humanity01w

Pierwsza Miłość

12 postów w tym temacie

Witam wszystkich, chcialbym opisac pewien problem i prosilbym o jakies roacjonalne wytlumaczenie bo tak naprawde nie wiem jak to z tym dokladnie jest

Tak jak w temacie, chodzi o Pierwszą Miłość. Oczywiscie była ona z początku sensowna, wszystko ukladalo sie po mysli, az w koncu wszystko sie zmienilo.

Moje uczucie do niej pozostalo, lecz ona pradopodobnie nic już do mnie nie czuje, a raczej jestem tego pewien.

Minął rok, czułem że wszystko wrocilo na dobrą drogę, że juz się tym nie przejmuję, tlumaczylem sobie że w koncu zakocham się na nowo w tej jedynej.

Jednak...

Ujrzałem ją po 3 miesiącach wakacji, przebywałem z nią 2 godziny w towarzystwie i całe dawne uczucie i wspomnienia wrociły :(. Nie wiem czy będę tak odczuwał do końca życia, ze dopoki bede ja widywal nie zakocham się w innej bo ciągle będę myślał o tym co bylo dawniej.

Brzmi to irytująco, jednak nie potrafie nad tym zapanowac :(.

Wytlumaczcie prosze jak to z tym jest, czy takie uczucie pierwszej miłości życia w ogole kiedykolwiek gasnie. ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zniknie.. Po pewnym czasie zniknie!

Na pewno!

Wiem, że to trudne..

Będziesz o Niej na pewno jeszcze długo pamiętał..

aż w końcu się prawdziwie zakochasz w kimś innym ;)

Będzie dobrze! ;*

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

humanity01w, zgaśnie, o ile Ty mu na to pozwolisz. Musisz postanowić we własnym sercu, że to jest koniec, że oboje macie własne życie, które idzie odrębnymi drogami.

Wynika to prawdopodobnie z Twojej niskiej samooceny. Ta dziewczyna potrafiła sprawić, że czułeś się naprawdę fajny, a kiedy ona odeszła wszystko runęło, łącznie z poczuciem własnej wartości. Klasyczny przypadek. I to nie jest tak, że problemem jest pierwsza miłość. Problemem jest brak akceptacji siebie i stanu, w jakim się znajdujesz. Kiedy dojdziesz do momentu, w którym będziesz się dobrze czuł w swoim towarzystwie, otworzysz się na ludzi, zobaczysz, że prawdziwa miłość to ta, kiedy oboje partnerów jest w siebie równie zapatrzonych -przejdzie Ci. Przed Tobą długa droga, ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Większość ludzi przeżywało taką lekcję życia. Pozwól, by ona sprawiła, że staniesz się silniejszym facetem, a nie nadwrażliwą ciapą.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Stara miłość nie rdzewieje. Pierwsza jest zawsze najsilniejsza, niepohamowana rozumem i może zapłonąć na nowo nawet po kilkudziesięciu latach - czytałem artykuł o tym, że zaraz po rozpowszechnieniu portalu nasza-klasa był wysyp rozwodów spowodowany spotkaniami z pierwszymi miłościami. :ble:

Oczywiście uczucie wygaśnie, osłabnie. Będziesz w stanie na nowo pokochać kogoś innego. We wspomnieniach będziesz z rozrzewnieniem czasem wracał do tego pierwszego, ale przecież prawie nikt nie zostaje ze swoją pierwszą miłością na całe życie. :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Stary, mam identycznie. Pewnie dopóki jej nie zobaczę to będzie wszystko ok. Teraz mam na nią WJBN ;)) Ale do czasu. Myślę że spróbuj się zapoznać z innymi koleżankami, które są dla Ciebie OK, i zakochasz się w jednej ; ) Pozdrawiam i życzę powodzenia ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedy przeżywałam swoją pierwszą miłość, miałam podobnie. Szczerze mówiąc, wmówiłam sobie, że jest idiotą, skoro mnie nie chce :) Nie wiem, czy to najlepszy sposób, ale mnie pomógł :)

Jest również stara znana metoda "klin klinem", czyli poznawaj nowe dziewczyny, spotykaj się, chodź na randki.

Tylko nigdy nie udawaj miłości do kogokolwiek, żeby na siłę mieć dziewczynę.

Życzę powodzenia.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ja mam to samo ;) Zakochałem się jednej dziewczynie w 6 klasie podstawówki i trzyma mnie tak już ponad 2 lata, mimo, że nie widziałem jej już z 1.5 roku a nie rozmawiałem z rok. Mam nową klasę, nową szkołę i co za tym idzie nowe koleżanki, ale nawet te które są ładne wogóle mnie nie ruszają. Nawet takie do których wzdycha pół szkoły.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tak to juz jest z pierwszą miłością... jejku, pamiętam swoją. niby sobie wmawiłam, że to idiota, bo mnie rzucił, i takie tam, i jak go nie widzialam to było okej, ale jak go zobaczyłam, to jakieś uczucie wracało na nowo.

i wiesz co mnie wyleczyło? miłość do innego faceta. szczęśliwa miłość. jak to mówią "klin klinem" ; )

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Te uczucia zgasną, jeśli tylko ty będziesz tego chciał. Inaczej nie ma takiej opcji.

To jest proste. Dziewczyna sprawiała, że czułeś się jedyny, wyjątkowy itp. A kiedy się rozstaliście, wszystko przepadło, tak samo jak to, że jesteś nadal super. Nie sądzę, aby problemem była pierwsza miłość, tylko to, że nie potrafisz zaakceptować tego, że jesteś już sam. Przyjdzie taki moment, że znowu będziesz czuł się dobrze, sam ze sobą. Wtedy to uczucie zniknie, zobaczysz. Bo to nie jest tak, że zerwiesz z dziewczyną, i wszystko się kończy.

Dopiero się zaczyna. Takie rzeczy powinny robić z nas silniejszych a nie bardziej ciapowatych. Każdy takie coś przeżywa chociaż raz w życiu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wydaje mi się, żebym rzeczywiście poczuł się jakiś super wyjątkowy gdy ją poznałem. ;) Jak coś zacząłem probować to szybko to zerwała mówiąc, że to nie ma sensu, bo daleko mieszka (3 przystanki tramwajem , zajebiście daleko -.-), bo idzie do innej szkoły.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Minie Ci, tylko musisz chcieć tego. Nie myśl o niej jaka to ona wspaniała i piękna, że jedyna... Jak tu było powiedziane 'klin klinem' ;) spotykaj się ze znajomymi, kumplami, poznawaj inne dziewczyny i chodź na randki, zobaczysz że jest dużo innych wspaniałych dziewczyn do pokochania:) i po jakimś czasie będzie lepiej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • zartyzartami  »  Nineku

      yy prowokacja bo co??? 
      · 3 odpowiedzi
    • evances  »  Kamineko

      Żyje czy nie żyje?! 
      · 0 odpowiedzi
    • Piotrz

      "Są takie piękne chwile, w których nawet najbardziej lewicowych polskich komentatorów rzeczywistości krew zalewa od realizacji ich własnych poglądów. Na przykład jak dziewczyna z Polski walczy i oczywiście przegrywa walkę o medal olimpijski z mężczyzną z RPA, który uważa się za kobietę".
      · 1 odpowiedź
    • evances

      Panie i panowie
      Są tacy co stają na głowie
      Tak jakby wszyscy byli w zmowie
      Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi
      Jacy oni wszyscy są małostkowi
      Aż rzygać się chce
      Ten kto to wie kurwa
      Życie upstrzone jak gołębim gównem
      Bulwar
      Zrobi tak jak ja
      Pójdzie własną drogą
      Prócz cienia
      Nie ma ze mną nikogo
      · 3 odpowiedzi
    • Borowy

      Znalazłem dziś przez przypadek coś co nazywa się witarianizm i jak rozumiem, weganizm, wegetarianizm itp. to przy tym odpadam.
       
      · 7 odpowiedzi
  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84122
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    Wiola33
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57835
    • Postów
      1421048