Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
ksiuunek

Hity i Kity Kosmetyczne

Recommended Posts

ksiuunek

Każda z nas posiada jakies kosmetyki godne polecenia :) Ale zdażaja się też Buble. :( Które mają np. zmiejszyć trodzik a działają odwrotnie. Oczywiście temat jest o wszelkiegoo rodzaju kosmetykach począwszy od pielęgnacji skończywszy na makijażu :) Ten Temacik jest dla was drogie dziewczyny :)

 

 

Ja może zaczne pierwsza :)

Polecane do cery mieszanej-tłustej

- GARNIER, Czysta skora Active. Jestem naprawde zachwycona. Efekty są... Powalające:) Odkąd zaczęłam go używać problemy skórne zmniejszyły sie w dużym stopniu :)

- Krem antybakteryjny Ziaja Nuno. Świtnie matuje i naprawde zmniejsza zmiany trądzikowe :)

- Perfecta Antytradzikowy Tonik Świetnie matuje i oczyszcza :)

 

Nie polecam

- Mydło Siarkowa Moc. Przy częstym stosowaniu skóra łuszczy sie i jest strasznie przesuszona

 

I taki mały bonusik :)

Polecam super pachnący truskawkami balsam do ciała i do tego wspaniale nawilża.

 

Fruttini - Strawberry Starfruit (ja znalazłam w Naturze nie jestem pewna czy można go znaleść w innych drogeriach :) )

Edytowane przez Kerosine
Poprawa nazwy tematu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
szaloonaa

Moimi hitami kosmetycznymi ostatnimi czasy są:

- krem do rąk Lirene; nawilżający, oliwkowy do suchej, odwodnionej skóry - świetnie nawilża, szybko się wchłania, bardzo ładnie pachnie, nie pozostawia dziwnego uczucia na dłoniach, nie "zbiera brudu" jak to robią niektóre kremy i do tego jest w bardzo dobrej cenie,

- krem wygładzający do włosów, ułatwiający prostowanie firmy Loreal, bodajże Hot Liss - hit, hit, hit. Wcześniej używałam jakiś Sansilków itp, ale ten jest naprawdę fantastyczny. Niesamowicie wydajny, super pachnie i rzeczywiście działa. Nie obciąża włosów, a są one gładsze i lepiej się układają,

- balsam do ciała "dotyk jedwabiu" z Avonu - pozostawia skórę miłą w dotyku, ma fajną konsystencję i ładnie pachnie,

- żel do włosów firmy Loreal - wg mnie najlepiej utrwala. Zdecydowanie.

Nie polecam:

- szamponów Syoss (jakkolwiek się to pisze) - jak dla mnie zbyt obciążają włosy, które są dziwne w dotyku i szybciej się przetłuszczają,

- balsamu samoopalającego firmy Ziaja - pozostają plamy, strasznie brzydko to wygląda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Claudynka

Pielęgnacja twarzy/ciała:

Polecam:

:arrow: wszelkie kosmetyki do pielęgnacji twarzy Nivea Visage: żel do mycia twarzy, tonik, mleczko oczyszczające.

L'Oreal Pure Zone - żel do mycia twarzy.

Do nawilżania: krem Lirene Designe Style oraz oczywiście moje niezawodne Bambino. ;)

:arrow: Oliwka Johnons Baby do ciała.

Nie polecam:

Wszystkiego, co na opakowaniu posiada napis "Garnier". Wyskakują mi po nim wypryski.

Balsamów do ciała Lirene - szybko się wchłaniają i w ogóle nie nawilżają. Skóra po nich jest bardzo szorstka.

Makijaż:

Polecam:

:arrow: podkład: Revlon, L'Oreal.

:arrow: tusz do rzęs L'Oreal Telescopic [rewelacja]

:arrow: błyszczyk L'Oreal Glam Shine [wielka rewelacja!]

Nie polecam:

:arrow: podkład: wszelkie Lirene [pozostawiają smugi], Maybelline [poza Dream Satine Liquid, który pozostawia ładne satynowe wykończenie, jednak bardzo szybko spływa, więc mogę go zaliczyć do tych niegodnych polecenia], Manhattan.

:arrow: balsamu do ust Ziaja - bardzo wysusza usta.

Mowa była o cerze suchej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kredka Na Baterie

Nie polecam:

* jakichkolwiek kosmetyków do twarzy Under20, działają na mnie tragicznie

* szamponów Syoss, powodują u mnie elektryzowanie się włosów i zauważyłam, że bardzo szybko się przetłuszczają

Polecam:

* 3w1 Garniera, lub żel-krem tejże firmy

* ekspresową odżywkę regeneracyjną do włosów Glisskur

* krem do twarzy Ziaja oliwkowy

* krem do rąk Garniera (czerwony lub różowy)

* pomadkę Nivea grejpfrutową, świetnie nawilża

Resztę kosmetyków pewnie kiedyś jeszcze dopisze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
DamnGirl

Ja osobiście używam:

- Szampon Pantene pro v (świetnie pachnie, zauważyłam, że po umyciu włosy lepiej się układają i są miększe w dotyku)

- peeling do ciała Joanna (ma przeróżne owocowe zapachy i wygładza skórę)

- serum do końcówek Avon (codziennie prostuje włosy co je strasznie wysusza, serum sprawia, że włosy są gładkie i się nie elektryzują)

- podkład Maybelline pure mineral

- serie kosmetyków nivea young

Sprawdziłam, jednak bez lepszych efektów:

- maskara Maybelline pulse perfection (słabo tuszuje rzęsy)

- kosmetyki under20 (jak już Kredka Na Baterie wspomniała, u mnie również używanie ich jest tragiczne w skutkach) :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wyrafinowana

odradze do cery wrazliwej:

- garnier czysta skora zel-krem oczyszczajacy - jest dla mnie za mocny, powoduje zaczerwienienie i pieczenie

- krem normaderm nawilzajacy (chyba z jakims dzialaniem antybakteryjnym) - potworne swedzenie, efektu nawilzajacego brak, a wrecz przeciwnie

- zel effaclar - przesuszenie, pieczenie, ogolnie masakra na twarzy

- nivea soft - znowu pieczenie

za to z moge polecic z czystym sumieniem kremy z ziaji - oliwkowy i maslo kakaowe i calkiem niezly jest loreal happyderm.

a do plumkania ostatnio uzywam dove supreme cream oil i jestem zachwycona :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Eirene

Polecam:

- Tołpa, maska-peeling-żel 4w1 oczyszczająco-detoksykująca (cudo!)

- Dermosan, krem półtłusty

- St. Ives, morelowy peeling głęboko oczyszczający

Nie polecam:

- Nivea Visage Young, krem nawilżający + lekki podkład (jak dla mnie, to cała ta seria jest beznadziejna)

- Ziaja masło kakaowe, krem tłusty (koszmar od pierwszego użycia)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ksiuunek

oo i teraz mój najnowszy zakup :)

Noo może nie naj :) wypróbowany i no no :D

Godne polecenia

clear & matt podkład idealny do cery mieszanej w kierunku tłustej :)

oczywiscie strefa "T" jest idealnie zmatowiona :) Moze nie na cały dzien ale 8-10 godzin mamy spokój ale w przełożeniu na cene to... miodzik ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Caroola

Polecam:

- odżywkę w sprayu Seboradin Lotion. Świetnie zregenerowała moje włosy. Idealna na włosy zniszczone modelowaniem i farbowaniem.

- krem modelujący do biustu AVON - przede wszystkim moje rozstępy stały się dużo bledsze

- krem CEPAN na blizny

Nie polecam:

- Ziaja masło kakaowe - tłusty, źle się rozprowadza, kupiłam i stoi na półce

- wosk do włosów Joanna - wystarczy nałożyć minimalną ilość wosku, a włosy wyglądają na porządnie przetłuszczone

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
martuśka.

Polecam:

1. Ciało:

- Balsam do ciała Johnson&Johnson z miodem 24h - zapach i konsystencja świetna a do tego nawilża super:) nie umiem bez niego żyć!

- Oliwka do ciała Bambino - podstawa pielęgnacji

- Oliwka w żelu Johnson&Johnson, pomarańczowa - wbrew pozorom nie pozostawia tłustych śladów dlatego go lubię, oprócz tego świetnie nawilża.

- Olejek do ciała dwufazowy Avon, zielony - świeży zapach

- Płyn pod prysznic Luksja Rituals Japanese SPA, nawilżający - zapach jest powalający:)

2. Makijaż:

- Podkład Astor Mattitiude 16h - dla mnie najlepszy, nie ma efektu maski, świetnie kryje niedoskonałości:)

- Puder sypki transparentny z Vipera,

- Tusz Astor Volumetrix - idealnie podkreśla rzęsy, nie skleja i się nie kruszy,

- płyn do demakijażu Ziaja dwufazowy,

- pomadka Laura Conti extra care z Rossmana - chyba jakaś nowość ale świetnie regeneruje usta i długo zostaje na ustach,

- błyszczyk Maybelline SuperStay Powergloss - na prawdę utrzymuje sie długo na ustach, można pić, jeść i nadal utrzymuje się kolor, może nie 12h ale długo mimo wszystko:)

3. Cera:

- żel-krem Garnier Czysta Skóra,

- 3in1 Garnier,

- maseczka nawilżająca z Garnier - cera robi sie po niej na prawdę nawilżona,

- krem Nivea - klasyk i najlepszy,

- krem matujący Garnier Czysta skóra,

Ogólnie kosmetyki Garniera są dla mnie najodpowiedniejsze jeśli chodzi o pielęgnacje cery.

4. Włosy:

- Garnier Fructis 2in1, ciemnozielony,

- jedwab do włosów Natura (chyba tylko w naturze można go kupić),

- lakier do włosów L'Oreal.

5. Reszta:

- żel silikonowy na blizny, faktycznie blizna wygląda jak zwykła skóra, nie odznacza sie bardzo...

- krem do rąk Johnson&Johnson - świetnie nawilża dłonie,

- krem do stóp z Avon,

- koncentrat kremu do rąk z serii zimowej AA, wydajny i dobrze chroni ręce.

Nie polecam:

- kremu Nivea z podkładem - jak go rozprowadzam to robią mi sie takie wałeczki, może dlatego, że najpierw nakładam krem nawilżający i sie miesza, jednak mimo wszystko nie podoba mi sie ten wynalazek

- szamponów Syoss i ogólnie ich kosmetyków, moje włosy są po nich sztywne, niezbyt miłe w dotyku i w ogóle dziwne; to musi być na prawdę szit bo ja mogę używać każdego szamponu, nawet Bambino i mam lepsze włosy po nim niż po tych kosmetykach...

- jedwab Biosilk - zupełny brak efektu po tych kosmetykach,

- żelów under20 - nie ma efektu,

- odżywka Ziaja do włosów kręconych - nie daje efektu włosów kręconych

- szampony Nivea, odżywki i pianka - strasznie obciążają włosy, po użyciu od razu mam efekt przetłuszczonych włosów, coś strasznego...

- balsam do ust neutrogena - klei się, nie nawilża ani nie odżywia ust...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Eirene

Dodam kilka nowych propozycji do swojej listy.

Polecam:

- Tołpa, normalizujący żel do mycia twarzy

- Tołpa, matujący krem korygujący - nigdy nie byłam aż tak zadowolona z kremu matującego, rewelacyjny.

- Biochemia Urody, puder bambusowy, skóra się nie świeci przez dłuższy czas, a dodatkowo jest niesamowicie gładka (działa również antybakteryjnie i łagodząco).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
szara mysz

polecam:

-kremy, balsamy itd. neutrogena formuła norweska;

-wodoodporny tusz do rzęs maybelline "intense XXL"

-wszelkie pomadki NIVEA

nie polecam:

-serii "straight & easy" NIVEA- na moje włosy działa wręcz odwrotnie. zamiast prostować skręca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mis-gumis

polecam:

-pomadka ochronna OEPAROL PL (dostępna tylko w aptekach)- idealna alternatywa dla osób, które lubią 'oblizywać' usta; wystarczy raz je musnąć i pozostają nawilżone przez większość dnia,

-kremy do rąk z Ziaji- kozie mleko lub kokosowa terapia skóry i zmysłów- piękne zapachy, idealnie nawilżone dłonie,

-balsam do ciała NIVEA Angel Star o zapachu malinowym- piękny zapach; nawilża suche i matuje tłuste partie skóry, czyniąc ją baaaaardzo mięciutką,

-szampony do włosów z serii Joanna Naturia- o zapachu wrzosu i mięty bądź pokrzywy i mięty (?)- włosy lśniące, puszyste, miękkie w dotyku.

-dezodorant kulkowy Fa pink passion- pozostawia uczucie świeżości przez 24h; czyni skórę miękką i jedwabistą.

nie polecam:

-szamponu z serii Syoss (niebieskiego)- bardzo szybko przetłuszczały mi się włosy, były ciężkie, zmniejszyła się ich objętość.

-szamponu NIVEA (żółtego, niestety, nie pamiętam z jakiej serii)- również przetłuszczały mi się włosy, były posklejane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
September

R022-22281c1.jpg

nic nie daje - g*wno. Mam wodoodporny tusz i nie da się go zmyć tym płynem. Prędzej sobie wszystkie rzęsy człowiek powyrywa próbując zmyć.

nigdy w życiu już go nie kupię, wolałabym chyba już wodą zmyć wodoodporny tusz niż tym g*wnem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
askaa_

Polecam:

*szampon i odżywka L'oreal do włosów uszkodzonych, zniszczonych i łamliwych (żółte opakowanie). Używam tylko tej serii od ok. roku i jestem mega zadowolona.

*puder w kremie L'oreal infaillible- też stały kosmetyk od kiedy zaczęłam się porządniej malować (jakieś 2 lata). Niestety jest drogi, 30ml kosztuje ok. 60zł

*lakiery do paznokci manhattanu, wg mnie są lepsze od tych z inglota. Dłużej się utrzymują i nie zasychają w buteleczce.

*krem do rąk Ziaji kokosowy (zapach <3)

*oliwka do nakładania na mokrą skórę Johnson's Baby - skóra jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku

*wszelkie antyperspiranty Fa (ja używam jogurtowego, jest najlepszy na świecie)

NIE polecam:

*srebrnego szamponu marki rossman, badziewie! strasznie kołtuny miałam po nim i włosy były sianowate, jakby wysuszone

*'odżywki babuni' Joanny do włosów zniszczonych, strasznie szybko się przetłuszczają

*wszelkich kosmetyków nivea- jedyne co mi pasuje to krem soft

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
martuśka.

Polecam:

- wodę brzozową - najzwyklejszy produkt a takie cuda działa:) podoba mi się to, że na mokre jak i na suche włosy można ją nakładać i nie zostawia jakichkolwiek śladów po sobie jak wyschnie:) dodatkowo ładnie pachnie, jest niedroga i włosy wyglądają lepiej:) Mi też poprawia skręt włosów choć akurat teraz to jest zbędne:)

- krem nawilżający Ziaja na dzień/na noc z serii med - jest bez przedziału wiekowego:P bardzo fajnie nawilżył mi ten krem cerę po spaleniu na słonku:)

Do skóry wrażliwej:)

- szminka z Vipera - fajnie nawilża i nie wysusza ust, kolor jednak zbyt długo się nie utrzymuje ale cena nie jest wygórowana więc czego się spodziewać:P

- cienie do powiem Vipera - rzadko kiedy maluje się cieniami ale ich ciebie uwielbiam:) szczególnie dlatego, że kolory są żywe i nie mają tych badziewnych drobinek, są matowe, takie jakie lubię:)

- wiem, że to nie kosmetyk ale polecam pędzelki do cieni, ust czy różu z Rossmana - mają niesamowite pędzelki z charakterystycznymi przezroczystymi patyczkami/uchwytami z serii Beauty. Włosie jest naturalne i miękkie, nieodłączne przy makijażu. Cena jest bardzo niska ale pędzelki jakościowo porównywalne do tych z Maca.

http://www.wizaz.pl/kosmetyki/pictures/219/21630.jpg

Spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami co do tych pędzelków.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
viRgin_xP

Polecam:

+podkład ASTOR perfect stay 24h multi action-kryje niedoskonałości,matuje,nie wysusza,jest długotrwały

+podkład L'OREAL true match-lekki,jednolity,efekt idealnie gładkiej cery

+eyeliner ASTOR eye artist czarny-intensywny kolor,wydajny,precyzyjny rysik,trwały

+krem matujący dzień i noc PERFECTA-cera mieszana-skóra oddycha,krem matuje,wygładza,szybko się wchłania,nawilża,wydajny,zwęża pory

+antyperspirant REXONA sexy-cudowny zapach !!! komfort całodniowy

+żel pod prysznic JOHNSON be fresh & imagine - uczucie świezości na długo,skóra gładka z przyjemnym delikatnym zapachem

+żel-peeling i żel do mycia twarzy NIVEA VISAGE YOUNG-skóra idealnie oczyszczona,orzeźwiona,gładka

Nie polecam:

-eyeliner MANHATTAN dip eyeliner-matowy,bez blasku i połysku

-waniliowe masło do ciała JOANAA-zbyt tłuste,przesadzony zapach

-odżywka do włosów SAYOSS-sprawiła,że włosy od razu po wysuszeniu były przetłuszczone

-podkład RIMMEL stay matte-nietrwały,efekt maski,nie matujący,ciężko się rozprowadza,zostawia smugi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Incomprehensible
polecam pędzelki do cieni, ust czy różu z Rossmana - mają niesamowite pędzelki z charakterystycznymi przezroczystymi patyczkami/uchwytami z serii Beauty. Włosie jest naturalne i miękkie, nieodłączne przy makijażu. Cena jest bardzo niska

Oj, zgadzam się! Mam w swoim kuferku różne pędzle, ale ten z Rossmana wcale nie ustępuje tym droższym. Należy do moich ulubionych, dlatego wciąż nie wymieniłam go na lepszy. (: Aczkolwiek tylko ten, którego zdjęcie podałaś. Inne pędzle z tej serii są już do kitu.

Polecam:

- Kremy do twarzy z Garniera, te na dzień, nawilżające (nie powiem, jakie, bo używałam kilku różnych). Piękny zapach, dobrze nawilżają, no i nadają się pod makijaż.

- Płyn micelarny Bioderma Sensibio - trochę drogi, ale w Superpharmie są często promocje i wtedy można go kupić nawet za pół ceny. Żaden inny micel nie odpowiada mi tak jak ten.

- Odżywka do włosów Head Defense Therapy (czerwona). Mam po niej piękne włosy.

- Antyperspirant aloesowy z Marks&Spencer - świetnie działa nawet, gdy są upały (nie wiem, czy w Polskim M&S też jest, ja kupowałam go w Anglii).

- Małe peelingi myjące Joanna Naturia - ślicznie pachną i mają wygodne, niewielkie opakowanie, idealne na podróż. I są tanie!

- Malinowy żel pod prysznic w tubce z Sephory. Uwielbiam jego zapach. Aż chce się zjeść.

- Mascara X z MAC'a. Delikatnie i naturalnie podkreśla rzęsy, nie tworzy grudek, nie spływa, choć nie jest wodoodporna.

- Balsam dla dzieci Johnson Baby Softlotion wzbogacony w pielęgnacyjną oliwkę. Ma świetny zapach i bardzo dobrze nawilża moją suchą skórę, zostawiając ją mięciutką w dotyku jak u dziecka.

- Czerwony krem do rąk Garniera. Najlepszy.

Nie polecam:

- Kredka do oczu Miss Sporty. Beznadziejna.

- Peeling Bielenda BIO plantacja bawełna. Strasznie śmierdzi (to przede wszystkim) i wszędzie zostawia czarne drobinki.

Hm, byłoby więcej, ale nie mogę sobie przypomnieć tych kosmetyków na NIE.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Liszka

Polecam:

-kosmetyki do włosów Syoss, mam z tego szampony, odżywki, lakier do włosów, piankę, płyn do stylizacji i do rozczesywania <333

- Balsam do ciała Garniera, osobiście używam go jako do rąk

'odżywki babuni' Joanny do włosów zniszczonych, strasznie szybko się przetłuszczają
a właśnie nie, są cudowne i tez moge polecić, moze dlatego, ze mam bardzo suche włosy i skórę głowy.

Nie polecam:

- kremu z oliwką, nie iwem jakiej formy, ale cała czerwona po tym byłam ;x

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Claudynka
Nie polecam:

- Kredka do oczu Miss Sporty. Beznadziejna.

Kiedyś była to moja kredka numer 1. Obecnie zaliczam ją do shitów. Strasznie połamana "w środku", ciężko ją zatemperować.

Dodaję:

do włosów:

:arrow: odżywka Syoss - włosy po niej pięknie pachną i są niezwykle miękkie w dotyku.

:arrow: szampon Joanna kokosowy [dostępny jedynie w sklepie fryzjerskim, 1 litr = 13zł!] - intensywnie nawilża włosy, wydajny.

Makijaż:

:arrow: tusz do rzęs Lancome - cena powala na kolana [115zł], ale daje niesamowite efekty; rzęsy pięknie rozczesane, niesklejone, pogrubione i maksymalnie wydłużone.

:arrow: błyszczyk do ust Bourjois 3D - długo utrzymuje się na ustach, nie wysusza, nie zostawia grudek.

Nie polecam:

:arrow: podkład Bourjois Healthy Mix - nie dość, że drogi, bo kosztuje prawie 60zł, to w dodatku szybko się ściera.

:arrow: odżywka do włosów Schwarzkopf Gliss Kur w spray'u. Dobrze się włosy po niej rozczesują, więc to plus - jednak jako sama w sobie odżywka to jeden wielki shit. W ogóle nie nawilża włosów, wręcz przeciwnie - włosy po niej mam strasznie suche. Kupiłam raz, bo wszyscy zachwalają. Więcej nie kupię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
DJADFJKGU

Przylacze sie do negatywnych opinii o linii Syoss - moje wlosy praktycznie sie nie przetluszczaja, moglabym tydzien nie myc, myje tylko dlatego zeby byly swieze. Ale po tym po 2 dniach juz byly! brrrr!

Za to bardzo polecam, do wlosow suchych, szampon Pharmaceries zolty. Jest boski!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ksiuunek

Mam nowego newsa :)

Mam cere mieszaną ale chyba najlepszym kremem dla mnie jest Dove krem intensywnie nawilżający:) Nie zatyka porów :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
martuśka.

Produkt nie jest idealny bo ma swoje wady ale jednak zaliczam do polecanych:

- pomadka Carmex - mam wobec niej mieszane uczucia bo plusem jest to, że świetnie nawilża i odżywia usta, utrzymuje się na ustach kilka godzin, nawet przy jedzeniu i piciu, daje efekt mrowienia ust ale... przez to, że tak długo jest na ustach by coś zjeść i wypić trzeba zetrzeć pomadkę z ust ponieważ jej zapach i smak (bardzo ziołowy i wręcz odpychający) sprawia, że wszystko w smaku przechodzi tą pomadką.

Używanie jej w ciągu dnia jest uciążliwe jeśli sie ciągle coś podjada ale na noc na pewno warto jej użyć.

Zaznaczam, że bardzo ciężko było ją dostać (przynajmniej mi). Szukałam ich prawie rok aż Rossman je sprowadził:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
LisiaNora

Zaznaczam, że mam suchą skórę.

HITY:

1. Balsam do ust Tisane.

2. Alantan - krem używam do twrzy, maść z pantenolem od czasu do czasu, gdy skóra potrzebuje jakiegoś ukojenia, maść z wit A z alantanu używałam w zimie. Niebieską też wypróbowałam leczy wszystkie ranki i pryszcze np: jak coś wyskoczy. Polecam wszystkie Alantany.

3. Błyszczyki - Astor soft sensation liquid care, oraz Rimmel stay glossy, ładnie wyglądają na ustach, odżywiają je i nawilżają.

4. Flos-Lek wszystkie żele i kremy pod oczy, miałam żel z aloesem, arniką, bławatkiem, babką lancetowatą i krem pod oczy do cery naczynkowej, dobrze nawilżają, jak wejdą do oczu to nie podrażniają. Po kilkudniowym stosowaniu schodzą opuchlizny i siniaki wokoło oczu.

5. Mydło Johnson's Baby nie wysusza dodatkowo skóry.

KITY:

O kitach nie będę pisała bo jest ich cała masa, trudno nawet zliczyć jakie badziewia wypuszczają na rynek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
niepokolorowana

Polecam:

- żel i krem do twarzy Care&Control - bardzo dobrze działają na moją cerę i nie wysuszają jej

- krem Bambino - odpowiedni nawet dla małych dzieci. Fakt, topornie się go rozsmarowuje, ale świetnie działa na wszelki podrażnienia.

- krem do rąk Ziaja, kokosowy - rewelacyjny. Nie dość,że ręce są gładkie i nawilżone, to jeszcze ten świetny zapach (:

- balsam do ciała Dove, taki najzwyczajniejszy, do skóry suchej - szybko sie wchłania

- żel pod prysznic Cytrusowa świeżość, do skóry wrażliwej z serii AA - ładnie pachnie i nie powoduje żadnych podrażnień. nie to co żel,którego używałam niedawno, a po którym byłam cała czerwona i strasznie swędziała mnie skóra ;x

- odżywki mini z Joanny - grejpfrutowa <3

Nie polecam:

- serii kosmetyków z Under20 - do czasu działały na mnie nawet nieźle, jednak później efekty były takie, jakbym nie używała żadnych kosmetyków

- mleczko Aloe Aktiv - zdałam sie na niską cenę, jednak zmycie tuszu tym mleczkiem było masakrą ; <

Więcej nie pamiętam, ale tych kosmetycznych porażek było na pewno duuuużo więcej..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Borowy
    • heavy13
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Nineku
      Idąc na wesele z partnerką no ujowo wyjdzie zostawiając ją przy stole dla flirtów i tańców z laską, która próbowała zfriendzować Ciebie. Może zmieniłeś się na lepsze (załóżmy, że wierzę Ci na słowo), ale w tym momencie jeżeli wcześniej czuła się np skrępowana czy onieśmielona, teraz dopiero może wycofać się widząc samiczkę bardziej atrakcyjną.   Na siłę próbujesz w tej waszej relacji coś upiec, a jak nie ma obustronnej chemii, to nie zdziałasz cudów.
    • Nineku
      Na to po prostu trzeba czasu :), jedni pracują nad głosem paląc i pijąc, bezsensu rozwiązanie. Trochę to musi potrwać, ale nie ma na to inszego wyjścia.
    • MrThor
      Hej. Zwracam się do Was z pytaniem. Jak zacząć mówić grubym, męskim głosem? Mutacje zacząłem przechodzić ok. 2 lata temu i od tego czasu mam dwa głosy. Ten niski, który miałem przed mutacją i ten nowy, gruby. I teraz kompletnie nie wiem jak mam zacząć mówić tym drugim głosem. Przecież z dnia na dzień nie zmienię głosu. Bardzo mnie to krępuje i utrudnia życia. Proszę o rady.
    • heavy13
      Cześć, sprawa wygląda następująco: od zawsze podobała mi się koleżanka mojej kuzynki. Podobała mi się od zawsze w sumie, ale jakoś nie było okazji się lepiej poznać przełom nastąpił, gdy byliśmy razem ze znajomymi na koncercie, po którym zaprosiła mnie jako osobę towarzyszącą na studniówkę, co mnie strasznie ucieszyło i miałem nadzieję, że coś z tego wyjdzie   niestety, mimo, że na studniówce świetnie się bawiliśmy, były delikatne flirty itp. to jednak po całej tej imprezie się zdystansowała, ja starałem się z nią utrzymać kontakt jednak było to w sumie tylko z mojej strony, udało ją się namówić na spotkanie, było miło, jednak, znowu to samo, próbowałem zagadywać na różne sposoby, zainteresować ją moją osobą. Międzyczasie proponowałem jej spontaniczne wyjścia, na basen, lodowisko, takie nic zobowiązującego, jednak zawsze miała coś innego do roboty, albo imieniny wujka, jakaś wizyta u koleżanki. Oczywiście z jej strony nie było nadal nic, nie odzywałem się przez jakiś tydzień pod pretekstem nawału roboty, jednak niestety dopóki ja nie wznowiłem kontaktu, ona milczała. Nie zraziło mnie to, ponieważ to mężczyzna ma prowadzić relację, przynajmniej na początku, ale już mi zapał opadł delikatnie :/. Mimo to udało mi się z nią spotkać jakiś czas później, szału nie było bo ja ciągnąłem cały temat rozmów itp, na koniec jeszcze zaczęła ziewać (xD), byłem już pewny, że daję sobie z nią spokój, ale napisała mi po wszystkim, że następnym razem ona stawia, co dało mi nadzieję na kolejne spotkanie, niestety na krótko, bo kolejne dwie propozycje spotkania odmówiła, za każdym razem  pisała, że jest już umówiona na proponowany przeze mnie termin (oczywiście innego nie podała). Wtedy już dałem sobie spokój całkowicie, żeby nie wyjść na nachalnego, nie to nie. Nie kontaktowałem się z nią przez 2 miesiące, nie było dnia żebym o niej nie myślał i czekał, że może się odezwie, niestety jak dobrze się domyślacie... nie dała nawet znaku życia.  Dopiero w dzień kobiet postanowiłem napisać jej życzenia, odpisała, sama coś zagadała, stwierdziłem, co mi szkodzi i zaryzykowałem jeszcze jedną OSTATNIĄ już propozycją spotkania, ściemniłem, że będę u niej w mieście coś załatwiał, to wpadnę jej wręczyć kwiatka i osobiście złożyć życzenia przy kawie na mieście. Odpisała mi tylko że odezwie się później bo coś załatwia, odpisać odpisała, ale tylko coś tam o tych swoich sprawach, że jedzie do innego miasta, bo musi zawieźć papiery, a spotkanie zlała całkowicie. Powiedziałem jej tylko szkoda, że cię nie będzie i życzyłem jej powodzenia tam z tą jej pracą. Tu byłby koniec tego dramatu  ale ta moja kuzynka, jej można powiedzieć przyjaciółka, ma w tą sobotę wesele, ja oczywiście nie brałem pod uwagę zapraszania tej koleżanki (ona też ma zaproszenie), ponieważ wyszedł bym już na jakąś łajzę, żebraka po tych moich zalotach i jej odrzuceniach, trzeba mieć swój honor hehe, ale miałem cichą nadzieję, że może ona tym razem wyjdzie z inicjatywą. Kuzynka mnie dobiła, bo przy rozmowie wyszło, że brała mnie pod uwagę na to wesele, ale stwierdziła, że pewnie jestem zły na nią (te jej kosze wszystkie). Przez to wszystko wróciło mi całe zauroczenie, a już powoli zapominałem o niej :/ Pluję sobie w brodę teraz czemu ja jej nie zaprosiłem, na pewno by się zgodziła. Ale z drugiej strony narobił bym sobie tylko nadziei a ona po weselu dalej by mnie traktowała jak przed (podobno jak kobieta od razu nie postrzega nas jako potencjalnego partnera to nie da się tego zmienić już) miała by mnie za takiego bawidamka (tak jak kolesia z którym idzie teraz, w tamtym roku byli na 6 weselach razem i nic z tego nie wynikło, zfriendzonowała go tylko :D) tak to może spojrzy na mnie inaczej jak przyjdę z kimś innym trochę odmieniony, te wszystkie jej zlewki mi dały motywacji, zacząłem ćwiczyć aby załagodzić to nieszczęśliwe zauroczenie, przybyło 14kg (nie tłuszczu xD) odkąd się widzieliśmy ostatnio, ogólnie zmieniłem fryzurę, bardziej dbam o siebie, może uzna mnie za bardziej niedostępnego/atrakcyjniejszego przez to że ją sobie odpuściłem i nie prosiłem się  o to wesele (a coś tam myślała o mnie bo wspominała kuzynce). Teraz Co byście zrobili na moim miejscu, idę na to weselę z taką dobrą znajomą, że się tak określę po łebkowemu 10/10. Są dwie opcje, albo tamtej powiedzieć tylko cześć i z nią nie zatańczyć/nie zagadywać olać całkowicie, albo coś tam próbować dyskretnie poflirtować, zatańczyć, skomplementować, ogólnie żeby myślała, że po weselu znowu się będę starał o nią, a potem czekać tylko na jej ruch (ja już swój limit wykorzystałem ). Wydaje mi się, że druga opcja będzie lepsza, bo ja nie mam do niej o nic w sumie żalu, nie chcę wyjść na obrażalskiego czy coś, już delikatnie poszedłem w drugą stronę bo była pewna, że będę chciał iść z nią. PS. sorry, że tak długo, ale musiałem się wygadać, bo nie mogłem spać ostatnio w nocy przez to   i chciałem przedstawić, cały obraz sytuacji. Najlepsze jest to, że ona nawet za ładna nie jest a tak mi się w banie wryła, ogólnie jak myślicie co do sytuacji sprzed wesela, dość jej dałem swojego zainteresowania i inicjatywy, czy trzeba się było bardziej starać? 
    • Nineku
      Dziewczyny w klasach o profilu wojskowym są ładniejsze niż na humanistycznych. 
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Nineku
      Nineku
      6
    2. 2
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      4
    3. 3
      Borowy
      Borowy
      3
    4. 4
      Feral Thing
      Feral Thing
      3
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
×