Marika

Czemu mamy gdzies polityke ?

Recommended Posts

Możesz rozwinąć przytyk?

Tu nie ma co rozwijać w tym pytaniu. Ciekawi mnie, jak można czegoś nie słuchać/ nie wiedzieć/ nie interesować się czymś, a wiedzieć, że to bez sensu lub, że ludzie w tym sporze są nic nie warci. Nasuwa mi się jedynie jakiś nadludź, stąd też takie pytanie.

Skoro panuje demokracja, a lud ma prawo mieć wgląd w to, co się w państwie dzieje, to polityka powinna być tak skonstruowana, by przeciętny zjadacz chleba rozumiał, o co chodzi. Dlatego pani spod piątki nie ma powinności grzebać w odmętach Sieci w celu znalezienia rzetelnych informacji, albo szukać wiarogodnych źródeł w księgarni czy bibliotece, bo nie każdy musi rozumieć i fascynować się ekonomią czy gospodarką państwa, tym kto tak naprawdę w kraju sprawuje władzę i jak to wygląda od środka

Mieć prawo, wiedzieć i ROZUMIEĆ, to zasadnicza różnica, niż samo domyślać się, że coś rozumiem. Tak samo jak pacjent w szpitalu. Ma prawo wiedzieć na co go leczą oraz to, jak wszystko będzie wyglądało, bo będą chcieli zrozumieć, co im dolega i jakie są rokowania na przyszłość. A teraz odpowiedz sobie szczerze, jaka część społeczeństwa wnika w takie informacje? Ok, chcą wiedzieć co im jest, jak będzie wyglądało leczenie, ale dogłębnych informacji już nie oczekują. I teraz, podobnie jak w temacie polityki, dlaczego ludzi to nie obchodzi? Według mnie, tak jak już wcześniej wspomniałam, ludziom się nie chce, są leniwi, wygodni bądź nie rozumieją wszystkiego tak jak powinni. I tu również możemy zapytać, dlaczego nie robią nic, aby chociaż spróbować zrozumieć? Wydaję mi się, że odpowiedź jest prosta, tak jest wygodniej. Lepiej winy szukać wszędzie tam, gdzie nas nie ma. A już najbardziej śmieszą mnie ludzie, co to ciężko im iść z DO i oddać głos w wyborach, a później lamentują, jak to źle i niedobrze w kraju. Zakrywasz wszystko za słowem demokracja, a co to jest? Oczywiście nie musisz mi odpowiadać na to pytanie, bo doskonale wiem, jednak jest ona zależna od wielu rzeczy, a przede wszystkim ludzi. I tak, ta pani spod piątki również ma na coś wpływ. Co innego, kiedy jej próby są w mniejszości, jednak taka osoba ma świadomość tego, że przynajmniej próbowała, nie udało się i że jak chce, to sobie narzeka. Przyglądając się również mentalności rodaków, to wnioskuję, że nawet gdyby ludziom podkładano coś prosto pod nos, to i tak węszyliby jakiś podstęp.

Twoja wypowiedź ma wydźwięk co najmniej snobistyczny - fajnie, że wiesz o co chodzi, ale to nie znaczy, że jednocześnie masz słuszność mówiąc, że absolutnie każdy, kto niekoniecznie jest zorientowany, jest leniem. Ludzie mają ciekawsze rzeczy do robienia, które przynajmniej w większym stopniu ich dotyczą.

Nie tak miało to zostać odebrane. Są albo leniwi, albo wygodni. Jedno z dwóch. Nie twierdzę, że należy się znać na wszystkim, bo nie ma takich osób. Jeżeli coś mnie nie interesuję, nie mam o czymś bladego pojęcia, to na tym przystaję. Mogę spróbować z kimś porozmawiać na ten temat, a nuż czegoś się dowiem. Każdy ma swoje życie, masę rzeczy do zrobienia - życie. Nigdzie tego nie negowałam, jednak wystawiać ocenę czemuś, o czym totalnie nic nie wiem, lub wiem tylko tyle co zasłyszałam od innych, a więcej mi się nie chce dowiadywać, jest dla mnie śmieszne.

Z czegoś jednak ten już utrwalony obraz wynika, nie wziął się z powietrza.

No to z czego się to wzięło? (Chyba, że masz na myśli drogę pantoflową między ludźmi, którzy gadają aby gadać, a pojęcia o tym im brakuje lub są wybrakowane. Jeżeli tak, to ukazuje się istny absurd, aby taki obraz był utrwalony.)

A jeżeli już mówimy o mediach, to skłonna bym była bardziej obstawać przy tym, że one są w rękach poszczególnych władz, które same sobie wybierają, jakie to kolejne "skandale" pokazywać i w jakim świetle ma być odbierana dana partia. Tak się też jednak składa, że politycy sami godzą się na bezsensowne dyskusje w mediach i nie trzeba specjalnie kreować ich wizerunku, wystarczy posłuchać jak sami się wypowiadają i co mają do przekazania. Nie jestem w stanie brać poważnie ludzi, którzy zachowują się jak dzieci w przedszkolu, głównie przekrzykując się i psiocząc na oponentów.

Media to zło, jednak wystarczy zadać jedno proste pytanie : co się najlepiej sprzeda? ;)

Share this post


Link to post
Ludzie się nie interesują polityką, bo najzwyczajniej w świecie są wygodni, leniwi i większości z niej nie kumają. Wyrabiają sobie zdanie dziękim sprzedajnym mediom, a żeby chociaż odrobinę dać z siebie i zaznajomić się z tematem, to nie, bo niby po co? Lepiej udać, że każdy wie o co chodzi, że złodzieje, że krętacze i nic więcej. :) Tyle, że tak kreują politykę media i właśnie z takich opinii widać, kto jest w tym temacie zielony.

Nie znam się na prowadzeniu auta bo nie mam prawka, ale jednak mogę powiedzieć czy ktoś jest dobrym czy słabym kierowcą. Nie jestem również politologiem, ale mam prawo wypowiadać się o polityce.

Bardzo bawiło mnie oburzenie ludu, np. kiedy wprowadzono podwyższenie wieku emerytalnego.

A co w tym zabawnego?

Jednak rozumiem dlaczego postępują tak, a nie inaczej.

Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie czy polityka powinna służyć obywatelowi, czy być taką sztuką dla sztuki. Bo wiele decyzji można świetnie tłumaczyć z politycznego punktu widzenia, ale nie mają żadnego pozytywnego odbicia w naszej codzienności.

Podobnie jak i niektóre argumenty związane z wynagrodzeniem tych z Wiejskiej. Ludzie, zastanówcie się nad jednym i nie bądźcie hipokrytami. Gdybyście mieli np. jedno z najważniejszych stołków w firmie (państwo), to też oczekiwalibyście wysokiego wynagrodzenia, czy się mylę?

Oczywiście, za takie odpowiedzialne stanowisko nie można dostawać najniższej krajowej, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Lecz ludzi bulwersuje coś innego, traktowanie kraju jak własnego folwarku i np. wydawanie naszych pieniędzy na niczym nie uzasadnione nagrody dla urzędników.

Share this post


Link to post
Oczywiście, za takie odpowiedzialne stanowisko nie można dostawać najniższej krajowej, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Lecz ludzi bulwersuje coś innego, traktowanie kraju jak własnego folwarku i np. wydawanie naszych pieniędzy na niczym nie uzasadnione nagrody dla urzędników.

Takie jest prawo, nie można pieniędzy przeznaczonych na wynagrodzenia urzędników ot tak przelać sobie na, chociażby, służbę zdrowia. To nie do urzędników należy mieć pretensje;)

Odpowiadając na pytanie, polityka jest niesamowicie obszernym tematem. Aby się w tym połapać, rozumieć, trzeba to "czuć", interesować się tym - a zainteresowania w dużej części są wyznaczane przez nasze wrodzone preferencje. Dlatego, według mnie, o polityce powinno się częściej rozmawiać w szkole, nie w nudnej formie teoretycznej, ale bardziej praktycznej. Jestem za to wdzięczna mojej sorce od PP, która angażowaniu młodzieży w sprawy polityczne poświęca bardzo dużo uwagi. Jednak to jej własna inicjatywa, podstawa programowa tego nie przewiduje, a większość nauczycieli jednak nie ma tyle ambicji, aby robić coś ponad.

Dlaczego jeszcze odkładamy politykę gdzieś na bok?

Aktualnie każdy z nas mówi "i tak nic z tego nie będzie" i wyjeżdża z kraju. Ja również nie jestem bohaterką narodu i troszczę się głównie o siebie, jednak tłum, wbrew pozorom, może bardzo dużo (co widać po innych państwach).

Share this post


Link to post
Nie znam się na prowadzeniu auta bo nie mam prawka, ale jednak mogę powiedzieć czy ktoś jest dobrym czy słabym kierowcą. Nie jestem również politologiem, ale mam prawo wypowiadać się o polityce.
Wniosek z czegoś wyciągasz, że ktoś potrafi/nie potrafi prowadzić. Podobnie z polityką, wypowiadać się możesz, oceniać subiektywnie - jednak skoro chcesz wystawić ocenę, to uważam, że należy być na tyle kompetentym, aby ją czymś poprzeć, a nie bazując jedynie na powielaniu gdzieś tam zaczerpniętych informacji, które są jedynie powierzchowne (chociażby podany już przykład z wydłużeniem wieku emerytalnego).
A co w tym zabawnego?
Cały ten pusty szum' date=' że będą zmuszeni pracować dłużej, gdzie w ogóle społeczeństwo nie spojrzało na to, że było to konieczne, aby oni sami jako kraj na tym nie ucierpieli.
Bo wiele decyzji można świetnie tłumaczyć z politycznego punktu widzenia, ale nie mają żadnego pozytywnego odbicia w naszej codzienności.
Dlatego łatwiej to wszystko zrzucić na obecną władzę, prawda? A niekoniecznie tak jest. Może sprostuję, nie uważam, że obecny Rząd jest bez wad, bo ma ich sporo, jednak ich niektóre działania mają swój początek wiele lat wstecz.
Oczywiście' date=' za takie odpowiedzialne stanowisko nie można dostawać najniższej krajowej, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Lecz ludzi bulwersuje coś innego, traktowanie kraju jak własnego folwarku i np. wydawanie naszych pieniędzy na niczym nie uzasadnione nagrody dla urzędników.[/quote']Skąd pewność, że są one nieuzasadnione? Może inaczej - skąd Polak wie, że takie są, skoro się nie interesuje polityką i ma ją gdzieś?

Share this post


Link to post
Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie czy polityka powinna służyć obywatelowi, czy być taką sztuką dla sztuki. Bo wiele decyzji można świetnie tłumaczyć z politycznego punktu widzenia, ale nie mają żadnego pozytywnego odbicia w naszej codzienności.

Wiele zmian wprowadzanych jest albo za szybko lub tylko częściowo, a chyba najgorzej jak z pominięciem obowiązującego już porządku prawnego. W praktyce nastręcza to wielu problemów nie tylko dla obywateli, ale również (co chyba gorsze, bo dostaje się wszystkim po kieszeni) państwa.

Nie wiem dlaczego w Polsce tak głęboko zakorzeniony jest pogląd, że "mój głos nic nie znaczy". Ma znaczenie, dlatego tak ważne jest wybierać świadomie.

Inną przyczyną niechęci do angażowania się w politykę może być bezczelne zachowanie polityków lub poczucie, że tak naprawdę to nic nie robią, stąd też powszechne oburzenie dotyczące zarobków. Nie dziwię się ludziom, których to wkurza, ale powinniśmy popracować nad tym by jednostki, które nie chcą bądź nie są w stanie współpracować ponad podziałami wykluczyć z rządzenia.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Lolekbru
    • Kerosine
    • MonikaNowicka
    • Ylx
    • dannonka
    • Martusiaaaaaa92
    • Cwaniaczek
    • Celt
    • pastelki
    • Darom_82
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Kerosine
      Mam 16 lat i jestem uzależniona od masturbacji...
      Od siebie powiem, że prawdopodobnie - choć może wydawać się to paradoksalne - popełniasz błąd starając się narzucić sobie jakiekolwiek ograniczenia. Ludzki umysł tak już jest skonstruowany, że im bardziej staramy się o czymś nie myśleć, tym intensywniej nasze myśli krążą wokół danego tematu. Niezależnie od prób znalezienia alternatyw[y] dla solo zabaw postaraj się spojrzeć na problem bardziej pod kątem wyboru, dobrowolnego i świadomego - nawet jeśli będzie to wymagało przyjęcia wstępnie założeni
    • Cwaniaczek
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Oba tematy były okrutne, ale przez jeden przebrnąłem. Zatem odbijam piłeczkę znowu do @WszyscyZginiemy :  
    • Cwaniaczek
      Podrywanie zajętego/zajętej
      Generalnie to niegodziwe, bez względu na tytułowe "warianty", które moim zdaniem są nieistotne, a jedyne co dają, to pole do racjonalizacji własnej  niegodziwości. Z drugiej strony, tak głębiej się nad tym zastanawiając, to może i dobrze, że takie coś istnieje, przynajmniej ludzie mają wreszcie pretekst do wyzwolenia. Bo ile można żyć z kimś, po to żeby był, z półśrodkiem, wiedząc, że stać na coś lepszego, ale godząc się na to bo nie ma na horyzoncie lepszej perspektywy? Pragmatyczne przecz
    • Kerosine
      Kosmos.
      Pełnego obrazu możemy rzeczywiście nigdy nie poznać, ale według mnie obecna nauka zmierza wyraźnie [choć prawdopodobnie zupełnie nieświadomie] właśnie w kierunku udowodnienia - aczkolwiek niekoniecznie drogą bezpośrednią - istnienia Absolutu / Transcendencji. Ostatecznie, jak powiedział Albert Einstein, najbardziej niezrozumiałe jest to, dlaczego w ogóle cokolwiek daje się zrozumieć, a mechanika kwantowa czy ciemna energia pokazują, że im większe nasze zrozumienie rzeczywistości, tym robi się ba
    • Kerosine
      Koci humor
      À propos hrabiego Kiciulli...   <ten rysun stanowi na dobrą sprawę inspirację do założenia kolejnego tematu, który prawdopodobnie zresztą niedługo powstanie >