Jump to content

Więc...Krzycz. (Above +16)


alexia

Recommended Posts

Posted

Ok,jednak coś dodam. Moje pierwsze opowiadanie erotyczne,za czasów kiedy takowe pisałam. x D

W tej partówce jest sam seks, bez miłości.

Żeby nie było.

--------------

Leah często bywała w tym klubie. Można by powiedzieć, że ona i jej znajomi przychodzili tutaj, co sobotę. Ogólnie rzec biorąc- byli stałymi klientami Cinema Pub w Chicago. Kiedy więc wielki zegar wiszący na ścianie w salonie, wskazał na godzinę dwudziestą, ciemnowłosa chwyciła małą torebkę i wyszła z domu. Nie musiała długo czekać. Rick, jak zwykle był punktualny i przystojny. Brunet posłał Leah uśmiech i otworzył przed nią drzwi auta.

- Wyglądasz tak bosko, że chyba wszyscy faceci w klubie stracą dla ciebie głowy dzisiejszej nocy.

- Chyba? - Zaśmiała się ciemnowłosa, całując kumpla w policzek. - Cześć, komplemenciarzu.

- Hej, piękna przyjaciółko. To, co? Teraz po An, potem do Jake’a i na końcu po Ash i Joe.

- Tak jest, panie kapitanie.

Klub był niewielki, ale jak co sobotę, pełen ludzi- stałych bywalców, jak i nowicjuszów. Elementy wystroju zaczerpnięte z dawnej sali kinowej lat ’50 tworzyły wyjątkowy charakter, urok, któremu nie sposób było się oprzeć. Rozproszone światło idealnie wkomponowywało się w kolor ścian i zawieszonych na nich starych fotografii, a czerwony sofy współgrały z całą aranżacją wnętrza. Jeśli weszło się tutaj, już zawsze wracało się w to miejsce. Leah odrzuciła ciemne włosy do tyłu i wzięła An pod rękę. Ash i chłopaki, poszli potwierdzić rezerwację loży, a one w oczekiwaniu na przyjaciół, zajęły się wnikliwą obserwacją otoczenia. Uwielbiały to miejsce. Tutaj ładowały baterie, tu szalały na parkiecie całą noc, poznawały nowych ludzi i czuły, że żyją. To był ich żywioł. Styl ich życia. Ta atmosfera była niepowtarzalna. Klimat tego miejsca był bardziej pozytywny, niż cokolwiek innego. Muzyka, jaką teraz serwował DJ, wprawiła je w jeszcze lepszy, imprezowy nastrój. Bujały się w takt soulowych rytmów, a mijający je faceci patrzyli na nie, strzelając uśmiechami.

- Widziałaś tego bruneta, An? Ale na ciebie patrzył!

- Leah, on patrzył na ciebie, kochanie ty moje. - Zaśmiała się blondynka, spoglądając z rozbawieniem na marszczącą brwi przyjaciółkę.

- Ogłupiałaś. Wcale, że nie. On…

- Dziewczyny, tutaj! - Brunetka nie skończyła, bo zawołał je Rick, który wymachiwał do nich rękami, stojąc przy schodach prowadzących do tej części klubu, gdzie znajdowała się wynajęta na dzisiejszą noc loża.

Od ponad godziny, Leah szalała z Ash na parkiecie. Ona i jej rudowłosa przyjaciółka, były otoczone przez wianuszek facetów. Jak zawsze zresztą. Obie były śliczne, świetnie tańczyły i miały to coś, co przyciągało do nich płeć przeciwną. A najważniejsze było, że wspaniale się bawiły.

- Ash, muszę się czegoś napić. Zaschło mi w gardle.

- Ja też. Chodźmy do baru. - Rudowłosa wzięła brunetkę za rękę i zaprowadziła do lady, gdzie usiadły na wysokich krzesłach. - Mmmm, to co zamawiamy?

- Naszego ulubionego drinka, rzecz jasna. - Uśmiechnęła się ciemnowłosa, biorąc w palce kolorową słomkę.

- To, co zwykle. - Ash skinęła do barmana, który w mgnieniu oka przygotował dla nich napoje.

- O, tak. Tego mi trzeba było. - Mruknęła Leah rozkoszując się smakiem drinka.

- Słońce, jesteś pod ostrzałem. - Powiedziała Ash, upijając kolejny łyk ulubionej, alkoholowej mieszanki.

- Hm? - Leah uniosła brwi do góry i spojrzała na przyjaciółkę.

- Blondyn po twojej lewej. Stoi oparty o bar i gapi się centralnie na ciebie.

- Co ty nie powiesz? - Leah powoli odwróciła głowę w tamtym kierunku. Jej spojrzenie skrzyżowało się z tęczówkami jasnowłosego chłopaka, który wysłał w jej stronę kokieteryjny uśmiech. Odpowiedziała mu tym samym, odkładając słomkę na ladę i zamaczając usta w słodkim napoju.

Pozwoliła sobie zmierzyć go wzrokiem. Stał przy barze, jedną ręką opierał się o ladę, a drugą wetknął do kieszeni spodni. Ciemne dżinsy nieco opadały z jego bioder, co wyglądało seksownie, w połączeniu z białą koszulą, która odpięta była do połowy, a jej rękawy niedbale podwinięte do łokci. Z dziwnym uczuciem podniecenia stwierdziła, że ten chłopak ma piękną twarz. Wyraźnie zarysowane kości policzkowe, przyciągający uwagę uśmiech i swobodnie ułożone jasne kosmyki włosów sprawiały, że nie można było oderwać od niego wzroku. Oczy, których koloru nie mogła teraz dostrzec, wciąż patrzyły tylko na nią. Zaśmiała się cicho i odstawiła pustką szklankę, po czym nachylając się do Ash, powiedziała:

- Idę na parkiet. - Zeskoczyła z krzesła, przeczesując dłonią sięgające do pasa włosy i przygładziła materiał czarnej sukienki, odsłaniającej jej opalone ramiona i dekolt. Jeszcze raz spojrzała w stronę blondyna, posyłając mu znaczące spojrzenie. Miała nadzieję, że spotkają się na parkiecie. Chciała go poznać bliżej. Może nawet bardziej, niż bliżej…

Wbiła się w tłum szalejących ludzi i dała ponieść muzyce. Jej zmysłowe ruchy nie mogły nie przyciągnąć go do niej. Od razu przykuła jego uwagę, gdy tylko zauważył ją przy barze. Jej długie, ciemne i lekko pofalowane włosy, opadały kaskadą na opalone plecy. Zapragnął dotknąć jej skóry, będąc przekonanym, że jest niczym jedwab. Czarna, krótka sukienka delikatnie opinała jej smukłą sylwetkę, a długie nogi kusiły pięknem. Była cudowna i na pewno zdawała sobie z tego sprawę. Takie dziewczyny uwielbiał. Kiedy tylko ją zobaczył, przez jego umysł przewinęła się jedna myśl: chciał ją poznać bliżej.

Kołysała biodrami w rytm tak dobrze jej znanej piosenki i czekała. Czekała, aż on dołączy do niej w tym tańcu. Po kilku chwilach, poczuła na brzuchu ciepłe dłonie i uśmiechnęła się pod nosem, gdy blondyn odwrócił ją twarzą do siebie, mocniej przywierając do niej ciałem. Zarzuciła ręce na jego szyję, po czym lekko wspięła się na szpilkach i nachyliła do jego ucha, mówiąc:

- Jestem Leah.

- A ja Richie. - Poczuła jego ciepły oddech na szyi i wzdrygnęła się lekko. Spojrzała w jego oczy i dopiero teraz dostrzegła, że są niesamowicie niebieskie. - Chcesz zaszaleć?

- Z tobą? - Uśmiechnęła się zalotnie, wplatając palce w jego jasne włosy.

- Mhm. - Blondyn uniósł brwi, dłonią muskając jej ramię.

- Bardzo chcę.

Odpowiedział jej uśmiechem, a gdy klubem zatrząsł jakiś popowy kawałek do bujania, zakołysał nią, dłonie opierając na jej biodrach. Zaczęli tańczyć, nie zaprzestając kontaktu wzrokowego. Pachniał Armanim, co tylko rozpalało jej na nowo rozbudzone zmysły. Przygryzła wargę, wwiercając się w jego tęczówki. Znów się uśmiechnął, dłońmi gładząc jej plecy. Istotnie, jej skóra w dotyku była niczym jedwab. Teraz zapragnął dowiedzieć się więcej, a mianowicie jak smakują jej usta. Nie był tylko pewien, czy ona pozwoli mu na pocałunek. Jego dłonie zsunęły się z jej pleców niżej, na pośladki. Leah uniosła brew do góry, uśmiechając się uwodzicielsko, po czym oblizała usta, co blondyn odczytał, jako sygnał, że może przejść do działania. Pochylił się nad nią i najpierw przygryzł jej dolną wargę, ale w chwilę później pożądliwie wsunął język między jej pełne, karminowe wargi. Oddała pocałunek, myśląc, że chyba całkowicie zwariowała, ale jeszcze nikt nie kręcił jej tak bardzo, a w klubie poznała już tylu facetów, że straciła rachubę. Zachłannie, lubieżnie całowała jego usta, a ich języki złączyły się w tańcu tak perfekcyjnym, jak ich ciała. Nie przeszkadzał jej fakt, że są na środku parkietu i między ludźmi. Śmiało wsunęła dłoń pod materiał jego koszuli, palcami wodząc po skórze pleców blondyna. Jej dłoń zatrzymała się na gumce od wystających ze spodni bokserek. Dziki dreszcz przebiegł po jej karku. Teraz on wplótł palce w jej ciemne włosy, wciąż łapczywie ją całując, jakby nie chciał stracić ani sekundy z tej przyjemności. Czas stanął dla nich w miejscu. Nie liczyło się nic, tylko to, że oboje czuli chemię i pragnęli siebie nawzajem. W jednym momencie, pomyśleli o tym samym. Oderwali się od swoich ust, łapiąc powietrze, a ich spojrzenia mówiły wszystko. Zbędne były jakiekolwiek słowa. Chwyciła go za dłoń i zaczęła przeciskać się między roztańczonym tłumem ludzi. Czuła niebywałą ekscytację na samą myśl o tym, co zamierza z nim zrobić. Nigdy wcześniej nie zdarzyła jej się taka sytuacja. Cóż, bo nigdy przedtem go nie spotkała. Uśmiechnęła się, na wargach wciąż czują ten smak, którego wiedziała, że nie zapomni jeszcze długo. Może nawet nigdy? Przeszli przez parkiet, a potem skręcili w słabo oświetlony, wąski korytarzyk. Pomyślał, że zwariuje, jeśli zaraz nie wpije się w jej usta. Szarpnął ją gwałtownie za rękę i przycisnął do czerwonej ściany. W pierwszej chwili była zaskoczona, ale kilka sekund później z namiętnością oddawała pocałunki, znów rozkoszując się miękkością jego warg, które tak pożądliwie pieściły jej usta.

- Nie tutaj. - Wydyszała, gdy jego dłonie wsunęły się pod jej kusą sukienkę. - Chodź. - Znów pociągnęła blondyna za sobą i poprowadziła korytarzem. Nacisnęła klamkę jakichś drzwi, ale były zamknięte. Po prawej zauważyła jeszcze jedne. Te ustąpiły. Wsunęli się do małego, ciasnego pomieszczenia, przyzwyczajając oczy do ciemności. Blondyn zamknął drzwi, po czym przekręcił zamek, podczas gdy Leah próbowała zorientować się, gdzie jest włącznik światła. W końcu jej palce natrafiły na wypukłość na zimnej ścianie. Przyćmione, słabe światło żarówki pozwoliło dojrzeć im jakieś szpargały zalegające w kącie pomieszczenia i wysoki regał, wypełniony po brzegi kartonowymi pudłami, ale przede wszystkim pozwoliło im ujrzeć siebie. Dostrzegła w jego oczach pożądanie, gdy przycisnął ją do ściany, opierając swoje ciało na jej piersiach. Do ich uszu dotarła przytłumiona muzyka Timbalanda. Richie uśmiechnął się, kiedy ciemnowłosa chwyciła jego podbródek i szepnęła ponętnie, cytując słowa piosenki:

- Can i have some of your cookies?

- Can I have some of your pie? - Odpowiedział jej, chwytając w zęby jej dolną wargę. - May I cut the first slice?

- So won’t you… scream. - Jej przyspieszony oddech przyjemnie muskał jego usta, by w chwilę później pieścić ciepłem jego kark. Dłonie blondyna nie próżnowały. W końcu mógł wsunąć je pod czarny materiał jej sukienki, by móc rozkoszować się kształtem pośladków Leah i gładkością pachnącej skóry. Jęknął cicho, kiedy usta ciemnowłosej dotknęły jego szyi. Całowała go delikatnie, potem jednak do działania włączyła język, którym zmysłowo wodziła po skórze blondyna. Nie pozostał jej dłużny- jego palce gładziły plecy ciemnowłosej, by w chwilę później zmienić taktykę i przejść do odsuwania zamka jej sukienki. Zanim zdążyła się zorientować, blondyn zsunął z niej ciemny materiał, który z cichym szelestem opadł na podłogę. Oderwała usta od jego szyi i spojrzała w błyszczące oczy chłopaka, których kolor był teraz jeszcze bardziej intensywny. Pragnęła poczuć w sobie jego męskość. Pocałował ją namiętnie, po czym odsunął się o krok do tyłu, by móc podziwiać jej ciało. Jego dłonie niemalże od razu spoczęły na jej krągłym biuście. Jęknęła cicho i zagryzła wargę, zaciskając palce na pasku jego spodni. Widok Leah w samych majtkach i szpilkach, przyprawił go o przyjemne łaskotanie w podbrzuszu. Była naga, piękna i miał na nią ochotę.

- Zrobię ci tak dobrze, że zapomnisz, jak się nazywasz. - Szepnął i pochylając się do niej, czubkiem języka musnął płatek jej ucha.

- Na co czekasz, Richie? Bierz mnie. Jestem twoja. - Zniżyła glos do ponętnego szeptu, szarpiąc za guziki jego koszuli, która pofrunęła w kąt. Dłonie blondyna przesunęły się z jej biustu, na palce, w których wciąż ściskała pasek. Zaczęła sprawnie go odpinać, patrząc w oczy Richiego. Podniecenie buzowało w nich, niczym gorąca lawa w wulkanie. Blondyn nie przestawał świdrować jej pożądliwym spojrzeniem, gdy dobierała się do rozporka jego dżinsów. Kilka sekund później i one wylądowały obok białej koszuli, a jasnowłosy naparł swoim ciałem na falującą pierś brunetki. Z jej ust wydobył się jęk, kiedy po raz kolejny zaczął drażnić językiem jej pełne wargi, tak spragnione pieszczot. Poczuła jego męskość na swoim łonie i szalejące w brzuchu wnętrzności. Desperacko chciała się z nim kochać. Tu i teraz. Natychmiast.

Gwałtownie odsunęła go od siebie i pochylając się, ściągnęła z niego jasne bokserki, które ukazały przed nią to, co miało zaprowadzić ją do rozkosznej krainy rozpusty. Teraz to on przejął inicjatywę i ściągnął z niej koronkowe stringi, a właściwie zdarł je z Leah jednym, stanowczym ruchem. Jego usta zaczęły całować jej dekolt. Język chłopaka drażnił stwardniałe sutki ciemnowłosej, jęczącej coraz głośniej. Blondyn delikatnie chwytał w zęby jej gładką skórę, pachnącą słodką wanilią, by dotrzeć do miejsca poniżej pępka dziewczyny. Splotła palce za jego karkiem, wzdychając i czując dreszcze na całym ciele. Wiedział, co sprawi przyjemność nie tylko jej. Wysunął więc język, by zasmakować wnętrza brunetki, a ona krzyknęła w ekstazie, wplatając palce w jego jasne włosy. Wpółprzytomna z rozkoszy, osunęła się po ścianie, do której została znów przyciśnięta przez rozpalone ciało jasnowłosego. Poczuła jego gorący język w swoich ustach i nagle, kolejna fala grzesznego uniesienia wstrząsnęła jej rozdygotanym ciałem. Gdy oderwał się od jej warg, zaczerpnęła powietrza i pochyliła się, żeby zdjąć szpilki.

- Zostaw. - Powiedział natychmiast, chwytając ją za nadgarstki. - To mnie podnieca.

Uśmiechnęła się, lubieżnie oblizując usta, którymi znów zaczęła tańczyć na skórze jego szyi. Jęknął przeciągle, kiedy ciemnowłosa zacisnęła swoje dłonie na jego pośladkach. Czuł nieokiełznaną, dziką rozkosz, a wiedział, że to dopiero początek.

Dotyk ciemnowłosej sprawiał, że jego wnętrzności wirowały na wszystkie strony, a jej usta, które teraz pieściły jego sutki, wywoływały gęsią skórkę na ciele. Dziewczyna westchnęła, tuląc twarz do jego piersi. Oboje oddychali coraz szybciej, odczuwając kotłującą się w nich ekstazę. Kiedy ciemnowłosa delikatnie scałowała z jego szyi kroplę perlistego potu, zawładnął nim dziki obłęd. Splótł swoje palce z palcami jej dłoni i przycisnął je do ściany, wchodząc w ciemnowłosą gwałtownie i głęboko. Zajęczała, zagryzając mocno wargi i przymykając powieki. Fala niebiańsko przyjemnego ciepła, rozlała się po jej drżącym ciele. Blondyn wzdychał podniecony, pogłębiając ruchy biodrami i czując nadchodzącą eksplozję spermy.

- Mocniej. - Jęknęła ledwo słyszalnie, oplatając biodrem jego udo, co pozwoliło mu na więcej. Poruszał się w niej coraz szybciej, ustami penetrując jej twarz, której wyraz manifestował niezwykły zachwyt. Ciemnowłosa, czubkiem buta muskała łydkę chłopaka i odlatywała powoli w inny wymiar. Ten niedozwolony i grzeszny, gdzie wstęp powinien być zabroniony. Ale zakazany owoc smakuje najlepiej i właśnie, dlatego seks jest, był i będzie tak nieprzyzwoicie wspaniały.

Spełnienie było blisko, oboje czuli nadchodzący wybuch ekstazy w najczystszej postaci. Potężny orgazm wstrząsnął ich ciałami po raz pierwszy. Krzyki obojga scaliły się w jedność, a serca załomotały w szalonym pędzie. Richie ani na moment nie zwolnił, a perwersja jego ruchów wciąż przybierała na sile. Ciemnowłosa czuła, jak ogień rozkoszy spala ją od środka. Wszystko przestało istnieć, wszelkie myśli zniknęły z głowy jasnowłosego. Liczył się splot ich ciał i zniewalający orgazm, który zawładnął nimi po raz drugi. Obijając się od ścian echem ich jęków i westchnięć, zaprowadził kochanków do grzesznego raju, w którym chcieli znowu zatracić się bez opamiętania. Szczytowali jeszcze chwilę, sprawiając sobie podwójną przyjemność, poprzez zmysłowe pocałunki. Jego język łechtał podniebienie ciemnowłosej, podczas gdy ona zarzuciła mu ręce na szyję i wsunęła palce w jego włosy. Blondyn westchnął i oparł się spoconym czołem o jej policzek. Jeszcze z nikim nie kochał się tak cudownie i czuł, że ona pozostanie jego najlepszą kochanką. Ciemnowłosa gładziła teraz plecy chłopaka, uspokajając swój oddech. Nie żałowała ani sekundy tego grzechu.

- Byłaś perfekcyjna. - Zamruczał po chwili, składając na jej ustach pocałunek.

- Ty też. - Powiedziała wibrującym głosem i przeczesała dłonią jasne kosmyki jego włosów.

- Chciałabyś… - Ciemnowłosa przyłożyła palec do jego ciepłych warg i spojrzała z fascynacją w jego intensywnie niebieskie oczy. Uśmiech rozjaśnił jej piękną twarz, kiedy kiwnęła głową i szepnęła:

- Zabierz mnie do krainy rozpusty jeszcze raz.

xxx

Link to comment
Posted

Alex, jesteś mega^^

Napięcie do samego końca, zero niesmacznych tekstów, perełka wśród tego typu opowiadań (;

Link to comment
Posted

Świetne, wciągnełam się strasznie :mrgreen:

Czekam na więcej (:

Link to comment
Posted

Bardzo dobre opowiadanie.

Czytałam z przyjemnością, choć nie lubię opowiadań tego typu. :)

Link to comment
Posted

Noo, to to ja rozumiem :D

Link to comment
Posted

Jesteś niesamowita!

Czułam się, jakbym tam była i to wszystko widziała;d

Byłaś perfekcyjna.

Ba, jesteś perfekcyjna w pisaniu tekstów.

...czekam na więcej;>

Link to comment
Pieceofeternity
Posted

Nie dotrwałam do końca. Nie wiem, czy to fakt, że nie lubię takiej tematyki, czy pewien brak lekkości w utworze (nie bijcie). Napięcia nie poczułam, wiedziałam, że się skończy to seksem, czyli brak elementu zaskoczenia xD.

Link to comment
Kredka Na Baterie
Posted

No proszę ;)

Co prawda dla mnie to też nie było zaskakujące, ale dobór słów jest świetny. Czytałam zachłannie ; D więc wniosek jest taki, że nie nudzisz czytelnika.

Link to comment
Posted

Przyznam, że początek mnie nie wciągnął. Co rusz przerywałam, nie dałam się porwać. Jednak zaskoczyło mnie jak zgrabnie potrafisz dobierać słowa w tych pikantnych momentach. Jestem pod wrażeniem tego efektu. Ogólnie, całość jest średnia, ale talent do tego typu opowiadań, niewątpliwy.

Link to comment
Posted

Wow...

Biorąc pod uwagę fakt że w internecie jest tyle niesmacznych opowiadań to jest perełką. Początek średnio mi się podobał, natłok obcojęzczyznych imion trochę mnie zagubił :D ale od chwili kiedy zaczęła tańczyć z tym chłopakiem niesamowicie mnie wciągnąło.

Opublikujesz coś jeszcze? :)

Link to comment
Posted

Zastanawiam się czy nie zacząć dodawać wieloparta.

Ale sama nie wiem...Aż tak się podobało? ;p

Link to comment
Posted
Zastanawiam się czy nie zacząć dodawać wieloparta.

jedziesz Mała!^^

Link to comment
Posted

Merytorycznie bardzo ciekawie, choć czekam na inne Twoje opowiadania, które bardziej mnie porwą.

Wielki plus za bogactwo językowe, które pomaga czytelnikowi doskonale wyobrazić sobie całą sytuację. Nie widzę większych niedociągnięć. Wszystko jest zrozumiałe. :)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • wardrum
    • yiliyane
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      3
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      2
    5. 5
      LaFleur
      LaFleur
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    5 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
    dannonka
    dannonka
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    29 posts
    yiliyane
    yiliyane
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    447 posts
    yiliyane
    yiliyane
    369 posts
    Gloria
    Gloria
    118 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up