euzebi55

Auto ubezpieczenie

189 postów w tym temacie

Chyba jest w tym coś że ludzie nie lubią zmian :) jednak jak coś wypróbujemy i okaże się dobre to później nie chce się zmieniać na coś innego bo poco :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

AKTUALNE KODY PROMOCYJNE LIBERTY DIRECT !!!

Możesz oszczędzić 50zł na OC, a nawet 100zł na AC

POLECAM!!!

Wystarczy wpisać jeden z podanych kodów w odpowiednie pole we wniosku online, lub podać go telefonicznemu konsultantowi!!!

AKTUALNE KODY TO:

71624978

68658284

Zachęcam do oszczędzania!!!

Sprawdź!!!

Pozdrawiam

LibertyRabaty

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czy jakieś rady odnośnie jak ubezpieczyć auto i jak zrobić to w łatwy sposób istnieją ?

Jakoś wydaje mi się dość ciężki ten temat macie jakieś sugestie ?

A pewnie, można iść do takiej agencji i poprosic o porownanie. Warto wiedziec, ze directy tez tam są. Liberty Direct np..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jak wyżej. Idziesz to punktu ubezpieczeń (pełno tego teraz) i mówisz co i jak. Dowiesz się gdzie ubezpieczysz najtaniej, a za informację nie płacisz nic. Jeśli chodzi o OC to ubezpiecz tam gdzie najtaniej, jeżeli ktoś będzie miał problemy z ubezpieczycielem, to na pewno nie ty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 19.12.2017 at 09:08, barba napisał:

Odkopuję, których ubezpieczycieli polecacie? Koleżanka miała stłuczkę nie ze swojej winy to dostała śmieszną kase a auto do kasacji

Chodzi o OC? 

Na wstępie Cię poinformuję, że nie polecę Ci żadnej konkretnej firmy ubezpieczeniowej, bo nie mam w tym żadnego interesu. Jako świadomy konsument, przy wyborze ubezpieczenia, Twoja koleżanka powinna się kierować nie jego ceną, a sumą ubezpieczeniową i sumami ubezpieczeniowymi na poszczególne zdarzenia. Wykupując najtańsze ubezpieczenie, nikogo nie powinno dziwić, że kwota ubezpieczeniowa będzie najniższa. 

Jednocześnie nie da się ukryć, że firmy ubezpieczeniowe nastawione są na zysk i gdyby nie zarabiałyby na ubezpieczeniach, przestałyby funkcjonować. Dlatego przy kalkulacji składki bierze się pod uwagę cenę części oryginalnych, serwisowych, a przy obliczaniu odszkodowania cenę części używanych. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ciężko to czasami ogarnąć, jak zaczęłam w tych wszystkich kalkulatorach liczyć to każda firma inne kwoty podaje i czasami są to spore różnice np. w jednej było kolo 500 zł w innej ponad 1000, z czego zrezygnować, co lepiej zostawić, są tez opcje jak car assistance, że np w razie awarii też ktoś przyjeżdża, jest sens brać nww też?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 17.01.2018 at 14:13, barba napisał:

Ciężko to czasami ogarnąć, jak zaczęłam w tych wszystkich kalkulatorach liczyć to każda firma inne kwoty podaje i czasami są to spore różnice np. w jednej było kolo 500 zł w innej ponad 1000, z czego zrezygnować, co lepiej zostawić, są tez opcje jak car assistance, że np w razie awarii też ktoś przyjeżdża, jest sens brać nww też?

Jest jedna zasada - przy wyborze ubezpieczenia nie należy kierować się ceną. Najtańsze ubezpieczenie wynika zarówno z indywidualnej oceny ryzyka jak i sumy ubezpieczeniowej przysługującej przy danym zdarzeniu (czyli np. podczas wypadku). Zazwyczaj ocena ryzyka jest podobna w firmach ubezpieczeniowych (oparta o prawdopodobieństwo i statystyki, które są m.in. ogólnopolskie itd.), dlatego głównie różnice wynikają z sumy ubezpieczeniowej. 

Więc czym się kierować? Własnie sumą ubezpieczeniową oraz tym, ile za poszczególne zdarzenia, maksymalnie wypłaci ubezpieczyciel. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A jak wygląda sytuacja ze składkami dla kierowcy do 30 roku życia? Bo podobno składki są bardzo wysokie. Jest szansa na skorzystanie z jakiś zniżek w tym wypadku? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No są, niestety. Ale młody kierowca jest narażony na stłuczki dużo częściej niż kierowca z doświadczeniem. Tak twierdzą ubezpieczeniowe statystyki. Dlatego musisz im zapłacić więcej, bo częściej będą Ci wypłacać odszkodowanie. Ale można zobaczyć w jakiejś porównywarce, czy gdzieś nie jest taniej. Albo zrobić współwłaściciela na auto z większymi zniżkami. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Celt
    • gressip
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Lilla Weneda
      Dlaczego nie lubicie meczów ???
      Myślę, że na obecnym etapie to już po prostu kwestia przede wszystkim wielopokoleniowej tradycji oraz intensywnej promocji, za którą stoi chęć wydobycia jak największej ilości kasy od kibiców - ostatecznie gdy nie wiadomo o co chodzi, z reguły chodzi o pieniądze :}
    • Celt
      Równouprawnienie
      Dla mnie jest oczywiste, że kobiety powinny mieć te same prawa, co mężczyźni. Że powinny mieć taki sam dostęp do edukacji i wykonywania dowolnych zawodów, do wyboru swojej drogi życiowej (w tym wybory partnera), że w postępowaniu cywilnym i karnym kobiety i mężczyźni powinni być traktowani tak samo. Gdy ktoś sprowadza równouprawnienie do wykonywania tych samych czynności przez mężczyzn i kobiety, w tym czynności zależnych od uwarunkowań fizycznych (jak z jednej strony dźwiganie ciężarów, a z drugiej rodzenie dzieci i karmienie ich piersią), czy nawet do codziennej kurtuazji wynikłej z kodu kulturowego (jak przepuszczanie w drzwiach i obdarowywanie kobiet kwiatami) to wtedy nic, tylko westchnąć. Bo jak sama nazwa wskazuje, równouprawnienie oznacza, że kobiety są uprawnione do tego samego, do czego mężczyźni. Nie oznacza, że wobec kobiet nie należy być szarmanckim, kurtuazyjnym ani że trzeba zmuszać kobiety do wnoszenia lodówki na trzecie piętro. Można jednak zauważyć, że niezależnie od postępującego zrównywania statusu kobiet i mężczyzn i od różnych uprzejmości i drobnych przywilejów przyznawanych kobietom, w kulturze są obecne różne krzywdzące mity i stereotypy dotyczące kobiet i tego, co one powinny i czego nie powinny robić. Szczególnie wyraźnie widać to w porównywaniu swobody seksualnej kobiet i mężczyzn. Kobieta mająca wielu partnerów bardzo często uchodzi za "puszczalską", "łatwą" i nieszanującą się i jest z tego powodu stygmatyzowana i uznawana za gorszą i niezasługującą na szacunek, za to mężczyzna mający wiele partnerek to "prawdziwy mężczyzna", człowiek godny raczej podziwu i docenienia, a nie zasługujący na stygmatyzowanie i brak szacunku. Często używa się tu dość kuriozalnego porównania penisa do klucza i pochwy do zamka, mówiąc, że klucz który otwiera wiele drzwi jest świetny, a zamek który można otworzyć wieloma kluczami jest beznadziejny. I tym podobnych. W każdym razie bardzo często kobietom o wiele chętniej wytyka się i przypisuje prowadzenie "rozwiązłego" trybu życia niż mężczyznom. Mężczyznom łatwiej się to wybacza, i mężczyznom łatwiej wybacza się zdradę. Nie muszę tu chyba dodawać, że w przeszłości za cudzołóstwo karano śmiercią tylko kobiety, a na męskie zdrady patrzono pobłażliwie. Nawet w Biblii (Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa) jest mowa o karaniu śmiercią przez ukamienowanie kobiet za cudzołóstwo, a nie ma nic o karaniu śmiercią (ani karaniu w ogóle) mężczyzn za cudzołóstwo. I jest też coś takiego, jak kultura gwałtu, czyli obwinianie ofiar gwałtów i mówienie, że kobieta może być sama sobie winna lub przynajmniej współwinna temu, że została zgwałcona. Z tym wiąże się wiele mitów i stereotypów. Np. taki, że wyzywający strój kobiety zachęca potencjalnych sprawców gwałtu, mimo że tak naprawdę wyzywający ubiór ofiary nie zwiększa ryzyka gwałtu, a wręcz onieśmiela napastnika. Albo takie, że kobieta mówiąc "nie" myśli "tak", że kobieta zawsze może oprzeć się napastnikowi i uniknąć gwałtu, jeśli naprawdę chce, i że wiele kobiet skrycie chce być gwałconych itd. Więc wiele, jeśli nie większość, gwałtów, nie jest zgłaszanych, bo ofiary boją się napiętnowania i boją się sugerowania, że mogą być współwinne gwałtom - np. pytań o ich życie osobiste mających doprowadzić śledczych do przekonania, że skoro ofiara miała wcześniej wielu partnerów, to znaczy, że jest "łatwa" i że sama jest sobie winna, bo gdyby miała tylko jednego, stałego partnera, to wtedy nikt by jej nie podejrzewał o bycie współwinną gwałtu. Więc istnienie takich mitów i stereotypów krzywdzących dla kobiet można uznać za przejaw nierównego - w pewnych aspektach - statusu mężczyzn i kobiet, mimo formalnej równości praw. Choć z drugiej strony należy zauważyć, że mity i stereotypy dotyczące płci są nie tylko krzywdzące dla kobiet, ale też że czasem utrudniają podjęcie sprawiedliwej decyzji dotyczącej przyznania prawa do opieki nad dziećmi (prawie zawsze przyznaje się je matkom, a bardzo rzadko ojcom), a także że utrudnia ukaranie kobiety winnej czynów, o które zwykle kobiet się nie podejrzewa - np. molestowanie nieletnich. W Polsce za przestępstwa pedofilskie skazano samych mężczyzn, mimo że istnieją udokumentowane fakty, że kobiety też się ich dopuszczają, choć przeciwko nim praktycznie nie wytacza się spraw, bo funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości nie dają temu wiary, bo nie są w stanie wyobrazić sobie, że kobieta może być do tego zdolna. http://www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/3955729,pieklo-domowe,id,t.html - np. sprawczyni tego piekła domowego, która przez lata molestowała własnego syna, nigdy nie poniosła kary. Oglądałem też kiedyś film dokumentalny niemieckiej produkcji pt. "Molestowani przez własne matki" i relacje osób, które padły ofiarą molestowania przez matki, są nie mniej wstrząsające od relacji osób molestowanych przez ojców, ojczymów lub innych mężczyzn. I że też był problem z wszczęciem postępowania karnego wobec sprawczyń i ukaraniem ich, właśnie dlatego, że prokuratorzy nie chcieli uwierzyć, że kobiety mogą się tego dopuszczać. Może takie naiwne podejście wynika m.in. z tego, że przez stulecia negowano istnienie kobiecych potrzeb seksualnych lub je umniejszano i spychano na margines, że jest to na swój sposób pokłosie dawnego patriarchatu i patriarchalnej wizji świata, zgodnie z którą to mężczyzna dominuje i ma naturalne skłonności do dominacji, a kobieta ma naturalne skłonności do uległości. Podobnie zresztą, znane są przypadki, że kobieta fałszywie oskarża mężczyznę o gwałt lub napastowanie seksualne, żeby się na nim zemścić, a sąd dał jej wiarę i skazał mężczyznę na więzienie.
    • Celt
      Kobieta w wojsku ?
      Ogólnie jestem pacyfistą i antymilitarystą, jeśli jednak pozostać przy założeniu, że wojsko jest potrzebne, to nie widzę powodu, żeby kobiety, które chcą służyć w armii i wstępować do szkół oficerskich, miały być pozbawione tej możliwości. Oczywiście wiele, być może większość, kobiet, nie nadaje się na żołnierzy (tak samo jak duża część mężczyzn się nie nadaje, o czym zwolennicy przymusowego poboru mężczyzn nie chcą wiedzieć), jednak te, które pozytywnie przejdą przez sito selekcji, powinny być przyjmowane. O przydatności do armii nie decyduje płeć, tylko indywidualne cechy. Niektóre kobiety są jak amazonki, które chcą być w armii, więc powinny mieć możliwość zaspokojenia swoich ambicji i aspiracji.
    • Celt
      Dlaczego nie lubicie meczów ???
      Choć jestem facetem, to też nie lubię oglądać meczów piłki nożnej. Częściowo dlatego, że jest dość przewidywalna i po obejrzeniu pierwszej połowy można dość łatwo przewidzieć, która strona wygra (choć zdarzają się wyjątki) i sytuacja jest w niej mało dynamiczna, nie jest tak, że przewagę uzyskuje co chwila raz jedna, raz druga strona. W piłce nożnej bezbramkowe remisy nie stanowią rzadkości, a w takich przypadkach nie ma najmniejszego powodu, żeby się tym emocjonować. Emocje są wtedy, gdy pada dużo punktów i gdy następują nagłe zwroty w grze. A częściowo dlatego, że ta dyscyplina sportowa za bardzo kojarzy mi się z lansowaniem się, celebrytami, robieniem kasy i robieniem rzeczy "pod publiczkę". Za to lubię oglądać mecze siatkówki i piłki ręcznej, w których pada więcej punktów, sytuacja jest bardziej dynamiczna i jest o wiele więcej zwrotów w grze. Siatkówka to, wiadomo, gra na punkty, więc musi się naprawdę dużo dziać. A piłka ręczna, choć nie jest na punkty, ma podobną zaletę, bo bezbramkowe remisy się w jej meczach nie zdarzają - przeważnie obie drużyny zdobywają po co najmniej 20 bramek, a czasem i ponad 30. I praktycznie do samego końca nie sposób przewidzieć, kto wygra, bo w ciągu minuty sytuacja może ulec diametralnej zmianie. Dlatego w życiu nie zrozumiem, dlaczego piłka nożna jest popularniejsza, budząca większe emocje, większe zainteresowanie mediów i przynosi większe dochody od piłki ręcznej. Przecież, obiektywnie patrząc, piłka ręczna jest o wiele bardziej emocjonująca, bo podczas gry dzieje się o wiele więcej. Tak jak najciekawsze są te filmy, w których jest dużo zwrotów akcji.
    • Rozgoryczona23
      Zerwane zaręczyny przez rodzinę
      Nawiazalismy kontakt z moim bylym.Pragnie ślubu jak wcześniej. Nie chce przekładać daty na inny termin. MinEla mi złosc na nirgo i widzę z jego wypowiedzi ze mu zależy ze ma chęć odwrócić to wszystko.  Byłam trochę zdziwiona ze on po tym jak zerwałam  i go pognałam i narazilam go na tak duży wstyd i dyshonor w rodzinie itp on chce cokolwiek jeszcze naprawiać. Mówi cóż tylko zakochany jest zdolny do takiego szaleństwa.
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      mw2
      mw2
      4
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      3
    3. 3
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      3
    4. 4
      duce
      duce
      2
    5. 5
      Lilla Weneda
      Lilla Weneda
      1