Jump to content

Starość, nie radość?


Oleandra

Recommended Posts

Posted

Interesuje mnie, czy boicie się starości. Czy starość jest przez was postrzegana jako naturalna kolej rzeczy i ostatni etap rozwoju człowieka, czy może jest początkiem końca, tragedią, od której trzeba się uchronić.

Ja mam wrażenie, że daliśmy się zwariować na jej punkcie. Wymyślane są coraz to nowsze sposoby odłożenia jej w czasie, ukrywania jej, unikania. Moim zdaniem podążamy w złym kierunku. Człowiek powinien próbować obejść się bez walki ze zmarszczkami, cudownych eliksirów młodości. Skupić się na samoakceptacji oraz lubić siebie bez względu na to, ile ma lat. Uzależnić swój stan od samopoczucia, a nie od wyglądu.

Śmieszy mnie, kiedy kobiety unikają odpowiedzi na pytanie o swój wiek, bo posiadanie czterdziestki na karku urosło do rangi czegoś wstydliwego. I zamiast swoim sposobem bycia, energią i radością dawać wszystkim świadectwo, że wiek średni czy starość to nic strasznego, że można naprawdę być zadowolonym z siebie człowiekiem bez względu na wiek i zmarszczki, ludzie wolą resztę swoich dni spędzić na użalaniu się nad sobą, wywalać emeryturę na jakieś zabiegi odmładzające zamiast czerpać z życia, podróżować itp.

Owszem, jeśli komuś nie udało się zmienić podejścia, niech sobie idzie pod skalpel, wolny kraj, ale cholera, sami sobie tworzymy jakieś chore problemy. Matka, która w miejscach publicznych każe się starszym dzieciom zwracać do siebie po imieniu uczy, że jest coś takiego jak kryzys wieku średniego i że każdego to czeka.

Dlaczego ludzie nie umierają w chwili, kiedy zaczynają czuć się staro? Ponieważ starość czemuś służy, niekoniecznie siedzeniu w bujanym fotelu, patrzeniu w sufit i czekaniu na śmierć. Może starość to ma być nagroda i odpoczynek, i to od nas zależy czy spędzimy ją w szpitalu, czy może wykorzystamy ostatnie lata swojego życia na robienie czegoś, o czym zawsze marzyliśmy lecz nie mieliśmy czasu.

Zachęcam do refleksji i zapraszam do dyskusji :)

Link to comment
Posted
Czy starość jest przez was postrzegana jako naturalna kolej rzeczy

Tak oczywiście i chyba lepiej sie za młodu z tym pogodzic,bo jest to nieuchronne.

Człowiek powinien próbować obejść się bez walki ze zmarszczkami, cudownych eliksirów młodości.

Zegaru biologicznego sie nie oszuka,ale człowiek od zawsze na zawsze chce sobie pomagać w byciu pieknym i młodym a przynajmniej sprawiać takie wrażenie.Ludzie chyba bardziej boją się w starości tego,że zostaną sami ,bez opieki.Kwestia wyglądu jest mniej ważna(pomijam przypadki narcyzmu).

Link to comment
Posted
czy boicie się starości

Nie wiem,czy kogoś tym zdziwię czy nie,ale ja boję się starośći. Czasami nawet bardzo. Już naoglądałam się tej 'różowej' starośći,wesołej,pełnej samej dobroci,już mam dość. Już za młodu jestem tym zmęczona. Wiem,że starość może dać w kość,zwłaszcza jak dopadnie kogoś jakaś choroba,nieodwracalna.

Śmiejcie się,ale dla mnie starość jest straszna. Nie chcę dożyć starośći.

Co do cudownych kremów na zmarszczki i operacji plastycznych. Babie poprostu chcą wyglądać ciągle na takie co mają 25 lat. I myslą,że liftingiem i innymi duperelami cofną czas i będą wiecznie młode. To głupota,czysta. Bo tymi nie zatrzyma się biologicznego zegara. Wcale, przykro mi.

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Bardzo się boję starości, przeraża mnie, że któregoś dnia zobaczę w lustrze twarz, której nie znam, twarz pooraną zmarszczkami. I wcale nie mam dzikiego kota na punkcie swojego wyglądu. Po prostu chciałabym się nie bać własnego widoku. Choć na ogół lubię starszych ludzi i lubię z nimi rozmawiać, słuchać ich czy im pomagać, boję się ich trochę, bo są obrazem tego, jaka ja będę za ileś tam lat.

Kwestia tego, czy czujemy się staro, nie jest wcale zależna od wieku. Są 70-letnie babcie tak żwawe i aktywne, że mogłyby pozazdrościć im 20-latki, są też 25-latki zgarbione, żyjące jak emerytki. Młodość została dziś wylansowana i wydaje się być jedynym słusznym sposobem na przetrwanie, stąd te wszystkie operacje plastyczne, liftingi i inne dziwactwa. Pomija się kwestię tego, że mimo piękna tych lat, są one również chyba najcięższe.

Mimo że boję się być staruszką, nigdy nie oddałabym się pod skalpel.

Link to comment
Posted

Starość spędzona w samotności rzeczywiście przeraża. To, że się prawdopodobnie przeżyje śmierć swoich dziadków, wujków, cioć, i co najgorsze rodziców też jest straszne. Tak samo jak i to, że mężczyźni generalnie żyją krócej od kobiet ze względu na mniej higieniczny styl życia. Nie chcę zostać sama.

Nie wyobrażam sobie siebie jako babuleńki robiącej na drutach, która całe dnie czeka aż odwiedzą ją wnuki. Która żyje życiem swoich dzieci i ich dzieci, zamiast swoim. Chorować też nie chcę. Ale trzeba być optymistą i wierzyć, że w dużej mierze od nas zależy, jak będzie wyglądała nasza starość ;)

Link to comment
Posted

Czy boję się starości? Hmm. Boję się chorób, które w tym czasie zapewne mnie dopadną, bólów kręgosłupa i różnych innych dolegliwości. Ale zmarszczek, siwych włosów - nie. Dla mnie to naturalna kolej rzeczy i żaden dramat.

Jeśli chodzi o fakt, że będę musiała poradzić sobie ze śmiercią najbliższych osób - rodziców, dziadków a przede wszystkim mojego ukochanego to jestem przerażona. Choć nie koniecznie musi tak być. Nikt nie powiedział, że nie umrę pierwsza.

Mam nadzieję, że dane mi będzie bawić wnuki, chodzić z mężem pod rękę na długie spacery, odpoczywać latem w ogrodzie przez długie lata.

Link to comment
Posted

Boję się starości, nawet nie chcę o niej myśleć. Może dlatego, że kojarzy mi się głównie z chorobami, nieatakcyjnością wizualną i przede wszystkim z coraz szybszym zbliżaniem się do śmierci. Starość to dla mnie zbliżanie się końca.

Nie chcę sobie nawet wyobrażać siebie jako staruszki.

Link to comment
Posted

Ja też się boję starości. Wiadomo, że większość starszych ludzi narzeka na wszystko, jest niepogodzona z tym, że nie są w stanie zrobić już wielu rzeczy itd. Ja już teraz wiem, że taka będę, wiem że będę zazdrościła młodym ludziom tego, że np będą chodzić na imprezy, tego że mogą korzystać z życia tak ja ja kiedyś mogłam. :P

Link to comment
Posted

.. Ta wizja mnie przeraża, wszystkie choroby, bóle pleców i kto wie czego jeszcze.. ale nie mam zamiaru zostać nudną osobą. Po prostu nie wyobrażam siebie jako babuni robiącej obiadek dla rodzinki. O.o wnuki.. to słowo też brzmi okropnie..

Czy starość jest przez was postrzegana jako naturalna kolej rzeczy i ostatni etap rozwoju człowieka

Noo.. tak,

ale w tym momencie trudno mi się z tym pogodzić..

Link to comment
Posted

Na pewno nie będę siedzieć w domu na starość - po prostu nie dam rady. Wnuki - brzmi przerażająco xD.

Chociaż na razie i w moim wieku nie myśli się za często o starości i śmierci, dla mnie przynajmniej. Poza tym to jest odległa przyszłość i wolę o tym nie myśleć.

Link to comment
Posted

A mi się starość kojarzy całkiem miło. Nie mogę patrzeć, gdy babcie wstydzą się, że są babciami, że mają wnuki. To wstyd?! Raczej głupota.

Marzy mi się wesoła starość. Gdy dzieci i wnuki będą odwiedzać, gdy z fascynacją będzie się słuchać opowiadań młodszego pokolenia. A choroby? To chyba normalna kolej rzeczy.

Moim zdaniem posiadać wnuki to wielki dar, a nie czarna rozpacz. Wnuki bardziej cieszą niż własne dzieci.

Link to comment
Posted

Przyznam, że o starości nie myślę prawie wcale. No bo po co? Teraz jestem młoda, ładna i energiczna. Czasami najdzie mnie pojedyncza refleksja na ten temat, ale nie zajmuje ona długo mojej głowy.

Wypowiem się za 40 lat ;)

Link to comment
Posted

Pół roku temu opiekowałam się pewną staruszką. Samotna kobieta, nie dawała sobie rady ze wszystkim. Zawsze po wyjściu od niej dopadał mnie smutek i melancholia. Mówiłam sobie, że w życiu nie chce być stara, że będę robiła co tylko się da, by jak najdłużej być młoda. Patrząc na nią totalnie przerażała mnie starość.

Ale niedawno byłam na 90 urodzinach prababci mojego chłopaka. Duża rodzina, ludzie, atmosfera pełna miłości i ciepła, mnóstwo uśmiechów, szczęśliwa prababcia... I pomyślałam, że starość jest jednak niesamowita.

Więc nie. Nie boję się starości, ale pod warunkiem, że nie będzie ona samotna.

Link to comment
Posted

generalnie nie myślę często o starości, jednak jak już najdzie mnie jakaś refleksja, to tak, boję się tego. boję się, że będę chora, że nie będę się mogła normalnie poruszać. jednak starość zaczyna mnie mniej przerażac, kiedy pomyślę, że nie będę sama. i mam ogromną nadzieję, że tak będzie. (a tak nawiasem mówiąc, rozczulam się zawsze kiedy widzę dwoje starszych idących za rękę ludzi.)

uważam, że naprawdę ta moda na odmładzanie się jest chora. starości sie nie oddali, choćby się robiło milion operacji. owszem, można wyglądać młodziej niż 60,70 lat. można. ale to nie oznacza, że jest się osobą po 40.

zamierzam się zestarzeć godnie, bez operacji. czasu nie zatrzymam. trudno. każdy jest młody, potem nadchodzi starośc. dla każdego.

Link to comment
Posted

Starość? Hmmmm...

Boję się tylko niedołężności... Że nie będe w stanie sam się sobą zająć na starość. Nie zniose tego, że ktoś będzie się musiał mną zająć jak małym dzieckiem czy na każdym kroku mi w czymś pomagać...

Szczerze to zmarszczki, różnego rodzaju boleści (wiadomo ciało już nie najmłodsze) mnie nie obchodza.

Jedyne czego się obawiam, że na starość mogę stać się niedołężny i przestane być samodzielny :/ A kto wie czy tak nie będzie.

Jest jeszcze jedno coś co sprawia, że wcale nie mam ochoty się starzeć.

Świadomość, że jak nadchodzi wieczór to zaraz zapadnie noc... Że przeżyłem już swoje życie i że już nic się nie zmieni, już nic się nie wydarzy, że za niedługo przyjdzie czas, żegnać się z życiem. I nie będzie to długoterminowa perspektywa tylko kwestia roku, paru miesięcy, a puźniej paru dni. Potem człowiek zastanawia się nad swoim życiem i dochodzi do niego, że tak w sumie to życie się kończy i trzeba się pogodzić z tym, że trzeba się będzie porzegnać ze światem.

Ja kocham życie i nie chce doczekać momętu, że dopadnie mnie świadomośc końca... Że czas się będzie żegnać, a potem co? Znikne i nie będzie już nic. A ciało zjedzą robaki i tyle... :/

Straszna perspektywa... :/

Link to comment
Posted

Panicznie boję się starości. Przeraża mnie myśl jak będę wyglądać, ile czynności będę w stanie wykonywać sama, co się ze mną stanie gdy nie będę mogła sobie sama poradzić, odrzucenie przez wciąż pędzące do przodu młode społeczeństwo. Starość jest bezwzględna dla każdego.

Natomiast podziwiam starsze osoby, które naprawdę dobrze radzą sobie ze swoim wiekiem. Bynajmniej nie mam tu na myśli ponaciąganych babć z telewizji po milionie operacji. Raczej mówię o takiej sile i chęci życia, wynikająca z nas samych. Taka pełna radość i entuzjazm, którymi wykazują się niektórzy ludzie, niezależnie od wieku. Myślę, że w tym okresie jest to bardzo potrzebne. Uczucie, że mogę osiągnąć wszystko, mimo, że jestem już pomarszczona i zsiwiała. Co z tego...dalej żyję i dalej korzystam z życia pełną piersią. To niesamowite.

Wrzuciłabym do tych szczęśliwych staruszków również nieliczne grono zakochanych staruszków! Straszne jest jak wielu seniorów nie wierzy, że w podeszłym wieku można się zakochiwać, cieszyć i napawać obecnością drugiej osoby. Szczerze podziwiam pary, które mają już po 70 lub więcej lat, a idą sobie na spacer do parku, trzymając się za swoje pomarszczone dłonie, patrząc spod opadniętych powiek na rozkochane oczy.

Taka starość mi się marzy. Jeśli mam w ogóle jej dożyć to chciałabym być żywą staruszką, a nie "żywym trupem".

Link to comment
Posted

Nie wiem czy boję się starości. To nieuchronne, to kolej rzeczy, od której nie uciekniemy. Kiedy patrzyłam na starość mojej ukochanej Babci, to wydawało mi się, że to jedne z najpiękniejszych lat. Dzieci odchowane, więcej czasu dla siebie, czas na podróże i spełnianie marzeń (o ile finanse na to pozwalają). Uważam, że jeśli ma się zdrowie i energię to starość nie jest aż taka zła. Co innego jeśli mowa o osobach ciężko schorowanych, które potrzebują stałej opieki. Nie boję się zmarszczek i różnych takich rzeczy związanych z wyglądem. Na starość chciałabym być jak najzdrowsza. Boję się starości tylko z jednego powodu - wraz z końcem starości kończy się również życie.

Link to comment
Posted

Każdy chce żyć dłużej, cieszyć się zdrowiem, uniknąć chorób, które sprowadzą tylko cierpienie. Nie ma w tym nic dziwnego, od wieków ludzie starali się przedłużyć życie.

Niestety, fobia przed starością przybrała wymiar reality show rodem z programu Tv.

Rozumiem, że dostęp do plastycznych operacji jest krokiem do przodu dla naszej cywilizacji, ale po cholerę jasną robi się z tego medialne halo?!

Co mnie obchodzi kolejna tleniona 'gwiazda", której życie polega na seksie i powiększaniu biustu, na który normalnie by nikt nie spojrzał?

Mam wrażenie, że współczesny człowiek jest bardzo zakompleksiony z powodu swego wieku.

Zrobi wszystko, by wyglądać jak rzesza plastikowych ludzi, tylko po to, by nikt nie powiedział.

- O Boże, on ma 50 lat i wygląda tak naturalnie.

Tak,chcę mieć siwe włosy i zmarszczki pod oczami, chcę być zawsze naturalną. Myślę,że zrezygnuje nawet ze skomplikowanych operacji (boję się skalpela ), i podparta o laskę i swojego mężczyznę dalej pójdę przez życie.

Żałuję, że ludzie nie potrafią dodać sobie więcej do rozumu, pojąć fałszu, w którym otaczają się, może wtedy życie miałoby dla nich większą wartość :(.

Link to comment
Posted

Jeśli jej dożyję to będę się jej bał , do tego czasu będę ćwiczył żeby być w miarę sprawnym no i oczywiście zafunduje sobie kilka zabiegów typu botox , lifting , skoro ktoś nam to dał to czemu by nie korzystać ? :devil:

Link to comment
Posted

Boję się starości i staram się o tym nie myśleć. Poprostu narazie zajmuję się czym innym. Jak pomyslę, że będę miała zmarszczki... co będzie to będzie, a póki tego nie ma, nie ma sie co zastanawiać. Carpie diem:)

Link to comment
Posted

Dzisiaj widziałem w busie taką jedną staruszke, która ledwie co potrafiła iść. Odcinek 3 metrów w powoli jadącym autobusie pokonała dosłownie, żebym nie skłamał w prawie 5 minut... Toczyła się powolutku, kurczowo trzymając rurek...

Zmarszczki mam w pewnej tylnej części ciała pomiędzy plecami i nogami, ale jak sobie pomyśle, że ja też moge być tak niedołężny na starość to podtrzymuje moje zdanie, ktróre już napisałem tu wcześniej...

Wole starości chyba jednak nie dożywać...

Link to comment
Posted

Boję się starości.

Boję się że będę patrzyła na śmierć najbliższych mi osób. Boję się, że zostanę sama, boję się chorób, niedołężności.

Zmarszczek się nie obawiam, taka kolej rzeczy i one w całej starości są najmniej przerażające.

Link to comment
  • 2 months later...
Posted

Nie wyobrażam sobie siebie starej. Nie wyobrażam sobie siebie jako umierającej staruszki. Moja śmierć nastąpi przed 30. rokiem mego życia (bynajmniej tak planuję). Lecz kiedy myślę o śmierci, nie boję się. Wiem, że jest to ostatni etap naszego życia, ale dla wielu osób bardzo bolesny i okrutny. Lepiej umrzeć niż się tak męczyć.

Link to comment
Posted

Darmowe przejazdy mzk? Czemu nie, wreszcie zwiedzę Rubinkowo.

Nie przeraża mnie starość. Kojarzy mi się z mądrością. Chciałabym być taką typową babuleńką, mieszkającą w domu pachnącym ciastem, gdzie dzieci moich dzieci spędzałby wakacje. Naprawdę jestem ciekawa siebie za te 50 lat, chociaż mi się nie śpieszy:)

Link to comment
Posted

skoro ktos boi sie starosci, zawsze moze przed nia uciec. w koncu nie kazdy dozywa sedziwego wieku.

Może starość to ma być nagroda i odpoczynek,
chyba ze niska emerytura niezbyt pozwala na odpoczynek
Moja śmierć nastąpi przed 30. rokiem mego życia
a co, wyczytalas to na zegarze smierci?

starosc bedzie, to bedzie. nie bedzie jej to nie.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • dannonka
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      3
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      2
    5. 5
      LaFleur
      LaFleur
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    fotograf1981
    fotograf1981
    3 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    29 posts
    yiliyane
    yiliyane
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    448 posts
    yiliyane
    yiliyane
    369 posts
    Gloria
    Gloria
    118 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up