oposq3

Prawo jazdy boje się zrobić

33 postów w tym temacie

Cześć jutro zapisuje się a prawko, dopiero wykłady, tylko ja nie jestem pewien czy ja wogóle na na kursach sobie dam rady,poprostu jak wsiadam do samochodu za kierownice to takiego mam stracha a co dopiero na kursach i egzaminie, nie wiem co i jak ile gazy na starcie itp. NIC

Wszyscy mówią dlaczego jeszcze prawka nie masz albo rób prawko każdy ma tylko nie ty.Nawet rodzice mnie nakłaniają lecz ja się nie czuje na siłach CO MAM ZROBIĆ ?? odpuścić ??

Mam jeszcze pytanie może mi ktoś tak z grubsza opisać jak przebiega cały ten proces zdawania, co to jest łyżwa,koperta itd

z gory thx pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie bój się :) Po to jest szkoła jazdy żeby cię tego nauczyć.

Jeśli boisz się instruktorów poproś jakiegoś znajomego aby cię trochę poduczył przed zapisaniem się. Ale ćwiczcie na parkingach !

Też niedługo będę zdawał prawko więc ci nie wytłumaczę na czym polegają egzaminy choć chciałbym ci pomóc ;)

Poszukaj na YT jakichś kursów dla urzytkowników. Swego czasu widziałem dobrej jakości opisany egzamin ale na prawko kat. A

Edit:

Proszę bardzo 1 z 3 filmików opisujących przebieg egzaminu:

Film

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie mam nadzieje że w czasie kursów będzie mi koleś mi mówił kto ma pierwszenstwo itd

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic na siłę. Też jeszcze nie mam prawa jazdy i nie dam się w to wrobić dopóki sama nie utwierdzę się w przekonaniu, że chce i jestem na to gotowa.

Kurs jest właśnie po to by poznać co gdzie jest, jak co się robi. Nie ucz się przed kursem jazdy - to potem tylko przeszkadza.

Moja kumpela uczyła się ze swoim chłopakiem jeździć i wyrobiła sobie pewne nawyki, które na kursie były albo błędem albo były niepożądane przez instruktora. Wtedy jest dodatkowy stres i nerwy.

Jeżeli czujesz całym sobą, że nie chcesz tego kursu i prawa to nie idź, potem zdasz (a często takie osoby zdają za pierwszym/drugim razem) i będziesz dalej bał się wsiąść za kółko albo ruszyć dalej niż po swoim miasteczku/wsi/mieście. Znam i takie osoby.

Jeżeli martwisz sie tylko tym jak kurs będziesz wyglądać to trzeba zebrać opinię od starszych znajomych, który mają prawko i wybierzesz ten z najlepszą opinią.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chodziło mi o to żeby znajoma osoba wytłumaczyła podstawy a nie wpajała swoje nawyki:P Mogła by też pokazać koledze/koleżance podstawowe manewry jakie robi się na placu

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

rób prawko rób, przydaję sięw życiu!!!

od tego jest kurs,żeby się wszystkiego nauczyć.. na wykładach nauczysz się przepisów a później już praktyka.

Za to zresztą płacisz by Ci wszystko wytłumaczyli, ja sama pierwszy raz za kierownicą siedziałam na jazdach i byłam totalnie zielona na początku a zdałam za pierwszym razem ;) Zależy na jakiego instruktora trafisz popytaj się znajomych i wybierz fajny OSK w twoim mieście.

koperta - parkowanie równoległe

a egzamin jak wygląda to pierwsze teoria a później praktyka na początku pokazujesz jedną wylosowaną rzecz pod maską z później jedne światła.

następnie tunel czyli jazda po łuku do przodu i do tyłu i ruszanie pod górkę z ręcznego a następnie wyjeżdżasz na miasto i musisz chyba minimum 20min jeździć w tym wykonujesz jakieś parkowanie,zawracanie , zatrzymanie w wybranym miejscu itp

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jak wsiadam do samochodu za kierownice to takiego mam stracha a co dopiero na kursach i egzaminie, nie wiem co i jak ile gazy na starcie itp. NIC

Nie wyjedziesz od razu na miasto.Jeżeli to będzie w ogóle Twoja pierwsza jazda samochodem to instruktor zobowiązany jest Ci wszystko wytłumaczyć i wstępnie nauczyć prowadzenia samochodu (sprzędło, gaz, hamulec, zmiana biegów, światła ...itd) Na początku jazda może wyglądać dosyć chaotycznie także niema się co zrażać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zrób teraz,bedziesz miał z głowy no i prawo jazdy w kieszeni ;)

Nie ma się czego bać,to jest strach przed nieznanym. Nikt Cię tam nie będzie bił za brak wiedzy, po to idziesz na kurs żeby się nauczyć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie martw się, ja nie zdałem 2 razy i boję się podejść kolejny raz, przez co zwlekam już ponad 2 miesiące ;]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nom dzisiaj się pytałem znajomego to mówił, że nigdy nie jeździł samochodem a gdy poszedł się zapisać to zdał za 1.

Czyli z tego co się orietuje to najpierw będę na placu jeździł a potem na miasto, aa czy tak samo jest z egzaminem końcowym ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tak/

Żeby wyjechać na miasto będziesz musiał pierw zaliczyć plac manewrowy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli nie chcesz/nie lubisz/boisz się jeździć samochodem to po co się w to pchać? Ja jeżdżę bo motoryzacja to całe (no może pół) moje życie, planuję związać z nią ściśle swoją przyszłość, lubię jeździć i potrafię prowadzić samochód dla samej radości z jazdy. Jeżeli boisz się jeździć to nie jeździj, bo brak pewności siebie na ulicy prowadzi do paniki, wypadków i niepotrzebnego stresu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czyli z tego co się orietuje to najpierw będę na placu jeździł a potem na miasto, aa czy tak samo jest z egzaminem końcowym ?

ja np na swoich pierwszych jazdach od razu wyjechałam na miasto ; ) zabawnie było. wczesniej tylko raz siedziałam za kierwonicą. a na egzaminie najpierw będzie plac a potem miasto.

jeżeli nie chcesz jeździć, nie czujesz się pewnie, boisz się, to po co się do tego pchasz? moze kiedyś naprawdę będziesz chciał zrobić prawko, to wtedy je zrobisz.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja swój kurs osobiście wspominam bardzo fajnie, ale trzeba przyznać, że z niektórymi instruktorami bym psychicznie nie wytrzymała. Ale też sie bałam że będę miała problem ze zdaniem, a okazało się, że niepotrzebnie. :)

do odważnych świat należy :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jeżeli nie chcesz jeździć, nie czujesz się pewnie, boisz się, to po co się do tego pchasz?

dokładnie ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

mialam to samo. poszlam na pierwsza jazde i wracalam z usmiechem na ustach. wiele ludzi uwaza, ze nie bedzie potarfilo sie zachowac na ulicy, ale po paru jazdach to przechodzi calkowicie. im wczesniej podejdziesz tym lepiej i uwierz, ze instruktorzy spotykaja sie z osobami starszymi, mlodszymi, idiotami, niesmailymi i strachliwymi ludzmi. i wszystkich naucza jezdzic;]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

niedawno zapisałam się na prawko,niedługo kończą mi się wykłady i też się boje jazdy samochodem.nigdy wcześniej nie siedziałam za kierownicą.jednak liczę na to,że instruktor wszystko mi wyjaśni,bo w końcu od tego jest ;).nie masz obowiązku umieć czegokolwiek dopóki nie robisz kursu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeżeli nie chcesz/nie lubisz/boisz się jeździć samochodem to po co się w to pchać?

idź idź, chociaż spróbuj, pojeździsz trochę i zobaczysz czy Ci to odpowiada.. Zresztą wiele osób tak ma, że ma obawy przed jeżdżeniem a potem ich od kierownicy nie można oderwać bo tak im się to podoba...

A będziesz szukał pracy, to prawie wszędzie już jest wymagane prawo jazdy nawet na kelnerkę...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawo jazdy jest dla mnie tak miłym wspomnieniem, że masakra. A przecież też nie wiedziałam, co ze sprzęgłem, jak ruszać, jak jeździć, nic. Po to są lekcje, po to są instruktorzy i "L" na dachu. Nie ma co się martwić na zapas, mówię Ci. Wiadomo, że po 1 czy 2 lekcji nie będziesz wymiatał, ale z czasem dojdziesz do wprawy. Bądź dobrej myśli i wyluzuj :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zgadzam się. Moim zdaniem kursy, jazdy powinny być przyjemnością Dla Ciebie :) wtedy wszystko łatwiej opanujesz, większość rzeczy, które będziesz musiał wykonać przyjdą z łatwością :) Prawo jazdy to nie jest przecież obowiązek.. nie radzę się zmuszać :)

Na pewno przyjdzie na to odpowiedni czas, sam będziesz wiedział czy czujesz się na siłach

by móc zrobić kurs na prawko :) Pozdrawiam .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Także wspominam fajnie. Miałem super instruktora jazdy jak i od teorii. Pan Olek facet po pięćdziesiątce, a umiał tak rozbawić wiarę, że aż chciałem tam przychodzić. Pełno śmiechu miła atmosfera. Tez tak mówiłem, że nie dam rady itp. Nie umiejąc w ogóle poruszać się samochodem osobowym po ulicy od razu z placa wziął mnie na miasto Oo. Na szczęście zdałem za pierwszym razem mając jeden błąd, choć nawet w 10% w siebie nie wierzyłem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jazdy sa fajne, pierwsze podróże samochodem juz mając prawko w kieszeni - to dopiero szkoła jazdy.

Nie ma co sie bać nikt wsiadając pierwszy raz za kółko nie śmigał jak Hołowczyc, instruktorzy wiedza o tym!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No i się zapisałem pierwszy wykład za mną jutro kolejny od nastepnego tygodnia jazda

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja Ci powiem tak jesli sama nie czujesz sie na silach to po prostu olej to i nie sluchaj innych, bo jesli nawet jakos zdasz to prawdopodobnie bedziesz sie bala jezdzic, znam takie przypadki i to tylko strata kasy, czasu i nerwow, wiec radze Ci sie dobrze zastanowic

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli na pierwszych godzinach zobaczysz że idzie Ci w miarę dobrze (czyli że nie zrobiłaś niczego złego innym użytkownikom drogi, sobie ani pojazdowi) to coraz bardziej będziesz się ośmielać.

Zajrzyj na www.prawko.com.pl/forum Tam Ci odpowiedzą na najgłupsze nawet pytanie dotyczące wszystkiego co związane z jazdą samochodem i przepisami.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • aborcja
      Przypuszczam, że niesłusznie zarzucasz komuś błąd logiczny sama popełniając rzeczowy. ;] 
        Rozumiem, że według Ciebie chory na raka płuca jeśli w przeszłości był palaczem (już abstrahując od kwestii przyczynowej) nie powinien mieć prawa do resekcji płuca? Nie bardzo widzę powód dla którego operację/zabieg/leczenie itp. również nie traktować jako możliwych konsekwencji.
      Uprzedzając sama zaproponowałaś takie porównanie.

      Istnienie antykoncepcji, a kwestia jej dostępności, a przede wszystkim świadomości to nieco odmienne kwestie. Tak więc póki nie żyjemy w kraju w którym jest ona powszechnie i łatwo dostępna (proponuje wyjść poza obręb dużych miast), i w którym istnieje porządna edukacja seksualna, to ten argument jest pomijalny. 
        Teraz kwestia fałszu.
      Zacznijmy od tego, że zachowujesz się tu lekko nieuczciwie, bo poprzednio twierdziłaś, że decyzja dotyczy powstania bytu zwanego płodem, a teraz podajesz rozumowanie wiążące decyzje o współżyciu z ryzykiem ciąży. To trochę coś innego. Bo wiesz mogę dodać jeszcze jeden element i z przechodniości implikacji wyjdzie nam, że "decyzja o współżyciu" wiąże się z ryzykiem aborcji. 
      Straszny się robi ten seks co?
      Gdyby jednak wrócić do decyzji o powstaniu bytu, to właśnie kwestia tego co ogólnie nazywamy prawami natury sprawia, że ciężko tu mówić stricte o decyzji. 
    • Problem z plikami .mp4
      Witam, mam problem z plikami .mp4 które zostały nagrane przez program Nvidia GeForce Experience. Moje pliki .mp4 nie pokazywały się na dysku, ale zajmowały miejsce więc użyłem programu total commander, pliki były w miejscu gdzie miały się zapisywać przy próbie uruchomienia wyskakuje błąd: Plik nie mógł zostać odtworzony. Jeśli ktoś chcę mi pomóc to taka informacja wiem gdzię znajdują się pliki tymczasowe, odtwarzałem pliki wieloma programami, przy próbie naprawiania program do tego stworzonym nie widać ich na dysku. Z góry dzięki.
    • Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Wyniki wyborów w Austrii. Oby tak dalej
    • aborcja
      Błąd z niewłaściwą implikacją. Przypuszczam, że był to paralogizm. Sprawa jest dość jasna - jeśli celem ich działania nie jest spłodzenie dziecka, to mogą korzystać z bardzo rozpowszechnionej i rozwiniętej antykoncepcji. Palacz też nie pali, by w przyszłości chorować na raka płuc. Nie widzę tu fałszu. Podejmując decyzję i działanie, należy liczyć się z jego skutkami. Nieświadomość nie zwalnia z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za własne i dobrowolne decyzje. 
        Owszem, sama kwestia połączenie komórek rozrodczych pozostaje kwestią prawa natury, ale znowu - nieświadomość skutków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to relacja przechodnia. Decyzja o współżyciu (-->A)powoduje podjęcie działania (współżycie--> B), co z kolei przyczynia się do zaistnienia ryzyka zajścia w ciążę (-->C). Jeśli A-->B-->C to mamy do czynienia z relacją przechodnią i można powiedzieć, że A-->C. 

      Na temat biblijnej podstawy rzekomej moralności nie będę się wypowiadać.  
        To inna sytuacja. Raczej miałam na myśli tezy takie jak chociażby utrzymywanie do XX w. poglądu o płaskiej Ziemi, gdzie teoria heliocentryczna (wynaleziona znacznie wcześniej, jeśli uznać za twórcę Kopernika to XVIw.) została już potwierdzona w XVIII w. 
       
    • Odchudzanie raz dwa trzy
      Tak to juz jest - dieta 70%, a cwiczenia reszta Jezeli mam byc szczera to jezeli cwiczysz to chce Ci sie zyc i wypracujesz na wymarzona sylwetke Wystarczy, ze czlowiek sie troche zmotywuje
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86507
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    KonradDob
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57947
    • Postów
      1409710