johanneskate

list do ukochanej, poprawki

60 postów w tym temacie

Najdroższa,

Poukładałem sobie wszystko. Przestałem być obłąkańcem w miłości do Ciebie. Potrafiłbym sobie w życiu poradzić sam. Nie pragnę już Ciebie na wyłączność. Nie jesteś celem wszystkiego i jedyną opcją życia. Z czasem sama to zauważysz, teraz musisz mi uwierzyć.

W przeszłości oboje popełniliśmy wiele błędów.

Powiedziałaś, że powinienem być bardziej stanowczy. Masz rację.

Kiedy ktoś daje mi w twarz, a ja go za to przytulam, to robię źle. Znowu racja.

Kochasz mnie, prawda?

No to powinnaś skakać z radości po przeczytaniu tego:

Bierzesz ten związek w swoje ręce. Do odwołania troszczysz się o niego i pielęgnujesz. Jak wiesz, jest troszkę chory. Masz jednak dużo czasu, żeby znaleźć lekarstwo, nigdzie się mi nie śpieszy.

Oczywiście, dołożę wszystkich starań, żeby pomóc Ci, kiedy tylko napotkasz jakąś przeszkodę.

Dobrze wiesz, że jest to nasze być albo nie. Od dawna stąpamy po cienkim lodzie. Jeśli się zgodzisz, masz szansę dokonać niemożliwego do tej pory. Tego, co zdaje mi się, jest dla Ciebie tak ważne. Widzieć uśmiech w moich oczach przez cały czas.

Nie zrobisz tego → nie zmieni się nic. Ja odchodzę. Mam dość narzekania i życia w marazmie.

Zrobisz to → zmieni się wszystko. Docenię w pełni to co zrobisz dla nas.

Jeszcze jedno, Najdroższa, preferuję szczere związki... (związek, w którym ukrywa się własny ból dla dobra obojga jest szczery, ale taki, w którym kryje się swoje grzeszki, już mniej)

Książę

PS. Wolę dostać w twarz, zaryzykować Twoją wściekłość, chęć odejścia za to co napisałem i za to, o co proszę, niż pozwolić temu co czujemy umrzeć. Zresztą, coś mi się chyba należy..

pomożcie zmienić to tak, żeby wyglądało, że pisze to silny mężczyzna, który wie, czego chce i się nie przylizuje, aczkolwiek, żeby wyszło tak, żeby mnie nei rzuciła. To dla mnie mega ważne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem jeśli chcesz

żeby wyszło tak, żeby mnie nei rzuciła
to napisz ten list od nowa, ponieważ skoro chcesz być jak
silny mężczyzna
a nie jak chłopak, który dzięki temu listowi wsadzi się pod buta kobiety i będzie tam siedział, zmień ten list.

Początek jest zupełnie failem. Nie pisałabym tak na twoim, miejscu, serio.

Ja np po takim liście byłabym maksymalnie zdezorientowana. Bo nie wiem o co w nim biega, jeśli mam być szczera.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

moja interpretacja:

z jednej strony chcesz pokazac, ze nie jestes juz taki zaborczy i ze przyjmujesz stanowisko obserwatora-sedziego a ona sie wykazuje...

ale mozna wyraznie wyczuc nute: oddaje ci inicjatywe - ja papuc i ja ci pomoc gdy ty miec problem ze znalezieniem odpowiedniego rozwiazania. ja miec czas, ja czekac, ja jane, ty tarzan

i ten "ksiaze", na litosc boska! chyba w rozowym peniuarze :lol:

co wlasciwie chcesz osiagnac? jaki ma byc efekt?

bo wiedz, ze jesli wasza aktualna sytuacja jest chora, to proponujesz kolejne chore rozwiazanie

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No i właśnie po to jesteście potrzebni. ;D. powinien być krótszy, co nie?

Bierzesz ten związek w swoje ręce. Do odwołania troszczysz się o niego i pielęgnujesz. Jak wiesz, jest troszkę chory. Masz jednak dużo czasu, żeby znaleźć lekarstwo, nigdzie się mi nie śpieszy.

Oczywiście, dołożę wszystkich starań, żeby pomóc Ci, kiedy tylko napotkasz jakąś przeszkodę.

Zresztą, coś mi się chyba należy..

chodzi mi o te dwe sprawy. Jak to ładnie ubrać? nie uzywając calej reszty>

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

no tego rozumiec Ty nie musisz, ona wie czemu, i wie ze mi się to nalezy. ale musze to dobitnie napisac, zeby to umocnić.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A nie lepiej jej to powiedzieć?

Trzeba od razu pisać 20894875 stronnicowy list?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

i ten tekst jest męski, silny, pokazuje że nie jestem ćwokiem jak w 1 wersji?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

poczekam jeszcze chwilę, czy nie znajdzie się ktoś z jakąś cenną wskazówką. Chcę napisać, bo jak mówię to zaczynam pierdolić. A takto będzie koniec i kropka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a dopisanie że: mam dosyć robienia ciągle z siebie cioty, dosyć poniżenia i samotnej walki będzie ok?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pominęłabym tę ciotę.

Ale na serio, wątpię aby list wszystko wyjaśnił. Serio.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

osz Ty!!! piękne.. :) jeśli wpadniecie na coś podobnego dajcie znać;D.

Alexia, po tym co przeczyta na pewno będzie burzliwa rozmowa, o to się nie bój. Musi dobitnie usłyszeć, bez mojego bronienia jej i jęczenia o co chodzi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chodzi mi o to, że możesz jej pokazać, to wszystko bez napisania tego na papierze. Bo nie rozumiem, wyślesz jej to pocztą?

Zaniesiesz do domu i pokażesz jej bez słowa?

Jeszcze jedno, Najdroższa, preferuję szczere związki... (związek, w którym ukrywa się własny ból dla dobra obojga jest szczery, ale taki, w którym kryje się swoje grzeszki, już mniej)

To bym trochę zmieniła.

Np. :

Jeszcze jedno, moja najdroższa, preferuję szczere związki, bo tylko w takich jest szansa na wielką i szczęśliwą przyszłość. Bo jeśli bycie w związku znaczy to, że mamy przed sobą coś do ukrycia, przestaje być związkiem. Tak jak i przestaje mieć jakikolwiek sens.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dokładnie jak alexia ..

nie wiem w jakiej jestes sytuacji ale:

1/ czy z uczucia dałeś sie lasce pokierować

2/ czy boisz sie i dlatego ona nie czuje ze jestes stanowczy

nie jest wazne bo zdanie jej o Tobie najskuteczniej zmienisz zachowaniem a nie ekspresyjnym emocjonalnie listem ...

a związek to nie umowa podpisywana przez partnerów bo w nim wazne są uczucia a nie zyski i straty .. może ona pomyśli ze ma to podpisać i ci odesłać w dwóch kopiach :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wrzucę taki list na bloga, sprowokuję rozmowę.

Tak, zachowywałem się nie tak i weszła mi na głowę i teraz boję się że ją stracę. A wiem, że muszę być stanowczy.. Nie piszmy o mnie, piszmy list piękny. Wiecie co ma w nim być;p.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To nie możesz jej utemperować?

Trzeba pisac listy jak mowy prezydenta przed TV?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

utemperować... Kogoś kogo kochasz i kto może lada chwila Cię zostawić. nie sądzę?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zależy o co biega.

Bo jeśli jest aż tak źle, to po co jeszcze podjudzać sytuację?

Skoro ona chce cię zostawić, to raczej nie powinieneś pisać takiego listu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie chce mnie zostawić. Może mnie zostawić, jeśli teraz będę ja utemperowywał... List, list list.. :D wpis na blogu, który ma pobudzić ją do działania. O to mi chodzi. Ona musi wziąć sprawy w swoje ręce, bo trochę nabroiła, a ja jej dalem wejść na głowę i za te jej grzeszki ją przytulałem zamiast ją rugać. No i teraz ona już wie, że robiła źle.. Ale żeby było dobrze w związku, ona musi się nim o wiele bardziej zająć. Bo inaczej ja z niego wychodzę, bo jest za ciężko. I muszę jej to przekazać. Myślałem, że to dobry sposób po prostu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wydaje mi się, że jak z nią porozmawiasz to wyjdzie wam o wiele lepiej aniźeli napiszesz coś na głupim blogu tak aby to przeczytała.

Skoro jesteście w związku, poważny i traktujecie się jak ludzie to się zachowuj jak człowiek i powiedz jej, że ona tez jest w tym związku i że od niej też zależy wasze szczęście.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ona musi wziąć sprawy w swoje ręce, bo trochę nabroiła, a ja jej dalem wejść na głowę i za te jej grzeszki ją przytulałem zamiast ją rugać. No i teraz ona już wie, że robiła źle.. Ale żeby było dobrze w związku, ona musi się nim o wiele bardziej zająć. Bo inaczej ja z niego wychodzę, bo jest za ciężko. I muszę jej to przekazać. Myślałem, że to dobry sposób po prostu.

Z Twojego listu wynika że to ty zj***łeś i chcesz naprawić ...

aa chwila, bo nie kumam czegoś ..

Ona coś źle zrobiła i wmówiła Tobie że to Twoja wina ze jej nie pilnowałes/ew. że po wszystkim zamiast strzelic focha to ją przytuliłeś...

kooleś nie chce sie znęcać .. ale kurvaaaa jesteś cipa ..

Nie dlatego ze nie byłeś wtedy stanowczy tylko że dajesz sobą sterować ..

a ten list twoją laske w tym utwierdzi, o ile ma jeszcze jakieś wątpliwości w tej sprawie ..

I gadka nawet najszczersza nic nie da - tylko swoim zachowaniem zmienisz jej nastawienie ..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zmieniłbym tylko początek. Zamiast Najdroższa wpisz jej imię lub przezwisko, którego często do niej używałeś, będzie to miało lepszy wydźwięk wg mnie, a reszta? To ma być Twój list. W nim masz być tylko ty, a nie obce osoby. Wskazówki, aby pokazać, że jesteś silnym mężczyzną, po co skoro nim nie jesteś? Jeśli wróci łatwo to zauważy. Pozostaw list taki jaki jest, z tym jaki ty jesteś. Zresztą, samo PS wskazuje, że to Twój list i Twoje zdania, nie cudze uwagi i jeśli wróci, to wróci do Ciebie, dzięki Tobie, przez to co napisałeś, a nie przez obcych ludzi. Piszesz, że lubisz szczere związki? To bądź szczery z nią i zostaw swój list w takiej formie jaka jest.

No może jeszcze jedna korekta. Mniej kropek, więcej przecinków ;) Pisz zdania złożone, ale nie do przesady ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
dlaczergo tylko Ty przyjąłeś taką postawę?

Czemu mamy okłamywać ważną dla nas osobę? A tym bardziej w kwestii jacy sami jesteśmy. To jest: 1) nie fair wobec niej, 2) wychodzisz na hipokrytę (skoro wolisz szczere związki, a chcesz by inni Twój list skorygowali tak, żebyś był macho...), 3) to i tak wyjdzie. Powiedzmy, że zmienisz list, w taki sposób, że będziesz w nim silnym mężczyzną, takim, dla którego jej strata będzie otworem do rzeszy panienek, które tylko na niego czekają i wróci, to co później? Będziesz udawał przed nią twardziela i okłamywał samego siebie? A kiedy w końcu ukarzesz to jaki jesteś naprawdę, że nie jesteś taki silny i znowu cię rzuci to czy nie sądzisz, że na tym kłamstwie, straciłeś tylko czas, serce, godność i samego siebie?

W skrócie, jeśli zmienisz list, to jeśli ona wróci, to nie wróci do Ciebie, ale do osoby opisanej w liście, a gdy zobaczy, że ta osoba to wybryk fantazji to znowu odejdzie.

Chcesz szczerości? To sam ją okaż w tym liście, ten list ma być od Ciebie, a nie zmyślonego ego.

Jeśli wróci do Ciebie przez list, w którym jesteś tylko ty i nic więcej, to masz pewność, że wróciła do Ciebie i kocha Ciebie, osobę, którą jesteś w środku, te prawdziwą, nie wymyśloną na rzecz jej powrotu. Po zmianie, będzie chciała wrócić do faceta opisanego w liście, nie do innego.

Może być tak. Nie zmienisz listu i wróci i będziesz szczęśliwy lub nie wróci i będziesz musiał przecierpieć to.

A może być tak. Zmienisz list, wróci i będziesz udawał obcego człowieka, co Cię zniszczy od środka i albo nie wytrzymasz i się związek rozpadnie, albo będziesz nieszczęśliwy do końca swoich dni. Lub też nie wróci, ponieważ chciała tamtego faceta, nie obcego człowieka i przeżyjesz wtedy koszmar, ponieważ będziesz miał w głowie ból, mówiący że gdybyś nie zmienił listu, to by wróciła, a próby przekonania jej nic nie dadzą. Może też nie wrócić, bo wie, że to tylko słowa, a się nie zmieniłeś naprawdę.

Oczywiście, może być jeszcze inna opcja, ale żadna nie będzie miała wg mnie dobrego zakończenia.

Dlatego, sądzę, że lepiej, żebyś wysłał swój własny list. Jeśli Cię odrzuci, to i tak do tego by doszło, bo to jaki jesteś i czy się zmieniłeś wyszłoby prędzej czy później.

Zrób jak uważasz.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

johanneskate, powiem Ci jak ja uważam, bo napisałam sobie ten list na papierze... Oto do jakich wniosków doszłam/ co pomyślałam:

1. Ten list niczego nie wyjaśnia, a jeszcze bardziej komplikuje.

2. Zero emocji, nawet strachu Twojego nie widać, ot taka sucha kalkulacja.

3. Nie widać w nim, że ją kochasz, grasz w nim rolę śpiącego królewicza {może ten podpis jest jednak odpowiedni}, który spycha wszystko na jedną osobę.

4. Zero konkretów, jedynie jakieś banialuki zaczerpnięte prawdopodobnie z komedii romantycznej.

5. Drażniący patos, który nic nie wnosi i jest w sumie po nic. Zero naturalności.

Generalnie jakbym przeczytała taki list, to gapiłabym się na niego przez godzinę, bo zastanawiałabym się jakie masz intencje. :roll:

Rada: nie twórz romantycznych bzdur, bądź sobą w tym liście. Nie pisz co sam chciałbyś przeczytać, pisz prawdę. Niech Twoja luba przeczyta w nim czego od niej oczekujesz. Chcesz z nią być, daj jej to odczuć. Jeśli nie zerwiesz z tą skostniałą formą, która chyba miała być pierwotnie pełną miłości, to niczego nie wskórasz.

Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Generalnie jakbym przeczytała taki list, to gapiłabym się na niego przez godzinę, bo zastanawiałabym się jakie masz intencje.

A ja albo tak, albo... po pierwszym akapicie przestałabym w ogóle czytać. Bo zrobiłoby mi się cholernie przykro.

OK, nie znamy za bardzo Twojej sytuacji i pewnie dlatego nie możemy do końca zrozumieć Twoje intencje. W sumie to sama nie jestem pewna czy Ty do końca wiesz co chcesz osiągnąć. Bo chcesz się postawić, ale jednocześnie ojej ojej, niech ona mnie tylko przypadkiem nie zostawi. Zdecyduj się, dobrze Ci radzę.

A poza tym... dlaczego do cholery umieściłeś to w necie na blogu?! Ja bym się na miejscu Kate załamała. Już lepiej było jej napisać ten list ręcznie i jej wręczyć, chociaż według mnie powinien był być zupełnie inaczej napisany. Bardziej po ludzku, szczerze, od serca - i BEZ rad ludzi z forum. Chyba że stylistycznych ;) Ale cóż, życzę Ci powodzenia. Może podziała.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • aborcja
      Przypuszczam, że niesłusznie zarzucasz komuś błąd logiczny sama popełniając rzeczowy. ;] 
        Rozumiem, że według Ciebie chory na raka płuca jeśli w przeszłości był palaczem (już abstrahując od kwestii przyczynowej) nie powinien mieć prawa do resekcji płuca? Nie bardzo widzę powód dla którego operację/zabieg/leczenie itp. również nie traktować jako możliwych konsekwencji.
      Uprzedzając sama zaproponowałaś takie porównanie.

      Istnienie antykoncepcji, a kwestia jej dostępności, a przede wszystkim świadomości to nieco odmienne kwestie. Tak więc póki nie żyjemy w kraju w którym jest ona powszechnie i łatwo dostępna (proponuje wyjść poza obręb dużych miast), i w którym istnieje porządna edukacja seksualna, to ten argument jest pomijalny. 
        Teraz kwestia fałszu.
      Zacznijmy od tego, że zachowujesz się tu lekko nieuczciwie, bo poprzednio twierdziłaś, że decyzja dotyczy powstania bytu zwanego płodem, a teraz podajesz rozumowanie wiążące decyzje o współżyciu z ryzykiem ciąży. To trochę coś innego. Bo wiesz mogę dodać jeszcze jeden element i z przechodniości implikacji wyjdzie nam, że "decyzja o współżyciu" wiąże się z ryzykiem aborcji. 
      Straszny się robi ten seks co?
      Gdyby jednak wrócić do decyzji o powstaniu bytu, to właśnie kwestia tego co ogólnie nazywamy prawami natury sprawia, że ciężko tu mówić stricte o decyzji. 
    • Problem z plikami .mp4
      Witam, mam problem z plikami .mp4 które zostały nagrane przez program Nvidia GeForce Experience. Moje pliki .mp4 nie pokazywały się na dysku, ale zajmowały miejsce więc użyłem programu total commander, pliki były w miejscu gdzie miały się zapisywać przy próbie uruchomienia wyskakuje błąd: Plik nie mógł zostać odtworzony. Jeśli ktoś chcę mi pomóc to taka informacja wiem gdzię znajdują się pliki tymczasowe, odtwarzałem pliki wieloma programami, przy próbie naprawiania program do tego stworzonym nie widać ich na dysku. Z góry dzięki.
    • Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Wyniki wyborów w Austrii. Oby tak dalej
    • aborcja
      Błąd z niewłaściwą implikacją. Przypuszczam, że był to paralogizm. Sprawa jest dość jasna - jeśli celem ich działania nie jest spłodzenie dziecka, to mogą korzystać z bardzo rozpowszechnionej i rozwiniętej antykoncepcji. Palacz też nie pali, by w przyszłości chorować na raka płuc. Nie widzę tu fałszu. Podejmując decyzję i działanie, należy liczyć się z jego skutkami. Nieświadomość nie zwalnia z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za własne i dobrowolne decyzje. 
        Owszem, sama kwestia połączenie komórek rozrodczych pozostaje kwestią prawa natury, ale znowu - nieświadomość skutków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to relacja przechodnia. Decyzja o współżyciu (-->A)powoduje podjęcie działania (współżycie--> B), co z kolei przyczynia się do zaistnienia ryzyka zajścia w ciążę (-->C). Jeśli A-->B-->C to mamy do czynienia z relacją przechodnią i można powiedzieć, że A-->C. 

      Na temat biblijnej podstawy rzekomej moralności nie będę się wypowiadać.  
        To inna sytuacja. Raczej miałam na myśli tezy takie jak chociażby utrzymywanie do XX w. poglądu o płaskiej Ziemi, gdzie teoria heliocentryczna (wynaleziona znacznie wcześniej, jeśli uznać za twórcę Kopernika to XVIw.) została już potwierdzona w XVIII w. 
       
    • Odchudzanie raz dwa trzy
      Tak to juz jest - dieta 70%, a cwiczenia reszta Jezeli mam byc szczera to jezeli cwiczysz to chce Ci sie zyc i wypracujesz na wymarzona sylwetke Wystarczy, ze czlowiek sie troche zmotywuje
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86507
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    KonradDob
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57947
    • Postów
      1409710