Jump to content

Bierzmowanie.


stusia

Recommended Posts

Posted

Witam!

Właśnie przygotowuje sie do bierzmowania...

I w zwięzku z tym mam pytanie czy ktoś moze zna jakąś strone gdzie są zetelne informacje na temat świętych (Ksiega świętych imion czy coś w tym stylu) ???

I co w ogóle myślicie na temat bierzmowania? ;>

:wink:

Link to comment
Posted

Wybierz sobie imię jakie chciałabyś otrzymać na Bierzmowaniu i poszukaj opisu świętego (w internecie jest tego cała masa).

Co sądzę o Bierzmowaniu? Sakrament, który może mieć duże znaczenie w przyszłości, jeśli chodzi o plany zawarcia kolejnego z sakramentów.

Link to comment
Posted

Ja mam w domu taką książkę z żywotami świętych. Przy wyborze nie kierowałam się imionami, ale życiorysem świętej. Jeśli chcesz zrobic podobnie, to popytaj w bibliotece, może będzie coś podobnego.

A co na temat bierzmowania? hmm

Sakrament, który może mieć duże znaczenie w przyszłości, jeśli chodzi o plany zawarcia kolejnego z sakramentów.

A ponadto, powinni go przyjmować ludzie, którzy chcą dalej trwać w wierze i którzy naprawdę wierzą w to, że to ich w tym umocni.

Link to comment
Posted

Stusia, przejrzyj tę stronę -

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C ... tolickiego.

Podejrzewam, że bierzmowanie będzie dla mnie momentem całkowitego zerwania kontaktu z Kościołem. Na razie jestem zmuszona praktykować wiarę, ale po tym sakramencie będę miała święty spokój, że się tak wyrażę. (:

Link to comment
Posted

Wpisz imię jakie byś chciała w google.pl i później dopisz święta i ci sie wyświetli...

Link to comment
Posted

Na internecie jest tego masę. Ja kilka lat po bierzmowaniu nawet nie pamiętam jakie imię sobie wybrałem. Dla mnie ta cała wiara katolicka to tylko zmuszanie ludzi do płacenia i nic więcej.

Link to comment
Posted
Podejrzewam, że bierzmowanie będzie dla mnie momentem całkowitego zerwania kontaktu z Kościołem. Na razie jestem zmuszona praktykować wiarę, ale po tym sakramencie będę miała święty spokój, że się tak wyrażę. (:

Żółwik !!! :D

Też mam przymusowe bierzmowanie w tym roku, i będę sobie musiał jakieś ciekawe imie wybrać. Co byście proponowali ? ;)

Link to comment
Posted

Nie wiem czemu ale przez bierzmowanie nie chodzę do spowiedzi. Byłem na bierzmowaniu i od tamtej pory nie klękałem przy konfesjonale. Podejrzewam że gdyby nie bierzmowanie to do spowiedzi bym chodził a tak to o. Uważam że nie mam grzechów a przecież z przekleństwami czy kłótniami nie będę do księdza co niedziele latał :D

Link to comment
Posted
A ponadto, powinni go przyjmować ludzie, którzy chcą dalej trwać w wierze i którzy naprawdę wierzą w to, że to ich w tym umocni.
albo Ci, którzy potem przed ślubem nie chcą się w to bawić.

A co do imienia, pomyś, jakie chciałabyś wybrać, wpisz w google i wyskoczy Ci tego cała masa (;

Link to comment
Posted

Jeśli chodzi o świętych - to najlepiej znaleźć coś o tym najpierw w księgarni diecezjalnej lub innym miejscu tego typu, później poszukać czegoś stricte historycznego. Bo między jednym i drugim są zazwyczaj niejakie rozbieżności co do tego, kim właściwie dany święty był i co w swym życiu świętego uczynił. Jednocześnie jedno i drugie koncentruje się na innych aspektach danej postaci.

A co do bierzmowania - dla niektórych wstęp do dojrzałej i pełnej wiary, dla innych ostatni większy i wymuszony kontakt z kościołem, dla większości nic nie znaczące mazanie olejem.

Link to comment
Posted

...a ja słyszałam że jeśli ma się conajmniej jedno święte imie to to trzecie nie musi być święte...

poza tym na pewno znajdziesz świętego z imieniem jakie chcesz wziąć. ;D

Według mnie bierzmowanie to kompletny bezsens pod względem zdawania tego wszystkiego, chodzenia na msze różańce i inne pierdoły. Jesteś potem tak zdesperowany że sam sobie podpisujesz wszystko bo przeciez musisz miec wszytswkie podpisy bo wtedy bedziesz mógł sobie wybrac z czego bedziesz pytany i tak dalej. I współczuje ludzia którzy maja takiego księdza który to wszystko egzekwuje. Mój ma podobne podejście do naszego tzn większej części mojej klasy. nawet jak nie bylo sie na mszy czy na tym rózańcu to i tak Ci podpisze. i tyle.

więc jaki sens jest w tych podpisach to ja nie wiem.

jak ktoś ma potrzebe to idzie do kościoła jak nie ma to nie.

A do bierzmowania idzie bo potem nie bedzie mu się chciało tego zaliczac przed ślubem czy czymś...

Link to comment
Kredka Na Baterie
Posted

Zastanów się nad tym jakie chcesz nosić imię i poszukaj świętego w googlach.

Stusia

Podejrzewam, że bierzmowanie będzie dla mnie momentem całkowitego zerwania kontaktu z Kościołem. Na razie jestem zmuszona praktykować wiarę, ale po tym sakramencie będę miała święty spokój, że się tak wyrażę. (:

A ja nawet nie podejrzewam, po prostu wiem, że to będzie takie oficjalne pożegnanie z tą męczarnią. Amen.

Link to comment
Posted

Jak wyzej znajdź sobie imię jakie ci się podoba i gotowe. A co do bierzmowania widzę że dla niektórych to uroczyste pożegnanie z kościołem jak to mówi nasz katecheta. No coż jeśli ktoś chce bierzmowania i podchodzi do tego poważnie to może to dać coś a jeśli nie to jest wtedy 2h stania w kościele

Link to comment
Posted
...a ja słyszałam że jeśli ma się conajmniej jedno święte imie to to trzecie nie musi być święte...

poza tym na pewno znajdziesz świętego z imieniem jakie chcesz wziąć. ;D

Haha, i Ty idziesz do bierzmowania? Żałosne. To TRZECIE imię ma być właśnie święte, bo to będzie Twój patron, ktoś, kogo chcesz naśladować. Jeśli Twoje pierwsze lub drugie imie jest święte, możesz sobie je wziąć na trzecie. Ja tak zrobiłam.

I współczuje ludzia którzy maja takiego księdza który to wszystko egzekwuje. Mój ma podobne podejście do naszego tzn większej części mojej klasy. nawet jak nie bylo sie na mszy czy na tym rózańcu to i tak Ci podpisze. i tyle.

więc jaki sens jest w tych podpisach to ja nie wiem.

Bo człowiek idący do bierzmowania powinien być człowiekiem wierzacym i praktykującym - w innym wypadku i tak sakrament nie ma większego sensu. Ten człowiek powinien być świadomy tego, co ma przyjąć. Po co się w to bawisz? Nie wierzysz, niedzielna msza jest problemem nie idź.

jak ktoś ma potrzebe to idzie do kościoła jak nie ma to nie.

A do bierzmowania idzie bo potem nie bedzie mu się chciało tego zaliczac przed ślubem czy czymś...

Stwierdziłabym, że mój Kochany mnie nie kocha, jeśli przyrzekałby mi miłość w imię Boga, w którego nie wierzy. Idiotyzm totalny. Po co Wam ślub kościelny? Bo ładnie wygląda? dla mnie takie zachowanie jest żałosne.

Link to comment
Posted
Po co Wam ślub kościelny? Bo ładnie wygląda? dla mnie takie zachowanie jest żałosne.
No dokładnie, żeby ubrac białą kieckę, welon i iść środkiem, kiedy wszyscy się na mnie patrzą. Tylko po to mi było bierzmowanie i jeszcze po to, by móc być chrzestną.

Co do imienia, weź sobie Weronika, śliczne jest (;

Link to comment
  • 2 weeks later...
Posted

Też mam przymusowe bierzmowanie w tym roku

cżłowieku, NIKT CI NIE KAŻE przyjmować tego sakramentu.

w 100000000% zgadzam się z Niekonkretną.

Bierzmowanie to SAKRAMENT, nie zaliczenie.

imię ma być ŚWIĘTE, nie ładne.

a wszystkie różańce i msze 'na które musicie chodzić, bo musicie mieć podpisik w książeczce' są tylko i wyłącznie dla Was. chociaż widzę, że prawie nikt nie widzi w tym kolejnej okazji rozmowy z Bogiem, w którego wszyscy z założenie wierzą. Modlitwa jest potrzebna Wam, nie Jemu.

po co Wam Bierzmowanie? chcecie wziąć ślub kościelny? przyrzekając miłość przed Bogiem, który jest dla Was mniej ważny, niż kumpel z ławki? chcecie być chrzestnymi? a wiecie, że to nie polega tylko na kupowaniu roweru na komunię, tylko na wychowywaniu w wierze? a wszystkie spotkanie przygotowujące do Bierzmowanie są po to, żeby Wam to w końcu uświadomić. więc zastanówcie się dokładnie na czym Wam zależy.

Link to comment
Posted
cżłowieku, NIKT CI NIE KAŻE przyjmować tego sakramentu.

KAŻE MI, cżłowieku.

wszystkie różańce i msze 'na które musicie chodzić, bo musicie mieć podpisik w książeczce' są tylko i wyłącznie dla Was. chociaż widzę, że prawie nikt nie widzi w tym kolejnej okazji rozmowy z Bogiem, w którego wszyscy z założenie wierzą. Modlitwa jest potrzebna Wam, nie Jemu.

Mi modlitwa nie jest w żadnym, nawet najmniejszym stopniu potrzebna.

To, że ktośtam powie wierszyk, nijak nie pomoże mi zaliczyć trudnego sprawdzianu.

Nie mam się nad czym zastanawiać. Robię to tylko po to, żeby mieć "zaliczone".

Link to comment
Ansgar Gregersson
Posted

Postaram się nie urażać tu niczyich uczuć religijnych.

Wychowywano mnie na katolika... jednak nikt do kościoła w mojej rodzinie nie chodził. Moja mama twierdziła zawsze, że jest bogobojna i wierzy w Boga, ale, że do kościoła chodzić nie może z powodu braku czasu, przyznawała przy tym, że wie, że tak nie powinno się mówić. Tata.. ten nigdy z kolei specjalnego przywiązania do religii nigdy nie okazywał, ale gdyby go spytać odpowiedziałby zapewne, że tak - uważa się za katolika. Sądzę, że podobna sytuacja jest powielona w sporej części naszego społeczeństwa. W rezultacie, w dobie internetu, w dobie łatwości dostępu do informacji i otwierania się (co prawda w pewnych częściach globu, np pomiędzy 54*50N, a 49*00N szerokości geograficznej i 14*07E, a 24*08E długości geograficznej bardzo powolnego...) na inności docierające do nas z różnych stron, dzieci i młodzież zaczynają być mniej przywiązani do tradycyjnych wartości. Trudno się temu dziwić skoro obserwując swoich rodziców dochodzą do wniosku "skoro oni mają Boga w dupie to dlaczego ja mam nie mieć". Dochodzi do chorej i absurdalnej sytuacji: starsze pokolenie pomimo tego, że prawdopodobnie albo nie wierzy, albo ich wiara jest w stanie agonalnym tylko i wyłącznie z przywiązania do tradycji przodków i ze względu na wyuczony i wbity szacunek do instytucji Kościoła próbuje tą tradycje kontynuować i przekazać swemu potomstwu. Z kolei młodsze pokolenie już od najmłodszych lat ze wszelkich stron jest bombardowane informacjami o tym, że Boga nie ma... albo co jeszcze gorsze w skutkach, moim zdaniem, że każdy może wierzyć w swojego boga. Oczywiście do wolności wyznania nic nie mam, ale z perspektywy dzieciaka pojawia się pewien error. Zaraz... przecież pan Bóg powiedział, że on jest tylko jeden.. w takim razie dlaczego ci ludzie oddają cześć komuś innemu? I dlaczego oni 'też mają rację'? Wychowanymi w takim świecie dziećmi jesteśmy my. Połowa pytanych 16 latków idących do bierzmowania przyznałaby pewnie, że w Boga w ogóle nie wierzy, a 3/4 że chociaż wierzą to idą z przymusu. Cały ten wywód tylko po to, by jednak niejako poprzeć kolegę Snik'a... Z pewnością z moralnego punktu widzenia jego podejście jest złe... ale, no właśnie, co ma zrobić?

Jesteśmy niewolnikami. Tradycji.

Link to comment
Posted
z moralnego punktu widzenia jego podejście jest złe... ale, no właśnie, co ma zrobić? Jesteśmy niewolnikami. Tradycji.

+1

Nie moge zrobić nic więcej, jak tylko przyznać ci rację.

Link to comment
Posted
z moralnego punktu widzenia jego podejście jest złe... ale, no właśnie, co ma zrobić? Jesteśmy niewolnikami. Tradycji.

+1

Nie moge zrobić nic więcej, jak tylko przyznać ci rację.

To wygodne wyjście. i tchórzliwe. Sorry, ale takie jest moje zdanie. Nie wiem kto Wam "każe". NIKT nie może Wam kazać, nikt. No trudno, babci będzie trochę przykro, tatko zrobi zacięta minę, może katechetka w szkole prychnie i nie pogadacie na zajęciach przygotowujących z kolegą. Do tego teraz to się sprowadza. To nic takiego. Trzeba mieć minimum odwagi, żeby na to lać. W dorosłym życiu dokonuje się W

Link to comment
Ansgar Gregersson
Posted

U mnie nie poszedł w klasie.. jeden.. albo dwóch.. miałem być trzeci.. jednak pomyślałem sobie, że zaliczę to z dwóch powodów. Po pierwsze by nie zaczynać kolejnej zwady z rodzicami (to nie o tak, że im było smutno, że nie chcę iść, oni nie widzieli innego wyjścia poza tym, że będę bierzmowany), po drugie pomyślałem jeszcze o jednej sprawie. Po prostu zrobiłem sobie taką rezerwę.. nikt mnie nie osądzi z tego, czy to bierzmowanie było szczere... ale o świstek papieru głoszący, że zostałem bierzmowany pewnie parę osób się jeszcze upomni. Wygodnictwo? Z pewnością.

Co do sprawy wierzenia.. to nie tak, że Kościół mnie obrzydza, gardzę nim, czy uważam za kompletne głupstwo.. owszem ja nie identyfikuję się z tą instytucją, ale jeśli jakaś inna osoba to robi, jest wierząca (byle prawdziwie!) to szanuję jej spojrzenie na świat. Irytujące jest dla mnie za to podejście choćby moich rodziców... byli w pełni przekonani, że do Boga już mnie nie przekonają, ale jednocześnie do bierzmowania mnie zaciągnęli. Zaciągnęli. Jasne, można dociekać co by mi zrobili gdybym nie poszedł, bo co? Mieli mi dać szlaban na wyjścia? Za nie pójście do bierzmowania? Nie wiem.. naprawdę nie wiem, ale dali mi jasno do zrozumienia w kolejnych następujących po sobie miesiąc po miesiącu rozmowach, że chcą bym był bierzmowany. Finał tego był taki, że już poza aspektem 'musisz iść!' serio zacząłem widzieć w przystąpieniu do tego sakramentu pewien klucz do przyszłości. Powstała w mojej głowie myśl, że lepiej mieć to załatwione NA WSZELKI WYPADEK. Teraz gdy mam to już za sobą czasem się zastanawiam czy było to warte czegokolwiek... ale nie żałuję - po prostu mam teraz takie 'w razie czego'. Tylko meczy mnie to, że moje czyny nie odpowiadają w pełni memu spojrzeniu na świat.

Tak jeszcze na sam koniec: zostaje sprawa zwyczajnej odwagi. Bo jednak odwaga i pewność siebie JEST potrzebna, by wyłamać się jakkolwiek i gdziekolwiek.

Link to comment
Posted

Jestem w trakcie i myślę że to męczarnia :D a w internecie wystarczy wpisac imię i wyskakuje ci setka stron on nim :roll:

Link to comment
Posted

Już nie będę mówić, aby sprawdzić stronę w google, albo po prostu do biblioteki się udać i tam poprosić o księgę imion.

Ja, gdy wybierałam imię na bierzmowanie, kierowałam się głównie patronką, której spodobał mi się jej życiorys.

Antonina.

I wcale nie twierdzę, tak jak moi poprzednicy, którzy glupio odowiadają iż podeszli do bierzmowania tylko dlatego, aby stanąć kiedyś na ślubnym kobiercu.

Wykazali się zwykłą niedojrzałością.

Link to comment
Posted
jak ktoś ma potrzebe to idzie do kościoła jak nie ma to nie.

Ech... na jakim ty do cholery świecie żyjesz kobieto... 80% moich znajomych chodzi do kościoła z przymusu (bo rodzice narzekają, bo szlaban dostanie itd.), 15% nie chodzi, a drugie 5% chodzi, bo chce (Moja dziewczyna mówi, że chce i ojciec każe, ale śpi w kościele lub słucha muzyki).

To, że Twoi rodzice Ci nie każą iść do kościoła, bo sama sobie idziesz, nie znaczy, że każdy tak ma. Taki mamy pokichany głupi kraj i nic z tym nie zrobisz.

Po co Wam ślub kościelny? Bo ładnie wygląda? dla mnie takie zachowanie jest żałosne.

Bo ukochana prosi? Jeden raz można dumę odłożyć na bok i zrobić jak chce ukochana, czyż nie? ;> Ja chciałbym ślub cywilny, ale jak już dziewczyna błaga o ten kościelny, to proszę nic nie stracę, jak tak bardzo jej zależy, choć sama wspomniała, że nie chce go ze względu, że złoży przysięgę przed Bogiem, ale ze względu na białą suknie, że będzie tak pięknie i ble ble ;P Też jej to wytykałem co ty, ale co poradzić? Niektórych nie da się przegadać i tyle ;)

mystery, ale oni nie są dorośli. Nawet w wieku 18 lat rodzice nas traktują jak 5latków! I to oni mają rację, nie my... Jednemu mojemu koledze matka krzyknęła, jak nie dostaniesz bierzmowania, to będziesz miał szlaban, aż nie wyjedziesz z domu... Po prostu. Jesteśmy niewolnikami rodziców. Moje szczęście, że matka jest ateistką, która pytała czy chcę czy nie chcę chodzić na religię.

cyniczna_, nie niedojrzałością. Przymusem rodziców i kościoła, jak już!

Link to comment
Ansgar Gregersson
Posted

Sprawa tego nieszczęsnego bierzmowania naprawdę nie jest tak klarowna.

Nie upieram się przy twierdzeniu, że podejście do bierzmowania dla zwykłego 'zaliczenia' jest fajne, okej, i w porządku, bo tak nie jest. Jest to zwykłe zadrwienie wręcz z instytucji kościoła, moralnie - jak już powiedziałem - naganne. Ale już co do całej strefy 'dojrzałości" czy jej braku będę bronił swoich racji lub chociaż ich części.

Pierwsze spostrzeżenie: bierzmowanie jest w naprawdę paskudnym momencie życia. Trafia akurat w okres wzmożonego buntu, próbowania różnego typu uciech i ogólnej zabawy. Dodatkowy, by sprawa była jeszcze bardziej urozmaicona jest wyznaczone na III klasę gimnazjum, czyli klasę, w której nauczyciele próbują za wszelką cenę wyrobić z programem, zrobić powtórki ze wszystkiego i wbić do setek głów wszystko to,czego będą one potrzebowały podczas egzaminu. Oczywiście dla ucznia oznacza to ni mniej, ni więcej jak kupa nauki, zadań domowych i sprawdzianów, a do tego jeszcze sam egzamin. Dla większości bierzmowanych samo bierzmowanie staje się kolejnym utrudnieniem w ich fantastycznym życiu, które szajka nauczycieli, rodziców, katechetów i księży chce zniszczyć.

To naprawdę nie są warunki do podejmowania ważnych z punktów widzenia wiary wyborów.

Gdyby bierzmowanie było później... choćby o ten rok i nie byłoby na niego aż takiego nacisku ze strony katechetów ciekaw bym był jak wyglądałaby liczba bierzmowanych. Przy okazji byłoby to też moim zdaniem zdrowsze. Każdy już na spokojnie już po egzaminie gimnazjalnym, a jeszcze na prawie dwa lata przed maturą mógłby podjąć decyzję co jest dla niego ważne, czy Kościół rzeczywiście w jego życiu jest tak potrzebny? CZY W OGÓLE LICZY SIĘ Z TAKĄ ISTOTĄ JAK BÓG? Wtedy uniknęlibyśmy chyba aż tak wielkiej ilości ludzi bierzmowanych dla świstka.

Drugim rozwiązaniem jest potraktowanie bierzmowania jak pierwszej komunii świętej. Wrzucenie go gdzieś na początek gimnazjum i uczynienie z niego czegoś czego nikt tak naprawdę nie przeżywa duchowo tak jak powinien. Zrobienie z tego po prostu zwykłego elementu np 1 klasy gimnazjum, takiego jakim jest pierwsza komunia w klasie 2 SP. Tyle, że to minie się z celem całkowicie - bierzmowanie ma być przecież sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej i ostatecznym zintegrowaniem danego delikwenta z instytucją Kościoła.

Myślałem też kiedyś nad tym by przyjęło ono jeszcze inną formę. Otóż, żeby było traktowane jak małżeństwo - w pełni niezależne od szkoły. Po prostu jeśli człowiek odczuję potrzebę bycia bierzmowanym zgłasza się do swojej parafii po jakimś czasie tworzy się grupa osób zainteresowanych, mają oni jakieś zajęcia grupowe i tym podobne rzeczy, które mają ich uświadomić czego się podejmują. W końcu są wszyscy bierzmowani, z własnej woli, bez niczyjego nacisku, z pełną świadomością tego czego się podjęli.

Ciekaw jestem czy zdałoby to egzamin. Czy np po 10 latach nie okazałoby się, że 90% Polaków nawet nie myśli o tym, by marnować czas na takie głupoty jak bierzmowanie? Nawet jeśli przybrałoby to taki obrót to chyba byłoby o wiele lepszym rozwiązaniem niż tworzenie AŻ TAK dogodnych warunków dla hipokryzji.

Drugie spostrzeżenie:

Bo ukochana prosi? Jeden raz można dumę odłożyć na bok i zrobić jak chce ukochana, czyż nie? ;> Ja chciałbym ślub cywilny, ale jak już dziewczyna błaga o ten kościelny, to proszę nic nie stracę, jak tak bardzo jej zależy, choć sama wspomniała, że nie chce go ze względu, że złoży przysięgę przed Bogiem, ale ze względu na białą suknie, że będzie tak pięknie i ble ble ;P Też jej to wytykałem co ty, ale co poradzić? Niektórych nie da się przegadać i tyle ;)

No ba.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Adam3344
      Tak miały zdrady miejsce... Ona jest w trakcie rozowdu i zdradzała męża.. przez pół roku było ok a pozniej zmienila haslo w telefonie i widzialem jak z kims pisze i wysylaja sobie zdjecia i przylapalem ją jak robila sobie dobrze do jego zdjęć.. A pozniej oznajmila mi, ze wyjezdza sama na targi do Krakowa na weekend i zaraz sie z nią rozstalem... i Wiem, ze od tamtej pory nie była na targach bo juz nie musiala sie kryć... Bedac wtedy na feriach wykupilem jej masaz gdzie masazysta nie masowal jej tylko pleców a wszystkie inne czesci ciala az skonczylo sie seksem, ale nie robilem tam wojny bo były jej dzieci... Nie mówiłem jej tego tam gdyż nie chcialem kłótni przy dzieciach bo chcialem aby miały udane ferie.. po powrocie byla wulgarna w moim kierunku i to bylo wszystko widać... i odszedłem.. Stwierdzila, ze ja zostawilem i skrzywdziłem.. uważam, ze chciala zagrac na moich emocjach gdyz nie potrafi sie przyznać do bledu.
    • Kerosine
      Dla niektórych [co by nie szukać daleko, m. in. mojej matki, ale także ogólnie wielu osób, które z różnych powodów nie pozostają z nikim w relacjach romantycznych] właśnie jest to święto przyjaźni i miłości innej niż ta zmysłowa  Postąpiłeś bardzo dobrze, ale być może sposób, w jaki zakomunikowałeś swoje uczucia pozostawił co nieco do życzenia bądź zwyczajnie na skutek różnych przypadkowych i pozostających poza możliwością Twojego wpływu okoliczności poruszył nie tę strunę, którą powinien. Być może też po prostu nie wiesz wszystkiego. Swoją drogą myślę, że przydałby nam się trochę większy background na temat Twojego związku zamiast dość oszczędnego mimo wszystko opisu paru sytuacji.
    • nunca
      @Gloria jak się odsunęła wystarczająco to zaproponowałem jej naprawę relacji bo mi za bardzo zależało żeby jej nie stracić i żeby było tak jak wcześniej
    • Kerosine
      Po prostu "mała-wielka" zemsta z jej strony  Alternatywnie / dodatkowo może ona zwyczajnie Twoich ubrań już nie posiadać [bo np. zdążyła je wyrzucić]. Nawiasem mówiąc, czy jesteś absolutnie pewien, że zdrada / zdrady z jej strony miały miejsce? Moim zdaniem powinieneś, w tej kwestii nie powinno być nigdy żadnych niedopowiedzeń.
    • Martusiaaaaaa92
      Klaus S. to jakiś nowy Emmanuel Goldstein? Soros się już znudził?
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      14
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      6
    3. 3
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    4. 4
      LaFleur
      LaFleur
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    16 posts
    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    8 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    supermati2009
    supermati2009
    3 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    33 posts
    Gloria
    Gloria
    28 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    452 posts
    yiliyane
    yiliyane
    378 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up