Jump to content

Najpiękniejsze kobiety mają najmniejsze szanse zdobycia wart


Eriven

Recommended Posts

Posted

...ościowego mężczyzny.

Tak mówiła Marlena Dietrich, a jak to jest według was ?

(Tak, tak jestem piękna i mam problem ze znalezieniem faceta... ;D )

Link to comment
Posted

Jest w tym bardzo dużo prawdy ponieważ żeby podejść i zagadać do ładnej kobiety potrzeba nie lada odwagi :) to wszystko zależy od faceta. Sam wiem z doświadczenia że jak widze bardzo ładną dziewczynę to pierwsza myśl jest taka że nie jest ona dla mnie. Atrakcyjne kobiety są bardziej pewne siebie.

Link to comment
Posted

Zgadza się to co powiedział poprzednik, krążą takie myśli - "Ona jest nie dla mnie", aczkolwiek dla kogoś musi być ;) Najczęściej dla tego co ma najwięcej odwagi, żeby się "zakręcić".

Niestety często piękno nie idzie w parze z rozsądkiem, inteligencją... Nie urażając oczywiście nikogo, działa to w dwie strony - u chłopaków również to działa.

Link to comment
Posted
Tak mówiła Marlena Dietrich

I tak było na demotywatorach. ;p

Hmm.. chyba to co napiszę, tez tam się znalazło albo na bashu. Już nie pamiętam.

W każdym razie uważam, że jest to prawda, bo większość facetów boi się podejść do ładnej dziewczyny, a szkoda. I to jest całkowita prawda, podpisuję się pod tym.

Link to comment
Posted

Oj biedne śliczne kobiety, tak, jestem pełna współczucia.

Co za bzdura!

Chętnie zamienię się z taką atrakcyjną i piękną kobietą i bardzo łatwo udowodnię, że to stwierdzenie nie jest prawdziwe.

Link to comment
Posted

Absolutnie nie ma w tym prawdy. Atrakcyjne kobiety mają większe szanse zdobycia mężczyzny w ogóle, a co za tym idzie większe szanse znalezienia wartościowego mężczyzny, cokolwiek by się pod tym pojęciem nie kryło. Głupia, brzydka kobieta nie ma absolutnie nic do zaoferowania.

Link to comment
Posted

Patrze natchnęły Cię demotywatory.

To nie jest do końca prawdą, bo wątpię aby blond plastik mógł znaleźć sobie tego wartościowego mężczyznę. Co innego Kobieta która nie ma ful tapety doczepianych blond włosów i tipsów , a mimo to jest piękna i przy okazji inteligentna, to taka na pewno znajdzie sobie porządnego faceta.

Link to comment
Posted

Żyjemy w świecie gdzie działają głównie stereotypy. Często to wygląda tak, że ten wartościowy facet jest nieśmiały. Nie podejdzie do najpiękniejszej kobiety w okolicy, bo jedyne co mu przyjdzie na myśl to - "po co się męczyć, ona szuka wysportowanego mega przystojniaka". I często tak to wygląda co znam z własnego doświadczenia.

Link to comment
Posted

Zależy o jakich najpiękniejszych kobietach mówimy... Tych pięknych z opakowania czy tych z pięknym wnętrzem.

Gdyby postawić na szali kobietę super z wyglądu ale pustą w środki (czyt. brzydka) obok takiej zaniedbanej kobiety z pięknym wnętrzem i umysłem (czyt. piękna) myślę, że to właśnie ta brzydka miałaby większą szansę na faceta bo przygarnie każdego... A druga z nich szukałabym kogoś bardziej odpowiedniego:)

Tak rozumiem tą sentencje:)

Link to comment
Posted

Tak demotywator mnie zainspirował. ;)

Zgadzam się z Wami dziewczyny, że wygląd to dośc marne usprawiedliwienie jeśli chodzi o tę sprawę, bo któż nie chciałby miec przy boku pieknej osoby. Ale jednak pewna zaleznośc istnieje skoro chłopcy mają na ten temat zdanie takie, a nie inne.

Co według mnie ważne jest w tej sprawie to uświadomienie sobie, że stwierdzenie, iż ...

Atrakcyjne kobiety są bardziej pewne siebie.

w bardzo wielu przypadkach okazuje się zwykłą bzdurą.

Tak czy inaczej charakter i wszystko co mamy w naszych głowach (poczynając od naszych emocji, stosunku do miłości, umiejętności w nawiązywaniu kontaktów itp.), to sprawy nadrzędne.

Link to comment
Posted

Wartościowego faceta przyciągnie wartościowa kobieta.

Wcale nie uważam, że piękne kobiety mają gorzej, jeśli chodzi o te sprawy - wręcz przeciwnie.

Atrakcyjne kobiety mają większe szanse zdobycia mężczyzny w ogóle, a co za tym idzie większe szanse znalezienia wartościowego mężczyzny, cokolwiek by się pod tym pojęciem nie kryło.
Link to comment
Posted

jakie mniejsze szanse? pff, ja tam od razu trafiłam na wartosciowego i tak sobie razem wartościujemy od roku (;

nie wydaje mi sie, zeby miały mniejsze szanse. szanse sa zawsze równe - to po prsotu zalezy od tego, jakich ludzi spotyka sie na swojej drodze i tyle. myslisz, ze dziewczyna zaniedbana predzej przyciagnie uwage faceta (na pierwszy rzut oka oczywście, bo wydaje mi sie, ze o tym m owimy), nawet wartościowego niż piękna? bo mi sie nie wydaje. a to, ze facet jest wartościowy i intelignenty, to też nie znaczy, ze sie bierze za te mniej urodziwe z myślą: "bo pewnie madrzejsza od tej łądnej."

Link to comment
Posted
Tak mówiła Marlena Dietrich

I tak było na demotywatorach. ;p

Hmm.. chyba to co napiszę, tez tam się znalazło albo na bashu. .

Od razu jak zobaczyłam ten temat to mi się skojarzyło.

Moim zdaniem coś w tym jest. Piękne kobiety przyciągają facetów bez warunkowo. Są faceci którym tylko zależy na urodzie.

Link to comment
Posted

Jeśli odnosić to zdanie jedynie do urody, jak wypowiadała się większość osób.. to, niestety, wmawiają je sobie zakompleksione dziewczyny i nieśmiali faceci, spójrzmy prawdzie w oczy. To tekst typu: "liczy się TYLKO wnętrze"- a niestety ktoś to wnętrze jakoś musi poznać; a do tego poznania coś go musi skłonić..:wink: Jednak ja tą sentencję odebrałabym podobnie jak martuśka.. Niełatwo znaleźć pięknych(wartościowych) ludzi. I wtedy wychodziłoby na to, że to jednak prawda. :wink:

Link to comment
Posted

Wg mnie większe. Jeśli jest ładna to jakieś tam ma a jak do tego jest jeszcze piękna w środku to jeszcze lepiej. Za to ta brzydka ma trudniej, bo kto widzi, że może byc piękna w środku:)

Link to comment
Posted

A co masz na myśli mówiąc "wartościowego"? Takiego, że się odważy podejść? Czy takiego, który jest inteligentny, nie patrzy tylko na cycki itd.? Bo dla mnie to drugi i z tym się zgadzam, w pierwszym przypadku nie, bo co to za problem dla jakiegoś dresa czy innego drań do dziewczyny i zagadać, choćby nie wiadomo jaka była ładna? Żadna.

Z wartościowym, to jest prawda, bo powiedzmy sobie szczerze, taki myśli, że nie jest ona dla niego itd. W ogóle... mało dzisiaj wartościowych ludzi. Bardzo mało, jak się czyta ile ludzi dzisiaj zdradza partnera...

Link to comment
Posted
Z wartościowym, to jest prawda, bo powiedzmy sobie szczerze, taki myśli, że nie jest ona dla niego itd. W ogóle... mało dzisiaj wartościowych ludzi. Bardzo mało, jak się czyta ile ludzi dzisiaj zdradza partnera...

Dlaczego wartościowy mężczyzna ma myśleć "ona nie jest dla mnie" ? To odrobinę nielogiczne; jeśli już mamy tak paskudnie generalizować, to dlaczego nie w drugą stronę? Oczywiście należałoby sprecyzować co rozumiemy przez "wartościowy", jedna cecha to troszeczkę za mało. W dodatku nie bardzo rozumiem do czego ma prowadzić ostatnie zdanie. Nie sądzę żeby fakt zdradził/nie zdradził był dobrym kryterium wartościowania człowieka.

Swoją drogą, nie sądzę żeby owych "wartościowych" ludzi bylo tak niewielu, co chwila na nich wpadam ;)

Link to comment
Incomprehensible
Posted
Oczywiście należałoby sprecyzować co rozumiemy przez "wartościowy", jedna cecha to troszeczkę za mało.

Właśnie, bo zaraz będziemy wymyślały "panów idealnych", jakichś Misterów Bigów. "Wartościowy" to jedno z tych dużych słów, które dla każdego znaczy co innego. Jeśli np. (wszystko oczywiście czysto symbolicznie) facet jest do bólu romantyczny i kochany, mega inteligentny, przez pół dnia recytuje z pamięci wiersze, ALE drugie pół dnia leży w rowie pijany albo daje sobie w żyłę, to jest wartościowy, czy nie?

Co do pytania zadanego w temacie, to jest to jeden z wielu stereotypów, pod który można by podpiąć masę innych: piękne kobiety to najczęściej głupie kobiety; piękni, zadbani faceci to zapewne geje; jeśli jest mądry/mądra to musi być brzydki/brzydka itd. Jeśli już jednak mamy rozgryzać stereotypy, to może coś w tym jest, bo w najpiękniejszych kobietach jest coś, co przeraża facetów. Ale to kolejny stereotyp, bez których, jak się okazuje, nie da się żyć.

Link to comment
Posted

Zdefiniujcie "wartościowego mężczyzne"...

Link to comment
Czarodziejka719
Posted

Uwazam ze jest to nieprawda,poniewaz piekna kobieta moze przebierac w mezczyznach jak w rekawiczkach

Link to comment
Posted
Zdefiniujcie "wartościowego mężczyzne"...

No facet... Na logikę... Wartościowy mężczyzna to taki, który jak sama nazwa wskazuje ceni u siebie i u innych ludzi wartości takie jak szczerość, wierność, uczciwość, kultura itd. Czyli zupełne przeciwieństwo typowego "dresa" używającego słów na 'k' jako interpunkcji.

Uwazam ze jest to nieprawda,poniewaz piekna kobieta moze przebierac w mezczyznach jak w rekawiczkach

Jeśli założymy, że to ona wykonuje pierwszy ruch.

Link to comment
Posted
Zdefiniujcie "wartościowego mężczyzne"...

No facet... Na logikę... Wartościowy mężczyzna to taki, który jak sama nazwa wskazuje ceni u siebie i u innych ludzi wartości takie jak szczerość, wierność, uczciwość, kultura itd. Czyli zupełne przeciwieństwo typowego "dresa" używającego słów na 'k' jako interpunkcji.

Dajmy na to, że nie jest za przystojny (delikatnie mówiąc). Czy ta piękność zechce choćby zwrócić uwagę?

Dajmy na to, że nie grzeszy również zbyt ciekawym ubiorem (troche bieda wiadomo), czy nie zniechęci to jej?

Mógłbym takich pytań jeszcze trochę, ale skracając. Czy taka kobieta świadoma swojej ponadprzeciętnej urody, świadoma że może przebierać jak w rękwaiczkach. Czy domniemana "ona" po prostu zamiast kogoś "wartościowego", nie szuka kogoś "godnego" siebie? Może po prostu zbyt pewna swoich atutów popada po prostu w zwykłą próźność pod postacią "księcia z bajki", który w tym niebajkowym życiu okazuje się tylko jego pozorem?

Link to comment
Posted

Dajmy na to, że nie jest za przystojny (delikatnie mówiąc). Czy ta piękność zechce choćby zwrócić uwagę?

Dajmy na to, że nie grzeszy również zbyt ciekawym ubiorem (troche bieda wiadomo), czy nie zniechęci to jej?

Mógłbym takich pytań jeszcze trochę, ale skracając. Czy taka kobieta świadoma swojej ponadprzeciętnej urody, świadoma że może przebierać jak w rękwaiczkach. Czy domniemana "ona" po prostu zamiast kogoś "wartościowego", nie szuka kogoś "godnego" siebie? Może po prostu zbyt pewna swoich atutów popada po prostu w zwykłą próźność pod postacią "księcia z bajki", który w tym niebajkowym życiu okazuje się tylko jego pozorem?

To już zależy od tej kobiety. Ale niestety bardzo często jest tak jak napisałeś - pomyśli - "ten to nie dla mnie bo ma stary sweter i urodę drwala", więc będzie się rozglądać za... za takim jak to świetnie opisałeś. Ale prawda jest taka, że na wygląd się nie da nie patrzeć i mógłby być wartościowy jak nikt inny i poszczęściło by się jakiemuś przystojniaczkowi.

Link to comment
Posted
Mógłbym takich pytań jeszcze trochę, ale skracając. Czy taka kobieta świadoma swojej ponadprzeciętnej urody, świadoma że może przebierać jak w rękwaiczkach. Czy domniemana "ona" po prostu zamiast kogoś "wartościowego", nie szuka kogoś "godnego" siebie? Może po prostu zbyt pewna swoich atutów popada po prostu w zwykłą próźność pod postacią "księcia z bajki", który w tym niebajkowym życiu okazuje się tylko jego pozorem?
Ależ oczywiście że szuka kogoś godnego siebie. Każdy z nas szuka kogoś godnego siebie. Związek to nie instytucja charytatywna. Nawiasem mówiąc, dlaczego zakładacie, że wartościowy facet nie może być oprócz tego że jest wartościowy, przystojny, czarujący i pewny siebie? Oczywiście, jeżeli miałabym wybór przystojny drań idiota i dres(nawiasem mówiąc czy takie twory w ogóle istnieją?)- brzydki cudowny mężczyzna to zapewne albo przygarnęłabym brzydala, albo (zależy od stopnia w jakim by mnie odrzucał) została starą panną. Niemniej życie nie jest tak okrutne. Świat jest pełen wartościowych, estetycznie akceptowalnych istot obu płci, dzięki czemu, ci którzy stoją wyżej na "drabinie godowej"(i uprzedzając głosy protestu nie mam tu na myśli jedynie wyglądu) mogą znaleźć sobie partnera spełniającego większość ich oczekiwań. Pytam więc dlaczego piękna kobieta, inteligentna, urocza i ogólnie ze wszech miar wartościowa kobieta, zamiast znaleźć sobie odpowiednio pięknego, uroczego, inteligentnego etc. partnera, ma ubolewać nad faktem, że jakiś nieśmiały brzydal nie miał odwagi do niej podejść. Nie miał, trudno, jego strata. Świat nie jest czarno biały. Piękne nie oznacza głupie, złe czy podłe, a brzydota najczęściej nie jest rekompensowana w innych dobrach, czy to umysłu, czy charakteru. Są wśród nas ludzie, którzy dostali od losu wszystko, czego można zapragnąć i tacy, którzy dostali mniej. Trzeba to zaakceptować, a nie budować kretyńskie stereotypy bazujące na zawiści i własnej, niskiej samoocenie.
Link to comment
hypertrichosis
Posted
No facet... Na logikę... Wartościowy mężczyzna to taki, który jak sama nazwa wskazuje ceni u siebie i u innych ludzi wartości takie jak szczerość, wierność, uczciwość, kultura itd.

Logika nie ma tu zadnego znaczenia. Jezeli masz cechy przez Ciebie wymienione, to sie dobrze sklada - wiele kobiet znajdzie w Tobie przyjaciela, a Ty bedziesz sie zastanawiac dlaczego dzwonia do Ciebie po kazdej nieudanej radndce z innym i opowiadaja jak bylo.

Okreslenia typu "wartosciowy mezczyzna" tworzone sa najczesciej przez facetow, ktorzy szukaja uzasadnienia dla swojego kiepskiego podejscia w stosunku do kobiet - facet ma niby wszysko, ladny mądry, mily i w gole cacy, tylko co z tego? Zadna kobieta nie potrzebuje definiowac faceta ktory jej sie podoba, a jednak doskonale wie, czego chce i sklada sie na to tysiace malych elementow. Metoda zielonych swiatelek, jesli facet popelnia bledy jest stracony, jesli przechodzi do kolejnego etapu, dostaje nowa szanse. Moze miec wszysko o czym kobieta marzy, ale jesli po pierwszej radce wydzwania przez kolejne 3 dni, pojawia sie mysl - desperat. Jesli na drugiej radce na kobiete spada odpowiedzialnosc wyboru miejsca spedzania czasu, pojawia sie mysl - niezdecydowany, nie wie czego chce. I mozna tak dalej wymieniac, a im kobieta bardziej pewna siebie, tym wiecej wymaga, paradokslane jednak takie kobiety najszybciej zdobyc, wynika to z faktu ze faceci sa z reguly beznadziejni, i te urodziwe kobiety w wiekszym stopniu sa tego swiadome, a kiedy facet zaskakuje, w takiej rodzi sie mysl - wyjatkowy! Noi role sie zamieniaja, to ona zaczyna uwodzic, ale to juz nuda ;)

Jeśli założymy, że to ona wykonuje pierwszy ruch

Kobieta niemal zawsze pierwsza wykonuje pierwszy ruch. To faceci, nieumiejetnie sadza ze przypada im rola zdobywcy, ale zapomnijaja ze chwile wczesniej to kobieta wyslala im sygnal - spojrzeniem, delikatnym usmiechem lub ruchem reką, dotykajac wlosow. Bez tego facet raczej nie ruszy na podryw, dlatego pierwsze co mezczyzni robia w pomieszczeniu pelnym kobiet to ustawiaja sie pod sciana, mieszaja drinka i obserwuja, ktora na nich zwrocila uwage, a dopiero pozniej jak juz wypija na odwage to ruszaja ;)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Niespodziewane wolne jutro w pracy, przyda mi się ten dzień [tym bardziej, że od świtu do zmierzchu na niebie niepodzielnie królować ma błękit].
    • yiliyane
      Moim zdaniem trochę za wcześnie pakujesz się w następny związek. Nie ochłonąłeś jeszcze po poprzednim, nie wyciągnąłeś wniosków z tamtej relacji. Przeniesiesz brudy ze starego związku w nowy i w efekcie nowy związek nie wypali. Na Twoim miejscu dałabym sobie czas. Nie musisz z nową dziewczyną zrywać kontaktu, wystarczy, że wasza relacja będzie polegała wyłącznie na koleżeńskich spotkaniach dopóki nie dojdziesz do porządku sam ze sobą. Jeśli chcesz przyspieszyć i polepszyć ten proces, może warto byłoby obgadać poprzedni związek z psychologiem. Muszę wytknąć tu dwa błędy, przepraszam. Po pierwsze, jeśli mieszkacie razem, wkład za mieszkanie powinien być 50/50. Nie jesteście małżeństwem ze wspólnym majątkiem, tylko dwojgiem niespokrewnionych i niespowinowaconych ze sobą ludzi. Nie masz obowiązku utrzymywać swojej dziewczyny w żaden sposób - czy to płacąc za mieszkanie, czy na jej codzienne utrzymanie. Wyjątek mógłby być, gdyby ona straciła pracę - na czas poszukiwania przez nią pracy (ale niezbyt długi, nie przesadzajmy, góra dwa miesiące) mógłbyś przejąć koszty, ale i tak potem powinniście się rozliczyć. Po drugie, nieodpowiedzialnością jest uczenie drugiego człowieka odpowiedzialności (niezależnie od wieku, płci i stopnia waszej zażyłości) poprzez zakup zwierzęcia. To się w 99% przypadków nie uda. Efekt będzie taki jak u was - osoba nieodpowiedzialna będzie miała w nosie zwierzę, a ta druga problem w postaci zwierzaka, którego tak naprawdę nikt nie chce.
    • supermati2009
      @Martusiaaaaaa92 "Agenci na deskorolkach. Nie byle co!"
    • yiliyane
      Nie ma sensu tego ciągnąć. Jej wyraźnie na Tobie nie zależy, nie liczy się z Twoimi uczuciami i nie szanuje Twojego czasu. Z waszej relacji nic już nie będzie, przykro mi. Ile ma lat? Jeśli mniej niż 18, to jeszcze można przymknąć na to oko, choć nie wydaje mi się, żeby w przypadku większości starszych nastolatek (16+) rodzice mieli aż tak dużo do powiedzenia w kwestii spotkań ich latorośli z rówieśnikami. Jeżeli dziewczyna jest młodszą nastolatką, a Ty nie jesteś jej rówieśnikiem, to tym bardziej powinniście zaprzestać spotkań, ponieważ prokurator mógłby mieć coś w tej kwestii do powiedzenia - nawet jeśli nie robicie nic złego. Jak to się mówi, strzeżonego Pan Bóg strzeże  
    • yiliyane
      Daj namiary na swoją firmę, rzucę studia i też pójdę siedzieć na ochronie, skoro tam są takie kokosy  A tak na poważnie, po co te przechwałki?  Przechodząc do clou problemu, zastanawiam się po co ciągniesz związek od 11 lat, jeśli dobrze rozumiem, skoro podejście Twojej dziewczyny do życia Ci nie odpowiada. Z przyzwyczajenia, dla seksu? Jaka by Twoja dziewczyna nie była, powinieneś chociaż być wobec niej uczciwy. Uczciwe podejście to albo zakończenie związku, albo poinformowanie dziewczyny, że jesteście tylko friends with benefits i że aktywnie szukasz stałej partnerki - i jeśli taki układ jej pasuje, to w porządku, możecie go ciągnąć dalej, albo rezygnacja z randkowania dopóki jesteście w związku. Dlaczego nie masz innej, "lepszej" kobiety? Z kilku powodów. Po pierwsze, na co dzień nie masz styczności z kobietami. Skoro pracujesz na ochronie, to pracujesz w pojedynkę, ewentualnie widujesz od czasu do czasu innych mężczyzn. Po drugie, jesteś już w trochę niekorzystnym wieku. 40-letni facet oczywiście nadaje się do ożenku, ale kobiety w jego wieku czy nawet ciut młodszym albo są zamężne, albo rozwiedzione i/lub z dziećmi (co, nie wiem jak Tobie, ale często wielu facetom nie odpowiada), albo są same, ale w męskich oczach mają jakąś "wadę" (np. nie są pięknościami, mają problemy zdrowotne itp.). Z kolei dużo młodsze kobiety, wybacz, ale nie polecą na 40-latka, który nie ma odpowiedniego statusu i pieniędzy. Przechwałki markowymi ubraniami niczego tu nie zmienią. Po trzecie, niepełnosprawność typu P-02, czyli, zgodnie z definicją "choroby psychiczne, w tym m.in. zaburzenia psychotyczne, zaburzenia nastroju począwszy od zaburzeń o umiarkowanym nasileniu, utrwalonymi zaburzeniami lękowymi o znacznym stopniu nasilenia czy zespołami otępiennymi", są dla kobiet wielką czerwoną flagą. Przykro mi. Kobiety szukają w związku bezpieczeństwa i stabilizacji, w przypadku chorób psychicznych trudno mówić o możliwości spełnienia tych warunków, nie mówiąc o tym, że powstaje obawa, że choroba może być dziedziczna i wasze dzieci bądź wnuki również będą chore. Chciałabym Cię pocieszyć, że na pewno znajdziesz bratnią duszę, ale... no nie wygląda to dobrze.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      dali
      dali
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Kerosine
      Kerosine
      1
    5. 5
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    6 posts
    dali
    dali
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    37 posts
    wardrum
    wardrum
    23 posts
    yiliyane
    yiliyane
    21 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    443 posts
    yiliyane
    yiliyane
    367 posts
    Gloria
    Gloria
    116 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up