Deilakai

Farbowanie na nienaturalne kolory - róż, niebieski, zielony

74 postów w tym temacie

moja kumpela ma jasnozielone od dołu po lewej stronie a resztę blond i wygląda to fajnie :) ale osobiście nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła.

znowuż widziałam inną laskę która miała zafarbowane na górze na czarno a na dole na ciemny zielony i to już mi się wcale a wcale nie podobało :?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja przez jakiś czas miałam różowe ombre. Podobało mi się to, ale kolor szybko wyblakł i nie wyglądało to już tak ładnie. Natomiast na pofarbowanie całych włosów kolorową farbą chyba bym się nie zdecydowała.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Próbowałyście kiedyś?

Miałam na głowie wszystkie możliwe kolory tęczy. Obecnie mam niebieskie włosy. Kilka tygodni temu byłam płomiennie ruda.

Z jakim efektem?

Zajebistym!

Było łatwo, trudno?

Kolosalnie trudne to nie było, ale musiałam rozjaśnić ciemne włosy aż do blondu. W innym przypadku kolor nie byłby tak intensywny.

Ile czasu trzymał się kolor?

Kolor trzyma się cały czas, jedynie z każdym myciem robi się mniej krzykliwy.

Skąd brałyście takie farby?

Ze sklepów internetowych.

Jak często widujecie takie włosy na ulicy i co myślicie na ten temat?

Rzadko widuję włosy w innych kolorach niż te standardowe, typu brąz, blond, czerń, ewentualnie czerwień czy też rudy. Niezmiernie mnie to cieszy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Aktualnie mam bardzo zniszczone włosy, więc w grę wchodzą tylko farby apteczne - a tam najbardziej "szalonym" kolorem jest czerwień. No więc noszę sobie czerwień ;)

Bardzo podoba mi się też turkus, róż i wszelkie pastele, ale do pastelowych kolorów - oprócz toneru - potrzebne jest jeszcze utlenianie. Więc to odpada, zostałabym łysa po takim zabiegu.

Generalnie jestem fanką kolorowych włosów ;) Włosy, oczy i paznokcie to w ogóle jedyne miejsca na ciele, na których akceptuję jakieś żywe barwy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio w mieście nie mogłam oderwać wzroku od dziewczyny z pięknymi, turkusowymi włosami.

Ogólnie mi się to nawet podoba, jeśli kolor jest ładny, nie mdły, ale nie za mocny. Po prostu musi być fajny odcień. Sama farbowałam pojedyncze baty na rudo i na czerwono, wyglądało super. Za parę tygodni farbuję tego najdłuższego, chyba na tęczowo, ale jeszcze nie wiem do końca.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Krótko, zwięźle i na temat: uwielbiam wszelkie wariacje jeśli chodzi o kolor na włosach. To wygląda ładniej i ciekawiej niż standardowe brązy, czernie, rude, blondy.

Widuję bardzo rzadko, a szkoda. I może sobie kiedyś zrobię.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W podstawówce co roku czekałam na wakacje, bo właśnie wtedy wraz z koleżankami eksperymentowałyśmy z szamponetkami. Wyboru wielkiego nie było. Dlatego najczęściej wszystkie wybierałyśmy wiśniowy odcień czerwieni. Czasem zielone. Kolorowe pasemka, które mam na zdjęciach z dzieciństwa, to efekt eksperymentówz bbibułą. Później w okresie nastoketniego buntu, na moich blond włosach zrobiłam sobie jaskrowo niebieskie pasemko. Tuż przy twarzy. Agencja nie była zadowolona, ale ja jak najbardziej.

Przeszła mi chęć na kolorwe włosy, ale bardzo podoba mi się ten efekt u innych. Moja przyjaciółka ma wściele czerwone włosy. Inna znajoma różowe. Mój fryzjer zawsze nosi morsko odcień.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nigdy nie miałam takiej szalonej fryzury na głowie. Podobają mi się takie wariacje, jeśli są odpowiednio dobrane i zrobione. Szczególnie podoba mi się błękit.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Strasznie podobają mi się takie fryzury! Ale muszą być dobrze zrobione i dopasowane do urody i stylu danej dziewczyny. Cóż, niektóre wyglądają potem śmiesznie. Jedna dziewczyna w szkole całkiem poszalała i zrobiła sobie pasemka we wszystkich kolorach tęczy. Wyglądała fantastycznie, dopóki kolory nie zaczęły się zmywać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie preferuję tego typu eksperymentów. Wiele kobiet wygląda w tych pstrokatych kolorach paskudnie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niektych wręcz sobie nie można wyobrazić bez takich eksperymentów. Jesli chodzi o delikatną poświatę różu, jak najbardziej. Aczkolwiek ja na sobie nigdy nie eksperymentowałam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja z tych "szalonych" kolorów miałam odcienie różu, fiolet (jasny i ciemny), pomarańcz oraz czerwienie.

Większość z tych kolorów robiłam u fryzjera lub obiła mi fryzjerka (przyjaciółka lub dziewczyna kuzyna). i jak większość z takimi kolorami polecałabym wybrać się do fryzjera, głównie z tego powodu, że można mieć pewność, że kolor wyjdzie taki jaki powinien. Jeżeli zaś chodzi o polecenie farb to u mnie najtrwalsze były farby z linii Live Color XXL firmy schwarzkopf, nie wiem czy to moje włosy czy farba, ale byłam zadowolona i z koloru, i z trwałości oraz tego jak długo kolor wciąż pozostawał "żywy".

Dla porównania powiem, że ten kolor na włosach miałam ok. 2 miesiące (przede wszystkim brak czasu/chęci do farbowania, ale również krucho z kasą.), kolor nie był rewelacyjny przez cały czas, ale jeszcze dość "mocny". Kiedy róż robiony u fryzjera szedł mi po paru myciach. W takim stopniu, że nie mogłam zdzierżyć tego jak wygląda.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kilka dni temu przeglądając zawartość YT pod kątem domowych hybryd natknęłam się na filmik, którego autorka ma włosy w kolorze liliowego blondu. Wygląda zajebiście. Podobnie świetny efekt uzyskuje moja koleżanka z pracy [wcale niemłoda już kobita] barwiąc wierzchnią warstwę swej krótkiej, czarnej fryzurki na intensywny turkus.

Sama mam włosy w odcieniu raz jaśniejszej, raz ciemniejszej czerwieni, która nie jest może tak ekstrawaganckim kolorem jak róż czy zieleń, ale mimo wszystko rzuca się w oczy. Znakomicie się w niej czuję, stanowi w pewien sposób symbol i odzwierciedlenie tego, co tak czy siak ukrywa się i dzieje w moim wnętrzu ["fire within, fire outside"]. Nie planuję na razie rozstawać się z tą barwą - choć jest uciążliwa w pielęgnacji - gdyby jednak uzyskanie i późniejsze utrzymanie takiego koloru nie było aż tak skomplikowane z chęcią wypróbowałabym biały blond.

Generalnie jestem bardzo na tak jeśli chodzi o eksperymenty kolorystyczne z włosami [z wyjątkiem farbowania ich na siwo]. Odcienie tęczy i rajskich ptaków - czy choćby tylko wyraziste warianty czerni, brązów i blondów - zawsze podobały mi się bardziej niż barwy błota =)

 

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sama kiedyś farbowałam włosy kilka razy na ognisty czerwień, plus do tego raz zrobiłam szerokiego irokeza z tym kolorem i wyszło naprawdę super. Ogólnie trochę z włosami eksperymentowałam. Miałam też wygolony bok przez 4 lata. Teraz już się uspokoiłam - pozostaję przy tlenionym blondzie i zapuszczaniu włosów ;)

Nie zafarbowałabym włosów na zielony (jak dla mnie wygląda jak wodorosty) i niebieski, w szczegóności gdy ma się naturalnie brązowe włosy, bo odrosty i niebieski kolor wyglądają przeochydnie :P 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W czasach licealnych zdarzyło mi się mieć zielone i różowe pasemka (oczywiście nie jednocześnie). Tak to najczęściej z tych rzucających się w oczy kolorów miałam czerwień i rudość. Właściwie mogłabym jeszcze podpiąć czerń, która bardzo zwracała uwagę przez kontrast z trupio bladą cerą, którą jako jedną z nielicznych rzeczy lubię w swoim wyglądzie. Ostatnio próbowałam przefarbować część włosów na ciemny fiolet, ale nie wyszło. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mnóstwo osób farbuje tu włosy  na turkusowo czy różowo, bardzo popularna jest tęcza ,zdarzają się ludzie z dziwnymi kombinacjami pół na pół, jajecznych żółcieniach i wściekłych pomarańczach. Wszystko, by jakoś wyróżnić się z tego szarego tłumu bez twarzy. Mało która osoba wygląda w takich eksperymentach ładnie. Większość dobiera odcień na odwal, nie dba o odrosty, które wszystko psują albo niezbyt wie, jak w tym momencie dopasować makijaż i ubranie. Raz chyba tylko widziałam tak pięknie wykonane niebieskie ombre, przechodzące z granatu w błękit, że pożałowałam tego jaka ze mnie nudna szara masa.

Sama nigdy bym się nie odważyła na tak krzykliwy kolor. W liceum miałam etap ciemnofioletowych włosów, ale wyglądałam w nich jak osoba śmiertelnie chora. Nigdy więcej. 

Kiedy idzie o farbowanie moich włosów, zdecydowanie stawiam na kolory jak najbardziej zbliżone do tych występujących w przyrodzie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kocham kolorowe włosy,byłam już różowa,fioletowa,siwa,ruda,czerwona,a teraz czuję jakaś wyblakła,ale włosy muszą odpocząć ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U niektórych wygląda cudownie. Generalnie piękne połączenie jest przy blond włosach z takim pudrowym różem. Sama się nigdy nie zdecyduję - za bardzo kocham swoje włosy :P 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widziałam w Rossmann'ie zmywalne farby tego typu. Jeśli ktoś chce zaszaleć na jakąś imprezę, to wydaje mi się, że to idealne rozwiązanie. Sama jednak nie eksperymentowałabym z takimi kolorami, i tak mam już za bardzo zniszczone włosy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W ostatnie Halloween zafarbowałam włosy na niebiesko przy pomocy kredy. Chodziło mi o zdechły niebieski, więc dodałam również kilka zielonych akcentów. Cały proces trwał jakąś godzinę, łazienka była w opłakanym stanie, dywan na przedpokoju również domagał się późniejszego czyszczenia, ale włosy wyszły takie, o jakie mi chodziło. 

Efekt utrzymał się do pierwszego mycia. Później moje kosmyki przybrały kolor trupiej żółci, czegoś między szarością, musztardowym zielonym i były naprawdę brzydkie. Potrzebowałam gdzieś dwóch tygodni żeby pozbyć się tego wstrętnego zielonkawego odcienia. 

 

Podoba mi się dobrze zrobione ombre w granacie i błękicie, ale sama nie zdecydowałabym się na taki odważny kolor u siebie. Już najmniejszy odrost wygląda bardzo nieestetycznie, a bawić się w poprawki co dwa tygodnie to nie dla mnie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałem 1 dzień włosy niebieskie, zielone oraz czerwone.Farbowałem sprayem 1 dzień, ale na stałe nie podobałyby mi się.

Obecnie przyciemniam włosy, ponieważ kolor czarny jest westchnieniem mej duszy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wczoraj próbowałam sobie farbować włosy na fioletowo, jakąś farbą z tubki. No i to moje pierwsze farbowanie skończyło się klasyczną klapą, włosy stały się jakby lekko... bure, z fioletowym połyskiem miejscami. Cóż, mówi się trudno, następnym razem wezmę się w garść, ogarnę sprawę i może pójdzie lepiej. :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To jest hit tego lata. Widziałam w rossmanie serię z różnymi kolorowymi farbami i chyba się skuszę, bo noralnie spać po nocach nie mogę hihi 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi z kolei jest to zupełnie obojętne. Ani jakoś szczególnie mnie kolorowe włosy urzekają, ani nie odpychają. Może to dlatego, że "opatrzyłam się" najróżniejszych wariacji na głowie przyjaciółki i wielu koloryzacjach(tak to się nazywa?) jej pomagałam. W efekcie od pięciu lat z górką nie widziałyśmy jej naturalnego koloru.

Naturalnie niektórym ładnie, do twarzy w jakimś nietypowym kolorze, a innym nie. Tyle wiem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz