Jump to content

Śmierć - Nowy mąż/żona?


Throe

Recommended Posts

Posted

Takie cięższe pytanie :-)

Niech nie odpowiada ten, kto nie chce, bo pytanie jest naprawdę ciężkie.

Czy jeżeli zmarł by wam obecny mąż/chłopak żona/dziewczyna, to szukalibyście innej?

Link to comment
Pieceofeternity
Posted

Kolejny temat do pokazywania swojej rycerskości...

Pewnie tak, ideały miłość i etc swoją drogą, ale życie toczy się dalej. Wyjdę na bezduszną, ale każda żałoba się kiedyś kończy, a póki człowiek oddycha trzeba żyć.

Link to comment
Posted

Na pewno musiałoby minąć dużo czasu, zanim otrząsnęłabym się po śmierci chłopaka, ale myślę, że każdemu potrzebny jest ktoś obok i nawet gdyby zajęło to kilka lat to wcześniej, czy później byłabym otwarta na nowe uczucie i gdyby nadeszło, przyjęłabym je.

Link to comment
Posted

Nie szukałabym. W ogóle nigdy nikogo nie szukam.

Ale gdybym po śmierci męża/chłopaka poznała faceta w którym ponownie zakochałabym się - nie zamykałabym sobie drogi do szczęścia. Człowiek, który zmarł, a był moim mężem/narzeczonym/chłopakiem - będzie w mojej pamięci na zawsze, ale życie toczy się dalej. On nie żyje, ja tak.

Wszystko też zależy od wieku. Gdybym owdowiała mając np. 50/60 lat - wątpię bym chciała wchodzić w nowy związek. Ale gdybym została sama w młodym wieku - na pewno chciałabym mieć jeszcze kogoś bliskiego u swego boku. Każdy potrzebuje miłości, ciepła, oparcia..

Link to comment
Czarodziejka719
Posted

Wydaje mi się że po jakimś czasie na pewno tak.

Link to comment
Posted

Gdybym w odpowiednim czasie po śmierci partnera poznała kogoś, kto by mnie zainteresował nie broniłabym się raczej przed tym uczuciem. Ale tak naprawdę nie wiem co bym mogła zrobić, nigdy na szczęście nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieje że nie będę.

Link to comment
Posted

Na pewno po śmierci partnera byłby w moim życiu trudny okres, okres cierpienia. Nie mam pojęcia, ile mógłby on trwać - miesiąc, rok, pięć lat - ale po jakimś czasie na pewno bym się otrząsnęła. Nie wiem, czy szukałabym nowego partnera - chyba bałabym się jego straty. Ale gdybym była pewna, że to ktoś, kogo kocham, miałabym do niego zaufanie i byłabym szczęśliwa u jego boku, to dlaczego nie - myślę, że bym spróbowała. Trzeba brać z życia garściami, póki można.

Link to comment
Posted

czy bym szukała? raczej nie. ale jeżeli miłość by zapukała do moich drzwi, jeżeli spotkałabym mężczyzna, w którym bym sie zakochała, to dlaczego miałabym sie bronić przed tym uczuciem?

mój zmarły mąź/chłopak, na pewno by chciał żebym była szczesliwa jeszcze.

każdy potrzebuje bliskości drugiej osoby.

Link to comment
Posted

Nie wiem ile czasu musiałoby upłynąć, żebym otrząsneła się po smierci ukochanego.. Nie wiem po jakimś czasie otworzyłabym serce na nową miłość. Ale wiem na pewno, że jeśli znalazłby się odpowiedni kandydat, który zyskałby moje zaufanie, szacunek, przyjaźń, to nie broniłabym sie przed tą miłością.

Link to comment
Posted

Oczywiście, że tak.

Co ciężkiego w tym pytaniu?

Link to comment
Posted

Tak. Może nie od razu, potrzebowałabym trochę czasu na dojście do siebie, ale na pewno nie chciałabym być sama. Moja samotność nikomu by życia nie zwróciła.

Link to comment
Posted

Nie szukałabym.

Ale gdyby ta miłość sama do mnie przyszła to bym nią nie pogardziła.

Link to comment
Posted

Na siłę na pewno bym nie szukała. Ale jeśli ktoś by się znalazł, to owszem. Nikt nie może powiedzieć, że zamknąłby się na miłość, bo wszyscy wiemy, że miłość jest nieobliczalna i nigdy niewiadomo, kiedy nas trafi.

Link to comment
Posted

Myślę, że nie chciałabym żyć sama i nie zamykałabym się na nową miłość.

Link to comment
Posted

Nie szukałabym, bo nie wyznaję zasady poszukiwania kogoś do życia. Jeśli się trafi - to miło, cieszę się, przyjmuję to jak leci i nie martwię się nieboszczykiem, który się w grobie przewraca. Nowy etap, nowe życie, nowe doświadczenia. Ktoś umiera, ktoś przychodzi, to chyba całkowicie normalne.

Link to comment
Posted

nie wiem :D

pewnie tak :D

albo bym zyl samotnie a codziennoscia by sie stalo "piwo kobiety i lanie po ryju"

Link to comment
Posted

Sama myśl o jego śmierci wywołuje we mnie strach. Pewnie długo bym się nie pozbierała, pogrążona w smutku.

Na pewno nie szukałabym miłości, jestem tego pewna. Chociaż pewnie i nie zamknęłabym się na nią zupełnie.

Link to comment
Posted

Z pewnością długo bym się zbierała po śmierci ukochanej osoby. W sumie nigdy nie pozbierałabym się do końca. Myślę jednak, że po pewnym czasie, gdybym spotkała osobę, godną obdarzenia uczuciem, to potrafiłabym się zaangażować. Nie szukałabym oczywiście na siłę kogoś, nie na "musi być".

Link to comment
Posted

Musiałabym swoje odcierpieć i na pewno zajęłoby mi to trochę czasu, ale jak tu większość napisała, że trzeba żyć dalej. Każdy potrzebuje bliskości, opieki, wsparcia drugiej osoby...Nie szukałabym na sile kogoś, ale jeżeli odpowiednia osoba by się zjawiła nie zamykałabym przed nią serca tylko dlatego, ze ktoś zostawił w nim olbrzymi ślad.

Link to comment
Posted

Na miłość nową pewnie bym się otworzył, ale nie sądzę, abym po tym wydarzeniu wziął znowu ślub (a przynajmniej nie tak szybko). Sądzę jednak, że mnie już miłość nie dopadła, a same romanse... po takim czymś człowiek się całkiem zmienia...

Link to comment
  • 8 years later...
Posted

Raczej nie chciałabym wchodzić w żaden nowy związek, gdybym została wdową. Moja wierność jest zbyt daleko idąca, być może nawet nieco spaczona, przez co czułabym się jakbym zdradzała męża. Nie wiem czy spędziłabym całe życie w żałobie, to zależałoby na pewno od tego jak mocno bylibyśmy zżyci, ale nie sądzę, żebym chociaż spojrzała na kogoś innego.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Celt
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Niespodziewane wolne jutro w pracy, przyda mi się ten dzień [tym bardziej, że od świtu do zmierzchu na niebie niepodzielnie królować ma błękit].
    • yiliyane
      Moim zdaniem trochę za wcześnie pakujesz się w następny związek. Nie ochłonąłeś jeszcze po poprzednim, nie wyciągnąłeś wniosków z tamtej relacji. Przeniesiesz brudy ze starego związku w nowy i w efekcie nowy związek nie wypali. Na Twoim miejscu dałabym sobie czas. Nie musisz z nową dziewczyną zrywać kontaktu, wystarczy, że wasza relacja będzie polegała wyłącznie na koleżeńskich spotkaniach dopóki nie dojdziesz do porządku sam ze sobą. Jeśli chcesz przyspieszyć i polepszyć ten proces, może warto byłoby obgadać poprzedni związek z psychologiem. Muszę wytknąć tu dwa błędy, przepraszam. Po pierwsze, jeśli mieszkacie razem, wkład za mieszkanie powinien być 50/50. Nie jesteście małżeństwem ze wspólnym majątkiem, tylko dwojgiem niespokrewnionych i niespowinowaconych ze sobą ludzi. Nie masz obowiązku utrzymywać swojej dziewczyny w żaden sposób - czy to płacąc za mieszkanie, czy na jej codzienne utrzymanie. Wyjątek mógłby być, gdyby ona straciła pracę - na czas poszukiwania przez nią pracy (ale niezbyt długi, nie przesadzajmy, góra dwa miesiące) mógłbyś przejąć koszty, ale i tak potem powinniście się rozliczyć. Po drugie, nieodpowiedzialnością jest uczenie drugiego człowieka odpowiedzialności (niezależnie od wieku, płci i stopnia waszej zażyłości) poprzez zakup zwierzęcia. To się w 99% przypadków nie uda. Efekt będzie taki jak u was - osoba nieodpowiedzialna będzie miała w nosie zwierzę, a ta druga problem w postaci zwierzaka, którego tak naprawdę nikt nie chce.
    • supermati2009
      @Martusiaaaaaa92 "Agenci na deskorolkach. Nie byle co!"
    • yiliyane
      Nie ma sensu tego ciągnąć. Jej wyraźnie na Tobie nie zależy, nie liczy się z Twoimi uczuciami i nie szanuje Twojego czasu. Z waszej relacji nic już nie będzie, przykro mi. Ile ma lat? Jeśli mniej niż 18, to jeszcze można przymknąć na to oko, choć nie wydaje mi się, żeby w przypadku większości starszych nastolatek (16+) rodzice mieli aż tak dużo do powiedzenia w kwestii spotkań ich latorośli z rówieśnikami. Jeżeli dziewczyna jest młodszą nastolatką, a Ty nie jesteś jej rówieśnikiem, to tym bardziej powinniście zaprzestać spotkań, ponieważ prokurator mógłby mieć coś w tej kwestii do powiedzenia - nawet jeśli nie robicie nic złego. Jak to się mówi, strzeżonego Pan Bóg strzeże  
    • yiliyane
      Daj namiary na swoją firmę, rzucę studia i też pójdę siedzieć na ochronie, skoro tam są takie kokosy  A tak na poważnie, po co te przechwałki?  Przechodząc do clou problemu, zastanawiam się po co ciągniesz związek od 11 lat, jeśli dobrze rozumiem, skoro podejście Twojej dziewczyny do życia Ci nie odpowiada. Z przyzwyczajenia, dla seksu? Jaka by Twoja dziewczyna nie była, powinieneś chociaż być wobec niej uczciwy. Uczciwe podejście to albo zakończenie związku, albo poinformowanie dziewczyny, że jesteście tylko friends with benefits i że aktywnie szukasz stałej partnerki - i jeśli taki układ jej pasuje, to w porządku, możecie go ciągnąć dalej, albo rezygnacja z randkowania dopóki jesteście w związku. Dlaczego nie masz innej, "lepszej" kobiety? Z kilku powodów. Po pierwsze, na co dzień nie masz styczności z kobietami. Skoro pracujesz na ochronie, to pracujesz w pojedynkę, ewentualnie widujesz od czasu do czasu innych mężczyzn. Po drugie, jesteś już w trochę niekorzystnym wieku. 40-letni facet oczywiście nadaje się do ożenku, ale kobiety w jego wieku czy nawet ciut młodszym albo są zamężne, albo rozwiedzione i/lub z dziećmi (co, nie wiem jak Tobie, ale często wielu facetom nie odpowiada), albo są same, ale w męskich oczach mają jakąś "wadę" (np. nie są pięknościami, mają problemy zdrowotne itp.). Z kolei dużo młodsze kobiety, wybacz, ale nie polecą na 40-latka, który nie ma odpowiedniego statusu i pieniędzy. Przechwałki markowymi ubraniami niczego tu nie zmienią. Po trzecie, niepełnosprawność typu P-02, czyli, zgodnie z definicją "choroby psychiczne, w tym m.in. zaburzenia psychotyczne, zaburzenia nastroju począwszy od zaburzeń o umiarkowanym nasileniu, utrwalonymi zaburzeniami lękowymi o znacznym stopniu nasilenia czy zespołami otępiennymi", są dla kobiet wielką czerwoną flagą. Przykro mi. Kobiety szukają w związku bezpieczeństwa i stabilizacji, w przypadku chorób psychicznych trudno mówić o możliwości spełnienia tych warunków, nie mówiąc o tym, że powstaje obawa, że choroba może być dziedziczna i wasze dzieci bądź wnuki również będą chore. Chciałabym Cię pocieszyć, że na pewno znajdziesz bratnią duszę, ale... no nie wygląda to dobrze.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      dali
      dali
      4
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      4
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      3
    4. 4
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
    5. 5
      Kerosine
      Kerosine
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    dali
    dali
    8 posts
    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    6 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    6 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
    Wulf
    Wulf
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    37 posts
    wardrum
    wardrum
    23 posts
    yiliyane
    yiliyane
    21 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    443 posts
    yiliyane
    yiliyane
    367 posts
    Gloria
    Gloria
    116 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up