Marika

Czemu mamy gdzies polityke ?

Recommended Posts

Ja nie mam gdzieś :) Interesuję się od 4lat polityką i marketingiem. Na pewno chciałabym z nią związać swoja przyszłość -głosujcie!:)

Share this post


Link to post

Mam gdzieś politykę bo nawet nie ma na kogo głosować.

Mam gdzieś politykę bo uprawiają ją ludzie którzy nie wiedzą o czym mówią.

Mam gdzieś politykę bo ciągle wałkowane jest to samo (zwłaszcza od 2010r).

Mam gdzieś politykę bo politycy patrzą tylko na interes swój i partii.

Mam gdzieś politykę bo za nic przyznaje się ogromne premie i jednocześnie podwyższa podatki bo kryzys.

Można sobie wybrać :)

Share this post


Link to post

Przede wszystkim polityka to iluzja. Politycy probuja przekonac ludzi, ze rzeczywiscie zalezy im na kraju, na obywatelach, na poprawie ich zycia co nie jest prawda. Iluzja sa wybory, w ktorych przekonuje sie nas, ze mamy na cokolwiek wplyw, a tak naprawde to jestesmy tylko marionetkami w rekach politykow, ktorzy nie sa niczym innym niz zaawansowanymi manipulatorami, ktorzy stworzyli w naszych oczach swiat, ktory nie istnieje :)

Share this post


Link to post

Dlaczego ludzie mają gdzieś politykę ? Bo mają wyprane mózgi ;) To oczywiście żart, ale! Media w chwili obecnej starają uczynić z nas biernych obserwatorów utwierdzając stary system i stare, znane partie. Media wmawiają Ci, oczywiście nie wprost, że w politykę nie warto się pchać, bo i tak nic się nie zmieni, że Twój głos często nie ma większego znaczenia ( przy okazji zbiórek podpisów różnej maści ) itp. itd. W skrócie - siedź cicho, idź na wybory, ale głosuj na stare wygi, bo nie masz żadnej alternatywy. I system się kręci, a my jesteśmy w dupie. ;)

Share this post


Link to post

@Cornel, całe sedno :) Do tego dodam powtarzanie ciągle jednego tematu, aż każdy będzie miał dość i zacznie reagować agresją (np. Smoleńsk) - stara metoda manipulacji.

Share this post


Link to post
Do tego dodam powtarzanie ciągle jednego tematu, aż każdy będzie miał dość i zacznie reagować agresją (np. Smoleńsk) - stara metoda manipulacji.

True ;) Media reprezentuję swój punkt widzenia, a że mediami zarządzają ludzie na różne sposoby z kimś powiązane to mamy to, co mamy ;)

Share this post


Link to post

Nie 6 SB-ków (co pewnie byłoby godne pochwały) tylko TW a przynajmniej tak wynika z filmiku ;]

Share this post


Link to post

Mam ogólny pogląd na scenę polityczną w regionie, kraju i mniejszy na świecie. Nie potrzeba mi więcej, nie chcę się denerwować, dlatego nie śledzę zgromadzeń, obrad, dyskusji. Interesują mnie konkrety, a tych niewiele. Interesują mnie zmiany w Ustawach dotyczących konkretnych sfer, reszty dowiem się, jak będzie mi potrzebna.

W życiu nie obchodzą mnie konflikty i sensacje, więc dlaczego mam oglądać wszechobecne parcie na szkło wśród polityków.

Share this post


Link to post

Bo jest dla większości niezrozumiała, bo nie jest dla większości, bo jest zakłamana i nastawiona na branie.

Nie wierzę tym ludziom w telewizorni, nawet nie muszę specjalnie słuchać o co tak zaciekle wzajem się oskarżają, by stwierdzić, że to zwykłe szuje w wyprasowanych kołnierzykach. Wystarczy na nich spojrzeć. A jeżeli głównie tacy ludzie mają cokolwiek do powiedzenia w sprawach polityki państwa, to nie widzę sensu.

Wolę tkwić na marginesie.

Share this post


Link to post
nawet nie muszę specjalnie słuchać o co tak zaciekle wzajem się oskarżają, by stwierdzić, że to zwykłe szuje w wyprasowanych kołnierzykach.
Nadludź?

Ludzie się nie interesują polityką, bo najzwyczajniej w świecie są wygodni, leniwi i większości z niej nie kumają. Wyrabiają sobie zdanie dziękim sprzedajnym mediom, a żeby chociaż odrobinę dać z siebie i zaznajomić się z tematem, to nie, bo niby po co? Lepiej udać, że każdy wie o co chodzi, że złodzieje, że krętacze i nic więcej. :) Tyle, że tak kreują politykę media i właśnie z takich opinii widać, kto jest w tym temacie zielony.

Nie sugeruję, że są dobrzy, absolutnie. Jednak rozumiem dlaczego postępują tak, a nie inaczej. Bardzo bawiło mnie oburzenie ludu, np. kiedy wprowadzono podwyższenie wieku emerytalnego. Czasami mi aż wstyd za społeczeństwo, ponieważ uważam, że skoro się na czymś nie znam, to nie wypowiadam się na dany temat. Podobnie jak i niektóre argumenty związane z wynagrodzeniem tych z Wiejskiej. Ludzie, zastanówcie się nad jednym i nie bądźcie hipokrytami. Gdybyście mieli np. jedno z najważniejszych stołków w firmie (państwo), to też oczekiwalibyście wysokiego wynagrodzenia, czy się mylę? ;)

Share this post


Link to post
Nadludź?

Możesz rozwinąć przytyk?

Ludzie się nie interesują polityką, bo najzwyczajniej w świecie są wygodni, leniwi i większości z niej nie kumają. Wyrabiają sobie zdanie dziękim sprzedajnym mediom, a żeby chociaż odrobinę dać z siebie i zaznajomić się z tematem, to nie, bo niby po co? Lepiej udać, że każdy wie o co chodzi, że złodzieje, że krętacze i nic więcej. Tyle, że tak kreują politykę media i właśnie z takich opinii widać, kto jest w tym temacie zielony.

Skoro panuje demokracja, a lud ma prawo mieć wgląd w to, co się w państwie dzieje, to polityka powinna być tak skonstruowana, by przeciętny zjadacz chleba rozumiał, o co chodzi. Dlatego pani spod piątki nie ma powinności grzebać w odmętach Sieci w celu znalezienia rzetelnych informacji, albo szukać wiarogodnych źródeł w księgarni czy bibliotece, bo nie każdy musi rozumieć i fascynować się ekonomią czy gospodarką państwa, tym kto tak naprawdę w kraju sprawuje władzę i jak to wygląda od środka.

Twoja wypowiedź ma wydźwięk co najmniej snobistyczny - fajnie, że wiesz o co chodzi, ale to nie znaczy, że jednocześnie masz słuszność mówiąc, że absolutnie każdy, kto niekoniecznie jest zorientowany, jest leniem. Ludzie mają ciekawsze rzeczy do robienia, które przynajmniej w większym stopniu ich dotyczą. Nie chodzi o to żeby wszędzie krzyczeć "złodzieje, złodzieje!" nie wiedząc tak naprawdę o co chodzi, i owszem, jest wielu, którzy tak robią, a takie działanie niczego nie wnosi. Z czegoś jednak ten już utrwalony obraz wynika, nie wziął się z powietrza. A jeżeli już mówimy o mediach, to skłonna bym była bardziej obstawać przy tym, że one są w rękach poszczególnych władz, które same sobie wybierają, jakie to kolejne "skandale" pokazywać i w jakim świetle ma być odbierana dana partia. Tak się też jednak składa, że politycy sami godzą się na bezsensowne dyskusje w mediach i nie trzeba specjalnie kreować ich wizerunku, wystarczy posłuchać jak sami się wypowiadają i co mają do przekazania. Nie jestem w stanie brać poważnie ludzi, którzy zachowują się jak dzieci w przedszkolu, głównie przekrzykując się i psiocząc na oponentów.

Tak, jestem ignorantką, bo nie wgłębiam się w politykę, ograniczając się do zakłamanych dyskusji, ewentualnie przeczytania artykułu w Internecie. I nie muszę się nią interesować, najczęściej wystarczy pobieżny wgląd by, stwierdzić, że coś śmierdzi.

Share this post


Link to post

Powód jest prosty, straciłam jakąkolwiek nadzieję na to, że doczekam zmian w polityce w naszym kraju. Bynajmniej nie należałam do tych osób, które biernie czekają na nowy początek. W miarę możliwości starałam się aktywnie uczestniczyć w naszej małej demokracji. Jednak z czasem uświadomiłam sobie, że to tylko pozory. Na co mój głos, jeżeli do wyboru mam właściwie tylko dwie partie? Jakie one tak naprawdę dają mi możliwości. Patrzę na to z perspektywy osoby, która ukończyła studia z wyróżnieniem. Ze znajomością obcych języków, licznymi praktykami i stażami. Z czasem zaczęłam także tracić poczucie, że cokolwiek jest robione z myślą o osobach w moim wieku. Muszę szczerze przyznać, że zawsze najbardziej interesowała mnie polityka socjalna. Im bardziej się w nią zagłębiałam, tym większy rósł we mnie strach. Zderzenie z nią podczas mojej pracy było jednym z najbardziej przykrych doświadczeń w moim życiu. Studia pracy socjalnej nie przygotowały mnie do sytuacji, w której będę traciła osoby tylko dlatego, że nie mieszczą się w wyobrażeniach polityki naszego państwa. Pojawił się także wstyd, który pogłębiał się z każdą wizytą studyjną w innym kraju. W końcu z nich zrezygnowałam, ponieważ trudno było mi tłumaczyć, że polityka redukcji szkód w rzeczywistości w Polsce nie istnieje. To samo miało miejsce, gdy pracowałam z ofiarami handlu ludźmi i prowadziłam wykłady w tej tematyce. Odczuwałam zmęczenie za każdym razem, gdy musiałam przyznawać się, że Polska polityka w tej kwestii długo była uznawana za przykład swego rodzaju patologii instytucjonalnej. Kryzys nadszedł w momencie, w którym zamieszkałam z dziewczyną, która przez kilka lat pracowała w rządzie jako sekretarka. Po jej opowieściach kategorycznie postanowiłam, że ten temat będę omijała szerokim łukiem. Według mnie przepychanki partyjne spowodowały, że zapomniano o najważniejszym- obywatelach naszego państwa. Kolejny powód związany jest z tym, że polityka w Polsce z pewnością nie jest prowadzona z myślą o osobach, które a) są innej wiary b) są ateistami c) są innej orientacji seksualnej. Przeraża mnie to, że polityka w Polsce nierozerwalnie związana jest z Kościołem. Jestem teraz tego jeszcze bardziej świadoma po tym co się stało z akcją Seks w moim mieście. Nie chcę, by osoby wierzące decydowały o moim losie. Konstytucja powinna gwarantować nam równość i poszanowanie praw. Ja tego nie dostrzegam. Poza tym odczuwam złość. Chciałabym naprawdę wrócić do Polski. Mam tam rodzinę, wspaniały dom i brak perspektyw na przyszłość. Oczywiście oferty pracy zawsze się znajdą, ale na jak długo. Skoro moi rodzice, którzy mają świetną pracę, zmagają się z problemami finansowymi, to jak ja mogę żyć w tym kraju? Dziwiłam się moim przyjaciołom, którzy wyjechali, teraz też wolę odrzucić swoje ambicje, tylko po to by już nie wracać.

Share this post


Link to post
Możesz rozwinąć przytyk?

Tu nie ma co rozwijać w tym pytaniu. Ciekawi mnie, jak można czegoś nie słuchać/ nie wiedzieć/ nie interesować się czymś, a wiedzieć, że to bez sensu lub, że ludzie w tym sporze są nic nie warci. Nasuwa mi się jedynie jakiś nadludź, stąd też takie pytanie.

Skoro panuje demokracja, a lud ma prawo mieć wgląd w to, co się w państwie dzieje, to polityka powinna być tak skonstruowana, by przeciętny zjadacz chleba rozumiał, o co chodzi. Dlatego pani spod piątki nie ma powinności grzebać w odmętach Sieci w celu znalezienia rzetelnych informacji, albo szukać wiarogodnych źródeł w księgarni czy bibliotece, bo nie każdy musi rozumieć i fascynować się ekonomią czy gospodarką państwa, tym kto tak naprawdę w kraju sprawuje władzę i jak to wygląda od środka

Mieć prawo, wiedzieć i ROZUMIEĆ, to zasadnicza różnica, niż samo domyślać się, że coś rozumiem. Tak samo jak pacjent w szpitalu. Ma prawo wiedzieć na co go leczą oraz to, jak wszystko będzie wyglądało, bo będą chcieli zrozumieć, co im dolega i jakie są rokowania na przyszłość. A teraz odpowiedz sobie szczerze, jaka część społeczeństwa wnika w takie informacje? Ok, chcą wiedzieć co im jest, jak będzie wyglądało leczenie, ale dogłębnych informacji już nie oczekują. I teraz, podobnie jak w temacie polityki, dlaczego ludzi to nie obchodzi? Według mnie, tak jak już wcześniej wspomniałam, ludziom się nie chce, są leniwi, wygodni bądź nie rozumieją wszystkiego tak jak powinni. I tu również możemy zapytać, dlaczego nie robią nic, aby chociaż spróbować zrozumieć? Wydaję mi się, że odpowiedź jest prosta, tak jest wygodniej. Lepiej winy szukać wszędzie tam, gdzie nas nie ma. A już najbardziej śmieszą mnie ludzie, co to ciężko im iść z DO i oddać głos w wyborach, a później lamentują, jak to źle i niedobrze w kraju. Zakrywasz wszystko za słowem demokracja, a co to jest? Oczywiście nie musisz mi odpowiadać na to pytanie, bo doskonale wiem, jednak jest ona zależna od wielu rzeczy, a przede wszystkim ludzi. I tak, ta pani spod piątki również ma na coś wpływ. Co innego, kiedy jej próby są w mniejszości, jednak taka osoba ma świadomość tego, że przynajmniej próbowała, nie udało się i że jak chce, to sobie narzeka. Przyglądając się również mentalności rodaków, to wnioskuję, że nawet gdyby ludziom podkładano coś prosto pod nos, to i tak węszyliby jakiś podstęp.

Twoja wypowiedź ma wydźwięk co najmniej snobistyczny - fajnie, że wiesz o co chodzi, ale to nie znaczy, że jednocześnie masz słuszność mówiąc, że absolutnie każdy, kto niekoniecznie jest zorientowany, jest leniem. Ludzie mają ciekawsze rzeczy do robienia, które przynajmniej w większym stopniu ich dotyczą.

Nie tak miało to zostać odebrane. Są albo leniwi, albo wygodni. Jedno z dwóch. Nie twierdzę, że należy się znać na wszystkim, bo nie ma takich osób. Jeżeli coś mnie nie interesuję, nie mam o czymś bladego pojęcia, to na tym przystaję. Mogę spróbować z kimś porozmawiać na ten temat, a nuż czegoś się dowiem. Każdy ma swoje życie, masę rzeczy do zrobienia - życie. Nigdzie tego nie negowałam, jednak wystawiać ocenę czemuś, o czym totalnie nic nie wiem, lub wiem tylko tyle co zasłyszałam od innych, a więcej mi się nie chce dowiadywać, jest dla mnie śmieszne.

Z czegoś jednak ten już utrwalony obraz wynika, nie wziął się z powietrza.

No to z czego się to wzięło? (Chyba, że masz na myśli drogę pantoflową między ludźmi, którzy gadają aby gadać, a pojęcia o tym im brakuje lub są wybrakowane. Jeżeli tak, to ukazuje się istny absurd, aby taki obraz był utrwalony.)

A jeżeli już mówimy o mediach, to skłonna bym była bardziej obstawać przy tym, że one są w rękach poszczególnych władz, które same sobie wybierają, jakie to kolejne "skandale" pokazywać i w jakim świetle ma być odbierana dana partia. Tak się też jednak składa, że politycy sami godzą się na bezsensowne dyskusje w mediach i nie trzeba specjalnie kreować ich wizerunku, wystarczy posłuchać jak sami się wypowiadają i co mają do przekazania. Nie jestem w stanie brać poważnie ludzi, którzy zachowują się jak dzieci w przedszkolu, głównie przekrzykując się i psiocząc na oponentów.

Media to zło, jednak wystarczy zadać jedno proste pytanie : co się najlepiej sprzeda? ;)

Share this post


Link to post
Ludzie się nie interesują polityką, bo najzwyczajniej w świecie są wygodni, leniwi i większości z niej nie kumają. Wyrabiają sobie zdanie dziękim sprzedajnym mediom, a żeby chociaż odrobinę dać z siebie i zaznajomić się z tematem, to nie, bo niby po co? Lepiej udać, że każdy wie o co chodzi, że złodzieje, że krętacze i nic więcej. :) Tyle, że tak kreują politykę media i właśnie z takich opinii widać, kto jest w tym temacie zielony.

Nie znam się na prowadzeniu auta bo nie mam prawka, ale jednak mogę powiedzieć czy ktoś jest dobrym czy słabym kierowcą. Nie jestem również politologiem, ale mam prawo wypowiadać się o polityce.

Bardzo bawiło mnie oburzenie ludu, np. kiedy wprowadzono podwyższenie wieku emerytalnego.

A co w tym zabawnego?

Jednak rozumiem dlaczego postępują tak, a nie inaczej.

Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie czy polityka powinna służyć obywatelowi, czy być taką sztuką dla sztuki. Bo wiele decyzji można świetnie tłumaczyć z politycznego punktu widzenia, ale nie mają żadnego pozytywnego odbicia w naszej codzienności.

Podobnie jak i niektóre argumenty związane z wynagrodzeniem tych z Wiejskiej. Ludzie, zastanówcie się nad jednym i nie bądźcie hipokrytami. Gdybyście mieli np. jedno z najważniejszych stołków w firmie (państwo), to też oczekiwalibyście wysokiego wynagrodzenia, czy się mylę?

Oczywiście, za takie odpowiedzialne stanowisko nie można dostawać najniższej krajowej, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Lecz ludzi bulwersuje coś innego, traktowanie kraju jak własnego folwarku i np. wydawanie naszych pieniędzy na niczym nie uzasadnione nagrody dla urzędników.

Share this post


Link to post
Oczywiście, za takie odpowiedzialne stanowisko nie można dostawać najniższej krajowej, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Lecz ludzi bulwersuje coś innego, traktowanie kraju jak własnego folwarku i np. wydawanie naszych pieniędzy na niczym nie uzasadnione nagrody dla urzędników.

Takie jest prawo, nie można pieniędzy przeznaczonych na wynagrodzenia urzędników ot tak przelać sobie na, chociażby, służbę zdrowia. To nie do urzędników należy mieć pretensje;)

Odpowiadając na pytanie, polityka jest niesamowicie obszernym tematem. Aby się w tym połapać, rozumieć, trzeba to "czuć", interesować się tym - a zainteresowania w dużej części są wyznaczane przez nasze wrodzone preferencje. Dlatego, według mnie, o polityce powinno się częściej rozmawiać w szkole, nie w nudnej formie teoretycznej, ale bardziej praktycznej. Jestem za to wdzięczna mojej sorce od PP, która angażowaniu młodzieży w sprawy polityczne poświęca bardzo dużo uwagi. Jednak to jej własna inicjatywa, podstawa programowa tego nie przewiduje, a większość nauczycieli jednak nie ma tyle ambicji, aby robić coś ponad.

Dlaczego jeszcze odkładamy politykę gdzieś na bok?

Aktualnie każdy z nas mówi "i tak nic z tego nie będzie" i wyjeżdża z kraju. Ja również nie jestem bohaterką narodu i troszczę się głównie o siebie, jednak tłum, wbrew pozorom, może bardzo dużo (co widać po innych państwach).

Share this post


Link to post
Nie znam się na prowadzeniu auta bo nie mam prawka, ale jednak mogę powiedzieć czy ktoś jest dobrym czy słabym kierowcą. Nie jestem również politologiem, ale mam prawo wypowiadać się o polityce.
Wniosek z czegoś wyciągasz, że ktoś potrafi/nie potrafi prowadzić. Podobnie z polityką, wypowiadać się możesz, oceniać subiektywnie - jednak skoro chcesz wystawić ocenę, to uważam, że należy być na tyle kompetentym, aby ją czymś poprzeć, a nie bazując jedynie na powielaniu gdzieś tam zaczerpniętych informacji, które są jedynie powierzchowne (chociażby podany już przykład z wydłużeniem wieku emerytalnego).
A co w tym zabawnego?
Cały ten pusty szum' date=' że będą zmuszeni pracować dłużej, gdzie w ogóle społeczeństwo nie spojrzało na to, że było to konieczne, aby oni sami jako kraj na tym nie ucierpieli.
Bo wiele decyzji można świetnie tłumaczyć z politycznego punktu widzenia, ale nie mają żadnego pozytywnego odbicia w naszej codzienności.
Dlatego łatwiej to wszystko zrzucić na obecną władzę, prawda? A niekoniecznie tak jest. Może sprostuję, nie uważam, że obecny Rząd jest bez wad, bo ma ich sporo, jednak ich niektóre działania mają swój początek wiele lat wstecz.
Oczywiście' date=' za takie odpowiedzialne stanowisko nie można dostawać najniższej krajowej, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Lecz ludzi bulwersuje coś innego, traktowanie kraju jak własnego folwarku i np. wydawanie naszych pieniędzy na niczym nie uzasadnione nagrody dla urzędników.[/quote']Skąd pewność, że są one nieuzasadnione? Może inaczej - skąd Polak wie, że takie są, skoro się nie interesuje polityką i ma ją gdzieś?

Share this post


Link to post
Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie czy polityka powinna służyć obywatelowi, czy być taką sztuką dla sztuki. Bo wiele decyzji można świetnie tłumaczyć z politycznego punktu widzenia, ale nie mają żadnego pozytywnego odbicia w naszej codzienności.

Wiele zmian wprowadzanych jest albo za szybko lub tylko częściowo, a chyba najgorzej jak z pominięciem obowiązującego już porządku prawnego. W praktyce nastręcza to wielu problemów nie tylko dla obywateli, ale również (co chyba gorsze, bo dostaje się wszystkim po kieszeni) państwa.

Nie wiem dlaczego w Polsce tak głęboko zakorzeniony jest pogląd, że "mój głos nic nie znaczy". Ma znaczenie, dlatego tak ważne jest wybierać świadomie.

Inną przyczyną niechęci do angażowania się w politykę może być bezczelne zachowanie polityków lub poczucie, że tak naprawdę to nic nie robią, stąd też powszechne oburzenie dotyczące zarobków. Nie dziwię się ludziom, których to wkurza, ale powinniśmy popracować nad tym by jednostki, które nie chcą bądź nie są w stanie współpracować ponad podziałami wykluczyć z rządzenia.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Trzymam magiczne kciuki! Serduchem jestem z Tobą Fifi! Pamiętaj, że jak coś, to ściągamy odszkodowanie! ;D 
      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch*ja. Za moją kasę."
      · 4 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Chińska klątwa brzmi: "Obyś żył w ciekawych czasach.".
      I my faktycznie żyjemy w ciekawych czasach.
      · 3 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      let the bodies hit the floor, let the bodies hit the floor, let the bodies hit the floor...
      · 0 replies
  • Posts

    • karo123
      Problem z bliskością.
      pisze z chłopakiem z tego samego miasta już 3 miesiące.Spotkaliśmy sie dwa razy chociaż to drugie spotkanie było naprawdę udane.Dopiero co sie poznajemy, nawet sie z nim nie przytulalam, ale naprawde go polubilam lecz nadal jego charakteru nie znam..no i chodzi o to ze piszemy CODZIENNIE.Od tych trzech miesięcy, a do żadnego zblizenia pomiędzy nami nie doszlo, bo ja sie wstydze bliskosci z chlopakiem bo nigdy nie mialam ani tego co może sobie pomyśleć..dziwnie że poświęca mi tyle uwagi ze codzie
    • Shady-Lane90
    • Shady-Lane90
      Wasz ostatni zakup.
      Laptop polecony przez @Kalafior_Grozy ♥ Dziękuję braciszku!
    • mw2
      Czy intuicja kiedykolwiek was zawiodła?
      Jako, że jestem racjonalistką jeśli chodzi o praktyczną część życia częściej zdarza mi się posługiwać logiką przy podejmowaniu decyzji lub częściowo emocjami przy sferze uczuciowej.  Intuicja w moim życiu przydaje się do oceny osób, których poznaję i mam na myśli tutaj nie odbiór kogoś czy pierwsze wrażenie, a intuicyjne przeczucie, czy komuś warto zaufać. 
    • Kerosine
      Czy intuicja kiedykolwiek was zawiodła?
      Głęboko wierzę [chciałabym wierzyć] w to, że prawdziwa intuicja nie myli się nigdy. Natomiast - niestety - zdarza się, że jej głos bywa trudny do rozpoznania i to, co bierzemy mylnie za szósty zmysł jest w istocie szeptem naszych lęków i wątpliwości [lub przeciwnie: pragnień], które także przecież są impulsami płynącymi z wnętrza. Bywa, że słuchania własnej intuicji trzeba się dopiero nauczyć i stanowić to może prawdziwe wyzwanie, prawdopodobnie niewiele jednak jest rzeczy bardziej wartych poświ