ksiuunek

Hity i Kity Kosmetyczne

230 postów w tym temacie

Moim odkryciem ostatnio był kupiony w drogerii Natura illuminator. Genialny okazał się rozświetlacz z MySecret. Jest w kolorze ciepłego beżu. Wzmacnia fajnie taki naturalny blask skóry. Jak dla mnie idealnie wykończa makijaż i bardzo mi podpasowało. 

http://media.drogerienatura.pl/media/catalog/product/cache/1/image/700x700/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/m/y/mysecret_face_illuminator_powder_princess_dream.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

HITY:

1. Tonik/płyn micelarny z Tołpy - dzięki niemu odstawiłam oczyszczającą mieszankę olejku pichtowego i nafty kosmetycznej, bo działa równie mocno, a i ładniej pachnie :)
green-oczyszczanie-plyn-micelarny-2w1-20

2. Mikrozłuszczający żel z Tołpy - bardzo przyjemnie złuszcza naskórek. Szkoda tylko, że jest tak drogi (jak w sumie większość kosmetyków z Tołpy) i niezbyt wydajny, ale raz na jakiś czas go kupuję, kiedy daję skórze odpocząć od innych kosmetyków.

284431.jpeg?type=thumbnail&filter[]=fill

3. Maska-peeling 4w1 z Tołpy - kiedyś kupowałam ją w saszetkach i jej cena trochę bolała - 8zł za bodajże 8ml, ale niedawno odkryłam tę samą maskę w tubce 25ml na półce z miniaturami kosmetyków w Rossmannie za taką samą cenę :) Super oczyszcza (a to w sumie u mnie podstawa pielęgnacji skóry zaraz obok nawilżania) i nadaje się dla wrażliwej skóry.

maska-peeling-zel-4w1-korygujaca-niedosk

4. Peeling enzymatyczny Ziaja - na "te gorsze dni" mojej cery :)

Obraz%20186.jpg

5. I jeszcze w kwestii peelingów - niestety niedawno wycofano z produkcji morelowy peeling do twarzy i ciała marki Soraya, ale za to wypuszczono dwa bardzo podobne - jeden z nich, właśnie ten z poniższego zdjęcia, stosuję raz na 2-3 tygodnie, bo cera potrzebuje czasem takiego mocniejszego złuszczenia :)

soraya-clinic-clean-potr%C3%B3jnie-z%C5%

6. Kremowy żel do mycia twarzy Lirene z błękitną algą - jest bardzo delikatny i super oczyszcza :)
lirene-oczyszczanie-kremowy-zel-do-mycia

7. Ziaja Bloker - używam go 2-3 razy w tygodniu wieczorem i nie potrzebuję już więcej używać żadnego antyperspirantu :)
e8eee9c55e60dd3ec7445b01facaf76b.jpg

8. Waniliowy żel pod prysznic z Yves Rocher - w połączeniu z balsamem do ciała o tym samym "smaku" - no po prostu bajka!
zel_do_kapieli_i_pod_prysznic_wanilia_z_

9. No to jak już jesteśmy przy Yves Rocher, to muszę też wymienić mój zapach numer 1 od jakiegoś czasu - So Elixir :)
woda_perfumowana_so_elixir_50_ml_69756.j

10. Krem nagietkowy Ziaja - fajnie nawilża, ale stosuję go tylko na noc, bo w ciągu dnia jest za ciężki i zbyt tłusty (po prostu za długo się wchłania). Nie zapycha porów, a to plus przy mieszanej cerze.
krem-nagietkowy-nieperfu_783.jpg

11. Mixa - lekki krem nawilżający 6% - tego kremu używam w ciągu dnia.
3600550292886-lekk-krem-nawilzajacy-24h-

12. I na koniec, choć może to nie kosmetyk, ale świetnie wspomaga powrót do kondycji po zimie mojej cery - kapsułkii z wiesiołkiem z Apteo.

KITY:
1. Wszystkie kosmetyki z La Roche-Posay - owszem, działają, ale tylko przez chwilę, a potem stan cery wraca do tego sprzed ich stosowania. Najgorsze dermokosmetyki apteczne moim zdaniem - choć może u innych się sprawdzają.

2. Kremy do twarzy z Garniera - fajnie pachną, ale strasznie zapychają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 9.04.2016 at 19:54, Ylx napisał:

niestety niedawno wycofano z produkcji morelowy peeling do twarzy i ciała marki Soraya

Naprawdę? O nie, mój jeden z ulubionych peelingów.

Ulubiony krem BB Ziaji. Jest lekki, pięknie pachnie i bardzo wydajny. Cudny.

 

aaaa.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Moje dwa ostatnie buble, z którymi trochę się męczyłam, by je zużyć choćby w połowie, ale już na szczęście poszły do kosza: 

 

maybelline-mascara-mega-plush-very-black

10163577?id=9QEaN0&fmt=jpg&fit=constrain

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Bielenda-Skin-Clinic-Professional-Aktywn

Cała ta linia kosmetyków jest godna polecenia. Oprócz toniku stosuję jeszcze krem, niedawno kupiłam też serum i jestem bardzo zadowolona.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kilka rzeczy, których używam i sobie chwalę:

1) Krem do rąk Garniera czerwony. Używałem paru kremów i ten odpowiada mi najbardziej pod względem konsystencji, wchłaniania się, zapachu i co najważniejsze skuteczności działania. Gdy tylko się kończy zapierniczam do sklepu niczym cygan po zasiłek. Pewnie są lepsze, ale ja więcej szukać nie zamierzam.

33yggp2.jpg

2) Krem nawilżający do twarzy L'oreal Men Expert. Fajny, lekki krem na dzień. Szybko się wchłania i nie pozostawia śladów na japie. Człowiek czuje się po nim taki świeższy co jest istotne, gdy prowadzi się intensywny tryb życia, a doba robi się za krótka.

14c8big.jpg

3) Żel oczyszczający L'oreal Men Expert Hydra Energetic z jakimś tam węglem bla blalala. Skutecznie domywa ryjek, usuwa stary naskórek i matuje skórę. Ma trochę specyficzny zapach, ale po kilku razach można się do niego przyzwyczaić. Sam żel jest czarny jak smoła, ale po dokładnym wypracowaniu na twarzy piana jest jasno szara. Jeśli podczas spłukiwania choć odrobina piany wpadnie do oka to klękajcie narody :D. Pieczenie przezajebiste, należy zachować szczególną ostrożność, jednak skuteczność działania wynagradza te drobne niedogodności w stosowaniu.

9ro9ol.jpg

4) Pasta do włosów Taft Carbon Force. Świetna pasta do włosów, bardzo wydajna, nadaje włosom naturalne, satynowe wykończenie. Jeden z niewielu produktów, który akceptuje na swojej łepetynie, bo po większości wyglądam jakbym spierdolił w białych rękawiczkach z klubu Energy czy tam innego Explosion :D

5tuet5.jpg

5) Armani Code. Jak już człek jest gotowy do spotkania z innymi człekami to wypadałoby dobrze pachnieć. Mój faworyt od dobrych 6 lat. Zajebiście dobry zapach, zwraca uwagę. Mocny, ale jednocześnie nie duszący, choć w cieplejsze dni trzeba się obchodzić z głową. Aha, taka mała rada do panów: jeśli obściskujecie się z panną, a ona jest kogoś dziewczyną, narzeczoną, żoną to zmieńcie na spotkanie zapach, bo skurwenson przechodzi na wszystko czego się dotkniecie :D. Żeby było zabawniej, to trzyma się ciała i ubrań jak wójt swojego stołka w małej, podrzędniej, polskiej gminie. Nawet po prysznicu i praniu ubrań potrafi być lekko wyczuwalny. Mój faworyt i ostateczny rozpierdalator, nawet mimo tego, ze jest drogi niczym dyski twarde po powodzi w Tajlandii :D.

og01g4.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ann - warto także dodać, iż produkt Bielendy, który zaprezentowałaś, bardzo dobrze sprawdza się u osób z różnego rodzaju świeżymi bliznami na twarzy. Jako jeden z niewielu kosmetyków nie inicjuje podrażnienia, przy okazji ładnie wygładza skórę. Sama od jakiegoś czasu zaczęłam go intensywnie używać, polecam go także moim klientkom.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mój ostatni hit to spray do utrwalenia makijazu z KOBO. Można je kupić w Naturze i przyznam, że odczucie jakbym uzywała jedynie wody termalnej, a makijaż rzeczywiście trzymał mi się prawie dobę :)

IMG_0552.JPG

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

114-spray-z-jedwabiem-bama-1.jpg

Z racji tego, że mam wrażliwe stopy i właściwie każde buty mnie krzywdzą, skusiłam się jakiś czas temu na ten produkt. Nie żałuję! Mam znacznie mniej otarć i uszkodzeń naskórka niż zawsze :) Śmiało więc mogę przyznac temu produktowi rangę hitu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja napiszę nie dołączając obrazków, bo nie chce mi się ich wyszukiwać :P

- do włosów cała linia Aussie miracle moist

- balsam wiesiołkowy do ciała, Gal (apteka)

- krem z komórkami macierzystymi Clarena, seria eco atopic line

- tusz wydłużający YSL (złote opakowanie)

- do rąk krem rossmanowski Isana z łojem jelenia czy jakoś tak :P

- pat&rub - żele pod prysznic i płyny do kąpieli

- niezawodny i delikatny Fenjal pod paszki :P

- podkłady i pudry z Revlonu :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

HITY: 

1) korektor z maybelline, który nie ciemnieje tak paskudnie pod oczami

Maybelline_New_York_Dream_Lumi_Touch_Hig

2) paletka z maybelline - nie jest bardzo droga, fantastycznie się blenduje, nie osypuje i jest w stanie wytrzymać dzień (no może trzeba tylko uważać z czarnym, żeby łapką nie zamazać przypadkiem)

11171430-5364330378305204.jpg

3) Kolor satin black - mój najulubieńszy z eyelinerów: wygodny pędzelek, idealna kreska bez poszarpań, wytrzymuje cały dzień bez poprawek

maybelline-master-ink-liquid-eye-liner-h

 

 

Nie, Maybelline nie zapłacił mi za reklamę ich produktów :D

BUBLE: 

1) Nie wiem, czy za sprawą dziwnej, galaretowatej konsystencji, czy barwienia mi wanny na różowo, czy dlatego, że nie da się go normalnie nałożyć na skóre, bo natychmiast "spiernicza", ale niezbyt się lubimy

LE-wild-cherry-and-nettle-250ml_1.146537

2) Kiedyś lubiłam produkty elseve, ostatnio coś nam nie po drodze. Ta odżywka bardzo obciąża włosy i w sumie nic nie daje. Obecnie wykorzystuję ją do golenia nóg, bo nic innego się z nią nie da zrobić, a szkoda pieniędzy. 

10096620?id=6WPaH3&fmt=jpg&fit=constrain

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Hity:

  1. Dermedic Hydrain3 - Ta linia kosmetyków do twarzy to coś, co sprawdza się u mnie idealnie. 
  2. Carmex w słoiczku - nie wyobrażam sobie nie mieć go w swojej kosmetyczce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

500x500

Nowy hit. Jeśli ktoś ma problem z wrastającymi włoskami i ogólnie podrażnieniami po goleniu + suchą skórą, to wie jak bardzo ciężka jest ta walka. Co prawda zaczęłam też regularnie stosować peeling, ale wydaje mi się,  że największy wpływ na polepszenie się stanu mojej skóry miał właśnie ten krem. Co prawda problem nie zniknął całkowicie, bo wciąż walczę, ale jest dużo lepiej niż było. Polecam gorąco - za 100 ml ok 20 zł w aptece.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja właśnie szukałam czegoś z mocznikiem bo podobno dobrze działa na suchą skórę, ale zamiast tego w aptece dorwałam oeparol balance, balsam i też bardzo fajnie mi się sprawdził, skóra go chłonęła jak gąbka, to chyba tak po opalaniiu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

HIT:

1. Podkład Lirene City Matt. Ładnie pachnie, przyjemnie się nakłada. Konsystencja idealna, ani zbyt płynna ani zbyt gęsta. Nie tworzy efektu maski, nie zapycha. Zawsze miałam problemy z dobraniem idealnego odcienia podkładu, a tu od razu strzał w dziesiątkę. Jedyny mały minus to opakowanie z pompką. Wolę tuby, bo są znacznie wydajniejsze i mogę je wykorzystać do końca. Tutaj wyrzucam opakowanie, w którym kosmetyku jest na tyle, że jeszcze 2-3 tygodnie mogłabym stosować, ale nijak tego wydobyć nie można.

i-eris-lirene-city-matt-203-jasny-podkla

2. Bronzer Wibo Matte mix. Do niedawna prawie nie używałam kosmetyków do konturowania twarzy - nie miałam wprawy i bałam się nieestetycznych plam na buźce. Niedawno zaczęłam testować tego typu produkty, jednak ciężko mi było znaleźć coś wartego swojej ceny. Ten okazał się być okej. Za 21zł dostaję kosmetyk, który sprawdza się naprawdę dobrze i spełnia wszystkie swoje zadania.

cms-file?id=1870&&

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Moim ostatnim hitem jest pomadka z oeparolu, taka niepozorna ale działa świetnie :), super mi się też sprawdziła jako baza pod bardziej wysuszające szminki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

w,360

Mój hit ostatniego miesiąca. Mam zamiar wypróbować jeszcze wersję oczyszczającą, ale póki co muszę skończyć tę, którą posiadam.

Skóra po niej jest przyjemnie gładka, pięknie rozświetlona i wygląda naprawdę świeżo. Zdecydowanie polecam! 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wycofali mój ukochany peeling morelowy, ale na szczęście ta sama firma wydała nowe peelingi. Ten jest dla mnie najlepszy. Świetnie oczyszcza, ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić z częstotliwością.

470101.png?type=thumbnail&filter%5B%5D=f

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).