Jump to content

Uwielbienie samego siebie?


ZaGubion@

Recommended Posts

Posted

Szukałam takiego tematu, ale nie znalazłam, więc piszę...

 

Czy jesteście czasem Narcyzami ?

Czy wpadacie w samouwielbienie ?

 

jeśli tak to w jakim stopniu ?

czy ktoś wam to wytyka?

 

Ja osobiście czasem stoję przed lusterkiem i prawię sobie w myślach komplement po komplemencie, np. Jakie to mam dzisiaj piękne włosy, jaka jestem dzisiaj wspaniałomyślna itp. Nie sądzę,żebym była na tym puncie chora czy coś, ale mi czasem przydadzą się pochwały z własnej strony, bo zazwyczaj się krytykuję.

Niestety uwielbiam spędzać czas szczególnie wieczorem w łazience, kąpać się godzinami itp. I niestety mama mi to strasznie wytyka, że ze mnie narcyz itd. A jak jest z wami ??

Odnajdujecie w sobie chociaż cząstkę z Narcyza ?

Link to comment
Posted

Nie jestem narcyzem.

Podchodzę do swojej osoby bardzo krytycznie. Nie popadam w samouwielbienie, a gdt ktoś powie coś miłego to zastanawiam się czy nie robi sobie jaj. Kąpiel godzinami? Wystarczy 15 minut na prysznic.

Link to comment
Posted

Do narcyzmu mi bardzo daleko. Nikt mi nie wytyka tego, że długo się stroję, bo zawsze jestem pierwsza, nie biorę długich kąpieli, nie stroję się długo.

A pochwały? Zdarza mi się chwalić samą siebie. Ale to chyba nic złego, szczególnie że jestem co do siebie bardzo krytyczna. ale miłe słowo z własnych ust może dodać energii (;

Link to comment
Posted
1.Czy jesteście czasem Narcyzami ?

2.Czy wpadacie w samouwielbienie ?

jeśli tak to w jakim stopniu ?

3.czy ktoś wam to wytyka?

1. Jak mało kto na tym świecie.

2. tak. Zwykle jestem krytyczna wobec siebie ale czasem nagle coś mi odbije i staję się dla siebie zbyt tolerancyjna, i aż żałuję, że nie jestem facetem, bo bym się wtedy rwała garściami :mrgreen: To dotyczy zarówno wyglądu, jak i charakteru.

3. Kilka osób wie o tym i już się nauczyło z tym żyć, reszta albo na ten temat milczy, albo utwierdza mnie w przekonaniu o własnej zajebistości.

Taka prawda, men... :twisted:

I chociaż takie myślenie daje mi dużego powera, to oczywiście zdarza mi się raz na jakiś czas. Na co dzień raczej niewiele osób to zauważa.

Link to comment
Posted

Narcyzem nie jestem ale jestem z siebie zadowolony i z wyglądu i z charakteru. Nic do siebie nie mam, ciesze się z tego jaki jestem. Chyba nic mi nie brakuje, jak dostaje komplementy to szczerze za nie dziękuje :)

Link to comment
Posted

ja nie jestem narcyzem gdyż jest to raczej negatywne określenie osoby można być z siebie i swoich poczynań zadowolonym ale zawsze mieć dystans do tego co robimy i kim jesteśmy dla innych ludzi :mrgreen:

Link to comment
Posted
Czy jesteście czasem Narcyzami ?

Nie.

Czy wpadacie w samouwielbienie ?

Czasami tylko potrafię sama przed sobą przyznać się, że danego dnia ładnie wyglądam.

Link to comment
Posted
Czy jesteście czasem Narcyzami ?

Czy wpadacie w samouwielbienie ?

Jakoś nie.Albo tego nie zauważam :mrgreen:

czy ktoś wam to wytyka?

Wytykać nikt mi nie wytykał :)

Link to comment
Posted

Zależy od dnia. Gdy mam dobry dzień, potrafię spojrzeć w lustro i stwierdzić: 'hej, Aśka, fajnie dzisiaj wyglądasz, Twoja figura też niczego sobie, a uśmiech to rewelacja'. I nie uważam, żeby to było coś złego - bardzo ważne jest, by akceptować samego siebie. Oczywiście, trzeba od siebie wiele wymagać, ale to nie znaczy, że trzeba patrzeć na siebie mocno krytycznym okiem. Samoakceptacja dodaje pewności siebie i pozwala dalej zajść. Mogę stwierdzić, że lubię siebie. I wydaje mi się, że to ułatwia kontakty z innymi. Ale to nie jest narcyzm. Nie popadam w skrajności.

Nie mam problemu, by stwierdzić o innej: 'ale ona jest piękna czy ma świetne nogi'. A gdybym była narcyzem, byłabym zazdrosna, a na koniec stwierdzałabym, że i tak jestem fajniejsza.

Link to comment
Posted

to ze czasami staniesz przed lustrem i pomyslis zsobie ze dzisiaj ladnie wygladam to jeszcze nic zlego ! ! !

przeciez czasami mozna dodac sobie odwagi, otuchy i samemu siebie pochwalic. wtedy dzien staje sie ladniejszy i my mamy lepszy humor.

jednak trzeba z takim postepowaniem uwazac zeby nie w pasc w samouwielbienie.

czyli mozna pochwalic sie samemu ale rzadko.

Link to comment
Posted

To zależy.

Mam takie dni, że gdy spojrzę w lustro mam ochotę nigdzie się z domu nie ruszać, bo według mnie wyglądam danego dnia okropnie.

Czasami też mam tak, że kiedy się przejrzę to sobie myślę

'ej, nie jest tak źle, niektórzy serio mają gorzej, pewności!'

Uwielbiam za to komplementować inne dziewczyny, które matka natura tak hojnie urodą obdarowała, i fakt jestem często zazdrosna, ale tez podziwiam jak piękne mogą być kobiety ; )

Link to comment
Posted

nie jestem narcyzem, wręcz przeciwnie. jestem niemożliwie samokrytyczna, wiecznie coś mi nie pasuje w moim wyglądzie. jedyne, co czasem w sobie chwalę, to fryzura, jeśli jest w nią włożone sporo pracy, ale też nie zawsze wychodzi taka, jaką sobie wymarzyłam. nikt mi nigdy samouwielbienia nie wytykał. do narcyza brakuje mi bardzo dużo. (;

Link to comment
Posted
Czy jesteście czasem Narcyzami ?

bywam, ale nie jakos nagminnie i często.

Czy wpadacie w samouwielbienie ?
tak, ale nikt mi tego nie wytyka. Po prostu nie wiedzę sensu krytykować siebie w każdej sytuacji, skoro tak naprawdę jestem najlepsza, najfajniejsza i najwspanialsza i wszystko mi się musi udać. Uważam, że jest to kwestia tego, że mama przez całe życie powtarzała mi, że jestem najlepsza, do tego stopnia, że w to uwierzyłam i choć sa lepsi, to ja daję z siebie wszystko i według własnej miary jestem i tak góra w oczach swoich i najbliższych. Tak, to w moim przypadku zostało wyniesione z domu, pewność siebie, czasowy narcyzm i samouwielbienie.
Link to comment
Posted

całe życie jestem narcyzem! ja, niczym Konrad z Dziadów, jestem wybrańcem.

a tak naprawdę to znam swoje wady i albo z nimi walczę albo akceptuję. z lenistwa wybieram to drugie. z zalet za to korzystam pełnymi garściami.

Link to comment
Posted

Trzeba umieć odróżnić potrzebę dbania o siebie, atrakcyjnego wyglądu, od narcyzmu. Lubię od czasu do czasu pochwalić się sama przed sobą, wtedy czuje się pewniejsza, doceniania, a akceptacja przez samą siebie jest dla mnie najważniejsza. Czasami również spotykam się ze stwierdzeniami, że 'niedługo wpadnę w samouwielbienie', ale myślę, że do tego jeszcze daleka droga.

To, że ktoś docenia siebie, umie dostrzec swoje zalety i pokazać je światu nie oznacza, że nie potrafi być wobec siebie krytyczny. Ja widzę swoje zalety, ale nie ukrywam, że mam też dużo wad, których niczym nie 'przykrywam'. Wiem, że są, nikt nie jest idealny. A żadnego stu procentowego narcyza nie znam, większość robi to na pokaz, żeby pokazać jakim to się nie jest pewnym siebie. Do narcyzmu się to nie zalicza.

Link to comment
Posted

Nie, nie, nie. Nie jestem narcyzem.

Ale też nie jestem osobą mega zakompleksioną. Nigdy nie czułam się piękna, ani nigdy sobie tego nie wmawiałam. Zresztą, prędzej uwierzę, że jestem piękna jeśli powie mi o tym ktoś, a nie jak powiem to sobie sama ;)

Chociaż czasami miło tak popatrzeć w lusterko i powiedzieć sobie, że moje włosy ładnie się dziś ułożyły, abo czy fajnie zrobiłam sobie makijaż :)

Link to comment
Posted

Kiedyś stałam przed lustrem i się sobą zachwycałam, może to zbyt duże słowo, ale w każdym razie podchodziłam bezkrytycznie. I bardzo dobrze. Tyle tylko, że to nie było szczere, bo za którymś razem po prostu się rozpłakałam.

Nie będę sobie wmawiać, ze jestem drugą Marilyn Monroe, bo nie jestem, Jeśli ktoś podoba się sam sobie, to nie musi sobie tego na każdym kroku przypominać.

Narcyzem nie ejstem, ejstem zadowolona ze swojego wyglądu, jako ogółu, co nie oznacza, że nie dostrzegam niedoskonałości, które posiada każdy i które czynią ans ludźmi.

Link to comment
Posted

Różnie to bywa.

Mogę jednego dnia pluć sobie w twarz, że wyglądam tak i owak.

Choć mam dni kiedy lubię siebie samą pochwalić choćby na poprawę humoru :)

Każdy lubi kiedy inni prawią mu komplementy, więc tak, czasami jestem narcyzem, ale na tyle sporadycznie, że nie widzę w tym nic złego ;)

Link to comment
Posted

Samozachwyt nie jest wskazany bo wtedy nie zauważa się wszystkicg swoich wad.

Link to comment
Posted

nie, nie jestem. mimo, że koleżanki mi ciągle powtarzają, że naprawdę mają mi czego zazdrościć (nie mówię tu tylko o urodzie, chodzi mi o wszystko), to ja wciąż się im dziwię, bo tak naprawdę nie ma czego ;P

nie zdarza mi się generalnie samej siebie chwalić, popadać w samozachwyt... kilka razy powiedziałam o sobie, że wyglądam całkiem w porządku, raczej 'chwalę' siebie pod względem sportu, jaki uprawiam, ale to też często się nie zdarza ;P

także do narcyzmu w moim przypadku daleka, daleka droga ;D

Link to comment
Pieceofeternity
Posted

Czasem jestem Narcyzem. Przed weselem gdy wyglądałam zupełnie inaczej niż na co dzień wpadłam w samozachwyt. I szczerze mówiąc nie przypominam sobie, żeby coś takiego miało miejsce w innej sytuacji.

Mówię sobie i innym, że jestem idealna. W moim przypadku to bardzie mantra niż stwierdzenie faktu. Takim wmawianiem sobie uspokajam innych, że nie mam kompleksów i dodaje sobie pewności w jakiś taki abstrakcyjny sposób.

Mnie nie wytykają narcyzmu, u mnie starają się go budować :).

Link to comment
Posted

O Tak! Z jakiś rok temu wręcz zmuszałam się do chwalenia siebie, a teraz weszło Mi to w nawyk, dzieki temu czuję się znacznie pewniej. Podziwiam siebie nie tylko za swoją fizyczność, ale i charakter, umiejętności,zdolności itd., itd. ;-) Nawet przy koleżankach często to robię, zazwyczaj przytakują lub milczą, nie obchodzi mnie,że mogą pomyśleć inaczej, ja wiem swoje i tyle! :) I jest mi z tym ZAJEBIŚCIE ! ;)

Link to comment
Posted

Tak, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem narcystycznie do siebie nastawiona. Uważam się za osobę piękną/ładną. Lubię swój wygląd, swoją twarz, włosy itd. Ale chyba samouwielbienie nie jest jakieś wielkie bo nie stoję przed lustrem i nie gadam jaka to ja piękna. A gdy słyszę komplementy to odpowiadam "wiem", bo przecież wiem o tym:)

Wiem, że zawsze wyglądam ładnie bo ładnemu we wszystkim ładnie:D

Link to comment
Posted

Osobiście się podziwiam: jestem fajna, piękna, wszechstronnie uzdolniona i mam duży iloraz inteligencji. Poza tym mam w sobie wszystko co najlepsze i nie muszę się sama uwielbiać, bo inni robią to za mnie.

A w ogóle jeżeli to, co powyżej napisałam jest nieprawdą to i tak jestem fajna.

Link to comment
Posted

bardzo rzadko chwale i krytykuje sam siebie przeciez to nic nie zmieni gdy powiem cos sobie milego lub krytycznego, fajnie macie chwalac samych ze wam rosnie samoocena i poprawia sie wam samopoczucie... ^^ nigdy sie nie przejmowalem tym co ludzie mowia na moj temat, chwala mnie - jebie mnie to, krytykuja, obrazaja - jebie mnie to

nigdy jeszcze nie bylem na kogos zly gdy mnie krytykowal lub obrazal, wytykanie ze mam taka a nie inna fryzure itp. nie wiem o czym to swiadczy o mojej wysokiej samoocenie czy o wysokiej samokrytyce? nie ma co sie przejmowac zdaniem innych osob, szkoda na to czasu ; d

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Adam3344
      Tak miały zdrady miejsce... Ona jest w trakcie rozowdu i zdradzała męża.. przez pół roku było ok a pozniej zmienila haslo w telefonie i widzialem jak z kims pisze i wysylaja sobie zdjecia i przylapalem ją jak robila sobie dobrze do jego zdjęć.. A pozniej oznajmila mi, ze wyjezdza sama na targi do Krakowa na weekend i zaraz sie z nią rozstalem... i Wiem, ze od tamtej pory nie była na targach bo juz nie musiala sie kryć... Bedac wtedy na feriach wykupilem jej masaz gdzie masazysta nie masowal jej tylko pleców a wszystkie inne czesci ciala az skonczylo sie seksem, ale nie robilem tam wojny bo były jej dzieci... Nie mówiłem jej tego tam gdyż nie chcialem kłótni przy dzieciach bo chcialem aby miały udane ferie.. po powrocie byla wulgarna w moim kierunku i to bylo wszystko widać... i odszedłem.. Stwierdzila, ze ja zostawilem i skrzywdziłem.. uważam, ze chciala zagrac na moich emocjach gdyz nie potrafi sie przyznać do bledu.
    • Kerosine
      Dla niektórych [co by nie szukać daleko, m. in. mojej matki, ale także ogólnie wielu osób, które z różnych powodów nie pozostają z nikim w relacjach romantycznych] właśnie jest to święto przyjaźni i miłości innej niż ta zmysłowa  Postąpiłeś bardzo dobrze, ale być może sposób, w jaki zakomunikowałeś swoje uczucia pozostawił co nieco do życzenia bądź zwyczajnie na skutek różnych przypadkowych i pozostających poza możliwością Twojego wpływu okoliczności poruszył nie tę strunę, którą powinien. Być może też po prostu nie wiesz wszystkiego. Swoją drogą myślę, że przydałby nam się trochę większy background na temat Twojego związku zamiast dość oszczędnego mimo wszystko opisu paru sytuacji.
    • nunca
      @Gloria jak się odsunęła wystarczająco to zaproponowałem jej naprawę relacji bo mi za bardzo zależało żeby jej nie stracić i żeby było tak jak wcześniej
    • Kerosine
      Po prostu "mała-wielka" zemsta z jej strony  Alternatywnie / dodatkowo może ona zwyczajnie Twoich ubrań już nie posiadać [bo np. zdążyła je wyrzucić]. Nawiasem mówiąc, czy jesteś absolutnie pewien, że zdrada / zdrady z jej strony miały miejsce? Moim zdaniem powinieneś, w tej kwestii nie powinno być nigdy żadnych niedopowiedzeń.
    • Martusiaaaaaa92
      Klaus S. to jakiś nowy Emmanuel Goldstein? Soros się już znudził?
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      14
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      6
    3. 3
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    4. 4
      LaFleur
      LaFleur
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    16 posts
    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    8 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    33 posts
    yiliyane
    yiliyane
    27 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    452 posts
    yiliyane
    yiliyane
    378 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up