Jump to content

Osoba chora, jak traktować ?


Infini

Recommended Posts

Posted

Mam kilka pytań.

Czy np. jakbyscie sie dowiedzieli ze Wasz znajomy/a jest chora na chorobe wirusowa zakazna, powiedzmy grozna, byc moze nawet smiertelna ( zakazna droga plciowa oraz przez krew) to czy przeszkadzalo by Wam to z kontaktami z ta osoba? Balibyscie sie zakazenia? Macie takich znajomych? Jak tak to czy kazdy traktuje ich normalnie, czy moze sie ich w pewnym sensie boi? unika? a moze sie nad nimi lituje? Czy poprostu zapomnia ze ta osoba jest chora i wszystko jest po staremu ?

A moze Wy osobiscie jestescie chorzy ( tak wiem osobiste pytanie...), jezeli tak to jak Was traktuja ludzie? Czy powiedzieliscie o tej chorobie znajomym czy wolicie zeby nie wiedzieli bo boicie sie odsuniecia?

Temat zainspirowany czymś. Ja sie pozniej wypowiem ;)

Link to comment
Posted

Jeżeli ta choroba przenosiłaby się przez krew czy stosunek płciowy nie zagrażając bezpośrednio mi to tą osobę traktowałbym tak samo jak wcześniej i nie miałbym obaw przed przebywaniem w jej towarzystwie.

Link to comment
Wis³a Shark's
Posted

To że są chorzy nie znaczy że są gorsi, mi to osobiście wcale nie przeszkadza, przecież przy rozmowie czy np. podaniu reki mnie nie zarazi. I nie rozumie osób którzy kończą znajomość a nawet przyjaźń z tak błahego powodu, przecież to nic strasznego :)

Link to comment
Posted
Jeżeli ta choroba przenosiłaby się przez krew czy stosunek płciowy nie zagrażając bezpośrednio mi to tą osobę traktowałbym tak samo jak wcześniej i nie miałbym obaw przed przebywaniem w jej towarzystwie.

Ja tak samo.

Czy dlatego, że ktoś jest chory to zaraz musi być gorszy?

Nadal pozostanie moim znajomym, z którym można gdzieś wyjść i poszaleć ;)

Link to comment
Posted

Teraz powiem, ze nie przeszkadzaloby mi to bo jestem osoba tolerancyjna, ale nie znam takiej osoby i nie mam tego typu doswiadczenia tak wiec nie wiem jakbym zareagowala na taka znajomosc gdyby naprawde sie zdarzyla.

Link to comment
Posted

A jezeli to bylby Wasz partner/partnerka? I na przyklad sam/a dowiedzialby/dowiedzialaby sie niedawno o tej chorobie, a bylibyscie ze soba juz dlugo ? Co wtedy ?

Link to comment
Incomprehensible
Posted

[fquote]A jezeli to bylby Wasz partner/partnerka? I na przyklad sam/a dowiedzialby/dowiedzialaby sie niedawno o tej chorobie, a bylibyscie ze soba juz dlugo ? Co wtedy ?[/fquote]

Mi się wydaje, że jeśli w grę wchodzi prawdziwa miłość, to taka choroba nie byłaby problemem dla tej drugiej osoby. Właśnie wtedy jest szansa na umocnienie tego uczucia.

Link to comment
Posted

na pewno bym sie od niego nie odwrócił.Starał sie bym mu jak najwięcej pomagać. Nie można przekreślać ludzi tylko po tym że zapadli na jakąś chorobę :twisted:

Link to comment
Posted

[fquote]Osoba chora, jak traktować ?[/fquote]

Poprostu normalnie , jak wszystkich. To jest najlepsze rozwiązanie :)

Link to comment
Posted

Gdy byłem młodszy bawił się w takie coś za starałem postawić się na miejscu tej drugiej osoby. Zamknij oczy i wyobraź sobie że jesteś chora na tego typu chorobe, jak czyś się czula gdyby towja najlepsza przyjaciołka:

a) nadal traktowała cię normalnie

b) zerwała z tobą kontakt

c) mówiła że jest OK, mimo że zauwazyłabyś u niej zmiany w zachowaniu

a teraz zadaj sobie takie same pytania, ale w odniesieniu do kogoś z kim masz gorszy kontakt, np, z kolega z klasy.

Link to comment
Posted

Ja znam osobe chora na zapalenie watraby typu c, wiekszosc ludzi na forum wypowiedziala sie ze nic by sie nie zmienilo w kontaktach z osoba chora, ja wiem ze w realnym swiecie jest inaczej poniewaz ludzie na poczatku mowia ze bede wspierac taka osobe ale potem powoli sie wykruszaja sie ze znajomych az ta osoba zostaje tylko z niewieka iloscia najbardziej oddanych przyjaciol.

Link to comment
Posted

Nie wiem co mogloby sie zmienic w naszych wzajemnych kontaktach. A pytanie o strach z powodu zakazenia to juz totalne kuriozum. Jedyne co mogloby ulec zmianie to wieksza troska o ta osobe, zapewnienie jej wsparcia.

A jezeli to bylby Wasz partner/partnerka? I na przyklad sam/a dowiedzialby/dowiedzialaby sie niedawno o tej chorobie, a bylibyscie ze soba juz dlugo ? Co wtedy ?

Imho najwiekszym tchorzostwem i okropna krzywda jaka mozna wyrzadzic partnerowi to opuscic go w takiej sytuacji.

Link to comment
Posted

ja też mam znajomą chorą na jedną z tych chorób- i mogę szczerze powiedzieć że zwykle nie pamiętam o tym że ona jest chora. Nie rozumiem dlaczego ludzie się odsuwają od takich osób. Kurcze przecież wiadomo że można zarazić się tylko przez krew i drogą płciową więc w takich normalnych codziennych kontaktach jaki jest problem??? poza tym jezeli doszłoby do jakiejś ryzykownej sytuacji to osoba chora jest juz tak na to wyczulona i ostrożna że nie pozwoli a cokolwiek komuś groziło,

A jezeli to bylby Wasz partner/partnerka? I na przyklad sam/a dowiedzialby/dowiedzialaby sie niedawno o tej chorobie, a bylibyscie ze soba juz dlugo ? Co wtedy ?

jak już bylibyśmy długo to na pewno to byłaby osoba na której by mi bardzo zależało więc pewnie bym została. Bo przecież w związku nie chodzi o to aby być ze sobą tylko wtedy gdy jest łatwo i przyjemnie... medycyna robi już takie postępy że można z tym jakoś żyć..

Link to comment
Posted

Na pewno nie bałabym się kontaktów z taką osobą.

Starałabym się ją wspierać jakoś dyskretnie, bo wiem jak ciężko jest przyjąć wszelkie ograniczenia jakie stawia choroba. ciągłe wpominanie "tego lepiej nie rób, bo może ci zaszkodzić" jest bardzo dołujące. Dlatego szukałabym takich sposobów na spędzanie czasu, żebyśmy razem z tą osobą mogły się dobrze bawić i po prostu zapomnieć. Z doświadczenia wiem, że to trudne ale możliwe.

A jezeli to bylby Wasz partner/partnerka? I na przyklad sam/a dowiedzialby/dowiedzialaby sie niedawno o tej chorobie, a bylibyscie ze soba juz dlugo ? Co wtedy ?

Na pewno bym nie opuściła partnera, chociaż zdaję sobie sprawę jakie trudności by nas czekały.

Za takąnajwiększą uważam sytuację, w której to chory wciąż ma wyrzuty sumienia, że to wszystko jego wina i przez jego chorobę cierpi druga osoba. Wtedy często zamiast zrozumieć, że pomoc jest wyrazem miłości odtrąca ją, albo przyjmuje z oporem. W życiu nie jest ważne tylko niesienie pomocy, ale teżumiejętność jej przyjmowania.

Link to comment
Posted

Nie znam takich osob i nie wiem jakbym sie zachowala w takiej sytuacji. Napewno byl by maly strach przed zakażeniem mimo ze choroba zakażana przez krew czy drogą plciową.

Link to comment
Posted

To nawet nie chodzi o to, czy choroba jest zakaźna czy nie.

Trudno jest być z osobą, która walczy o życie. Niektórzy nie wytrzymują psychicznie.

Link to comment
Posted

To moze teraz ja sie wypowiem.

Moim zdaniem chora osoba nie powinna mowic o swojej chorobie, nie wszystkim. Przyjaciolom tak ( przy okazji sprawdzian czy przyjaciele sa prawdziwi...), chlopakowi rowniez powiedziec natomiast zwyklym znajomym nie, po co? Moga sie odwrocic, bo rozni sa ludzie, a tak to niech zyja w nieswiadomosci, przeciez tak naprawde nic im nie grozi ;)

Coz moge wiecej powiedziec. Znam taka osobe. Znam? Nikt jej nie zna tak jak ja, nikt. Ale to inaczej wyglada.

Mysle ze o chorobie najlepiej zapomniec, nie mowic, nie rozmawiac o niej. A bedzie wszystko dobrze. Dzieki za odpowiedzi, przynajmniej wiem, że jest wiele wyrozumialych osob, cieszy mnie to :)

P.s Nigdy bym sie od takiej osoby nie dowrocila, nigdy.

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Mi się właśnie wydaje, że o swojej chorobie trzeba nauczyć się mówić... To nie jest łatwe, jest raczej bardzo trudne... Ale wtedy ludzie dookoła będą traktowali taką osobę jak normalną, bo będą wiedzieli, że i ona nie uważa się za gorszą.

Link to comment
Posted

Incomprehensible, no w sumie racja. Ale popatrz na to z drugiej strony. Jezeli nic nie powiesz to tez Cie traktuja normalnie, jak zawsze, bo o niczym nie wiedza, a jak sie powie to mysle ze maly dystans pozostaje jednak.

Link to comment
NieLubieMasła
Posted

[fquote=^Kasia^]Balibyscie sie zakazenia? [/fquote]

Jestem na tyle duża, żeby wiedzieć jakich rodzajów kontaktu z takimi osobami unikać, żeby się nie zarazić.

[fquote]Macie takich znajomych? Jak tak to czy kazdy traktuje ich normalnie, czy moze sie ich w pewnym sensie boi?[/fquote]

Mam. Przyjaciela. Między nami nic się nie zmieniło, ale część osób się od niego odsunęła. Wolał powiedzieć wszystkim. Po pierwsze - ze względów bezpieczeństwa. Po drugie - świat i tak dzieli się na tych co wiedzą i na tych, którzy się domyślają.

Link to comment
Posted

Wiesz... Gdyby ten ktoś odrąbał sobie rękę i rzucał się dookoła, lejąc krwią, mając na celu zarażenie mnie, albo ślinił się na mnie, pluł, albo coś tego rodzaju, to raczej ograniczyłabym kontakt :D.

Link to comment
Posted

Osoba która jest mi bliska była cięzko chora. To nowotwór. Lekarze potrafili złagodzić go. Jak narazie jest dobrze. Nawet jeśli by nic nie zrobili lekarze to i tak bym nie odszedł. Chociaż moje i jej życie zniszczyły jej siostry. Zrujnowały wszystko. Pozbyły się mnie i podstawiły kogoś innego, gdy ona była w śpiączce. Były na tyle podłe by coś takiego zrobić siostrze, która potrzebowała kogoś blisko. Kogoś, kto by jej nie opuszczał na krok. Na szczęście już jest wszystko ok, ale podłość niektórych ludzi jest nie do zniesienia :(

Link to comment
Posted

W kontakcie z osobą chorą wazne jest to zeby nie dac odczuć tej osobie ze my sie jej "boimu" musimy ją traktować jak zdrowego człowieka. Np. choroba HIV ... przez podanie sobie ręki z zakarzoną osobą sie nie zarazimy. Więc nie pozwolmy zeby taka osoba czuła sie w naszym towarzystwie głupio, skrepowanie itd. itp. Pozdrawiam Wszystkich :!:

Link to comment
Posted

[fquote=^Kasia^]Macie takich znajomych?[/fquote]

Niee

[fquote=^Kasia^]czy przeszkadzalo by Wam to z kontaktami z ta osoba? Balibyscie sie zakazenia?[/fquote]

Przyznam,że bałabym sie zakażenia...ale kto by sie nie bał? Na pewno nie odwróciłabym się od takiej osoby.Starałabym się byc dla niej oparciem.Kto wie co może prztrafić się nam?

Link to comment
Posted

W sumie taki kontakt zależy od dwóch stron. Czasem osoba zakażona zamyka się w sobie i bardzo ciężko do niej dotrzeć. W głębi duszy jednak potrzebuje pomocy, kogoś, kto podałby rękę, otworzył ponownie oczy na świat. Ważna jest w tym momencie sztuka empatii.

Ciężko się rozmawia, z początku, potem jeśli przełamie się pewną barierę, można naprawdę o wszystkim. Nie omija się wtedy nawet tematu choroby.

Nie odeszłabym od przyjaciela chorego. Nasza przyjaźń byłaby jeszcze mocniejsza.

Miałam taką sytuację. Bardzo bolesna dla nas wszystkich. Udało się.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Wulf
    • Cranche
    • yiliyane
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Dziecko
    • Martusiaaaaaa92
      Nie pochwalam związków osoby dorosłej z dzieckiem.
    • Nieprzenikniona
      Nie zrobiłabym czegoś takiego. Tak postępują wg mnie osoby, które nie potrafią omówić problemu, tylko chcą naokoło coś załatwić. Człowiek się powinien uczyć na błędach.
    • Kerosine
      W dniu dzisiejszym nasze forum postanowił - tym razem już na dobre - opuścić @intodecay00. Nie upoważnił mnie do podania przyczyny, podkreślił natomiast, że opublikowanie niniejszego postu jest dla niego niezwykle ważne i wydatnie ułatwi mu wytrwanie w postanowieniu. Na pożegnanie z Wami przesyła poniższy utwór:
    • dannonka
      W końcu skończyłam pisać pracę magisterską. Wysłana do promotora, teraz niech się dzieje wola nieba - teraz zamierzam przez kilka dni odpoczywać  
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      patolove
      patolove
      4
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      4
    3. 3
      Pizzaro
      Pizzaro
      3
    4. 4
      Kerosine
      Kerosine
      3
    5. 5
      intodecay00
      intodecay00
      3
  • Top użytkownicy (7 dni)

    intodecay00
    intodecay00
    25 posts
    Kerosine
    Kerosine
    23 posts
    Cranche
    Cranche
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    14 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    13 posts
    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    rotting_humanoid
    rotting_humanoid
    8 posts
    patolove
    patolove
    8 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    67 posts
    Kerosine
    Kerosine
    61 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    476 posts
    yiliyane
    yiliyane
    452 posts
    wardrum
    wardrum
    154 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up