Jump to content

miłość i śmierć - ankieta


Gregory_992

Recommended Posts

Posted

Cześć ;) potrzebuję Waszej pomocy.

Piszę pracę na temat "Więźniowie swojego wnętrza - odbicie z przeszłości".

Interesuje mnie krótkie zdanie na temat miłości i śmierci każdego chętnego, nie ma to być definicja z internetu, tylko własne zdanie ujęte w paru słowach.

miłość - ...

śmierć - ...

Kolejną rzeczą, jest krótkie streszcze jakiegoś wydarzenia z przeszłości, które miało wpływ na Wasze dlasze życie. Np., co czuliście po utracie bliskiej osoby, spowodowało to może jakąś blokadę, czy też dało do zrozumienia. Obraz utarconej miłości i związane z nią uczucie.

Miłość aktualna, co wniosła w życie.

Z góry dziękuję.

Link to comment
Posted

Miłość - coś najważniejszego, co nakręca machinę wszystkich innych uczuć.

Śmierć - pustka, nieodwracalność, coś nieuniknionego.

Kiedy miałam 11 lat moja babcia zachorowała na raka płuc. Jej śmierć dotknęła mnie bardzo, bo to praktycznie ona wychowywała mnie, gdy rodzice byli w pracy. Przez pewien okres czasu byłam przywiązana bardziej do niej, niż do matki czy ojca. Umarła w okresie Świąt Bożego Narodzenia i myślę, że to miało na mnie jakiś wpływ, bo dziś, gdy zbliżają się święta ogrania mnie atmosfera przygnębienia, a nie radości. Stojąc nad jej trumną, kiedy spuszczali ją do ziemi czułam po prostu jak łamie mi się serce i zastanawiałam się co ja bez niej zrobię. Do dzisiaj odczuwam wielką tęsknotę i mam nadzieję, że jeszcze ją spotkam kiedyś.

No a jeśli chodzi o utraconą miłość to owszem, wiele blokad spowodowała, On po prostu ode mnie odszedł, bez wyjaśnienia w czasie kiedy najlepiej nam się układało. Było to w zeszłym roku i po raz pierwszy wpadłam w depresję po stracie chłopaka. Nie jadłam, cierpiałam na bezsenność, ciągle myślałam nad tym co się stało, dlaczego to zrobił, co nim kierowało, jakie miał motywy... Czyli tysiąc pytań bez odpowiedzi. Przez kilka miesięcy pałałam wręcz nienawiścią do facetów, co z teraźniejszego punktu widzenia było głupie. Nawet kolegów z klasy traktowałam w chamski sposób. Na szczęście wyleczyła mnie nowa miłość po tym jak przeszedł mi feminizm. ;)

A co miłość aktualna wniosła w moje życie? Wiele radości i motywację do tego, żeby wstawać rano. Kiedy posiada się miłość wszystko można robić dla kogoś i wiemy, że to co robimy nie jest puste i bezowocne.

Mam nadzieję, że pomogłam. :)

Pozdrawiam.

Link to comment
Posted

Miłość- tu definicja jest bardzo trudna. Według mnie jest to czymś najważniejszym w życiu. uczuciem bez którego nie da się żyć.

Śmierć- koniec drogi ziemskiej a początek czegoś nowego.

3 lata temu zmarł mój bardzo bliski przyjaciel. Dotąd jak o tym myślę łamie mi się serce. Jak przez mgłę pamiętam ten okres w życiu. Człowiek jak umrze mu jakaś bardzo bliska osoba jest jakby zamroczony wg nie kontaktuje. Przyjaciel był ciężko chory. Wizytu u niego w szpitalu były traumatyczne. Pełno umierających. Ale dzięki temu wydarzeniu wiem że nie trzeba bać sie śmierci.

Utracona miłość?? Wniosła wielką blokadę na facetów. Stałam się nieufna. Chłopak mnie zdradzał z inną i to od początku naszego związku. Przez 2 lata byłam na anty dla facetów.

Aktualna miłość w końcu dała mi poczucie stabilności jakiejś lekkiej euforii.

Link to comment
Posted

Milosc - uczucie wywolane silnymi emocjami, okazywane osobom dla nas najwazniejszym. Zycie bez niego jest conajmniej trudne, jesli nie niemozliwe.

Smierc - koniec zycia, koniec kropka. Nie bylo nic przed zyciem, prawdopodobnie nie ma nic po nim. Smierc jest koncem, tak samo jak narodziny poczatkiem.

Jesli chodzi o wydarzenie, to wyjazd z rodzinnego domu, poznawanie nowych miejsc, nowych ludzi, popelnianie bledow, odnoszenie sukcesow - a to wszystko na wlasny rachunek.

Utracona milosc? - zdarza sie, trzeba isc dalej, widocznie to nie byla TA;]

Link to comment
Posted

Miłość - to 'coś' bez czego nie potrafię żyć, które maluje najpiekniejszymi barwami moje życie

Śmierć - to ból i złość, bolesna zmiana na stałe..

Śmierć przyjaciela. Nie pamiętam szczegółów, Pamiętam, że jak się dowiedziałam byłam w szoku. Najgorsze dni były wyczekiwaniem do pogrzebu. Płacz, płacz.. Na pogrzebie nie mogłam się opanować.. Strasznie to przeżyłam i w jakiś sposób nadal nie mogę się z tym pogodzić mimo upływu lat..

Utracona miłość hmm.. To było dawno, ale bardzo na mnie wpłyneło. Było wszystko pieknie. Cudnowny i odpowiedni chłopak.. Przynajmniej wtedy mi się tak zdawało.. A jak sie okazało grał na dwa fronty ze mną i jeszcze inną. I najgorsze było to, ze wiedział jak bardzo mnie zranił i jak byłam w nim zakochana bardzo, bo co jakiś czas się odezwał i mówił że kocha.. ehh :/

Wpłyneło na mnie to bardzo. Zamknełam się w sobie. Gdzieś znikła i uleciała ze mnia ta radość, która miałam zawsze. Nie chciałam słyszeć o nikim, o żdanym chłopaku. Bałam się znowu zawodu.

Moja miłość akutualna trwa już długo i wyleczyła mnie z nieufności :* Wydoroślałam, pozbyłam się blokady do ludzi. I sprawił, ze ten blask w oczach już trwa prawie 4 lata.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    nunca
    nunca
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up