Deilakai

Farbowanie na nienaturalne kolory - róż, niebieski, zielony

Recommended Posts

moja kumpela ma jasnozielone od dołu po lewej stronie a resztę blond i wygląda to fajnie :) ale osobiście nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła.

znowuż widziałam inną laskę która miała zafarbowane na górze na czarno a na dole na ciemny zielony i to już mi się wcale a wcale nie podobało :?

Share this post


Link to post

Ja przez jakiś czas miałam różowe ombre. Podobało mi się to, ale kolor szybko wyblakł i nie wyglądało to już tak ładnie. Natomiast na pofarbowanie całych włosów kolorową farbą chyba bym się nie zdecydowała.

Share this post


Link to post
Próbowałyście kiedyś?

Miałam na głowie wszystkie możliwe kolory tęczy. Obecnie mam niebieskie włosy. Kilka tygodni temu byłam płomiennie ruda.

Z jakim efektem?

Zajebistym!

Było łatwo, trudno?

Kolosalnie trudne to nie było, ale musiałam rozjaśnić ciemne włosy aż do blondu. W innym przypadku kolor nie byłby tak intensywny.

Ile czasu trzymał się kolor?

Kolor trzyma się cały czas, jedynie z każdym myciem robi się mniej krzykliwy.

Skąd brałyście takie farby?

Ze sklepów internetowych.

Jak często widujecie takie włosy na ulicy i co myślicie na ten temat?

Rzadko widuję włosy w innych kolorach niż te standardowe, typu brąz, blond, czerń, ewentualnie czerwień czy też rudy. Niezmiernie mnie to cieszy.

Share this post


Link to post

Aktualnie mam bardzo zniszczone włosy, więc w grę wchodzą tylko farby apteczne - a tam najbardziej "szalonym" kolorem jest czerwień. No więc noszę sobie czerwień ;)

Bardzo podoba mi się też turkus, róż i wszelkie pastele, ale do pastelowych kolorów - oprócz toneru - potrzebne jest jeszcze utlenianie. Więc to odpada, zostałabym łysa po takim zabiegu.

Generalnie jestem fanką kolorowych włosów ;) Włosy, oczy i paznokcie to w ogóle jedyne miejsca na ciele, na których akceptuję jakieś żywe barwy.

Share this post


Link to post

Ostatnio w mieście nie mogłam oderwać wzroku od dziewczyny z pięknymi, turkusowymi włosami.

Ogólnie mi się to nawet podoba, jeśli kolor jest ładny, nie mdły, ale nie za mocny. Po prostu musi być fajny odcień. Sama farbowałam pojedyncze baty na rudo i na czerwono, wyglądało super. Za parę tygodni farbuję tego najdłuższego, chyba na tęczowo, ale jeszcze nie wiem do końca.

Share this post


Link to post

Krótko, zwięźle i na temat: uwielbiam wszelkie wariacje jeśli chodzi o kolor na włosach. To wygląda ładniej i ciekawiej niż standardowe brązy, czernie, rude, blondy.

Widuję bardzo rzadko, a szkoda. I może sobie kiedyś zrobię.

Share this post


Link to post

W podstawówce co roku czekałam na wakacje, bo właśnie wtedy wraz z koleżankami eksperymentowałyśmy z szamponetkami. Wyboru wielkiego nie było. Dlatego najczęściej wszystkie wybierałyśmy wiśniowy odcień czerwieni. Czasem zielone. Kolorowe pasemka, które mam na zdjęciach z dzieciństwa, to efekt eksperymentówz bbibułą. Później w okresie nastoketniego buntu, na moich blond włosach zrobiłam sobie jaskrowo niebieskie pasemko. Tuż przy twarzy. Agencja nie była zadowolona, ale ja jak najbardziej.

Przeszła mi chęć na kolorwe włosy, ale bardzo podoba mi się ten efekt u innych. Moja przyjaciółka ma wściele czerwone włosy. Inna znajoma różowe. Mój fryzjer zawsze nosi morsko odcień.

Share this post


Link to post

Nigdy nie miałam takiej szalonej fryzury na głowie. Podobają mi się takie wariacje, jeśli są odpowiednio dobrane i zrobione. Szczególnie podoba mi się błękit.

Share this post


Link to post

Strasznie podobają mi się takie fryzury! Ale muszą być dobrze zrobione i dopasowane do urody i stylu danej dziewczyny. Cóż, niektóre wyglądają potem śmiesznie. Jedna dziewczyna w szkole całkiem poszalała i zrobiła sobie pasemka we wszystkich kolorach tęczy. Wyglądała fantastycznie, dopóki kolory nie zaczęły się zmywać.

Share this post


Link to post

Niektych wręcz sobie nie można wyobrazić bez takich eksperymentów. Jesli chodzi o delikatną poświatę różu, jak najbardziej. Aczkolwiek ja na sobie nigdy nie eksperymentowałam.

Share this post


Link to post

A ja z tych "szalonych" kolorów miałam odcienie różu, fiolet (jasny i ciemny), pomarańcz oraz czerwienie.

Większość z tych kolorów robiłam u fryzjera lub obiła mi fryzjerka (przyjaciółka lub dziewczyna kuzyna). i jak większość z takimi kolorami polecałabym wybrać się do fryzjera, głównie z tego powodu, że można mieć pewność, że kolor wyjdzie taki jaki powinien. Jeżeli zaś chodzi o polecenie farb to u mnie najtrwalsze były farby z linii Live Color XXL firmy schwarzkopf, nie wiem czy to moje włosy czy farba, ale byłam zadowolona i z koloru, i z trwałości oraz tego jak długo kolor wciąż pozostawał "żywy".

Dla porównania powiem, że ten kolor na włosach miałam ok. 2 miesiące (przede wszystkim brak czasu/chęci do farbowania, ale również krucho z kasą.), kolor nie był rewelacyjny przez cały czas, ale jeszcze dość "mocny". Kiedy róż robiony u fryzjera szedł mi po paru myciach. W takim stopniu, że nie mogłam zdzierżyć tego jak wygląda.

Share this post


Link to post

Sama kiedyś farbowałam włosy kilka razy na ognisty czerwień, plus do tego raz zrobiłam szerokiego irokeza z tym kolorem i wyszło naprawdę super. Ogólnie trochę z włosami eksperymentowałam. Miałam też wygolony bok przez 4 lata. Teraz już się uspokoiłam - pozostaję przy tlenionym blondzie i zapuszczaniu włosów ;)

Nie zafarbowałabym włosów na zielony (jak dla mnie wygląda jak wodorosty) i niebieski, w szczegóności gdy ma się naturalnie brązowe włosy, bo odrosty i niebieski kolor wyglądają przeochydnie :P 

Share this post


Link to post

W czasach licealnych zdarzyło mi się mieć zielone i różowe pasemka (oczywiście nie jednocześnie). Tak to najczęściej z tych rzucających się w oczy kolorów miałam czerwień i rudość. Właściwie mogłabym jeszcze podpiąć czerń, która bardzo zwracała uwagę przez kontrast z trupio bladą cerą, którą jako jedną z nielicznych rzeczy lubię w swoim wyglądzie. Ostatnio próbowałam przefarbować część włosów na ciemny fiolet, ale nie wyszło. 

Share this post


Link to post

Mnóstwo osób farbuje tu włosy  na turkusowo czy różowo, bardzo popularna jest tęcza ,zdarzają się ludzie z dziwnymi kombinacjami pół na pół, jajecznych żółcieniach i wściekłych pomarańczach. Wszystko, by jakoś wyróżnić się z tego szarego tłumu bez twarzy. Mało która osoba wygląda w takich eksperymentach ładnie. Większość dobiera odcień na odwal, nie dba o odrosty, które wszystko psują albo niezbyt wie, jak w tym momencie dopasować makijaż i ubranie. Raz chyba tylko widziałam tak pięknie wykonane niebieskie ombre, przechodzące z granatu w błękit, że pożałowałam tego jaka ze mnie nudna szara masa.

Sama nigdy bym się nie odważyła na tak krzykliwy kolor. W liceum miałam etap ciemnofioletowych włosów, ale wyglądałam w nich jak osoba śmiertelnie chora. Nigdy więcej. 

Kiedy idzie o farbowanie moich włosów, zdecydowanie stawiam na kolory jak najbardziej zbliżone do tych występujących w przyrodzie.

Share this post


Link to post

Kocham kolorowe włosy,byłam już różowa,fioletowa,siwa,ruda,czerwona,a teraz czuję jakaś wyblakła,ale włosy muszą odpocząć ;)

Share this post


Link to post

U niektórych wygląda cudownie. Generalnie piękne połączenie jest przy blond włosach z takim pudrowym różem. Sama się nigdy nie zdecyduję - za bardzo kocham swoje włosy :P 

Share this post


Link to post

Widziałam w Rossmann'ie zmywalne farby tego typu. Jeśli ktoś chce zaszaleć na jakąś imprezę, to wydaje mi się, że to idealne rozwiązanie. Sama jednak nie eksperymentowałabym z takimi kolorami, i tak mam już za bardzo zniszczone włosy.

Share this post


Link to post

W ostatnie Halloween zafarbowałam włosy na niebiesko przy pomocy kredy. Chodziło mi o zdechły niebieski, więc dodałam również kilka zielonych akcentów. Cały proces trwał jakąś godzinę, łazienka była w opłakanym stanie, dywan na przedpokoju również domagał się późniejszego czyszczenia, ale włosy wyszły takie, o jakie mi chodziło. 

Efekt utrzymał się do pierwszego mycia. Później moje kosmyki przybrały kolor trupiej żółci, czegoś między szarością, musztardowym zielonym i były naprawdę brzydkie. Potrzebowałam gdzieś dwóch tygodni żeby pozbyć się tego wstrętnego zielonkawego odcienia. 

 

Podoba mi się dobrze zrobione ombre w granacie i błękicie, ale sama nie zdecydowałabym się na taki odważny kolor u siebie. Już najmniejszy odrost wygląda bardzo nieestetycznie, a bawić się w poprawki co dwa tygodnie to nie dla mnie.

Share this post


Link to post

Miałem 1 dzień włosy niebieskie, zielone oraz czerwone.Farbowałem sprayem 1 dzień, ale na stałe nie podobałyby mi się.

Obecnie przyciemniam włosy, ponieważ kolor czarny jest westchnieniem mej duszy.

Share this post


Link to post

Wczoraj próbowałam sobie farbować włosy na fioletowo, jakąś farbą z tubki. No i to moje pierwsze farbowanie skończyło się klasyczną klapą, włosy stały się jakby lekko... bure, z fioletowym połyskiem miejscami. Cóż, mówi się trudno, następnym razem wezmę się w garść, ogarnę sprawę i może pójdzie lepiej. :D

Share this post


Link to post

Mi z kolei jest to zupełnie obojętne. Ani jakoś szczególnie mnie kolorowe włosy urzekają, ani nie odpychają. Może to dlatego, że "opatrzyłam się" najróżniejszych wariacji na głowie przyjaciółki i wielu koloryzacjach(tak to się nazywa?) jej pomagałam. W efekcie od pięciu lat z górką nie widziałyśmy jej naturalnego koloru.

Naturalnie niektórym ładnie, do twarzy w jakimś nietypowym kolorze, a innym nie. Tyle wiem.

Share this post


Link to post

Jeżeli jakiś wymyslny kolor to zdecydowanie u fryzjera, już nie popełnie tego błędu i nie bede robić sama..

Choć nie powiem, cos tam z niebieskiego było :D

Share this post


Link to post

Ładnie to wygląda, o ile kolor jest intensywny i o ile nie nosi go małolata, która ledwo odrosła od ziemi :tongue: Sama nie zamierzam farbować włosów, tym bardziej, że na blondzie ciężej uzyskać dobry efekt, ale nie ukrywam, że kolorowe włosy mogą nieźle wyglądać.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 2 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 9 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
  • Posts

    • KwaśnikPodchalański
      Błędy ortograficzne a seks
      Hej, ostatnio mi dziewczyna z podchala powiedziała, że a w sumie to wam nie powiem hehe ale było to erityczne. A wy? Też macie / robicie? Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam  
    • Ania2705
      Nietypowe zerwanie
      Potrzebuję pomocy  Byłam z chłopakiem w związku ponad 2 lata a niedawno mi się oświadczył. Nasz związek był piękny taka prawdziwa miłość. Jednak od dłuższego czasu była średnia sytuacja z jego mamą - ona lubiła sobie wypić miała wieczne pretensje do mnie i do niego. Od jakiegoś czasu wzrosło to do takiego poziomu że przez nią ciągle się kłóciliśmy bo ona twierdziła że przyjeżdżam do nich jak do hotelu i nic nie robię a tak naprawdę robiłam wszystko w tym domu sprzątanie gotowanie itp. Od 3
    • Kerosine
      Hity i Kity Kosmetyczne
      Po raz pierwszy użyłam dzisiaj zamiast tradycyjnego żelu pod prysznic czy olejku myjącego i jestem zachwycona <3 Świetna rzecz szczególnie na turbo-prysznic; będę polować na podobny produkt o zapachu lawendy / róży lub specjalnie dedykowany potrzebom suchej skóry [już widzę, że Dove może mnie ucieszyć swoimi musami z olejkiem różanym i olejem arganowym].
    • Kerosine
      Cytat na dzień dzisiejszy
      Ci, którym wydaje się, że mnie znają mają rację. Wydaje się im.
    • Kerosine
      Z czym Ci się kojarzy ten nick?
      Z niczym szczególnym, gdybym nie wiedziała, że to swoisty akronim znaczący "drugie konto MysteriousWater" byłby dla mnie przypadkową zbitką dwóch liter i cyfry.