• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Liwia

Lektury szkolne

Recommended Posts

Osobiście jeszcze nie spotkałam osoby, która narzekałaby na "Lalkę". To samo z "Przedwiośniem". Większość znajomych zachwyca się tą powieścią.

Jednak, jeśli chodzi o mnie - nie wywarła na mnie szczególnego wrażenia. Fajnie się czyta, jest ciekawa, ale natknęłam się na lektury, które wywarły na mnie bardziej piorunujące wrażenie.

W "Chłopach" jestem wręcz zakochana. Dalej to "Pan Tadeusz", "Krzyżacy", "Potop", "Granica", "Medaliony", "Rozdziobią nas kruki, wrony...", "Gloria Victis", "Świętoszek", "Skąpiec" i wiele innych.

Share this post


Link to post
a nie polecam "Ani z Zielonego wzgórza" :ble:

Ooo, ja ją bardzo polecam. Uwielbiam tę książkę, egzaltację Ani, jej radosny, barwy świat i to poetyckie spojrzenie. Nadal lubię poczytać książki o niej.

Share this post


Link to post

Według mnie najlepszą lekturą jest 'Mały Książę'.

Pisana jest językiem łatwym do zrozumienia każdemu uczniowi. Ponadto jest krótka, co dla nas -gimnazjalistów- jest wielkim plusem. Tyle o książce jako lekturze.

Dla mnie niebywałą zaletą jest symbolika tego utworu. Nie można przeczytać go pobieżnie. Warto czytać każdy rozdział, jakby był osobną częścią a później lączyć je, aby dochodzić do różnych wniosków.

Polecam przmyśleć też różne punkty widzenia- raz pomyśl co czuł Książe, a raz co Pilot. Wiem, że to forum młodzieżowe, ale dorośli, zwróćcie uwagę na postacie dorosłe!

Pisząc 'z innej beczki': lektury szkolne nie zawsze trafiają w nasz gust. Jednak czytając je możemy poznać najlepszych autorów naszego kraju, a czasem nawet i świata. Dostarczamy sobie wiedzy, którą każdy powinien posiadać i szukamy działu, który najbardziej nam odpowiada. Wiem, że nikt nie myśli tak o tym, kiedy 'jest skazany' na lekturę. Następnym razem zróbcie tak- ja spróbuję : )

Co do wypowiedzi rozpoczynającej temat- zgadzam się, że czasem rówieśnicy jak i osoby dorosłe mogą zmiechęcić do przeczytania książki. To przecież poczta pantoflowa, a ja -jako miłośnik książek- wolę wszystko sama sprawdzić.

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Myślę, iż gdyby lekturą był "Harry Potter" albo "Władca Pierścieni" to zapewne większość klasy chcętnie sięgnęlaby po takie ksiązki...

Lektura z założenia ma pokazywać pewne postawy, które są wartościowe. Cop Ty widzisz w "Harrym Potterze" wartościującego?

"Władcę Pierścieni" miałam w podstawówce, ale tylko mały fragmencik o olifantach. Nie wiedziałam o co chodzi i na dobrych parę lat zniechęciłam się do fantasy.

Trochę mnie bawi, ze każdy nowy minister edukacji bierze się za kanon lektur szkolnych, żeby tylko było, że coś robi.

Ale i tak uważam, że powinno być więcej lektur dotyczących kobiet.

Share this post


Link to post

lektury może czasem nie zachęcają młodych ludzi do czytania, jednak mają jakiś przekaz, uczą tożsamości narodowej, itepe.

ja też zawsze narzekałam na lektury, że nudne, że mi sie nie chce ich czytać, że mam ciekawsze ksiązki w domu, ale jak się wczytałam w jakąś lekturę, to zawsze znalazłam coś, co mnie zainteresowało, wiec żeby dowiedzieć się więcej to czytalam całą lekturę ; )

tak było z "ludzie bezdomni", gdzie byłam ciekawa rozmansu joasi oraz judyma. głupek! rzucił ją. ale przeczytałam.

za to kocham lektury typu : mistrz i małgorzata" oraz "zbrodnia i kara". jestem w nich tak zakochana, i tak mnie zaciekawiły, że przeczytałam na jednym wdechu.

generalnie jak dla mnie mogłby być więcej książek tego typu, bo są naprawdę ciekawe.

Share this post


Link to post

Niestety większość lektur szkolnych jest tak nudna, że gra w sapera na najniższym poziomie może być bardziej emocjonująca. Z książek, które każdy z nas musiał przeczytać do gustu przypadły mi:

"W Pustyni i W Puszczy", "Krzyżacy", "Skąpiec", "Zemsta", "Pinokio :D".

Share this post


Link to post

Uważam, ze lektury szkole są bardzo potrzebną oraz ważną

częścią edukacji każdego człowieka.Z książek tych możemy się

bardzo wiele dowiedzieć o życiu. Jedna z takich lektur jest "Mały

Książę".

Na pierwszy rzut oka wydaję się ,że Mały Książę to książka dla

dzieci ,ale po przeczytaniu stwierdzam ,że nie tylko.Ma przyjemną

okładkę ,na której centralne miejsce zajmuje mały,sympatyczny człowiek

stojący na skale,przypominającej swym wyglądem Ziemię lub jakąś inną

planetę.Po przeczytaniu dedykacji można zauważyć ,że Antone de

Saint-Exupery dedykował książkę swojemu dorosłemu przyjacielowi.

W tym utworze ważną rolę spełniają refleksję nad istota

szczęścia,przyjaźni ,miłości i odpowiedzialności .Wszystkie te tematy

są ważne w życiu każdego człowieka. Bohaterowie,których spotyka Mały

Książę w swej podróży po planetach,prezentują zachowania oraz wady

charakterystyczne dla dorosłych.

Za bardzo pouczający uważam rozdział o spotkaniu Księcia z lisem

,który wyjawił chłopcu swój sekret:,Dobrze widzi się tylko

sercem'.Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.''

Myślę ,że kto raz przeczyta tą książkę będzie do niej zawsze

wracał.Można w niej odnaleźć radość dzieciństwa i poznać rady

życiowe.

Share this post


Link to post

Mały Książę jest lekturą, która swoją ciekawą treścią przyciąga zarówno dzieci jak i dorosłych.

Zależnie od naszego etapu życia inaczej postrzegamy przesłanie książki, to znaczy, że dzieci uważają, iż opowiada ona o chłopcu, który podróżuje po planetach i poznaje wiele ludzi, natomiast dorośli - mają jawnie pokazane swoje wady. Dlatego mówi się, że tą powieść powinno przeczytać się dwa razy w życiu- raz w dzieciństwie, a raz w dorosłości.

W lekturze zawartych jest dużo sentencji zmuszających czytelnika do przemyśleń na dany temat, a także wiele grotesek powodujących, że jest ona fantastyczna. Tym samym działa świetnie na wyobraźnię osoby czytającej ją.Gorąco polecam.

Share this post


Link to post
Myślę, iż gdyby lekturą był "Harry Potter" albo "Władca Pierścieni" to zapewne większość klasy chcętnie sięgnęlaby po takie ksiązki...

Może by i tak było, ale ja sądzę, że lektury niekoniecznie muszą być super ciekawe, ale muszą być na piziomie ucznia.Bo jak wyobrażacie sobie czytać co roku Pottera jako lekturę? ; o

Share this post


Link to post

Każdemu podoba się inna książka (inny gatunek) - nie zależnie od tego czy mówimy o lekturach czy o książkach czytanych dla przyjemności. Nie da się dopasować całego kanonu pod wszystkich uczniów. Mnie nie zadowoliła by książka pokroju "Władca Pierścieni" bo nie lubię fantasy, natomiast "Harry..." zupełnie nie nadaje się na lekturę.

Wiele lektur było dla mnie męczarnią z różnych względów, np.: "Nad Niemnem" przez swoje długie, nudne opisy, "Pan Tadeusz" przez styl pisania i używane zwroty, książki pokroju "Konrada Wallenroda" przez całą "romantyczność" (jak ja nienawidzę tego okresu)... A niektóre lektury czytało się z zaciekawieniem i fascynacją ("Mistrz i Małgorzata", "Przedwiośnie", Ludzie bezdomni", "Faraon", "Dziady").

Lektury nie mają za zadania zaciekawić a przekazać coś sensownego, wartościowego, pokazać Nam historię... Jednak kiedy nie zaciekawią to i nie dadzą nic uczniowi. Jestem za pewnymi zmianami w kanonie ale znowu bez przesady.

Share this post


Link to post

jedną z najbardziej bezsensownych lektur była dla mnie Śmierć urzędnika- jak można coś takiego dać na lekturę, wyróżnić? z jakiej racji w ogóle? beznadziejne posunięcie jak dla mnie

bardzo podobały mi się natomiast Syzyfowe prace, a moją ulubioną lekturą jest Balladyna

Share this post


Link to post
bardzo podobały mi się natomiast Syzyfowe prace

To szacun, bo ja "Syzyfowe..." ledwie przeżyłam.

Przyznam szczerze, że nie bardzo lubię czytać lektury. Głównie z tego przymusu - "przeczytaj albo jeden". Sama muszę wybrać książkę, którą chcę przeczytać, pobuszować w bibliotece. Drugą przyczyną jest język, jakim są napisane te wszystkie książki sprzed wieków: nie podchodzi mi i tyle. Tematyka też zazwyczaj nie jest ciekawa. Ogólnie to jestem na nie, lektury czytam, bo muszę, i chyba jeszcze nie było takiej, która naprawdę by mi się spodobała. Natomiast największą pomyłką był dla mnie "Alchemik" Coelho.

Share this post


Link to post

Ja osobiście uważam, że Pana Tadeusza i Chłopów powinno się spalić, jak wiedźmy ze średniowiecza. Na stos!

Za to, podobały mi się Lalka i Mistrz i Małgorzata.

Share this post


Link to post

A ja akurat uważam, że lektury są w większości dobrze dobrane, dorzuciłabym do tej listy jeszcze parę pozycji, które każdy powinien znać, no ale wiadomo, że nikt nie wyrobi z czytaniem. I według mnie lektury nie mają za zadanie zachęcić młodych do czytania, tylko nauczyć historii literatury. I cieszę się, że coś takiego jak lektury istnieje, bo właśnie wiem, że sama pewnie nie sięgnęłabym po "Kordiana" mając do wyboru książkę Sapkowskiego obok (; Może przez niektóre rzeczywiście ciężko przebrnąć (z "Chłopami" czy "Ferdydurke" naprawdę się namęczyłam"), ale za to np. ja odkryłam w nich niesamowite bogactwo stylu i to pomogło mi w moich własnych pracach pisemnych (:

W sumie moja wypowiedź jest baaaaardzo subiektywna, bo ja po prostu kocham każdą literaturę i w każdej książce znajdę coś ciekawego (wyłączając harlekiny i inne odmóżdżacze, które są po prostu odmóżdżaczami).

Share this post


Link to post

Moim zdaniem lektury to mimo wszystko dobra rzecz. Są książki, które powinno się przeczytać, chociaż przyznam, że niektóre ciężko przetrawić. :mrgreen:

Share this post


Link to post

Ostatnią lekturą, którą przeczytałam, były Kamienie na szaniec i muszę przyznać, że to chyba pierwsza lektura, która tak mnie wciągnęła. :)

Share this post


Link to post

A mi się właśnie strasznie podobała lektura Chłopi. Pierwsza część jest nieco nudna, ale dalsze o wiele ciekawsze. Mistrz i Małgorzata również cudo : ) tak jak i Zbrodnia i kara. A i Pani Dulska była fajna.

Za to nienawidzę Wesela i Pana Tadeusza. Nie mogłam tego jakoś przeżyć..

Share this post


Link to post
Wiem, głupi temat, ale chciałabym wiedzieć, co wy o lekturach sądzicie

Nie są takie złe.

Ja nie wiem, kto wybiera ksiązki, które mają być lekturami, ale ten ktoś ma mały rozum

Szybki osąd.

Przecież takie ksiązki, jak"Lalka", "Chłopi", "Ludzie bezdomni" są nudne jak flaki z olejem

To jest szkoła, nie wszystko, co w niej robimy, musi nas interesować. Lektury nie muszą być ciekawe, one mają przede wszystkim na celu zaznajomienie nas z twórczością wielkich pisarzy, poetów, żebyśmy też liznęli trochę ambitniejszych książek.

Lektury wcale nie zachęcają młodych ludzi do czytania, a wręcz przeciwnie, zniechęcają ich

Ehe. Nie wiem, może ja jakaś dziwna jestem, ale w połowie przypadków ludzi, którzy lektur nie trawią, wydaje mi się, że zmienić styl pisania w książkach i wszystko byłoby okej. Zamiast starej polszczyzny - język współczesny, full przekleństw, może nawet sceny seksu, połowa nastolatków byłaby tak zajebiście zadowolona...

A potem nauczyciele i ludzie, którzy śledzą co roku badają ile ludzie czytają są zawiedzeni, ze z roku na rok mniej książek jest czytanych

To, że młodzi coraz mniej czytają, nie jest winą nudnych lektur, tylko tego, że ludzie są tak ograniczeni, że jak im się nie spodoba dana lektura, to nie dość, że nie doczytają jej do końca, to jeszcze nie chcą nawet spróbować znaleźć jakiejś książki w bibliotece spoza kanonu lektur. Ludzie wychodzą z założenia, że lektury są złe, to i ogólnie literatura też, ale nie jest to wina tego, jakie lektury są w kanonie, tylko ludzi ogólnie. Jak ktoś chce, to przemęczy się przez lektury, ale przejdzie się też do biblioteki, poszpera, a nie odstawia cyrku typu 'Pan Tadeusz' mi się nie spodobał, więc już nigdy nie przeczytam żadnej książki, bo to nudne.

Myślę, iż gdyby lekturą był "Harry Potter" albo "Władca Pierścieni" to zapewne większość klasy chcętnie sięgnęlaby po takie ksiązki...

Takie lektury to ja rozumiem na poziomie podstawówki, a nie gimnazjum czy też liceum.

Share this post


Link to post

Czytam wszystkie lektury. Sądzę, że dobór książek obowiązkowych nie jest taki zły. Przecież chodzi tutaj o to, by poznać literaturę różnych epok, twórców i gatunków. Lektury mają rozwijać. Co nie znaczy, że wszystkie dla każdego będą ciekawe. Gusty bywają różne. Ale nigdy nie rozumiałam podejścia 'To lektura, nie ma sensu czytać'.

Share this post


Link to post

Różnie bywało z lekturami w moim przypadku. Te, które mi się spodobały i były w stanie wciągnąć mnie już na samym początku czytałam w całości i od deski do deski, te mniej interesujące niestety w większości olewałam, czytałam pobieżnie lub zapoznawałam się jedynie ze streszczeniem. Przy czym "im dalej w las, tym więcej drzew" - jak w podstawówce byłam w 100% na bieżąco z listą lektur, tak w gimnazjum pojawiły się już pierwsze schody [nigdy nie zapomnę Syzyfowych prac czytanych mi przez matkę :D ], w liceum natomiast treść większości książek znałam już głównie dzięki opracowaniom. Analogicznie sprawa wyglądała w przypadku epok: o ile w dziełach starożytnych i średniowiecznych miałam całkiem dobre rozeznanie, o tyle im bliżej współczesności tym większe były moje braki w znajomości kanonu.

Mój główny problem polegał na tym, że niestety kompletnie nie umiałam zmusić się do czytania czegoś, co mnie nie interesowało, poza tym mój umysł ma tendencję do większego niż u innych zwracania uwagi przede wszystkim na fabułę ["to, co dosłowne i widoczne już na pierwszy rzut oka"] - często przesłania mu ona kryjące się pod nią przesłanie. Nie czytam książek w poszukiwaniu odpowiedzi na ważkie pytania, poza tym mam wrażenie, że do większości lektur w czasach szkolnych po prostu nie dojrzałam i dopiero teraz jestem/byłabym w stanie właściwie je zrozumieć [o dziwo Mały Książę jest jedną z takich pozycji]. Na późniejszych etapach edukacji/przy omawianiu bliższych współczesności epok doszedł też problem z po prostu zbyt dużą ilością materiału do przerobienia.

Generalnie uważam, że lektur w szkolnym kanonie [podobnie jak ogólnie godzin przeznaczonych na nauczanie języka polskiego] jest właśnie za dużo - nie twierdzę, że są kompletnie niepotrzebne, ale jednak w mojej opinii szkoła powinna kłaść większy nacisk na naukę bardziej praktycznych rzeczy. Nie miałabym nic przeciwko przeznaczeniu czasu zabranego "polakowi" na lepsze i bardziej dogłębne objaśnienie uczniom tajników fizyki czy chemii [z matematyką nie jest jeszcze tak źle, ale na wspomniane przedmioty było za moich czasów przeznaczone naprawdę mało godzin]. O elementach psychologii czy socjologii nie wspominając.

O 16.02.2008 at 16:36, natashynto napisał:

powiedz mi jak np. na podstawie Harrego Pottera nauczyłbyś się postulatów pozytywistów, lub związków pozytywizmu z romantyzmem w postaciach etc...

Znakomicie zbędna i nieprzydatna wiedza. Jeśli już czytać lektury, to dla zawartych w nich ogólnych życiowych prawd i wartości, jakie przekazują.

O 27.03.2007 at 00:08, Kobieteria napisał:

potem społeczeństwo było by głupie jak się patrzy

[w domyśle: gdyby do kanonu wprowadzono książki w rodzaju Harry'ego Pottera czy Władcy Pierścieni]

Rozumiem tok myślenia, ale z drugiej strony utożsamianie mądrości ze stopniem wykształcenia polonistycznego czy nawet ogólnie znajomością polskiej historii i kultury - gruba przesada ;) Wykształcenie to jeszcze nie mądrość.

Jeśli chodzi o ulubione lektury najbardziej przypadła mi do gustu twórczość Sienkiewicza - nie było chyba pozycji tego autora, która maksymalnie by mnie nie wciągnęła i nie sprawiła, że siedziałam zaczytana w nosem w książce. Bardzo dobrze wspominam również Lalkę i Faraona Prusa, które pochłonęłam z nie mniejszym zainteresowaniem. Niestety tylko część dzieł wspomnianych twórców znajdowała się w kanonie obowiązkowym, z resztą zapoznałam się tak naprawdę w ramach przygotowań do konkursu polonistycznego i nigdy nie były omawiane na lekcjach. Tragiczna była natomiast twórczość pozytywistów i dwudziestolecia międzywojennego, także z Mickiewiczem było mi niezbyt po drodze.

Share this post


Link to post

Z lektur szkolnych, za najciekawsze, najprzyjemniejsze i najbardziej wartościowe uważam "Chatkę Puchatka", "Dzieci z Bullerbyn", "Anię z Zielonego Wzgórza", "Zemstę", "Makbeta", "Moralność pani Dulskiej", "Świętoszka", "Śluby panieńskie" i "Mistrza i Małgorzatę". Jeszcze "Zbrodnia i kara" jest warta przeczytania, choć to duży ciężar gatunkowy.

Natomiast męczyły mnie strasznie lektury typu "Janko Muzykant", "Nasza szkapa", "Latarnik", "Antek", "Ludzie bezdomni", "Kamizelka", "Pan Tadeusz", "Lalka", "Dziady cz. III", "Chłopi", "Wesele" i "Granica". Z których "Dziady cz. III" wydają się być dziełem wariata, który akurat umiał zręcznie rymować (widzenie księdza Piotra to kompletnie chora rzecz). Nie dałem też rady przeczytać "Potopu". Ogólnie Sienkiewicz mnie męczył, tak samo Mickiewicz, Żeromski, Konopnicka, Reymont i Nałkowska. Fabuła "Pana Tadeusza" jest raczej głupawa, w sumie nie wiem, dlaczego to coś zostało włączone do listy lektur. Nie wspominając o "Dziadach cz. III".

Share this post


Link to post

Z lektur najbardziej przypadła mi do gustu Zbrodnia i karaDziady cz. II i IV oraz Sonety krymskie. Większość pozostałych książek, była dla mnie nie do przetrawienia, szczególnie dzieła pozytywistyczne (z Sienkiewicza tylko Krzyżaków toleruję) czy twórczość np. Gombrowicza.

Share this post


Link to post

W swojej karierze szkolnej przeczytałam właściwie wszystkie obowiązkowe lektury. Nie przebrnęłam wyłącznie przez "Nad Niemnem". 

Mój stosunek do kanonu lektur jest dość krytyczny. Uważam, że lista powinna zostać zaktualizowana. Młodzież zmuszana jest do czytania wielu pozycji literackich, które absolutnie nie są dla niej interesujące i nie przedstawiają jakichś szczególnych wartości. 

Zaczytujemy się w starożytnych mitologiach, ale po co? Czy nie lepiej postawić na coś, co wciągnie czytelnika, będzie dla niego zrozumiałe i co pozwoli wyciągnąć jakieś konkretne wnioski? 

Moimi faworytami, jeśli chodzi o lektury, były zdecydowanie pozycje takie jak: "Zbrodnia i kara", "Jądro ciemności", "Dżuma" czy też "Tango" Mrożka, przy którym naprawdę się uśmiałam. Dodałabym jeszcze "Chłopów". 

Zdecydowanie na nerwy działały mi: "Dziady" wałkowane zarówno w gimnazjum jak i w szkole średniej, wszystkie "Antygony", "Edypy" itp.  Uważam, że znacznie powinna zostać okrojona część starożytna. Ale to moje subiektywne zdanie. 

Share this post


Link to post

Lektury szkolne są w większości nudne. Kanon lektur powinien być zaktualizowany lata temu, ale tak już działa system oświaty w Polsce. W podstawówce i gimnazjum w miarę możliwości czytałem większość lektur, bo były nawet niezłe, na ten moment z tych lepszych to do głowy przychodzą mi "Chłopcy z placu broni" (wzruszająca), "Telemach w dżinsach", "Ten Obcy" i "Pinokio", choć pewnie było jeszcze kilka innych, niezłych książek. Niestety, lektury, z którymi spotykam się w liceum są okropne. Według mnie wręcz aczytalne. Jadę tylko na streszczeniach. W mojej klasie lektur nie czyta niemalże nikt, dwie osoby raz na jakiś czas przeczytają. Gdyby kanon lektur został zaktualizowany młodzież na pewno chętniej sięgałaby po nie tylko lektury, ale ogólnie książki, a tak - mają zły obraz, przez te okropne lektury. Przypomniałem sobie jeszcze o książce "Oskar i pani Róża", choć nie wiem czy ta książka nadal jest w kanonie lektur. Świetna książka, warta przeczytania.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • michaelowax3
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Rzadko o coś proszę.
      Ale dzisiaj - proszę Was o pomoc.
      https://zrzutka.pl/bf8wmk
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Fifi! Do lekcji! ;D 
      · 3 replies
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Po zamachu na London Bridge media i politycy mówią dobrze o tutejszych Polakach jak nigdy Co ciekawe, głównie lewicowi politycy i media, by pokazać, że imigranci z UE nie są tacy źli jak ich zwolennicy brexitu przedstawiają. Zwłaszcza, że drugi z bohaterów, rodowity Brytyjczyk, okazał się nie być bez skazy: jest mordercą niepełnosprawnej dziewczyny, który dopiero co wyszedł przedterminowo z więzienia.
      · 3 replies
    • Filip

      Filip

      Herbaty dawno nie piłem, tym bardziej na czas, ale podoba mi się kreatywność tych tytułów, z niecierpliwością czekam na następne.  
      · 16 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Gdzie jest Fifi :> ;D 
      · 17 replies
  • Posts