Pani Prezesowa

Co zabieramy ze sobą na imprezę ?

88 postów w tym temacie

Chciałabym się dowiedzieć co zabieracie ze sobą na imprezę ?

Oczywiście pomijam rzeczy powszechnego użycia ( puderki grzebienie i inne :crazy: )

Ja ostatnio nie ruszam się nigdzie bez energy shot'a - najlepszy sposób na zmęczone ciało :)

A jak jest u was ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak jak Pani wyżej - trochę kasy i telefon. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kasa, dowód, telefon, podkład, grzebień i klucze ; )

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zależy:

1. pub/klub- kasa, telefon, aparat i dowód/legitymację studencką

2. domówka/akademik- kasy nie biore wtedy x d telefon, aparat, wódka/piwo, wino, czasem jakieś czipsy czy coś

3. ognisko- kasy też nie biorę, wino, piwo, coś do jedzenia, telefon, aparat

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kasa, komórka, alkohol, DOBRY humor, dokumenty tak na wszelki wypadek.

Ale chyba przede wszystkim dobre towarzystwo :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To zależy na jaką.Najczęściej na imprezy zabieram podstawowe rzeczy takie jak alkohol,pieniądze,telefon komórkowy,klucze do domu,papierosy.Jednakże wszystko zależy od miejsce do,którego idę.Ostatnio gdy zaczął się działkowy sezon zaczęłam także zabierać cieplejsze ubrania.Na koncerty za to obowiązkowo glany.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nikt nie pomyślał o czymś, co by na ząb wrzucić podczas zabawy... ?

Nikt nie pomyślał o czymś, co by doładować akumulator mogło, gdy nogi odmawiają posłuszeństwa ?

Ja nie wiem, ale bez tych dwóch rzeczy ja się z domu nie ruszam - nigdy nie wiadomo, kiedy będziemy potrzebowali coś przekąsić na szybko, czy też wypić, gdy zmęczenie naprawdę nas przytłacza...: ) :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak idę na imprezę to nie ma mowy by dosięgło mnie zmęczenie. Chyba tylko na nudnawych imprezach jakieś energy shoty są potrzebne bo nuda męczy człowieka:)

W zależności od miejsca:

- club - legitymacja/dowód, kasa, klucze, chusteczki, gumy, telefon

- domówka - alkohol/przekąski bądź kasę na obie te rzeczy, telefon, dokumenty, rzeczy osobiste (bo najczęściej zostaje na noc),

- impreza w plenerze - ciepłe ciuchy, dokumenty, kasa, telefon, całą torebkę i co tam w niej mam...

Muszę mieć wszystko co tylko może mi się przydać, lubię być przygotowana na nieprzewidziane sytuacje:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Muszę mieć wszystko co tylko może mi się przydać, lubię być przygotowana na nieprzewidziane sytuacje:)

Ja wolę być nieprzygotowany, no chyba że uwzględniając wyjątek nieprzewidzianego seksu, wtedy lepiej być przygotowanym i mieć ze sobą prezerwatywę :roll:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kasa, dowód, telefon, papierosy, zapalniczka, pudełeczko do soczewek [ bo z czasem widzę za mgłą - nie od alko, od dymu ;) i muszę zdjąć ], puder, szminka, klucze.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio polubiłam wychodzenie na imprezy bez telefonu. Nikt nie zawraca głowy i nie trzeba się martwić, że zgubię albo że ukradną.

Oczywiście biorę pieniądze i dowód/legitymację.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jak najmniej, żeby nie martwić się, że coś zgubiłam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli całonocna - szczoteczkę i pastę do zębów.

Jeśli nie... To zwykłę rzeczy, których autorka tematu zabroniłą wymieniać :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jakieś tam drobniaki, telefon, dowód, papierosy, przynajmniej dwie zapalniczki (mają dziwne właściwości do znikania), otwieracz do piwa, chusteczki, puder i szczotkę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Jaki zawod powinna wykonywac osoba nad Toba?
      @Kerosine taksówkarz wożący żałobników na cmentarz. 
    • Dziewczyny a mocna muzyka
      Dziewczyny, a gówniana muzyka z jakiegoś popularnego radio. Czy to jakieś tabu, jak laska zna teksty Toma Arayi, a słysząc boskiego Enrique dostaje sraczki?
    • Autobusy
      Bardzo lubię podróżować autobusami, podobnie zresztą jak całą miejską komunikacją - podejrzewam, że o wiele bardziej niż przeciętna osoba korzystająca z jej usług. Odkąd pamiętam jazda dowolnym środkiem lokomocji niesamowicie mnie uspokajała i odprężała, to jedna z niewielu sytuacji, w których autentycznie byłabym w stanie zasnąć w miejscu publicznym. Oczywiście tylko dopóki mam miejsce siedzące, podróżowanie na stojąco jest już zdecydowanie mniej przyjemne, choć ostatnio i na nie znalazłam sposób. W każdym razie odnoszę się do tego sposobu przemieszczania po mieście jak najbardziej pozytywnie i to nie tylko dlatego, że jestem na niego skazana/pomimo jego licznych wad [rozj*bane od kwietnia rozkłady jazdy większości lokalnych linii, problemy z punktualnością, hałas itp.].  Wracając zaś do samych autobusów - uważam, że są bardziej komfortowym środkiem komunikacji niż tramwaje. Mają z reguły więcej miejsc siedzących i są one wygodniejsze [choć pewien minus stanowi fakt, że pojedynczych miejscówek jest w nich jak na lekarstwo], nie rzuca nimi tak bardzo, a odgłos pracy silnika milszy jest dla mojego ucha niż charakterystyczny tramwajowy wizg. W dodatku poruszają się z większą prędkością, choć tu akurat trzeba brać poprawkę na stanie w korkach. Swoją drogą zawsze dziwiły mnie negatywne opinie na temat panującego we wnętrzach autobusów zapachu - żuli/osoby niedostatecznie dbające o higienę spotyka się rzadziej niż można by pomyśleć, a ten charakterystyczny zapach samego pojazdu jest przecież zaj*bisty  Osobiście irytuje mnie przede wszystkim nieracjonalne rozplanowanie miejsc siedzących w niektórych autobusach [szczególnie tych krótszych] czy wyjątkowo głośna praca silników części z nich [masakra dla uszu gdy taki pojazd odjeżdża z przystanku]. No chyba wręcz na odwrót   Kiedy ma to ma, wcale nierzadko zdarza się, że torowisko jest wspólne dla tramwajów i samochodów - wtedy bynajmniej nie można powiedzieć, że podróż tym pierwszym trwa krócej. Ostatnio podróżując tramwajem [bodajże ósemką] kilkakrotnie zdarzyło mi się, że głośność tego dzwonka była zbyt mocno podkręcona, a on sam brzmiał nieprzeciętnie długo - niezbyt fajne przeżycie dla osoby z nadwrażliwością słuchową. ... i często nie da się podróżować w nich inaczej jak tylko stojąc, bo tak od czapy zostało zaprojektowane ich wnętrze [wielki minus skądinąd bardzo nowoczesnych łódzkich PES].
    • Jaki zawod powinna wykonywac osoba nad Toba?
      @Borowy, ewidentnie leśniczy. Powiem Ci, że nawet trafiłeś, choć tylko z pierwszą propozycją ;p
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      85730
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    internetmaker05
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      58107
    • Postów
      1417929