SwojStylMam

Jak na zakupy to z kim?

Recommended Posts

Sam. Nikt nie zrzędzi, nie niecierpliwi się mogę robić je jak długo zechce :D Ewentualnie z bratem.

Share this post


Link to post

Z mamą, przynajmniej mi szczerze doradza. I z bratem, który mówi tylko 'tak' lub 'nie'

Albo czasem porównuje do jakiś warzyw xD hah, jego rady są cenne. rili.

'wyglądasz jak ziemniak' :lol:

Share this post


Link to post

Z mamą bo wtedy mogę liczyć, że oszczędzę swoją kasę:) Ale też dlatego, że ona nie powie, że marudzę, ma sporo cierpliwości.

Z moim Lubym też lubię ale oboje musimy mieć dobry humor bo potem oboje zrzędzimy.

Jeśli o mnie chodzi to jestem nieodpowiednim kompanem na tego typu wyprawy. Sklepy, ciuchy w nich i ludzie tak mnie wykańczają, że po pierwszym sklepie mam dosyć... A sama mam dość specyficzny sposób rozglądania się po sklepie i do szewskiej pasji doprowadza mnie przeglądanie każdego wieszaka przez kogoś z kim przyszłam...

Share this post


Link to post

Sam to jest opcja dobra z kumplem lub bratem opcja dobra :) No a czasem z kimś z rodzinny też opcja dobra :)

Podsumowując każdy coś doradzi a ja ocenie i kupię to co chce :)

Share this post


Link to post

Ja chodze z kolezank najczesciej bo moj Michal powiedzial mi ze nie chce patrzec na te cyfry ktore przerazaja go na karteczce o nazwie "rachunek":D :lol:

Share this post


Link to post

z przyjaciółkami. kiedyś chodziłam z mamą,ale nie pochodziłam długo- zobaczyła pierwszą lepszą metkę i mówi: apteka ;d

Nie lubię chodzić sama na zakupy, lubię doradzać wszystkim ahh

Share this post


Link to post

mama, bo ma do mnie cierpliwość :D

siostra, bo jest szczera jak źle wyglądam :D

z koleżankami, ale tylko jak mają podobny do mnie gust : )

na pewno nie z tatą bo nawet jakbym ubrała worek na łep to mi powie, że jest cudownie żebyśmy szybko wyszli z galerii haha

Share this post


Link to post

jeśli to ja kupuję to lubię sama, choć mam też dwie ulubione zakupowe koleżanki, których towarzystwo oprócz totalnej swobody daje mi też dobrą zabawę + porady i dyskusje na temat nowych stylizacji. jeśli jednak mam raczej służyć dobrą radą to lubię towarzyszyć ludziom, którzy są gotowi na odrobinę ekstrawagancji.

Share this post


Link to post

najlepiej z moja matka - nie marudzi, znajdzie mi cos ciekwego (jesli tylko powiem czego szukam) i przede wszystkim rozumie co to sa dlugie zakupy (podobnie jak ja zawsze wpada w luke miedzyrozmiarowa, wiec zdarcie podeszwy to czesto warunek konieczny znalezienia czegos ciekawego lub conajmniej zadowalajacego ;) jest tez doskonala na akcje: zaczely sie wyprzedaze, wiec mozna by poszukac czegokolwiek w dobrej cenie :)

z moim facetem lubie chodzic na zakupy, kiedy ide do sklepu w konkretnym celu, bo inaczej bywa marudny (moze byloby inaczej, jakby w kazdym butiku postawili polke ze slodyczami lub egzotycznymi owocami :roll: )

Share this post


Link to post

Może to zabrzmi dziwnie, ale ja lubię chodzić na zakupy z matką, bo jest najbardziej szczera, najlepiej wie jak mi doradzić, jest najbardziej krytyczna,czasami trochę za bardzo, ale po zakupach z nią nigdy nie mam wątpliwości, że 100% moich zakupów jest trafiona w dziesiątkę. No i czasem odpali jakiś prezent,dofinansowanie, czy coś w ten deseń, co bądź co bądź jest to dobrym argumentem;)

Z Lubym też lubię, ale on jest trochę za mało obiektywny, dla niego wszystko jest boskie, we wszystkim wyglądam jak z obrazka, w ogóle kupmy cały sklep- nie ważne jaki rozmiar, kolor, fason- wszystko jest super. No i wiele zależy od humoru- czy mu się chce. Ale nie narzekam, chyba nawet wole taki podział ról- że ja częściej pomagam w zakupach jemu niż on mi. ;)

Z koleżankami lubię, ale raczej rzadko chadzam. Najczęściej dlatego, że się wszystko rozłazi. I zaraz zamieniam się rolami- one miały doradzać mnie ale w 15 minut od wejścia do sklepu nagle to one trafiają do przymierzalni a ja robię za ich stylistkę :D

Z siostrą- nie znoszę. Na 100% się pokłócimy, na 1000% mnie skrytykuje, na 10000% przestanie mi doradzać a zajmie się sobą. Jest wszechwiedząca, apodyktyczna i wiecznie zniecierpliwiona. Szczerze mówiąc, kiedy to ja mam iść z nią odpłacam jej takim samym zachowaniem. Więc raczej nie łączymy wspólnego shoppingu.

Sama nie lubię. Zakupy mnie zwykle nudzą i jeśli nie mam do kogo ust otworzyć czy jak się poradzić to w ogóle przestaje mieć ochotę na to łażenie od wieszaka do wieszaka. Na dodatek daję się wyrolować zbyt pochlebnym sprzedawczyniom, nie umiem im jasno powiedzieć żeby spadały.

Share this post


Link to post

Najbardziej lubię chodzić sama.

Bo wiem co chcę, czego szukam, wchodzę, przymierzam, oceniam obiektywnie i wychodzę.

Jak chodzę z koleżankami to muszę się nastawić na kilka godzin spędzonych w centrum handlowym, a to mnie męczy.

Ew. z mamą. Oj tak, moja mama jest rzeczowa, podobnie jak ja nie lubi spędzać całego dnia na chodzenie po sklepach, a i doradzi, szczerze.

Za to po lumpeksach uwielbiam chodzić z przyjaciólką. Zawsze ona wygrzebie coś dla mnie (chociaż ja 3 min wcześniej przeglądałam te ubrania i nic nie zauważyłam ciekawego), a ja dla niej : D

Share this post


Link to post

Sama lub z przyjaciółką, bo tylko z nią umiem wejść i wyjść po 10 sekundach, jeśli na początku widzimy , że nie ma nic ciekawego

Share this post


Link to post

Najlepiej mi się kupuje samej, ewentualnie z mamą. Miałam tylko jedną przyjaciółkę, z którą dobrze mi się robiło zakupy, niestety teraz mamy do siebie dość daleko. Zdecydowanie nie zabrałabym faceta!

Share this post


Link to post

Tylko i wyłącznie sama. Nie cierpię chodzić po sklepach z mamą, z koleżankami, z facetem. Muszę mieć święty spokój i tyle czasu, ile potrzebuję [a zazwyczaj w sklepie spędzam jedynie kilka minut] bez marudzenia za uszami. ;)

Share this post


Link to post

Z Chłopakiem na pewno jest weselej, mimo to, wtedy takie zakupy z reguły wydłużają się i sprawiają, że człek bardziej skupia się na mniej obowiązkowej ich stronie ;).

Z Mamą nigdy nie potrafimy za zakupach dojść do porozumienia, wkurza mnie,że podczas nich robi się częste postoje na rozmowy z jej napotkanymi znajomymi.

Z koleżankami, jedna albo druga strona nigdy czasu nie ma.

Samemu? Nudno, szybko i bez konkretnego planu strategicznego.

Zostaje pierwsza opcja ;).

Share this post


Link to post

Z dziewczyną najczęściej albo sam. Jeśli z nią to zakupy zazwyczaj się trochę przedłużają. :wink: Zawsze mi coś doradzi, pomoże wybrać, nakieruje. Kilka razy wybrałem się na zakupy z mamą. Strasznie było, marudziła mi gorzej niż ja sam. To za krótkie, to za wąskie, a tamto w ogóle do mnie nie pasuje. W każdym razie zakupów z mamą już unikam.

Rzadko kiedy zdarza mi się chodzić samemu, wtedy jest zazwyczaj szybko i nudno, chociaż mogę robić co mi się podoba, pooglądać, przymierzyć.

Ogólnie na zakupach jestem zazwyczaj bardzo marudny i rzadko się zdarza, że ktoś jakoś dłużej ze mną wytrzyma. :wink:

Share this post


Link to post

Z reguły jest tak, że to ja wszystkich denerwuję nie potrafiąc się na nic zdecydować. Stoję w przymierzalni, oglądam się ze wszystkich stron i jedyne co może usłyszeć osoba towarzysząca mi w zakupach to "nie wieeeeem" :mrgreen: Kocham robić zakupy sama, mam wtedy dużo czasu dla siebie; mogę się zastanowić i siedzieć w jednym sklepie do woli, nienawidzę ponaglania. Tak więc zakupy z samą sobą <:

Share this post


Link to post

Z mamą nie lubię chodzić na zakupy. Wybiorę to, co mi się podoba i od razu mama pokazuje mi coś innego, bo ponoć tamto mi nie pasuje/nie będę w tym chodzić/do niczego nie będzie mi pasować, ale jak chce to mogę sobie kupić (nawet za jej pieniądze). W kwestii kasy jest ok, bo nie muszę swojej wydawać ;) Rzeczywiście czasami obiektywnie oceni,ze dany ciuch faktycznie nie jest dla mnie.

Zdarza mi się wyjść na zakupy z przyjaciółmi. Czasem dobrze jest usłyszeć opinię kogoś innego niż własnej matki. Z drugiej strony odnośnie ubioru mamy z przyjaciółkami inne gusta, więc poniekąd muszę zdawać sie jedynie na swoje zdanie ( "Fajnie w tym wyglądasz, ale ja takiego czegoś bym nie nałożyła. Wzór jakiś dziwny..I ten materiał.. Nie, no ale jak Ci się podoba to kupuj")

Zdecydowanie bardziej lubię chodzić na zakupy sama. Mogę do woli przymierzać, oglądać, wychodzi ze sklepów, wracać do tego samego miejsca.

Share this post


Link to post

1. Z mamą. Odnoszę wrażenie, że zna się na modzie lepiej niż ja. : D Ciągnie mnie po każdym, nawet najmniejszym sklepiku, zawsze wszystko przeglądamy, nawet jeżeli z góry przesądzone jest że nic nie znajdziemy. Przy okazji miło jest czasem tak pogadać przy zakupach, to ma jakiś swój urok.

2. Z chłopakiem. faktycznie, jak już wyżej pisano, zakupy wtedy schodzą na drugi plan, ale też to uwielbiam. On potrafi ocenić strój męskim okiem, czy pasuje czy nie, w czym bym lepiej wyglądała. I takie zakupy trwają cały dzień. <3

3. Z przyjaciółką. Jeden sklep to dla nas minimum pół godziny. Najczęściej nic nie kupujemy, tylko 'badamy rynek'. 'To kupimy, ale po przecenie...' ' Wzięłabym, ale żal mi kasy...' : D

Sama zakupów nie umiem robić. I cieszę się, że zawsze jestem w towarzystwie. Przy okazji można do kogoś otworzyć paszczę. (;

Share this post


Link to post

Uwieeeelbiam robić zakupy z chłopakiem :D Jego odzywki co do niektórych ubrań przyćmiewają co prawda szał zakupowy, ale dzięki temu jest wesoło i spędzamy bardzo fajnie czas.

Jeśli szukam czegoś konkretnego to idę z mamą. Ona najlepiej wie jakie ciuchy lubię, w jakich dobrze się czuje, jakie materiały uwielbiam i ogólnie wszystko na ten temat. Zawsze z zakupów z mamą wyjdę zadowolona :)

Jeśli tak pochodzić, pooglądać, podotykać, poprzymierzać tak bez celu, to z koleżanką. Ale rzadko tak robię, bo po dłuższym czasie mnie to męczy.

Samej nie lubię chodzić po sklepach. Czasem się zdarza, ale zazwyczaj potrzebuje doradcy :)

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Sandra998
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 replies
  • Posts

    • Crusoe
    • Kerosine
      Książka, którą aktualnie czytasz
      Pozycja z rodzaju "fraszki-igraszki", ale skoro już zgłębiać jakąś dziedzinę to kompleksowo - nawet takie tytuły znajdują swoje miejsce na jednej z moich ulubionych [ostatnimi czasy zdecydowanie najulubieńszej] półek tematycznych.
    • Martusiaaaaaa92
      Witam
      Cześć, Sandra Oby Twoja przygoda z tym forum była długa i udana
    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Miałem ze znajomym niezły ubaw ostatnio gdy jego Hyundaiem i20 powolutku jeździliśmy około godziny 21-22 po osiedlowych dróżkach
    • obrona1
      oficjalny program UE
      Zaznaczam, tutaj jest mowa nie o jakichś tekstach, których przywoływanie stoi w sprzeczności z prawem, ale o oficjalnie zatwierdzonych i obowiązujących deklaracjach Unii Europejskiej. W marcu 2017 została opublikowana Biała księga w sprawie przyszłości Europy, która następnie została zatwierdzona przez głowy państw UE (Polskę reprezentowała Beata Szydło) w Deklaracji Rzymskiej. Jedynym wskazanym w Białej księdze dokumentem programowym jest "Manifest z Ventotene" napisany w 1941 roku przez w