euzebi55

Auto ubezpieczenie

189 postów w tym temacie

Czy jakieś rady odnośnie jak ubezpieczyć auto i jak zrobić to w łatwy sposób istnieją ?

Jakoś wydaje mi się dość ciężki ten temat macie jakieś sugestie ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A co w tym trudnego? :roll:

Wybierasz ubezpieczalnie, która Ci odpowiada, idziesz,płacisz i tyle.

Możesz ewentualnie pomyśleć nad wzięciem współwłaściciela z wysokimi zniżkami(ojciec,matka).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Chodzi mi o opinie kto jakie ma ubezpieczenie w jakiej firmie ile płaci czy jest zadowolony na ile mu się to przydało :P to w tym trudnego ;) bo ofert jest strasznie dużo a może ktoś ma lepszą więc chciałem poczytać opinię szerszej rzeszy ludzi :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To ja może przyłączę się do tematy. Mam pytanie odnośnie obliczenia wysokości zniżek.. Mój ojciec posiada ich sporo bo jest dobrym kierowcą a zarejestrowaliśmy przyczepkę gdzie ja jestem właścicielem a on współwłaścicielem. Wiem, że przez to przechodzą na mnie zniżki..

Tylko pytanie- ile? Jak mogę to sprawdzić i obliczyć składkę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To zależy jaki rodzaj ubezpieczenia potrzebujesz. Napewno OC gdyż jest obowiązkowe. Jeżeli nie masz zniżek to postaraj się zrobić współwłaścicielem auta kogoś z maksymalnymi znizkami, zawsze składka będzie troche niższa :) Jeżeli chodzi o towarzystwo to moge polecić direkty np. link4. Teraz mają promocje, placisz za 10 miesięcy a dostajesz polise na caly rok.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To ja wiem jak obliczyć bo to jest banalne :P tylko chcę wiedzieć jakie mam zniżki.. Napisałem już, że mam zniżki po moim ojcu gdyż jestem właścicielem a on współwłaścicielem przyczepki. Tylko ile %% ich jest?? Tego nie podają na stronkach gdzie mogę obliczyć składkę...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie przejmujesz zniżek od ojca, dostajesz je za bezszkodową jazdę. Każdy rok to 10%. Jeżeli byłeś wpisany w dowodzie rejestracyjnym przyczepki to teoretycznie powinieneś mieć jakieś zniżki, ale trzeba jeszcze się zorientować jak poszczególne towarzystwa zapatrują się na przyczepy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To gdzie otrzyma się najlepsze warunki zależy od naszego samochodu, wieku właściciela, miejsca zamieszkania, itp, itp. Czasem nawet dostaje się zniżkę za marke auta, płatność kartą kredytową czy wożenie małych dzieci ;) Jeżeli jesteś młodym kierowcą to polecam link4 gdzie najszybciej Ci anulują zwyżke za wiek, co zaowocuje kilkuset złotymi oszczędności. Ostatnio też słyszałem że w niektórych towarzystwach potrafią 60% zniżki naliczać nawet 9lat….

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chodzi o OC to możesz wybrać właściwie każda firmę, i będzie dobrze. Ale przy AC warto zapłacić troszkę więcej i być w pewnej firmie, takiej która nie zniknie za miesiąc. Ja nie ufam firmom bez siedziby, internetowym czy podobnym. Tutaj warto postawić na solidność

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja tez tym wszystkim direktom nie ufam, lepiej wybrać ubezpieczyciela, który był, jest i będzie na rynku. Wolę zapłacić te OC I AC w jednej solidnej firmie niż w 10 nie wiadomo jakich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dziś czytałam, że od 10.12 ceny OC mają sporo wzrosnąć, żeby dostosować się do wymogów Unii. Myślicie że to się jakoś odbije na firmach, szczególnie tych mało znanych? Jeśli np mam wykupione OC w jakiejś niepopularnej firmie X, która skusiła mnie hasłem tanie OC, to czy mogę spać spokojnie? Bez obaw że ta firma może upaść?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Trudno powiedzieć, ale tak naprawdę to wszystko przez te mało znane i małe firmy te podwyżki, konkurencja ciągłe się rozrastała oferując coraz to niższe OC, a rynek dopłacał do polis...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mój znajomy miał szkode calkowita, sprawca mial w link4 oc, jego mazde wycenili na 17tys., szkode na 9tys, wrak na 8tys. Na poczatku myslal, ze to za male odszkodowanie bo za wrak nie chcieli wziac calej sumy, ale znalazl kupca za 7tys i w efekcie dostal lacznie 16tys za co kupil sobie nowa mazde, bezwypadkową. Obawiał się żę odszkodowanie które dostanie będzie zaniżone, ale jak sie przekonał wszystko było ok, tzn. dla niego, bo wiadomo zawsze komus cos moze nie przypasowac i taka suma bedzie za mala, bo ma nie wiem jakie wymagania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Cena ubezpieczenia dość istitna, ale jest kilka rzeczy, na które również warto zwrócić uwagę np. pakiety pomocy drogowej, zgłaszanie szkód on-line, czy szybkość wypłaty ubezpieczenia (szczególnie przy małych szkodach).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Celt
    • gressip
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Lilla Weneda
      Dlaczego nie lubicie meczów ???
      Myślę, że na obecnym etapie to już po prostu kwestia przede wszystkim wielopokoleniowej tradycji oraz intensywnej promocji, za którą stoi chęć wydobycia jak największej ilości kasy od kibiców - ostatecznie gdy nie wiadomo o co chodzi, z reguły chodzi o pieniądze :}
    • Celt
      Równouprawnienie
      Dla mnie jest oczywiste, że kobiety powinny mieć te same prawa, co mężczyźni. Że powinny mieć taki sam dostęp do edukacji i wykonywania dowolnych zawodów, do wyboru swojej drogi życiowej (w tym wybory partnera), że w postępowaniu cywilnym i karnym kobiety i mężczyźni powinni być traktowani tak samo. Gdy ktoś sprowadza równouprawnienie do wykonywania tych samych czynności przez mężczyzn i kobiety, w tym czynności zależnych od uwarunkowań fizycznych (jak z jednej strony dźwiganie ciężarów, a z drugiej rodzenie dzieci i karmienie ich piersią), czy nawet do codziennej kurtuazji wynikłej z kodu kulturowego (jak przepuszczanie w drzwiach i obdarowywanie kobiet kwiatami) to wtedy nic, tylko westchnąć. Bo jak sama nazwa wskazuje, równouprawnienie oznacza, że kobiety są uprawnione do tego samego, do czego mężczyźni. Nie oznacza, że wobec kobiet nie należy być szarmanckim, kurtuazyjnym ani że trzeba zmuszać kobiety do wnoszenia lodówki na trzecie piętro. Można jednak zauważyć, że niezależnie od postępującego zrównywania statusu kobiet i mężczyzn i od różnych uprzejmości i drobnych przywilejów przyznawanych kobietom, w kulturze są obecne różne krzywdzące mity i stereotypy dotyczące kobiet i tego, co one powinny i czego nie powinny robić. Szczególnie wyraźnie widać to w porównywaniu swobody seksualnej kobiet i mężczyzn. Kobieta mająca wielu partnerów bardzo często uchodzi za "puszczalską", "łatwą" i nieszanującą się i jest z tego powodu stygmatyzowana i uznawana za gorszą i niezasługującą na szacunek, za to mężczyzna mający wiele partnerek to "prawdziwy mężczyzna", człowiek godny raczej podziwu i docenienia, a nie zasługujący na stygmatyzowanie i brak szacunku. Często używa się tu dość kuriozalnego porównania penisa do klucza i pochwy do zamka, mówiąc, że klucz który otwiera wiele drzwi jest świetny, a zamek który można otworzyć wieloma kluczami jest beznadziejny. I tym podobnych. W każdym razie bardzo często kobietom o wiele chętniej wytyka się i przypisuje prowadzenie "rozwiązłego" trybu życia niż mężczyznom. Mężczyznom łatwiej się to wybacza, i mężczyznom łatwiej wybacza się zdradę. Nie muszę tu chyba dodawać, że w przeszłości za cudzołóstwo karano śmiercią tylko kobiety, a na męskie zdrady patrzono pobłażliwie. Nawet w Biblii (Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa) jest mowa o karaniu śmiercią przez ukamienowanie kobiet za cudzołóstwo, a nie ma nic o karaniu śmiercią (ani karaniu w ogóle) mężczyzn za cudzołóstwo. I jest też coś takiego, jak kultura gwałtu, czyli obwinianie ofiar gwałtów i mówienie, że kobieta może być sama sobie winna lub przynajmniej współwinna temu, że została zgwałcona. Z tym wiąże się wiele mitów i stereotypów. Np. taki, że wyzywający strój kobiety zachęca potencjalnych sprawców gwałtu, mimo że tak naprawdę wyzywający ubiór ofiary nie zwiększa ryzyka gwałtu, a wręcz onieśmiela napastnika. Albo takie, że kobieta mówiąc "nie" myśli "tak", że kobieta zawsze może oprzeć się napastnikowi i uniknąć gwałtu, jeśli naprawdę chce, i że wiele kobiet skrycie chce być gwałconych itd. Więc wiele, jeśli nie większość, gwałtów, nie jest zgłaszanych, bo ofiary boją się napiętnowania i boją się sugerowania, że mogą być współwinne gwałtom - np. pytań o ich życie osobiste mających doprowadzić śledczych do przekonania, że skoro ofiara miała wcześniej wielu partnerów, to znaczy, że jest "łatwa" i że sama jest sobie winna, bo gdyby miała tylko jednego, stałego partnera, to wtedy nikt by jej nie podejrzewał o bycie współwinną gwałtu. Więc istnienie takich mitów i stereotypów krzywdzących dla kobiet można uznać za przejaw nierównego - w pewnych aspektach - statusu mężczyzn i kobiet, mimo formalnej równości praw. Choć z drugiej strony należy zauważyć, że mity i stereotypy dotyczące płci są nie tylko krzywdzące dla kobiet, ale też że czasem utrudniają podjęcie sprawiedliwej decyzji dotyczącej przyznania prawa do opieki nad dziećmi (prawie zawsze przyznaje się je matkom, a bardzo rzadko ojcom), a także że utrudnia ukaranie kobiety winnej czynów, o które zwykle kobiet się nie podejrzewa - np. molestowanie nieletnich. W Polsce za przestępstwa pedofilskie skazano samych mężczyzn, mimo że istnieją udokumentowane fakty, że kobiety też się ich dopuszczają, choć przeciwko nim praktycznie nie wytacza się spraw, bo funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości nie dają temu wiary, bo nie są w stanie wyobrazić sobie, że kobieta może być do tego zdolna. http://www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/3955729,pieklo-domowe,id,t.html - np. sprawczyni tego piekła domowego, która przez lata molestowała własnego syna, nigdy nie poniosła kary. Oglądałem też kiedyś film dokumentalny niemieckiej produkcji pt. "Molestowani przez własne matki" i relacje osób, które padły ofiarą molestowania przez matki, są nie mniej wstrząsające od relacji osób molestowanych przez ojców, ojczymów lub innych mężczyzn. I że też był problem z wszczęciem postępowania karnego wobec sprawczyń i ukaraniem ich, właśnie dlatego, że prokuratorzy nie chcieli uwierzyć, że kobiety mogą się tego dopuszczać. Może takie naiwne podejście wynika m.in. z tego, że przez stulecia negowano istnienie kobiecych potrzeb seksualnych lub je umniejszano i spychano na margines, że jest to na swój sposób pokłosie dawnego patriarchatu i patriarchalnej wizji świata, zgodnie z którą to mężczyzna dominuje i ma naturalne skłonności do dominacji, a kobieta ma naturalne skłonności do uległości. Podobnie zresztą, znane są przypadki, że kobieta fałszywie oskarża mężczyznę o gwałt lub napastowanie seksualne, żeby się na nim zemścić, a sąd dał jej wiarę i skazał mężczyznę na więzienie.
    • Celt
      Kobieta w wojsku ?
      Ogólnie jestem pacyfistą i antymilitarystą, jeśli jednak pozostać przy założeniu, że wojsko jest potrzebne, to nie widzę powodu, żeby kobiety, które chcą służyć w armii i wstępować do szkół oficerskich, miały być pozbawione tej możliwości. Oczywiście wiele, być może większość, kobiet, nie nadaje się na żołnierzy (tak samo jak duża część mężczyzn się nie nadaje, o czym zwolennicy przymusowego poboru mężczyzn nie chcą wiedzieć), jednak te, które pozytywnie przejdą przez sito selekcji, powinny być przyjmowane. O przydatności do armii nie decyduje płeć, tylko indywidualne cechy. Niektóre kobiety są jak amazonki, które chcą być w armii, więc powinny mieć możliwość zaspokojenia swoich ambicji i aspiracji.
    • Celt
      Dlaczego nie lubicie meczów ???
      Choć jestem facetem, to też nie lubię oglądać meczów piłki nożnej. Częściowo dlatego, że jest dość przewidywalna i po obejrzeniu pierwszej połowy można dość łatwo przewidzieć, która strona wygra (choć zdarzają się wyjątki) i sytuacja jest w niej mało dynamiczna, nie jest tak, że przewagę uzyskuje co chwila raz jedna, raz druga strona. W piłce nożnej bezbramkowe remisy nie stanowią rzadkości, a w takich przypadkach nie ma najmniejszego powodu, żeby się tym emocjonować. Emocje są wtedy, gdy pada dużo punktów i gdy następują nagłe zwroty w grze. A częściowo dlatego, że ta dyscyplina sportowa za bardzo kojarzy mi się z lansowaniem się, celebrytami, robieniem kasy i robieniem rzeczy "pod publiczkę". Za to lubię oglądać mecze siatkówki i piłki ręcznej, w których pada więcej punktów, sytuacja jest bardziej dynamiczna i jest o wiele więcej zwrotów w grze. Siatkówka to, wiadomo, gra na punkty, więc musi się naprawdę dużo dziać. A piłka ręczna, choć nie jest na punkty, ma podobną zaletę, bo bezbramkowe remisy się w jej meczach nie zdarzają - przeważnie obie drużyny zdobywają po co najmniej 20 bramek, a czasem i ponad 30. I praktycznie do samego końca nie sposób przewidzieć, kto wygra, bo w ciągu minuty sytuacja może ulec diametralnej zmianie. Dlatego w życiu nie zrozumiem, dlaczego piłka nożna jest popularniejsza, budząca większe emocje, większe zainteresowanie mediów i przynosi większe dochody od piłki ręcznej. Przecież, obiektywnie patrząc, piłka ręczna jest o wiele bardziej emocjonująca, bo podczas gry dzieje się o wiele więcej. Tak jak najciekawsze są te filmy, w których jest dużo zwrotów akcji.
    • Rozgoryczona23
      Zerwane zaręczyny przez rodzinę
      Nawiazalismy kontakt z moim bylym.Pragnie ślubu jak wcześniej. Nie chce przekładać daty na inny termin. MinEla mi złosc na nirgo i widzę z jego wypowiedzi ze mu zależy ze ma chęć odwrócić to wszystko.  Byłam trochę zdziwiona ze on po tym jak zerwałam  i go pognałam i narazilam go na tak duży wstyd i dyshonor w rodzinie itp on chce cokolwiek jeszcze naprawiać. Mówi cóż tylko zakochany jest zdolny do takiego szaleństwa.
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      mw2
      mw2
      4
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      3
    3. 3
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      3
    4. 4
      duce
      duce
      2
    5. 5
      Lilla Weneda
      Lilla Weneda
      1