Gumioleusz

Własna sekta? - Czemu nie?

28 postów w tym temacie

42 minut temu, Kerosine napisał:

Czy cud musi być prawdziwy, aby ludzie w niego uwierzyli? :rolleyes: 

Gdyby jednak taki bóg zstąpił na ziemię musiałby jakimś sposobem przekonać ludzi o swej boskości, myślę, że właśnie o to chodziło @Sibethesto.

Dla nich musi...

Tak! Cholera, muszę nauczyć lepiej wyrażać swoje zdanie.

30 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

...zakładając, że jeden nieszczęśnik niespełna rozumu w ową boskość wierzy - wtedy reszta mogłaby pójść reakcją łańcuchową, a jeśli nawet nie to jak sama mówiłaś:

Z kolei gdy mowa o wcielanie się w rolę Kiry, czyli właściwie pewnej ostatecznej sprawiedliwości - ciekawe! :D Aby określić czy jakaś osoba sprawdziłaby się w takiej roli, jakie trzeba byłoby cechy wziąć pod uwagę? Oczywiście byłby to idealista o silnym poczuciu sprawiedliwości, nie mający szczególnych oporów, konsekwentny, nadmierna empatia i wyrozumiałość byłaby nie wskazana, hm... chyba coś pogmatwałam, nie umiem nazywać cech za bardzo.

Ale hej, nieszczęśnika niespełna rozumu też trzeba skądś wziąć. Nie każdy wariat by się nadawał - musiałby być na tyle stuknięty by uwierzyć i na tyle... "przekonujący", by inni poszli za nim.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, Sibethesto napisał:

Dla nich musi...

przecież właśnie nie musi. Oni muszą wierzyć, że jest on prawdą, aby był w sam w sobie takową nie jest konieczne - chyba, że to właśnie masz na myśli przez "dla nich", to tak.

8 minut temu, Sibethesto napisał:

nieszczęśnika niespełna rozumu też trzeba skądś wziąć. Nie każdy wariat by się nadawał - musiałby być na tyle stuknięty by uwierzyć i na tyle... "przekonujący", by inni poszli za nim.

Uściślone zostało na początku wariat ze zdolnościami krasomówczymi, taki który miałby potencjał na silnego lidera. Właściwie znalezienie owego wydaję mi się najprostsze z tego wszystkiego - w ostateczności można takiego sobie zrobić. Może wymagałoby to pewnych nieludzkich, czy niemoralnych(na pewno wymagających naruszenia wolności jednostki) "zabiegów" ale czego nie robi się dla nauki! ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 17.05.2017 at 22:11, Kerosine napisał:

Również iskra szaleństwa to moim zdaniem nieodzowny czynnik

Tylko, że z tymi iskrami jest tak, że mogą wywołać pożar, w którym spłonąłby w najlepszym wypadku sam właściciel, w gorszych podpaliłby jeszcze wcześniej świat(albo swój pół-światek).

O 17.05.2017 at 22:11, Kerosine napisał:

Szczerze, wydaje mi się to dość mało prawdopodobne - ludzie nie są aż tak naiwni i o ile na fałszywy, acz odpowiednio przekonujący cud widziany własnymi oczami mogliby dać się nabrać, o tyle nawet bardzo sugestywnie przekazana relacja osoby trzeciej raczej nie miałaby takiej siły oddziaływania. Prędzej już nastąpiłoby zdemaskowanie owego święcie przekonanego o boskości przywódcy sekty nieszczęśnika jako wariata

...to tylko opcja, jej prawdopodobieństwo zależałoby w największej mierze od korzystnych warunków środowiska oraz splotów zdarzeń. Gdyby nadać jakiś konkretnych cech temu wariatowi, bo konkretne zdolności w trakcie naszego gdybania już posiadł, realność takiego scenariusza mogłaby stosownie wzrosnąć, albo zmaleć

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz