t o już co innego a jeżeli nie przyjdzie z przeprosinami to widzę że olewa całą sprawę a jeszcze na pewno kiedyś przyjdzie do mnie po coś to ja mu wtedy pokaże....konsekwencje trzeba ponosić... :twisted:

Link to comment
Posted

[fquote]Jak dużo gwoździ wbilibyście średnio dziennie?[/fquote]

dla ludzi których nie lubie-uuu sporo no chyba ze sie powstrzymuje -to zadnego ;)

[fquote=Johana]Czy jeśli wybaczacie to kompletnie i całkowicie?[/fquote]

tak wybaczam tylko swoim przyjaciołom, którzy czasem coś bezmyslnie palną. Ale co do innych-wszystko sobie skrzętnie "notuję" w pamięci-nigdy nie wiadomo jak bedzie kiedyś... a ze pamiętliwa sie zrobilam ostatnio tooo..... ;)

Link to comment
Posted

nigdy nie wybaczam do końca bo przecieeż nie da się tak, zawsze coś pozostaje w naszych głowach i tego nie da sie wymazac niestety :(

Link to comment
Posted

Umiejętność wybaczenia jest pierwszym krokiem, jaki należy zrobić na drodze do poprawy sytuacji między osobami. Chcemy aby nam wybaczano nasze słabostki, zaniedbania, to co robimy źle... ale sami momentami nie jesteśmy w stanie wybaczyć drugiej osobie tego, że całkiem przypadkowo zraniła nasze uczucia. Właśnie brak umiejętności wybaczenia powoduje w życiu każdego człowieka wiele powikłań i spory dyskomfort. A efektem tego mogą być wyrzuty sumienia, ataki złości, itp.

Ja, chyba tak jak każdy, mam problemy z wybaczaniem.

Link to comment
Posted

Ludzie rzadko mnie ranią.

Ale jak już zranią to zawsze wybaczam. Nie umiem powiedzieć czy tak bedzie zawsze, ale obecnie nie ma nikogo na tym świecie, komu bym nie wybaczyła czegoś.

Link to comment
Posted

Moje zaufanie (o ile można je nim nazwać) na dzień dzisiejszy jest na tyle ograniczone, że dana osoba wbijając gwoźdź w moje serce natrafi na betonową posadzkę. A co za tym idzie? Biorę kleszcze i wyciągam zakrzywiony kawałek metalu.

Link to comment
Posted

[fquote=Johana] Czy jeśli wybaczacie to kompletnie i całkowicie?[/fquote]

tak, moze to i sie wyda dziwne ale ja mam dosc spore wyrozumienie dla ludzi i zapominam szybko o ich bledach ktore popelnili bo sam doskonale wiem ze tez ich popelniam i to sporo...

[fquote]Jak dużo gwoździ wbilibyście średnio dziennie?[/fquote]

Nie ranie ludzi przynajmniej nie ranie swiadomie i prosto w oczy, moge byc tylko szczery :)

Jestem zawsze przygtowany na krzywde ze strony ludzi bo nigdy im do konca nie ufam :roll:

Link to comment
dziewczyna39
Posted

roznie to bywa z tym wybaczaniem, ale raczej nie chowam urazy, chyba, ze ktos mnie zawiedzie 3 razy :|

mam w swoim otoczeniu dwie osoby, ktore caly czas ranie, nie wiem czemu, na poczatku znajomosci zauwazylam, ze sa slabe i tak jakos zawsze wychodzi, ze sie na ktorejs wyzywam. jesli chodzi o innych ludzi to potrafie byc wredna tylko dla tych ludzi, ktorzy sobie nic z tego nie zrobia, jesli widze, ze jakas osoba przejelaby sie moim gadaniem to nie potrafie nic jej zrobic.

Link to comment
mała czarna
Posted

Staram się wybaczać. Ale łatwo nie zapominam. Raz zabitego zaufania u mnie nie da się odbudować. Na pewno nie w takiej formie, jak wyglądało kiedyś.

U mnie działa zasada "wybaczyć nie znaczy zapomnieć".

Mówię oczywiście o dużych sprawach, głupoty są tylko głupotami, staram się nimi nie przejmować.

Link to comment
Posted

[fquote=Johana]Jak to jest z wami?[/fquote]

Często wybaczam , teraz żałuje .. Chcoiaz czasami na dobre to wyszło

[fquote=Johana]Czy jeśli wybaczacie to kompletnie i całkowicie?[/fquote]

Nie można wsadzac wszystkiego do jednego worka, co innego okłamac że jedziesz do babci , a co innego np. zdradzić

Rzdko wybacza się cąłkowicie tak od razu, z czasem o tym zapominamy .. O niektorych rzeczach sie nie zpaomina, nie powinno

Link to comment
Posted

Wybaczam, ale dużo czasu musi minąć, żeby odbudować zaufanie. Oczywiście to zależy jak bardzo ktoś zranił, ale i tak trzymam jakiś tam dystans. Kiedyś tylko wbijałam gwoździe, ale na szczęscie zrozumiałam, ze w żcyiu nie chodzi o to, zeby mieć jak najwięcej wrogów.

Link to comment
Posted

[fquote]U mnie działa zasada "wybaczyć nie znaczy zapomnieć". [/fquote]

Podpisuję się pod tym stwierdzeniem.

Zadany ból szczególnie przez przyjaciól siedzi we mnie jak cierń.I nie potrafię zapomnieć chociaż wybaczam.Nie wracam do przeszłości i nie wywlekam tego na światło dzienne,nie wypominam.Ale pamiętam,chociaż nie daję tego po sobie poznać.Pamiętam mimo woli,chociaż nie chcę :|

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Bardzo mądry temat.

Jeśli chodzi o wybaczanie... Nie umiem długo chować urazy - jeśli jednak ktoś naprawdę bardzo mnie zrani, taka umiejętność się pojawia. Ja... Staram się żyć tak, aby nie ranić innych. Ale jesteśmy tylko ludźmi (choć może to marne usprawiedliwienie) i nie zawsze wychodzi. W każdym razie na pewno nie robię tego celowo ;).

Link to comment
Posted

Wybaczałam całkowicie - tak było do tej pory, wybaczyłam dwa razy jednej osobie, trzeci raz już nie mam zamiaru, kolejka na dawanie kolejnych szans sie skończyła. Teraz nie potrafię nikomu całkowicie wybaczyć, gdy ktoś mnie skrzywdzi pamiętam o tym cały czas. Rozmawiając z tą osobą wszystko sobie przypominam.

Gwoździe wbijam bardzo rzadko, nie ranie ludzi, jeśli oni nie ranią mnie, jeśli zranią ja również.

Link to comment
Posted

Wybaczam praktycznie zawsze gdy uslysze "przepraszam" lub ze ktos zaluje tego co zrobil/powiedzial, ale nie zapominam nigdy. Nie da sie u mnie latwo odbudowac zaufania i nigdy nie bedzie ono takie jak wczesniej.

Za to ja staram sie nie ranic ludzi, jednak czasem to robie, niestety wtedy najczesciej ranie rodzicow nieprzemyslanymi slowami, ale staram sie z tym walczyc.

Link to comment
Posted
Jak to jest z wami? Czy jeśli wybaczacie to kompletnie i całkowicie? Chyba jednak ślad pozostaje i jakieś uprzedzenie.. Jak dużo gwoździ wbilibyście średnio dziennie?

Rzadko w ogóle się obrażam. Jak już to na żarty.

Kiedy mnie ktoś skrzywdzi wybaczam bardzo szybko. Jasne - nie zapominam od razu jak powiem "wybaczam ci", ale któtko potem.

Ufam ludziom. A zwłaszcza tym, którzy tworzą moje najbliższe otoczenie.

Link to comment
Posted
[fquote]U mnie działa zasada "wybaczyć nie znaczy zapomnieć". [/fquote]

Podpisuję się pod tym stwierdzeniem.

:|

Ja też się podpiszę, nie lubię chować do ludzi urazy... jednak raz nadszarpnięte zaufanie trudno odbudować. Gwoździ nie wbijam często..jak co to pinezki jakieś..ale przepraszam bo żyć nie mogę wiedząc, że coś z kimś nie tak.

Link to comment
Posted

Rzadko ktoś mi sprawia przykrość, rani mnie.

Obrażam się najczęściej na żarty.

Najczęściej wybaczam, chociaż czasami pamiętam to długo długo.

Ja staram się ranić ludzi jak najrzadziej. Jesli skrzywdze staram się przepraszać.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    73 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    443 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up