Lion

Wywoływanie duchów

Recommended Posts

Zapewne każdy z nas zastanawiał się, jak wygląda życie po śmierci, jeśli w ogóle istnieje. Najprostszym sposobem przekonania się, że życie pozagrobowe istnieje jest seans spirytystyczny.

Nie mam z tym żadnego doświadczenia, więc chciałbym poznać waszą opinię na ten temat lub relacje z przebiegu seansu.

Share this post


Link to post

ostatnio bylo cos takiego w "rozmowach w toku" . tylko ze tam opisane byly zarowno przypadki dobre jak i negatywne... wypowiadali sie rowniez psycholodzy... moze nie do konca opieram ich wypowiedzi, ale w twierdzeniu ze duchy są i istnieją tylko dlatego ze w nie wierzymy cos jednak jest :)

Share this post


Link to post

hmm... duchy sa ale nie wierze w cos takiego ze mozna je sobie wezwac dzieki jakiemu " seansowi spirystycznemu " w to nie wierze ;)

Share this post


Link to post

Ta, też nie wierzę, ale nie bawiłabym się w jakieś seanse, bo jakby coś gdzieś przy okazji stuknęło, albo się poruszyło, to bym zeszła na zawał xDD

Share this post


Link to post

hmm... wierze w duchy.... ale jeszcze nigdy nie miałam okazji jakiegokolwiek zobaczyc chociaz znam taki osoby...:)

Share this post


Link to post

Beee.. takie coś jak duchy nie istnieje.. głupia ludzka wyobraźnia ;/ .

Nie raz w młodym wieku wywoływałem duszki z kumplami mieliśmy all co trzeba ;/ i ? i dupa zawsze się kończyło tak samo czyli nic a nic się nie stało .

Share this post


Link to post

Wywoływałem duchy jakiś czas temu :P dosyć dawno, w towarzystwie kumpli... nic wielkiego sie nie stało... po za tym (to było na kolonii) że pod budynek w którym sie znajdowaliśmy podbiegła jakaś sfora psów i ujadała cała noc, spać się nie dało... co za tym idzie polowa z nas bał sie strasznie... głupi przypadek, który oduczył mnie takich zabaw... teraz wydaje mi sie to głupie i nie bardzo w to wierze

Share this post


Link to post

jak dla mnie to bzdura , głupota, mnie tam nie interesuje życie poza grobowe ... :twisted: :mrgreen:

Share this post


Link to post

wiecie ja jako praktykujacy chrześcijanin potępiam to, lecz duchy istnieją, (tego uczymnie wiara) ponadto dzielą się na dwie grupy. Dusze i złe duchy. Dusze to duchy ludzi, a złe duchy to zbuntowane anioły. Sam się w to kiedyś bawiłem, ale nie wiedziałem, że to nie po chrześcijańsku.

Share this post


Link to post

Jesli chcesz spotkać demona i sobie pogadać to możesz zwrócić uwagę jakiegoś z zaświatów (co serdecznie odradzam..) lub też posłużyć sie jakimś nieodesłanym błąkającym sie po ziemi. Do tego nie trzeba żadnego medium tylko jakiś poradnik i dużo wiary i jedziesz z koksem :) Pamiętaj demony nie są dobre. krzywdy ci nie zrobią ale możesz zwariować dostać psychozy maniakalno depresyjnej na tle nerwowym lub będziesz sie po prostu bał... Od takie tam...

Share this post


Link to post
Zapewne każdy z nas zastanawiał się, jak wygląda życie po śmierci, jeśli w ogóle istnieje.

Zgadza się zastanawiałam sie nad tym nie jeden raz.

Co do wywoływania duchów to nie wierze w duchy chociaż kiedys kuzynka opowiadala mi, że kiedyś dla żartow "wywolywala" duchy z koleżanka. Mialy świece i w ogole taka atmosfere. Nic im z tego nie wyszlo ale jak otworzyly szafke zeby schowac swieczki wypadly noze (w szafce byla walizka ze sztućcami) i ułozyly sie one w ksztalcie krzyza. Słuchając to mowila że nie klamie ale dokonca nie wiem czy to jest prawda.

Share this post


Link to post

Zastanawiać się nad życiem po śmierci, to się zastanawiałem. Kiedyś nawet dość często. Dopóki nie stwierdziłem, że to strata czasu bo prędzej czy później i tak się tego dowiem :D

A co do duchów to... Bzdura :P

Share this post


Link to post

w duchy wierze.

i chyba nie przestane wierzyc.

Swoje powody mam.

ale nie, ducha na wlasne oczy nie widzialam. :)

i nie chce widziec :D bo boje sie panicznie :D

Zycie po smierci? Jak to napisal Sipkey, w koncu sama sie dowiem :)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post

heh, nawet jeżeli demony istnieją, to nie chcę się w to mieszać i nie bardzo mnie to interesuje. Jeżeli istnieje coś takiego jak duch, to jest on niematerialny i teorytycznie nie powinniśmy mieć możliwości jakiegokolwiek kontaktu, bo materii nie da się stworzyć.

Share this post


Link to post

Mam bardzo przykre doświadczenia z tym związane. Nie polecam nikomu i jeszcze odradzam. Bawiłam się w to raz i o ten jeden raz za dużo... Teraz uważam, że duchy trzeba zostawić w spokoju... dość już przeżyły. Ja bym nie chciała, żeby mnie ktoś wołał jak już będę po drugiej stronie 8)

Share this post


Link to post

[fquote=Thug_life]Mam bardzo przykre doświadczenia z tym związane. [/fquote]

Opowiedz o nich więcej.

Share this post


Link to post

Po takiej zabawie w moim domu zaczeły dziać się dziwne rzeczy... przedmioty zmiały swoje miejsca, było słychać kroki... dla mnie było to straszne... nie chcę tego więcej rozpamiętywać. Chcę o tym jak najszybciej zapomnieć. Naprawdę, nie baw się w takie rzeczy... możesz później żałować...

Share this post


Link to post

Pewnie skopałeś rytuał ;p albo byłeś na niego za słaby :)

Share this post


Link to post

Bo to trzeba przywitać ducha Polską gościnnością! 1,5 na stół i sobie pogadać z duchem! A jak nie chce być przyjazny.... To numer do księdza i po duchu.

Share this post


Link to post

Ja nie mam zamiaru wywoływać duchów. W podstawówce nawiedzona katechetka mnie tak nastraszyła pewną opowieścią, że mam uraz do tej pory :roll:

Share this post


Link to post

gdybym miała taką możliwość to bardzo chętnie bym wzięła udział w takim seansie :mrgreen:

Share this post


Link to post

Rozmawialiśmy ostatnio na ten temat z księdzem i wywoływanie duchów jest grzechem :P Tak szczerze mówiąc to jakoś mnie nie ciągnie do wywoływania ich (tak jakby w nie wierzę :P), zbyt wiele się jakiś filmów naoglądałam i mi starczy :P Poza tym koleżanka mi tam kiedyś opowiadała jak ducha wywoływała ponoć i niby jej tam ojca zaatakował .. z telewizora :P Trochę to naciągane, z jednej strony, ale wtedy to się przestraszyłam tak, że to telewizora sama niepodeszłam. :P Miałam wtedy z 10 lat to się nie dziwmy ;p

Share this post


Link to post

[fquote=Kaoru]gdybym miała taką możliwość to bardzo chętnie bym wzięła udział w takim seansie [/fquote]

Nie masz nic do stracenia.

Share this post


Link to post

Kiedyś niby próbowałam ze znajomymi wywołać duchy, ale nie podchodziliśmy do tego poważnie... oczywiście nie udało się. Ostatnio dużo o tym czytałam, jeżeli przy wywoływaniu boimy sie lub nie bierzemy na poważnie to może sie to źle skończyć, bo niższe stworzenia mogą sie do nas przyczepic. Dałam se spokuj z wywoływaniem duchów.. Nie mam zamiaru tego robić, łatwo można zostać opętanym. Co ciekawe opętanym można zostać nawet jeśli kozysta sie z usług wróżki itd. Wierze w duchy i w opętanie, bo jestem chrześcijanką. Polecam książke "Egzorcyzmy Anneliese Michel"

Share this post


Link to post

[fquote=d!va]oczywiście nie udało się.[/fquote]

Czy popełniłaś jakiś błąd?

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • Kerosine
    • bolek12
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Kerosine
      O czym teraz myślisz?
      No właśnie obawiam się, że jednak racjonalnie nie ucinam...  Kij z tym, przede wszystkim przydałaby się okejka w temacie ostatecznej kwalifikacji do narkozy, reszta zdecydowanie może poczekać (;
    • Kerosine
      Pochwała
      O jaa, a myślałam, że m. in. [wciąż] zbyt często truję d*pę   Danke schön!
    • michaelowax3
      Wasze osiągnięcia w sporcie ?
      Mam trochę pucharów za pierwsze miejsca w amatorskich maratonach rowerowych. Najwięcej 90 km podczas maratonu przejechane w trzy godziny mniej więcej.
    • Shady-Lane90
      Prawda czy fałsz?
      Prawda. Jestem zimnolubna, toteż w moim pokoju przez cały rok są otwarte oba okna. Problem jest, kiedy na dachu zalega śnieg (mam okna dachowe) - wówczas ciężko je otworzyć. Temperatura, w jakiej czuję się najlepiej, to 16 stopni. Staram się więc właśnie taką utrzymywać we własnym pokoju. Obgryzasz paznokcie.
    • Shady-Lane90
      Gry karciane
      Jestem debilem, jeśli chodzi o gry karciane. Za dzieciaka dużo grałam z wujkiem w "wojnę". I przez wiele lat była to jedyna gra karciana, w jaką potrafiłam grać (poza układaniem pasjansa oczywiście) ;D   Z biegiem lat nauczyłam się także grać w makao. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje zdolności w gry karciane. Chętnie nauczyłabym się jeszcze czegoś, ale myślę, że mogłabym mieć problem z tym, że przegrywam, więc wolę nie ryzykować ;D