Jump to content

Moda na Pantofle


Risse

Recommended Posts

Posted

Pantoflarz - Niejednokrotnie zastanawiałem się nad tym określeniem, nad tym jak wyglądają związki moich znajomych, moich kumpli, których zachowanie w pewnych sytuacjach utwierdza mnie w przekonaniu że taki osobnik mógłby podporządkować sobie każdą kobietę, bez żadnego pieprzonego wyjątku. Prawda jednak jest taka, że koleś, który pokazuje że potencjalna kobieta wykona każdy jego rozkaz i afiszuje się z tym, często w domu jest potulny jak baranek przy ważącej niespełna 34 kg szczupłej kobitce o nieśmiałej twarzy i flegmatycznych ruchach. To nie jest reguła, ale przykład.

Kobiety, które zdołały przejąć rolę "dominantki" w związku uważają się zazwyczaj za lepsze i inteligentniejsze od swojej kumpeli z sąsiedniego podwórka, która ostatnio pozwoliła swojemu facetowi wypić bezalkoholowe piwo. Jest wiele kobiet, które są zwyczajnie pewne, że faceta trzeba trzymać krótko, na dystans ciągle kontrolując jego ruchy, rozmawiając przez telefon nawet podczas gdy rano się odlewa, a w weekend dzwonić co 5 minut na domowy żeby wyznać mu miłość. Ktoś kiedyś w żarcie mi powiedział, że kobiety mają zamiast mózgu piłkę kauczukową, wydaje mi się że te, właśnie z rozumowaniem takim jak opisałem wyżej mogłyby śmiało potwierdzać teorię.

Zapomniałbym o jeszcze jednym urojeniu niewiast chorobliwie o swojego faceta zazdrosnych - żadnych kontaktów z kobietami, zero koleżanek, przyjaciółek. A spróbuj przy takiej spojrzeć na przechodzącą obok nawet ubraną w skafander kobietę, podejrzewam że mógłbyś mieć za chwilę przegryzioną tętnicę.

Pierwsza sprzeczność - każdego z nas wychowali rodzice, i żadna dewotka nie powinna ze swojego faceta robić własnego syna.

Druga kwestia - dlaczego facet często ulega kobietom dając się podporządkować a wręcz wychować?

Inteligentna kobieta nigdy nie będzie się starała "uwięzić" swojego ukochanego na początku związku czy znajomości, bo jeśli facet jest chociaż odrobinę inteligentny to po prostu na to nie pozwoli. Prawdopodobnie rozpocznie się to po woli. Zapewne po jakimś czasie znajomości kobieta która zamierza przejąć pałeczkę "teatralnej" dominantki spojrzy na faceta wzrokiem rudego kota ze "Szreka" i poprosi o podanie zeszytu do którego on ma 5 metrów dalej od niej, następnie - idź do sklepu, podaj to, podaj tamto, zrób to dla mnie, a argumentacja będzie prosta - bo tak bardzo Cię Kocham! A facet przecież zrobi wszystko, bo tak bardzo mocno go Kocha, i przecież on ją Kocha tak samo mocno, i chociaż po pewnym czasie zaczyna się męczyć, to robi wszystko co mu rozkaże i o co go poprosi. Oczywiście to wszystko może być przeplecione "miłością", bo przecież właśnie o to tutaj chodzi.

Facet (tymbardziej jeśli jest wrażliwy) często zwyczajnie poddaje się takiej "terapii wstrząsowej", a wtedy jest już raczej pozamiatane. Ty przyzwyczajasz się do niej, a ona do tego, że zrobisz praktycznie wszystko - tak.. to bardzo wygodne, ale nie prowadzi praktycznie do niczego dobrego. Kobiety postępują tak z różnych powodów - są zbyt pewne siebie, uważają się za lepsze i mądrzejsze, są po prostu tak wychowane, taka ich natura, są chorobliwie zazdrosne i właśnie - boją się, że ich facet je zdradzi. Śni im się to po nocach, wymiotują widząc jak facet patrzy na inną i płaczą mówiąc "TY mnie kiedyś zdradzisz", nawet jeśli ma porządnego faceta. A gdzie w takim razie zaufanie? "Hmmm, nooo.. oj bo facetowi nie wolno ufać". Otóż ja powiem krótko, facet który będzie pantoflarzem prędzej zdradzi swoją kobietę niż ten któremu kobieta ufa i daje pewną wolność, przestrzeń. Od kiedy ludzi zamyka się w "emocjonalnych klatkach"? Nigdy nie powinno się ingerować w pewną sferę życia drugiej osoby choćbyście nawet postanowili, że będziecie ze sobą do końca życia. Przecież zanim "poznałaś" swoje "ciacho", był normalnym facetem... Miał kolegów, znajomych, przyjaciela, czuł się wolny i to dawało mu szczęście. A dlaczego żadna kobieta nie pomyśli, że być może "dzięki" jej zachowaniu facet po prostu nie potrafi być szczęśliwy, a przy niej najzwyczajniej udaje, że jest mu dobrze, że tak bardzo się cieszy. Związek opiera się na zaufaniu? Tutaj w takim razie tego zaufania nie ma w ogóle.

Osobiście zawsze gardziłem kobietami o takiej naturze i wiem, że nigdy nie pozwolę na to, żeby jakakolwiek dewotka zrobiła ze mnie zwykłego chłopca co to tylko "Przynieś, podaj, pozamiataj". Każdy facet będący w stałym związku powinien zastanowić się nad tym kim tak naprawdę jest dla swojej drugiej połówki. Nie będę tutaj pisał jak być powinno, bo mi się nie chce, z resztą każdy powinien mieć tego świadomość, poza tym - na forum jest o tym wiele napisane.

Całe szczęście są jeszcze na świecie "prawdziwe" kobiety diametralnie różniące się od tych roztrzęsionych histeryczek szukających frajera, którego z powodzeniem owiną sobie wokół palca.

To by było na tyle z mojej strony.

Risse.

Link to comment
Posted

Zapewne jest taka grupa osób, jak opisałeś.

Hmm... oczekujesz od nas opinii, czy pochwały za spostrzeżenia? nie wiem.

W każdym razie nadałbyś się do pisania felietonów w antyfeministycznych gazetach ;)

Link to comment
Posted

Coś w tym jest,masz bardzo trafne spostrzeżenia i fajnie je opisujesz. Bardzo ciekawie. I przyznam,na pewno jest taka grupa osób,które chcą ''wychować'' sobie faceta. I częśći na pewno się udaje,jestem tego pewna.

Tylko:

Miał kolegów, znajomych, przyjaciela, czuł się wolny i to dawało mu szczęście. A dlaczego żadna kobieta nie pomyśli, że być może "dzięki" jej zachowaniu facet po prostu nie potrafi być szczęśliwy, a przy niej najzwyczajniej udaje, że jest mu dobrze, że tak bardzo się cieszy.

Dlaczego,skoro tak jest jak opisujesz i wspominasz o zaufaniu,to nie rozumiem jednego. Dlaczego chłopak/męszczyzna nie powie tego swojej kobiecie,że mu źle? Skoro dwoje ludzi są ze sobą,powinni mówić sobie wszystko.

Link to comment
Posted

Szalonaa, Tak naprawdę niczego nie oczekuję, jedynie jestem ciekaw waszego zapatrywania na ten temat, a można też rzec (niech będzie) - opinii. Właśnie, opisałem tutaj grupę osób i nie chciałbym widzieć spostrzeżeń, że skreślam kobiety, mam do nich szowinistyczne podejście etc. Szanuję kobiety, ale te, które w mojej opinii na to zasługują, a to chyba dość logiczne.

Alexia, no właśnie, dlaczego nie powie tego swojej kobiecie? Bo się jej boi, boi się jej reakcji, tego że znowu pobiegnie zapłakana do pokoju i będzie trzeba 40 razy ją przepraszać, wszystko wynika z tego że właśnie się jej podporządkował, więc 100 procentowy pantofel zrobi dla swojej kobiety wszystko, będąc przekonany że ona będzie go za to bardziej Kochała, i zrobi wiele żeby się jej nie narazić. Chociaż nie jest to reguła, ja znam takie przypadki, miałem do czynienia z ludźmi którzy porzucali cały swój świat dla tej jednej osoby, jedną z nich był mój przyjaciel który po 5 miesiącach związku z pewną kobietą zmienił się zupełnie, chociaż jestem przekonany że zwyczajnie ukrywał swoje pragnienia, potrzeby - bo ona tego chciała, bo nie akceptowała go takiego jakim był. Chłopak był wrażliwy więc uwierzył w to, że może się zmienić, diametralnie.

Link to comment
Incisive Lady
Posted

Masz troche racji ja jeszcze dodam od siebie ze ,w dodatku nastała era publicznego obsciskiwania , całowania sie gdzie popadnie , i przede wszytskim UDAWANIA jak ja bardzo jestem zakochany , niech wszyscy widza moje szczescie! pff normalnie nie moge patrzec jak stoi taka parka na ulicy zakleszczona w swoich sztucznych objeciach , zwyczajnie tak stoja bez slow :shock: ze az smiac mi sie chce :D:D nie ma sensu sie tak "wydurniac" milosc nie polega na tym aby ciagle patrzec na siebie ale razem patrzec w jedna strone! czy chlopak ktory nie stoi przed dziewczyna i nie robi maslanych oczow tylko zachowuje sie normlanie , zyje codziennym zyciem , czy taka para w dzisiejszym swiecie nie ma szans? jestem przekonana ze dluzej przetrwa niz ci modni zakochance.

Dodano 02 Gru 2009, 17:39:59:

Tutaj w takim razie tego zaufania nie ma w ogóle.

jednak tu sie nie zgodze , owszem zaufanie jest wazne w zwiazku ale pewne wyrzeczenia sa niemal wskazane , i kazda dziewczyna ktora kocha nie da facetowi wolnej reki teraz i nigdy , i jesli chodzi o ta kwestie jestem za tego typem dziewczyn.

Link to comment
Posted

Dobrze, może delikatnie przesadziłem, ale gdzie w takim razie trzeba szukać zaufania w związku w którym jedna osoba przykładowo ciągle obawia się zdrady, pilnuje i sprawdza swojego partnera, taki związek w jednej kwestii jest podobny do tabliczki czekoladopodobnej: "Uwaga, związek może zawierać śladowe ilości zaufania".

W pełni zgadzam się z tym że pewne wyrzeczenia są potrzebne, ale według mnie jest tak - facet sam powinien wiedzieć co ma robić a czego nie, ważne jest to czego się chce, czego się pragnie... Jeśli facet Kocha swoją kobietę, i przykładowo pojedzie sam na jakaś tam imprezę choćby miał setki okazji, nie zdradzi swojej partnerki - powtarzam, jeśli jest to "porządny" facet... I teraz wyobraź sobie taką sytuację - masz faceta ze skłonnością do zdrady, pilnujesz go ile się da, nie chodzi sam na imprezy - ok, ale uwierz, że jeśli on będzie tego chciał, i tak znajdzie okazję, żeby najzwyczajniej zrobić to na co ma ochotę.

Link to comment
Incomprehensible
Posted
Całe szczęście są jeszcze na świecie "prawdziwe" kobiety diametralnie różniące się od tych roztrzęsionych histeryczek szukających frajera, którego z powodzeniem owiną sobie wokół palca.

Zapewne dodałeś to zdanie, chcąc zapobiec atakom (oczywistym zresztą) pt. "ja taka nie jestem!", "nie uogólniaj", "nie wrzucaj wszystkich do jednego worka".

Zachowania takie jak opisałeś, tzn. trzymanie faceta pod pantoflem, nie jest wcale okazywane bez powodu. Jest to nadmierny strach przed odejściem partnera, zakorzeniony głęboko w psychice, często wywołany zbyt niskim poczuciem własnej wartości. To takie patrzenie "na zapas" - aha, jak przywiążę go mocno do siebie, to ode mnie nie odejdzie - często zwane nawet szantażem emocjonalnym. Niepewna siebie kobieta widzi wszędzie zagrożenie, więc czuje się pewniej, gdy ma faceta na oku. Strach przed samotnością, przed odejściem aktualnego partnera, jest silniejszy niż zaufanie do niego. To jak choroba. Pomijając oczywiście te egzemplarze, które są zwyczajnymi manipulatorkami, bo po prostu lubią się kimś wysługiwać lub są przyzwyczajone do "tradycyjnego" systemu, gdzie to facet opiekował się kobietą, a ona miała rolę tej słabej i bezbronnej.

Żebyśmy mieli jasność, nie tylko kobiety reagują w ten sposób, faceci też, ale nie ma na to określenia, podobnie jak w kwestii, że gdy facet zaliczy jedna po drugiej pięć panienek, to jest fajny koleś, a kobieta, która zaliczy (?) pięciu facetów, to dziwka.

Link to comment
Posted

Risse, opisałeś pewną grupę ludzi, których relacje faktycznie nie są zdrowe.

Mówisz, że chcesz poznać nasze zapatrywania i spostrzeżenia. Są takie związki. Faktycznie kobitka wisi na ramieniu facetowi 24 na dobę, on jest na jej posyłki i co trzy minuty musi jej powtarzać, że ją kocha.

Ale czy na tym powinien polegać związek ?

Widzisz tu już powstaje pewna sprzeczność. Bo dla mnie związek to partnerstwo. Czyli równość pomiędzy mężczyzną i kobietą, na dodatek relacja ta powinna się opierać na zaufaniu i wyrozumiałości jednocześnie.

Jeżeli idę z moim facetem ulicą i mija nas długonoga seksbomba, to oczywiste , że on się odwróci, przecież nie oszuka natury, swojego męskiego 'być'. Ale jednocześnie wiem, że mogę na nim polegać. Nie musi mi powtarzać wiecznie, że mnie nie zdradzi.

Bo bycie razem powinno nieść poczucie stabilności.

Incomprehensible, przytoczyła kilka trafnych powodów dlaczego niektóre kobiety zachowują się tak a nie inaczej - bo się boją, mają niskie albo przeciwnie skrajne wysokie poczucie własnej wartości.

Dodatkowo my kobiety mamy w sobie coś takiego, że lubimy czasami być górą, albo i nawet czuć się jak księżniczki...Ale wszystko ma swoje granice. Raz mój chłopak zrobi mi śniadanie do łóżka, innym razem ja ugotuję obiad i uprasuje mu koszulę.

Cóż pozostaje mi się tylko dziwić mężczyznom, którzy dają robić z siebie marionetki. Chodzą zahukani, zastraszeni następnymi atakami złości czy histerii swojej partnerki.

Link to comment
Posted

Takie sytuacje mają miejsce kiedy zejdą się dwie osoby o słabych charakterach i zachwianej samoocenie. Nie ma to nic wspólnego z wrażliwością, jest po prostu zwykłym brakiem jaj i skłonnością do oportunizmu. Nie ma znaczenia, ktróra płeć "dominuje" bo myślę, że po obu stronach jest równo podobnych męskich czy damskich cip. Taka choroba społeczna naszych czasów spowodowana zanikiem pewnych wartości i infantylizacją, spłyceniem relacji miedzyludzkich. Tłum myśli schematami, o ile można mówić o myśleniu

Osobiście mnie to wali bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam i nie będę.

Nie potrzebuje służącego ani troskliwego misia, który będzie przynosił mi kwiatki w każde gówniane święto, ćwierkał przez telefon i srał ze strachu na mój widok kiedy zobacze go pijącego piwo. Nie wyobrażam sobie ingerowania w czyjąś prywatność, za bardzo cenię swoją. Człowiek (każdy) potrzebuje przestrzeni, większej, mniejszej - to zależy. Nie ufasz mi? To spierdalaj. Mężczyzna/kobieta który/a ma jaja nigdy nie da się sprowadzić do roli przedmiotu, trofeum i nigdy nie będzie narzekać na brak powodzenia. Związek to partnerstwo, wymagam od mojego partnera, żeby był moim przyjacielem, godnym adwersarzem w razie dyskusji, doradcą i kochankiem, jednocześnie ze swojej strony oferuje to samo. Żadnych "dwóch-połówek-jednego-jabłka-az-do-porzygania"

Oczywiścvie jest to subiektywna preferencja, jeśli komuś odpowiada inna forma związku szuka innego rozwiązania. Podane przez Ciebie Risse, jest najprostsze, ktoś udaje że dominuje ktoś udaje że się poddaje, oboje są zadowoleni (albo głupi jeżeli w przeciwnym przypadku po prostu się nie rozstaną) Ponosimy wyłączną odpowiedzialność za to jak wyglądają nasze związki i cyz wyglądają tak jak chcemy. To nie jest wina tych kobiet, to wina mężczyzn - godzą się na to. Analogicznie jest w odwrotnej sytuacji, co nie zmienia faktu że "wina" leży po stronie słabszego, lub raczej uważającego się za słabszego. Odpowiednio wyksztalcony umysł poradziłby sobie z takim problemem.

Link to comment
Posted

"Brak jaj", dokładnie..., tych dwóch słów mi brakowało. Pewna siebie osoba, która wie czego chce i wie czego oczekuje od siebie i swojego partnera, nigdy nie dopuści do tego aby ktoś był jej "panem" ani też nikogo nie będzie chciała "wytresować".

Link to comment
Posted

dokładnie, znając swoją wartość nie potrzebujemy ułudy "panowania", pozorów kontroli i tego całego gówna. Związki takie jak opisałeś są owocem desperacji ^,^

Link to comment
Posted

Zgadzam się Moja Droga =] Desperacji - owszem, chociaż myślę, że to nie reguła, przyczyn może być wiele. Po drugie ja właśnie o takich związkach chciałem napisać, wstępnie taki był cel :)

Link to comment
Posted

Hmm czy teraz jest moda na pantofli? jakoś chyba bym nie powiedziała...

Jeśli jakiś chłopak godzi sie na taki uklad-to najczęsciej coś takiego mu odpowiada imo

Link to comment
Posted

Brak mi słów, nie chce mi się Tobie tego wyjaśniać, przepraszam, ale jestem na nie. Przeczytaj tekst ponownie.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Adam3344
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Adam3344
      Tak miały zdrady miejsce... Ona jest w trakcie rozowdu i zdradzała męża.. przez pół roku było ok a pozniej zmienila haslo w telefonie i widzialem jak z kims pisze i wysylaja sobie zdjecia i przylapalem ją jak robila sobie dobrze do jego zdjęć.. A pozniej oznajmila mi, ze wyjezdza sama na targi do Krakowa na weekend i zaraz sie z nią rozstalem... i Wiem, ze od tamtej pory nie była na targach bo juz nie musiala sie kryć... Bedac wtedy na feriach wykupilem jej masaz gdzie masazysta nie masowal jej tylko pleców a wszystkie inne czesci ciala az skonczylo sie seksem, ale nie robilem tam wojny bo były jej dzieci... Nie mówiłem jej tego tam gdyż nie chcialem kłótni przy dzieciach bo chcialem aby miały udane ferie.. po powrocie byla wulgarna w moim kierunku i to bylo wszystko widać... i odszedłem.. Stwierdzila, ze ja zostawilem i skrzywdziłem.. uważam, ze chciala zagrac na moich emocjach gdyz nie potrafi sie przyznać do bledu.
    • Kerosine
      Dla niektórych [co by nie szukać daleko, m. in. mojej matki, ale także ogólnie wielu osób, które z różnych powodów nie pozostają z nikim w relacjach romantycznych] właśnie jest to święto przyjaźni i miłości innej niż ta zmysłowa  Postąpiłeś bardzo dobrze, ale być może sposób, w jaki zakomunikowałeś swoje uczucia pozostawił co nieco do życzenia bądź zwyczajnie na skutek różnych przypadkowych i pozostających poza możliwością Twojego wpływu okoliczności poruszył nie tę strunę, którą powinien. Być może też po prostu nie wiesz wszystkiego. Swoją drogą myślę, że przydałby nam się trochę większy background na temat Twojego związku zamiast dość oszczędnego mimo wszystko opisu paru sytuacji.
    • nunca
      @Gloria jak się odsunęła wystarczająco to zaproponowałem jej naprawę relacji bo mi za bardzo zależało żeby jej nie stracić i żeby było tak jak wcześniej
    • Kerosine
      Po prostu "mała-wielka" zemsta z jej strony  Alternatywnie / dodatkowo może ona zwyczajnie Twoich ubrań już nie posiadać [bo np. zdążyła je wyrzucić]. Nawiasem mówiąc, czy jesteś absolutnie pewien, że zdrada / zdrady z jej strony miały miejsce? Moim zdaniem powinieneś, w tej kwestii nie powinno być nigdy żadnych niedopowiedzeń.
    • Martusiaaaaaa92
      Klaus S. to jakiś nowy Emmanuel Goldstein? Soros się już znudził?
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      14
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      6
    3. 3
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    4. 4
      LaFleur
      LaFleur
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    16 posts
    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    8 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    33 posts
    yiliyane
    yiliyane
    27 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    452 posts
    yiliyane
    yiliyane
    378 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up