shoah

modyfikacje ciała

119 postów w tym temacie

Tatuaż - spoko.

Reszta... zdecydowanie nie.

Poza tym zrobienie sobie czegoś co jest nieodwracalne (lub odwrócenie tego jest cholernie drogie/bolesne) musi świadczyć o dojrzałości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Pod koniec tego roku planuję sobie walnąć jakiś tatuaż. Planuję nie skończyć na jednym. To, co moje dziary będą przedstawiać, to będą rzeczy związane z moimi wartościami, czymś, co jest dla mnie ważne w życiu, choć nie potępiam jakiś tam bazgrołów czy innych tribali ;).

Myślałem też o skaryfikacji, ale sobie odpuszczę ;).

Co do piercingu - nie chciałem, nie chcę i wątpię, że zechcę, ale nie potępiam - o ile jest to zachowane w umiarze.

Implanty, tunele itp - Fuj. Ktoś chce, niech nosi, ale mnie to odrzuca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Co nie znaczy, że mi osobiście wszystko się podoba.

Tatuaże jestem w stanie zaakceptować, jakieś motto na ciele: czemu nie. Może kiedyś złoży się tak, że sama będę miała dziarę. Na chwilę obecną jednak odmówiłabym, gdyby ktoś mi to zaproponował.

Piercing też toleruję, byle bez przesady. Kolczyki w uszach, nosie, języku, pępku - tak, ale zakolczykowane całe ciało - zdecydowanie nie.

Inne modyfikacje typu implanty, skaryfikacje, tunele - jak komuś się podoba, niech sobie robi, ale ja tego nie akceptuję; dla mnie to oszpecanie ciała.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kolczyk mam :). Nad tatuażem myślę, ale nie mogę się do tej pory zdecydować. To musi być przemyślane. A ogólnie to z modyfikacji ciała podobają mi się właśnie kolczyki, przede wszystkim w wardze, bez zbędnych udziwnień i oczywiście tatuaże, ale też nie jakieś przesadne :D .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dla mnie jest to wystawienie swojego ciała na pokaz i tak tez to odbieram. Czyli gdybym szedł z kimś, a po drugiej stronie ulicy taka osoba, to zwróciłbym uwagę swoją i kompana na widok. Ale nie sądzę, że to jest osoba niewartościowa, albo głupia. To jest jego sprawa...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Można zrobić w sobie coś innego .. ale czy trzeba?

Najważniejsze jest być sobą , a nie na pokaz.

Jeżeli ktoś inaczej wygląda, ubiera się itd, dla mnie nie znaczy ze jest gorszy.

Tylko odważny, bo społeczeństwo jest mało tolerancyjne. Niestety.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Osobiście nie mam żadnych kolczyków, tatuaży, ani nic takiego. Jestem naturalnie piękna bez żadnych ozdób :D

Oczywiscie wszystko z umiarem jest OK. Jednak jeśli ktoś sobie wykolczykuje cały pysk czy pokryje ponad 50% ciała tatuażyskami, to już jest niesmaczne - według mnie się szpeci :crazy:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Oczywiscie wszystko z umiarem jest OK. Jednak jeśli ktoś sobie wykolczykuje cały pysk czy pokryje ponad 50% ciała tatuażyskami, to już jest niesmaczne - według mnie się szpeci
Zgadzam się, każda przesada jest niedobra.
wkładanie róznych implantów' date=' rozcinanie jakiś częsci ciała (jezyk - tongue splitting, bądź też członka) [/quote']A to już jest dla mnie głupota. Rozcinanie członka? Ktoś sobie chce coś takiego zafundować? Na własne życzenie? Dla mnie trzeba mieć nieźle :crazy: żeby wpaść na taki pomysł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
nie uznajesz wiadomości że niektórzy inaczej uznają piękno
Jeżeli zahacza to o głupotę to faktycznie nie uznaję, a rozcinanie różnych części ciała w imię dziwnie pojętego "piękna" jest dla mnie głupotą. Ty natomiast najwyraźniej nie uznajesz, że mam prawo do takiego zdania. Ale to mnie akurat ani grzeje ani ziębi. Nie mój problem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Janitar, niee, nieeeee. oczywiście że możesz mieć swoje zdanie. przecież od tego jest forum, żeby dyskutować z różnymi poglądami.

ale dla niektórych właśnie rozcinanie języka jest piękne (i/lub głupie), dla innych okropne (i/lub normalne).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Tatuaż? Planuję jedną dziarkę. Póki co myślę nad tekstem (bo chcę napis).

Kolczyki? Tylko w uszach. Chociaż nie przepadam.

Co do innych modyfikacji ciała, nie podobają mi się. Niektóre wydają mi się wręcz obrzydliwe. No ale co tam komu się podoba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Aaa słuchajcie, taka sprawa... ja planuję sobie zrobić kolczyk, jeszcze nie wiem dokładnie gdzie... jak to jest mieć kolczyk w wardze, brwi, lub języku? co sądzicie o kolczykach w nietypowych miejscach, np na karku lub przedramieniu?

Noo i jeśli ktoś posiada takie cudeńko, to proszę o wszelakie informacje, czy warto? czy i jak boli? jakie są konsekwencje? pozytywne i negatywne skutki? itp itd, sami wiecie ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Podobają mi się wszelakie modyfikacje ciała, jednakże nie zrobiłąbym sobie tych wszystkich rzeczy. Ja ograniczam sie do kolczyków i tatuaży. Jak na razie mam jeden tatuaż ale planuję ich sporo, mam kilka fajnych projektów któe zamierzam kiedyś zrealizować.

Co do kolczyków w nietypowych miejscach nie ejst ich zwolenniczką, trochę to niepraktczne, np na dłoni, łątwo tym zahaczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Po raz pierwszy w życiu miałam dziś okazję ujrzeć na żywo przykład niezwykle rzadkiej i ekstremalnej modyfikacji znanej mi dotychczas jedynie ze zdjęć i materiałów video, a mianowicie tatuażu ocznego - z ciemnym, prawie czarnym tuszem wprowadzonym bezpośrednio w ten narząd i rozlanym po białku. Niesamowite (przede wszystkim o wiele mniej mroczne i niepokojące niż mogłoby się wydawać) wrażenie, choć sama w akurat taki sposób nie zmieniłabym swego ciała nawet za milion dolców.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • barba
  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).