Jump to content

Acodin. Jestem uzależniona?


keeks

Recommended Posts

Posted

Od jakiegoś czasu biorę, brałam już z pięć razy. Już po drugim wzięciu tego gówna chciałam wciąż brać. Ostatnio brałam wczoraj i przedwczoraj. Już nie mam forsy żeby kupić sobie ale jak będę miała chcę wziąść 40 tabletek. Czy ja się uzależniłam?

Link to comment
Posted

Tak, musisz przestać, najlepiej zwróć się do rodziców oni Ci pomogą, chyba że nie to do kogoś bliskiego, kogoś kto ci pozwoli rzucić.

Link to comment
Posted

To są oznaki uzależnienia koleżanko.

Link to comment
Posted

Myślę, że tak. Spróbuj o tym zapomnieć, odstawić, bo różnie się to może skończyć. Zrób to dla własnego zdrowia.

Link to comment
fabulous-girl
Posted

Acodin. Bardzo zła rzecz.

Pamiętam jak mój bliski były kolega wziął 120, przepił i przepalił, jednak ma tak zawalony organizm po wszystkich odurzających rzeczach, że go to nie ruszyło. Inny mógł nawet nie żyć.

W ulotce pisze, że przedawkowanie jest już po 8 tabletce. Nie znam nikogo z acodinomaniaków aby wzięli 10. U nich waha się to pomiędzy liczbą 80-100.

To nie zabawa. Ale da się z tego wyjść bez większych terapii uzależnień. Wystarczy silna wola. 2 osoby z byłego towarzystwa przestali brać, z powodu swych dziewczyn. I to prawda bo w jakiś tam badaniach wyszło, że nie brali już rok. Życzę Ci powodzenia i znalezienia sobie dobrego motywu do zaprzestania brać tych tabletek.

Ostatnio w wiadomościach mówili, że mają być one na receptę. Więc czemu nadal możemy je kupić? :shock:

Link to comment
Posted
wziąść
Zamiast Acodinu kup sobie słownik poprawnej polszczyzny.

Jesteś uzalezniona, albo sobie wkręcasz. Nie masz kasy- nie kupuj. Najprostsze rozwiązanie- nie mieć kasy jak najdłuzej, zająć się innym uzależnieniem- spędzaj dnie przed komputerem, kup sobie gumę do żucia, zacznij palić, wybierz mniejsze zło.

Link to comment
fabulous-girl
Posted
zacznij palić
lepiej zostań przy tej gumie do żucia.
Link to comment
Posted

Ja chciałam wziąść już po pierwszym razie, mimo, że czułam się naprawdę fatalnie. Miałam duszności, było mi niedobrze i chciało mi się wymiotować, to i tak to chciałam wziąść.

Wiesz co mnie tak naprawdę uratowało? Moja własna matka. Może to nie jest taki głupi pomysł, żeby jej jakoś o tym powiedzieć?

Link to comment
Posted

Może tylko Ci się wydaje, że się uzależniłaś, bo Acodin nie uzależnia fizycznie. Odstaw, zanim dostaniesz marskości wątroby i skończysz w szpitalu.

Naprawdę nie rozumiem czemu ludzie łykają tabletki na gardło, żeby się 'naćpać'... Skoro już chcesz poczuć jako taki haj, to weź zapal sobie trawę.

Link to comment
fabulous-girl
Posted

Capricorn, to są tabletki na kaszel

Link to comment
Posted

Wkręcasz sobie. To tak jakbys po pięciu razach picia alkoholu w krótkich odstępach czasowych powiedziała,że jesteś uzależniona. Przecież to śmieszne.

Jak chcesz tracić kasę i zdrowie [wątroba], to proszę bardzo. Acodin fajna rzecz na spróbowanie, nie dla dzieciaków,które się napalą i będą to robić codziennie.

Link to comment
Posted
Wkręcasz sobie. To tak jakbys po pięciu razach picia alkoholu w krótkich odstępach czasowych powiedziała,że jesteś uzależniona. Przecież to śmieszne.

A to uzależnienie jest po określonej liczbie? Np 29 razy coś wezmę jest ok, a przy 30 jestem uzależniony? Proponuje zapoznać się z definicją uzależnienia.

Acodin fajna rzecz na spróbowanie, nie dla dzieciaków,które się napalą i będą to robić codziennie.

Niby każdy decyduje o swoim losie, ale jak słysze opinie "dorosłych dzieci" o próbowaniu itp to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Link to comment
Posted
Capricorn, to są tabletki na kaszel

Też mi różnica. Jeden shit.

Link to comment
Posted
Wkręcasz sobie. To tak jakbys po pięciu razach picia alkoholu w krótkich odstępach czasowych powiedziała,że jesteś uzależniona. Przecież to śmieszne.

A to uzależnienie jest po określonej liczbie? Np 29 razy coś wezmę jest ok, a przy 30 jestem uzależniony? Proponuje zapoznać się z definicją uzależnienia.

Acodin fajna rzecz na spróbowanie, nie dla dzieciaków,które się napalą i będą to robić codziennie.

Niby każdy decyduje o swoim losie, ale jak słysze opinie "dorosłych dzieci" o próbowaniu itp to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

MOIM zdaniem uzależniony jest ktoś, kto nie może bez czegoś żyć. Jeśli ona po zaledwie kilku razach ma takie obawy to radzę przestać i myślę,że nie będzie to trudne - tydzien temu zaczęła, a jak zechce - po tygodniu skończy. co innego gdyby to był pewien styl życia, który ciężko już zmienić , ale teraz to się dopiero zaczęło!

Nigdy nie czytałam definicji uzależnienia ;] . ale gdyby było jak mówisz, to większość ludzi byłoby 'zdefiniowanych' jako alkoholicy/ćpuny/nałogowi palacze.

Uważam,że TAK , uzależnienie następuje po pewnym czasie. wyjatkiem mogą być narkotyki, ktore maja jednak inne dzialanie. a to tylko glupie tabletki na kaszel ..

Cóż, ja próbowałam acodinu . i co ? co w tym jest żałosnego ? wiecej nie mam zamiaru brać, a bylo to dawno . ale ciesze sie,ze sprobowałam - czasem do czegoś po prostu ciągnie, nie wiem czy wiesz.

Link to comment
Posted
MOIM zdaniem uzależniony jest ktoś, kto nie może bez czegoś żyć. Jeśli ona po zaledwie kilku razach ma takie obawy to radzę przestać i myślę,że nie będzie to trudne - tydzien temu zaczęła, a jak zechce - po tygodniu skończy. co innego gdyby to był pewien styl życia, który ciężko już zmienić , ale teraz to się dopiero zaczęło!

Tego nie wiesz, może byc to dla niej ciężkie. Pozatym taki tok myślenia prowadzi do tego, że skoro teraz moge przestać to i za miesiąc, po miesiącu za pół roku itp.

ale gdyby było jak mówisz, to większość ludzi byłoby 'zdefiniowanych' jako alkoholicy/ćpuny/nałogowi palacze.

Ci którzy nie wyobrażaja sobie imprezy bez nawalenia się, nie przyćpania sobie raz w tygodniu, bądź nie zapalenia sobie kilku fajek dziennie. To jest jeszcze normalne, czy to juz uzależnienie?

Cóż, ja próbowałam acodinu . i co ? co w tym jest żałosnego ? wiecej nie mam zamiaru brać, a bylo to dawno . ale ciesze sie,ze sprobowałam - czasem do czegoś po prostu ciągnie, nie wiem czy wiesz.

Żałosne jest właśnie bezwarunkowe poddawanie się temu, że coś ciągnie. Bo skoro jestem młody to wszystkiego musze w życiu spróbować żeby na starość nie żałować. Ilu znacie starych ludzi co żałują, że czegoś nie wzieli w młodości itp? Takiego gadanie to jest pierwsza linia obrony i usprawiedliwianie sie. Sam nie jestem święty i znam to pragnienie, ale to nie znaczy, że jest to pozytywne zjawisko. Podam, może skrajny ale za to dobrze obrazujący sytuację przykład: mamy jakiegoś świra co sobie ubzdura, że fajne będzie spróbować zabić kilka osób. Jest usprawiedliwiony?

Link to comment
Posted

Tak samo wmawiałem sobie z papierosami, że jestem uzależniony, potem przestałem kupować i okazało się że na szczęście mnie to gówno ominęło, jestem bardzo usatysfakcjonowany, że nie zdążyłem się uzależnić. Tak więc myślę, że ty też nie jesteś uzależniona skoro nie robisz wszystkiego żeby zdobyć pieniądze na te tabletki. Po prostu ci się spodobało i chcesz jeszcze :wink:

Link to comment
Posted

nie da się uzależnić tak szybko :) też to brałem pare razy ... fajna baja ...

to nie jest uzależnienie tylko chęć dobrej fazy . Uzależnienie jest w tedy gdy nie umiesz bez tego żyć , a Ty po prostu chcesz mieć dobrą baje ;)

Link to comment
Posted

ja byłam uzależniona. jesli chcesz napisz na prv podopowiem ci co zrobic.

Link to comment
  • 1 month later...
Posted

Ja biore acodin od 2oo8 roku .

przez ponad pÓłtora roku bralam go codziennie bez przerwy rano i popołudniu , zdarzało się tez wieczorami ..

pierwszy raz jak wziełam ( 10 tabletek ) jechalam z kalezanką i jej tata autem do niej do domu . po jakis 15 minutach dziwnie mi się dzialo z głową zaczelam seplenic i nie oriętowalam za bardzo co mowię i co inni do mnie mowią wszystko było fajnie tak inaczej oderwalam sie od rzeczywistości bylam w innym swiecie gdzie mialam na wszystko za przeproszeniem w.y.j.e.b.a.n.e .. gdy dojechaliśmy wysiadlam z auta miałam nogi jak z waty .. czułam się jak w GTA niewiem czemu jak w jakims new york-u .. ( oczywiście bylo to lato ) . szla kobieta ubrana w jakies futro i wysokie buty a było z 30 stopni na polu mialam ubrane okulary i wszystko bylo ciemo no jak w grze .. ta kobieta dziwnie sie poruszala i nie bylo slychac wogóle aut . Kolezanka zapytala się jak sie czuje . odpowiedzialam :

- dobrze , fajnie jest ;D dziwnie sie czuje troche .. nie skapna się ?

-- nie boj sie nic sie nie stanie zachowuj sie normalnie i najlepiej . lajtowo jest ;D

- hehehe dobra oke . damy rade xd . jutro tez bierzemy .. zalatwie z kas hajs ;p ;d

--ok ;D :*

...........

gdy weszlam do niej do domu popatrzylam do lusterka wyglądalam strasznie dziwnie kształt twarzy mi się zmienil w strasznie duze źrenice .. strasznie mialam duży tłów i krótkie nogi .. nie moglam się ogarnąc bo nic to nie dawalo a wyglądalam jeszcze gorzej a tego nie widzialam ..

wszystko bylo lajtowe .. na lajcie nie ? . . .

chodzilysmy wszedzie i czulam sie jak w jakims duzym swiecie bylo zajebiś*** ..

to byl mniej wiecej pierwszy dzien .. co dzialo się dalej ? . bralysmy codziennie zaczela sie szkola codzien rano chodzilysmy do kumpeli przed szkola zaczyć ako i zawsze u niej przebieralysmy sie malowaly i wg .. jak plastic .. wszystkie cos rózowego . karzda ktorejs cos doradzala czesala malowala itp .. bylysmy we 3 .

tak bylo codziennie .. w szkole na poczatku nikt sie nie kapnol ani rodzice ani nikt .. bylo ok .

w szkole wogole nie orietowalam co sie dzieje . na wszystko mialam wyjebane pyskowalam do nauczycielek lezalam na lekcjach klnelam mialam wszsytko w dupie .. zachowywalam sie jak niewiem co .. nawet sie tego opisac nie da . niczego nie czułam mozna bylo mnie bic nawet cegłówkami . nie ruszylo by mnie to bo nie mialam wogole czucia .. zaczelo sie ino coraz gorzej wieksze dawki problemy i wg ..

Po jakims dłuzczym czasie zazywania Siedzialam w szkole , 3 lekcja poczulam sie dziwnie wszsytko powrocilo do normalnosci .. pomyslalam '' co ja tutaj robie co ja wogole robie co robilam co mowilam nic nie pamietalam nei bylam swiadoma tego '' . uciekalam oknami i wszystkim co sie tylko dalo do apteki po acodin .. juz nie wyobrazalam sobie zycia bez tego .. kupywalysmy zawsze po wiecej paczek .. poczatkami 4 paczki na 3 .. to jest 120 tabletek .. zawsze sie jakos dzielilysmy : ) . rozdawalysmy osoba po szkole bylo fajnie .. kto by sie nie zapytal zawsze mialysmy i dawalysmy . Po jakims czasie kazda byla chytra na to .. nawet miedzy soba nie chcialysmy sie dzielic wazne zeby miec dla siebie .. potrafilysmy za to sprzedac wszystko z domu zloto mamy i wg zaczelysmy krasc rodzica grube pieniadze zeby tylko na to bylo ..

zawsze mowilysmy sobie :

'' na aco zawsze jest , musi byc '' ;D .

damy rade ;p .

'' . pic , pierdolic , ryzykowac ! nie żałlować! ;]] .''

'' plastic in fantastin ''

'' kochaj szalej nei pytaj co dalej ! zyj chwilą maleńka '' .

to byly czesto wypowiedziane slowa ..

___________________________________________

bralysmy codziennie nie wspominając jak bylo : . hmm moze zaczne od tak :

: dziwne sytuacje [ przerazajace ] np.

- w biedronce byla dziewczynka i powiedizla do jednej z nas ze zaraz zadzwoni pani telefon . telefon zaczol dzwonic ..

- jedna z nas przepowiadala tak jak by przyszlosc mowila co bedzie i bylo ..

- wszystkie znalazlysmy sie u jednego psychologa od uzaleznien .. chociaz zadna sobie tego nie mowila ale wydalo sie z czasem .

- wcielilysmy sie w hilton , rihie i lohan

- potrafilysmy wszystko

- nieznajomy pan góral . [. rozmowa po górolsku . ]

'' z kad to sie wzielo ? ''

itd ....

: halucynacje np :

- węże z doniczki .

- różowy swiat .

- gdy lezalysmy czułysmy sie jak w kosmosie ..

- męzczyzna w szaro bialym lesie o godz. 3 w nocy z tysiecoma waszkami goni nas z nozem idzie w nasza strone my uciekawy ..

itd ....

zaczely sie problemy z policją , ucieczki z domu , kłamstwa kłotnie miedzy soba ..

.. w terazniejszej chwili jedna z nas nei bierze tego wogole a dwie biara do tej pory ale juz od czasu do czasun i wystarczy 20 tabletek a wczesniej nie wystasrczalo nawet 70 na jedna osobe na chociaz pare godzin ..

do osrodka trafily 2 z nas .. jedna przzestala nie trafila nie bierze do tej pory ma chlopakla i uklada sie jej zycie a te co zaczely nie skonczyly do tej pory ..

' forever ? .. forever !! . ''

. jednym slowem .

nie warto zaczynac bo co raz sie zaczelo nigdy sie nie skonczy .. NIGDY ! . zawsze cos zostanie z tego ..

nie warto sięgac po acodin !! odradzam ! nie próbujcie ! spróbujecie raz to sie nie uwolnicie ! a bynajmniej cięzkko bedzie ..

to jest nic z calej histori opowiedzialam mniej wiecej ale naprawde bardzo malo ..

fajnie bylo ale sie skonczylo ..

slad pozostal na zawsze teraz problemy policje , brak zaufania , dziury w mozgu , ogolnie . inne zycie .. totalne dno ..

naprawde nie zachecam zniszczycie siebie przyszlosc i stracicie wszystko ! Na naprawe pózniej to juz bedzie za pozno .. wiem to po sobie .. kto zrozumie ten zrozumie i uświadomui to sobie ..

.. latwo cos stracic , a trudno odzyskać ! .

hmm kawalek z historii na blogu

http://www.rstu-kikb.blog.onet.pl

i

www.żyleta-15.blog.onet.pl

pozdrawiam .

Link to comment
Posted

To sa oznaki uzaleznienia ale dziwi mnie to bo ja jadlem acodin (tylko po 30) przez rok pozniej mnie znudzil przerzucilem sie na palenie i nie mialem problemow typu musze wziac . Pozniej przestalem palic i wgl zylem bez niczego tzn zadnych uzywek dzisiaj kumpel sie spytal dlaczego mowia na mnie acodix opowiedzialem mu historie i poszlismy do apteki wzialem 25 i....bylo fajnie czuje ze znow sie wkrece chociaz nie chce bo mam dziewczyne i wgl

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Umoralniać was nie będę, o waszej skończonej głupocie również nie mam zamiaru pisać. Jeśli jednak ktokolwiek jest zainteresowany zdrowotną stroną tego co robicie to polecam zapoznać się z tematem jazdy-po-tabletkach-t47124s0.html

Link to comment
Posted

Też podpiszę się pod tym co pisał Bish.

Raczej uzależniona nie jesteś, ale jarasz się tym, jakie to fajne.. Bądź co bądź. Rzuć to już teraz, zanim się na prawdę uzależnisz i już nie będzie tak łatwo.

Jak? Po prostu nie kupuj tego i masz.

A tak nawiasem, sama bierzesz czy z koleżankami?

Link to comment
  • 2 weeks later...
Posted

Weź odstaw to gówno, jeśli dalej chcesz żyć.

Link to comment
Posted

TAK jesteś uzależniona, bo uzależnienie to nie tylko somatyka czyli ciało, ale psychika!!! od gandzi też niby nie uzależniasz się fizycznie, ale psychicznie jak najbardziej. Więc moi drodzy nie gadajcioe głupot w stylu "wmawia sobie" bo jeśli czuje palącą potrzebę tzn że mamy uzależnienie psychiczne które jest na takim samym poziomie jak fiz.

Link to comment
Posted

Wiesz co....

ja bym Ci radziła z tym skończyć.

Chcesz narażać swoje życie??

Pomyśl jakie mogą mieć Twoi rodzice przez Ciebie kłopoty...

i przede wszystkim jakie Ty możesz mieć :(

Nie rób tego. Nie psuj się...

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    396 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up