Jump to content

Zawód - kura domowa


martuśka.

Recommended Posts

martuśka.

Nie wiem ale naszła mnie dziś (a może już jakiś czas temu...) myśl, że najczęściej (bo pewnie nie zawsze) ludzie czują "powołanie" do wykonywania konkretnego zawodu. Czy to od małego czy to od nastolatka mają jakieś plany, ambicje i chcą być... strażakiem, konduktorem, maklerem, nauczycielką, prawnikiem, lekarzem itp. itd. A mnie zastanawia czy można mieć takie "powołanie" do bycia kurą domową, tzw. panią domu? Czy tak jak mówi się: "będę psychologiem bo umiem słuchać, fascynuje mnie człowiek i jego zachowanie oraz emocje" można odnieść to do pani domu: "będę panią domu bo obowiązki domowe i wychowywanie dzieci to coś co jest dla mnie odpowiednie i w tym czuje się dobrze".

Nie wiem nawet czy można nazwać to zawodem (raczej nie) ale czy można czuć takie "powołanie"? Czy można to uznać za zajęcie, w którym kobieta się spełni "zawodowo" jak inni pracujący w różnych branżach?

Link to comment
wolnaczeczenia

Zabawa w eufemizmy.

Praca to praca, a siedzenie w domu i wykonywanie takich samych obowiązków, jakie muszą odwalić pracujący, to drugie.

A powołanie? Można mieć chęć, czuć jakąś potrzebę, to pewnie też kwestia zwykłych preferencji, tego na co mamy ochotę.

Dla mnie jest to nieodpowiedzialne i głupie. Oczywiście, że do pewnego wieku dzieciaki są przyssane do cyca i wypada z nimi siedzieć w domu, jednak w pewnym momencie nawet i one chciałyby mieć matkę, która widzi coś innego poza nimi samymi, garami i 'Tańcem z gwiazdami'.

Link to comment
bloodflower_

moim zdaniem jak najbardziej. Kobieta tu się może spełnić życiowo naprawdę fenomenalnie, zwłaszcza jeśli przywiązuje dużą wagę do życia rodzinnego i dobrze czuje się właśnie w domu, wszystko dobrze ogarnia i to lubi. Jak najbardziej, można to nazwać taką specyficzną karierą. Tak jak na polu zawodowym, to w domu też osiąga się sukcesy i "awansuje" hehe, zwłaszcza kiedy człowiek dowiaduje się więcej o swoich dzieciach, mężu czy o sobie, i wkracza na kolejny "stopień wtajemniczenia" zycia domowego, rodzinnego.

Ja sama czuję takie powołanie, chciałabym tak robić i jako żona i przyszła matka mam wręcz takie marzenie, żeby się tutaj na tym polu sprawdzić i zmierzyć z czymś takim, heheh to coś jak wyzwanie dla kobiety

Link to comment
YouAreDumbs
Kobieta tu się może spełnić życiowo naprawdę fenomenalnie, zwłaszcza jeśli przywiązuje dużą wagę do życia rodzinnego

albo jest gosposia... jak dla mnie prace w domu moze wykonac kazdy, i nie wymaga to zadnych kwalifikacji...ja czesti tez wykonuje dodatkowo prace domowe i nie uwazam ze sie w tym spelniam :|

Link to comment

Jasne, jeden będzie chciał i dążył do tego, by zostać lekarzem, inny aktorem, a kto inny będzie chciał wychowywać dzieci i gotować obiady dla męża.

Podziwiam kobiety, które są w stanie całkowicie poświęcić się domowi.

Link to comment

No ba :D Jak mąż dużo zarabia to po co ma się 1 Wysilać, 2 wynajmować nianię czy stwarzać problemy dla babci, 3 późno gotować obiady, a gdy jest mocno zmęczona to chińszczyznę, zupki z torebki czy pizze. :) Niektóre dziewczyny to typowe kury domowe ;) Pozdrawiam

Link to comment
szaloonaa

Jasne, że tak. To wyraża się chyba głównie przez specyficzną emocjonalność, wrażliwość kobiety, chęć dania siebie w 100% swoim bliskim. I to też jest piękne:) Wiadomo, pieniędzy z tego nie ma, ale satysfakcja, uśmiech i podziw męża i dzieci musi być niesamowity :)

Link to comment
YouAreDumbs

nie wydaje mi sie zeby dzieci zwracaly na to uwage.. sa za bardzo zajete swoimi "waznymi sprawami" ze uwazaja cos takiego jak gotowanie, czy pranie przez pania domu za rzecz oczywista i nie widza w tym nic, co mogloby ten podziw wzbudzic..

Link to comment

Czuć można powołanie, a czasem robi się to z przymusu, bo nie ma z kim dziecka zostawić itp. Ale osobiście nie znam żadnej kobiety, która siedzi w domu, bo to lubi i sprawia jej to przyjemność. W pewnym sensie jest to poświęcenie, szczególnie kiedy ma się dużą rodzinę.

Link to comment

"Powolanie", heh. Mocne slowo, za mocne do kontekstu. Oczywiscie, jezeli ktos nie czulby sie spelniony w zadnym z zawodow, pozostaje mu zajmowanie sie domem, ale to z pewnoscia nie jest zawod.

Link to comment
martuśka.

Dla mnie samej zajęcia do wykonania przez panią domu nie ograniczają się do sprzątania, gotowania i robienia zakupów. Gdzieś czytałam/słyszałam, że to do matki/żony należy "obowiązek" trzymania rodziny w ryzach. W końcu to mąż jest głową rodziny ale to żona jest szyją.

Nie sądzę, że łatwo jest organizować czas i obowiązki tak by być dobrą żoną, matką i kochanką* w jednym.

Siebie wyobrażam się tylko w tej roli, żaden zawód mi nie odpowiada. Ale zapewne przekonam się o tym czy faktycznie gdy tylko urodzę dziecko i będę musiała siedzieć w domu:)

nie wydaje mi sie zeby dzieci zwracaly na to uwage

Zależy od dzieci. Zrobione drugie śniadanie do szkoły, zaszycie skarpetek czy przygotowanie rzeczy na następny dzień do szkoły na akademię szkolną na pewno są zauważone przez dzieci i dostaje się "dziękuje" w zamian:) O ile dzieci są tego nauczone:)

*kochanką swojego męża i tylko swojego

Link to comment
YouAreDumbs

wiesz... dzieci czesto mowia tak bo sa wyuczone, albo po prostu rodzice od nich tego wymagaja.. nie mowia tego szczerze, lecz po to, aby sie przypodobac

Link to comment
Nie sądzę, że łatwo jest organizować czas i obowiązki tak by być dobrą żoną, matką i kochanką* w jednym

Co nadal nie czyni bycia pania domu zawodem. Nikt nie twierdzi, ze to proste zadanie, po prostu nie idziesz do szkoly wyzszej na kierunek "Kura Domowa".

Siebie wyobrażam się tylko w tej roli, żaden zawód mi nie odpowiada. Ale zapewne przekonam się o tym czy faktycznie gdy tylko urodzę dziecko i będę musiała siedzieć w domu:

Wiele koebiet(wiekszosc)musi sie "rozdwajac", pracowac i zajmowac sie domem.

Nie sądzę, że łatwo jest organizować czas i obowiązki tak by być dobrą żoną, matką i kochanką* w jednym

*kochanką swojego męża i tylko swojego

To faktycznie moze byc problem.

Link to comment
wolnaczeczenia
nie wydaje mi sie zeby dzieci zwracaly na to uwage
Fakt, zależy. Gdy chodziłam do podstawówki rówieśnicy wstydzili się niepracujących matek.
Nie sądzę, że łatwo jest organizować czas i obowiązki tak by być dobrą żoną, matką i kochanką* w jednym
Sory, ale padniesz na pysk szybciej niż myślisz, jeżeli będziesz wierzyła w taki ideał.
Link to comment
YouAreDumbs
Nie sądzę, że łatwo jest organizować czas i obowiązki tak by być dobrą żoną, matką i kochanką* w jednym

Co nadal nie czyni bycia pania domu zawodem. Nikt nie twierdzi, ze to proste zadanie, po prostu nie idziesz do szkoly wyzszej na kierunek "Kurwa Domowa".

zgadzam sie tylko ze nie kurwa domowa tylko kura domowa ;D

Link to comment
dziewczyna39
Co nadal nie czyni bycia pania domu zawodem. Nikt nie twierdzi, ze to proste zadanie, po prostu nie idziesz do szkoly wyzszej na kierunek "Kurwa Domowa".

mozesz byc kucharka, pokojowka, opiekunka, nauczycielka albo wszystkim w jednym.

jest definicja zawodu i zajmowania sie domem zwyczajnie nie obejmuje. to zwykla walka o slowa. jesli chodzi o to, czy warto doskonalic sie na tym polu, pewnie, warto. problem w tym, ze bycie mama i zona jest zwyczajne, normalne. kobiety rosna wychowywane na panie domu i wiedza, ze beda musialy kiedys sie zajac reszta rodziny. z tego wzgledu (bo wedlug mnie takie psychiczne nastawienie to bardzo duzo) taka praca jest latwiejsza. tak mi sie zdaje, nigdy sie nikim nie zajmowalam i raczej nie bede. w kazdym razie bardziej szanuje matematyczki, ktore zyly ze swiadomoscia, ze "dziewczynom nie ida przedmioty scisle" niz kobiety, ktore zwyczajnie przejely obowiazki po matce.

Link to comment
wolnaczeczenia
Nikt nie twierdzi, ze to proste zadanie,
A co jest trudnego w gotowaniu obiadu, ścieraniu kurzy i zmywaniu garów? Te same czynności robią osoby, które regularnie pracują, a nikt nie dorabia jakichś idiotycznych ideologii.
Link to comment
A co jest trudnego w gotowaniu obiadu, ścieraniu kurzy i zmywaniu garów? Te same czynności robią osoby, które regularnie pracują, a nikt nie dorabia jakichś idiotycznych ideologii.

Napisalam, ze wiekszosc kobiet sie rozdwaja. Doczytuj?

Link to comment
martuśka.
Nie sądzę, że łatwo jest organizować czas i obowiązki tak by być dobrą żoną, matką i kochanką* w jednym

Sory, ale padniesz na pysk szybciej niż myślisz, jeżeli będziesz wierzyła w taki ideał.

Jaki ideał?

To znaczy, że łatwo jest godzić ze sobą wszystko i należy to do przyjemnych i łatwych czynności? Gdybym tak myślała to zapewne byłby ideał...

Wiele koebiet(wiekszosc)musi sie "rozdwajac", pracowac i zajmowac sie domem.

No ale tu w temacie jest mowa o mniejszości a nie większości.

Pani domu to oczywiście nie jest zawód, bardziej pasuje po prostu pełniona rola i tyle.

Mogłam się spodziewać, że będzie mówione, że kobiety pracujące zawodowe muszą robić to samo i sobie radzą. Ale na pewno dom/rodzina w obu przypadkach wygląda inaczej. Gdy kobieta pracuje jest jej trudniej zająć się po pracy jeszcze domem bo nie może zrobić sobie wymówki: "jestem zmęczona" jak to mężowie lubią robić. Ale ciekawi mnie jak można traktować rolę pani domu... Czy jako "nic trudnego" czy jako tak samo ważną rolę jak zawód gdy kobieta pracuje?

Link to comment
wolnaczeczenia

YouAreDumbs chujowo zacytował, jego wina, że nie doczytałam =) Ale co do meritum, to chyba się zgadzam.

Dodano 07 Maj 2010, 23:57:16:

Jaki ideał?

To znaczy, że łatwo jest godzić ze sobą wszystko i należy to do przyjemnych i łatwych czynności? Gdybym tak myślała to zapewne byłby ideał...

Uważam, że jest NIEMOŻLIWYM być najlepszą matką, żoną i kochanką. Dążenie do tego pseudoideału, który lansują magazyny typu Twój Styl czy Cosmopolitan, jest wyniszczające i skazane na przegraną.
Link to comment
dziewczyna39
Uważam, że jest NIEMOŻLIWYM być najlepszą matką, żoną i kochanką.

zacznijmy moze od tego, ze ten ideal nie istnieje. w kazdym domu sa inne standardy. gadanie o idealach ma to do siebie, ze prowadzi do absurdow.

Link to comment

Kobiety są wychowywane w erze ciągłego udowadniania całemu światu, że potrafią być niezależne. Niestety bądź całe szczęście, "praca" kury domowej tego nie ułatwia. Potrzeba czegoś ponad to. Każda osoba pracująca (a przynajmniej znaczna większość z nich) chce być w czymś dobra, wyjątkowa, niepowtarzalna, niezastąpiona i do tego dąży. Nazywa się to: mieć ambicje. Sprzątać, gotować, prać, prasować może każdy. Jeden lepiej, drugi gorzej, ale może.

Kobieta, która zostaje w domu, pozbawia się tej satysfakcji "spełnienia". Dobrze, ktoś może nazwać spełnieniem odchowanie dzieci i utrzymywanie domu w czystości. Jednak jest to równoznaczne z pewnym zastojem, rutyną, wręcz nudą czy brakiem perspektyw "na potem". Nawet nie śmiem wspomnieć o uzależnieniu od męża.

Może i jest to dobre dla kobiet, które nie mają pomysłu na siebie, a całkowite uzależnienie od drugiej osoby jest im na rękę. Ja niezupełnie to pojmuję, choć się staram. Osobiście nie znam żadnej kobiety, która sama z "powołania" skazałaby siebie na taki los.

Link to comment
martuśka.
Uważam, że jest NIEMOŻLIWYM być najlepszą matką, żoną i kochanką. Dążenie do tego pseudoideału, który lansują magazyny typu Twój Styl czy Cosmopolitan, jest wyniszczające i skazane na przegraną.

Napisałam tylko, że nie jest to łatwe. Co więcej, nie napisałam, że można być idealną żoną i matką a dobrą, a to pojęcie dalekie od idealnego.

Jednak fakt, gazety mają coś w sobie, że żona/matka robi dla rodziny wykwintne potrawy, na tip-top ma zawsze wszystko zrobione, o niczym nie zapomina i dodatkowo jest super w łóżku.

Jednak każdy z nas żyje w domu gdzie ktoś pełni te obowiązki i z obserwacji widać, że ideał nie istnieje.

Link to comment
wolnaczeczenia

Zgadzam się, martuśka. Dzisiejsze media serwują nam model kobiety, która wychowując trójkę dzieci (pięknych i mądrych), dba o męża (cokolwiek to znaczy), znakomicie gotuje, ma świetną figurę, sterczące cycki i zawsze chęć na gorący seks. To bzdura!

Dobrze napisane, Lamia. Mniej więcej o to mi właśnie chodziło.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      mw2
      mw2
      1
    3. 3
      Anarchist
      Anarchist
      1
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...