Jump to content

W której klasie najciężej?


xxx2

Recommended Posts

Ogólnie najwięcej nauki miałam w 2 klasie liceum. Dużo przedmiotów kończyło się właśnie w tej klasie (biologia, chemia itp.), dlatego było dużo klasówek, dużo odpytywanek.

3 klasa też do lekkich nie należała z tego względu, że była krótsza o 2 miesiące, no i matura. Dużo wypracowań, czytania lektur z języka polskiego, dużo pisania wypracowań, listów, ankiet, notatek, zaproszeń z języka angielskiego. Także dużo odpytywanek z odpowiedzi ustnych, dużo słówek do wkuwania, powtarzanie najtrudniejszych czasów gramatycznych. Z tych dwóch przedmiotów było najtrudniej w 3 klasie, z resztą z tych przedmiotów, z których nie pisaliśmy matury nauczyciele odpuszczali (tylko ci, którzy zdawali WOS i geografię mieli zadawane więcej nauki).

Link to post

w sumie każda klasa technikum/liceum nie należy do łatwych... zawsze jest fest materiału który trzeba przyswoić. I teraz zależy od dalszych planów czyli na jakie studia się wybieramy. Jeśli poziom szkoły średniej nie był za wysoki to mamy dużo do nadrobienia i ostatnia klasa technikum/liceum będzie najbardziej pracowity. Musimy zdać maturę i jeszcze przejść "sito" egzaminacyjne. Jeśli poziom nauczania szkoły średniej jest wysoko a studia na które idziemy nie należą do trudnych to mamy "bułkę z masłem" :) . Czyli zależy od kilku czynników. A jak jest u Ciebie ?

Link to post

jesli chcesz byc z wszystkiego dobra, z kazdego przedmiotu lapac dobre oceny to w kazdej klasie bedzie Ci trudno, jesli podejdziesz do sprawy z glowa, liceum bedzie wygladalo jak jeden wielki zieeeew ; ) jak dla mnie najtrudniejsza klasa byla klasa pierwsza, poniewaz musialem sie przestawic z gimnazjum, ale jak juz poszlo to lecialo ciurkiem przez cale trzy klasy ; ) liceum = banal

Link to post
nieznajoma1

Jak dla mnie najgorsza była 1 i 3 klasa. W pierwszej, chcieli zobaczyć co wynieśliśmy z gimnazjum, czyli jakieś testy, sprawdziany, odpytywania.

Wiadomo też, że to nowa szkoła, nowy tryb nauki, trzeba było się przestawić i zaklimatyzować.

Natomiast w 3 także było ciężko, bo pojawiały się również powtórki z tych 3 licealnych lat, no i wielkie przygotowania do matury.

Link to post

Trzecia klasa,mimo nauki do matury obfitowała w ciągłe powtórki, nadrabianie na zbity pysk zaległości, bo z wielu przedmiotów nie wyrobiło się z programem.

Wkurzające było siedzenie po zajęciach na fakultetach, samemu motywacja do nauki, gdzie człowiek miał dość już tego,co w szkole było.

Link to post

Dla mnie najgorsza była 2 klasa. Wtedy nie było już taryfy ulgowej, bo bardzo dobrze znaliśmy nauczycieli, a oni nas. Nie było miesiąca ochronnego jak w klasie pierwszej, trzeba było się uczyć od września, do czerwca. Mało było jakiś wolnych lekcji, czy luźniejszych. Trzeba było się napracować na ocenę, szczególnie że wtedy kończyło się parę przedmiotów, więc ocena szła na dyplom.

3 klasa, mimo że maturalna była bardzo luźna. Połowa nauczycieli dała nam spokój już w styczniu i lutym - mogliśmy przynosić na lekcję materiały do matury by się uczyć, lub zwyczajnie siedzieć i gadać, bo materiał już skończyliśmy, lub sobie odpuściliśmy (;. Tępili nas wiadomo - z przedmiotów zdawanych na maturze, czyli w moim przypadku polski, angielski i biologia.

1 i 3 klasę na prawdę wspominam miło. Druga jakby wycięta z życiorysu:P

Link to post
  • 3 weeks later...

2 LO, najwięcej przedmiotów wtedy miałam, w trzeciej to tylko przygotowanie do matury, a na lekcje nie było aż tak dużo zakuwania.

Link to post
  • 2 months later...

Najgorzej było mi w pierwszej klasie. Zwłaszcza dlatego, że długo nie mogłam przestawić się na "nowy tryb" nauczania. Faktem jest niestety, że gimnazjum nie przygotowuje do kolejnego etapu nauki wystarczająco, to duży przeskok.

Najlepiej wspominam drugą klasę - niby najwięcej przedmiotów, ale większość i tak sobie olałam, już od września ubiegłego roku wzięłam się poważnie za przedmioty kierunkowe, a resztę "zaliczałam" na dwa. I świetnie na tym wyszłam.

Link to post

ja wszystkie wspominam jako ciężkie-jako, że zawsze uczyłam się dużo, nigdy nie robiłam sobie zaległości-to cały ciężar materiału miałam rozłożony równo, w przeciwieństwie do niektórych moich kolegów i koleżanek, którzy na bank napisaliby że najciezej było w 3 bo musieli nadrabiać zaległości z dwóch lat (;

ale jak już miałabym wybrać, to chyba najgorzej bylo w 1 i 2 -bo miałam wtedy historie z nauczycielem, którego nie trawiłam (;

Link to post
  • 11 years later...
yiliyane

Chodziłam do trzyletniego liceum i najgorsza była druga klasa. Wtedy wchodzą rozszerzenia, jest mnóstwo nauki i to dużo trudniejszej niż w pierwszej klasie, a jednocześnie jakieś tam podstawowe przedmioty też zostają. Jak teraz w liceach jest ten materiał rozłożony, to nie wiem, ale podejrzewam, że najgorsza jest któraś ze środkowych klas - druga albo trzecia.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Morsowania jako takiego nie uprawiałem, ale zdarzył mi się epizod, że brałem zimne prysznice. Wzięło się to z tego, że wyczytałem o prozdrowotnych właściwościach takich kąpieli. Pamiętam, że codziennie rano brałem zimny prysznic... Na początek trwało to parę chwil, a później - w miarę upływu czasu - wydłużałem stanie w zimnie. Po pewnym czasie wytrzymywałem dosyć długo (jak na moje wyobrażenie!). Podobało mi się to. Niestety, po kilkunastu dniach zaczęła dobierać się do mnie choroba. I tak po czasie pomyślałem, że chyba za często brałem te zimne (a w zasadzie to lodowate) prysznice. Myślę, że zimny prysznic raz na 2 dni albo chociaż raz w tygodniu byłby wystarczający. Mimo wszystko przyznam, że lubię po ciepłej kąpieli spłukać się na koniec zimniejszą wodą... Do samego morsowania mnie nie ciągnie, bo przeraża mnie wizja zdjęcia z siebie ubrań w zimowej porze. Pewnie wszystko by się zmieniło, gdybym trochę więcej poczytał o tym, bo nawet jakbym chciał morsować to nie wiem, jakbym miał się za to zabrać, a nie chciałbym sobie zrobić krzywdy.
    • Kerosine
      ... maila z umową o pracę >.<
    • Kerosine
      @mw2, wyznacz jeszcze następną parę i wybierz dla niej tematy 
    • Kerosine
      Dla mnie zawsze największą zaletą for była możliwość z jednej strony oderwania się od swego "realnego" ja [choćby poprzez posługiwanie się nickiem zamiast prawdziwego imienia i nazwiska czy avatarem w miejsce zdjęcia], a z drugiej poniekąd bycia z innymi, ale jednak obok nich. Następca - pożal się borze - tej formy dyskusji, czyli Facebook i jego grupy umożliwiają istotnie poczucie bliższej więzi z naszymi rozmówcami i ogólnie w większym stopniu sprzyjają nawiązywaniu / utrzymywaniu bliskich znajomości, ale dla mnie to właśnie wada, ponieważ wcale nie głębokich relacji szukam / szukałam w internetach... przynajmniej nie w takim rozumieniu, które cechuje 99,99% osób. Aby w pełni zaspokoić swe społeczne [i nie tylko] potrzeby z powodzeniem wystarcza mi samo udzielanie się na forum; dawno już zauważyłam, że przy próbie przeniesienia zawartych za jego pośrednictwem znajomości na bardziej prywatny grunt szybko tracę nimi zainteresowanie [ostatecznie m. in. na powrót zbliżają mnie one do "prawdziwego" świata...]. Zdaję sobie jednak sprawę, że ze swym szczególnym podejściem do tematu jestem niczym prawdziwy jednorożec. Fora takie jak nasze, uzupełniłabym. Tematyczne wciąż potrafią cieszyć się zaskakującą [a może wcale nie?] popularnością... niestety także i tam zaczynają się coraz bardziej wkradać FB / Messenger, Skype'y i inne koszmarki, zwłaszcza na poziomie zarządzania stroną [które przy braku zgody na korzystanie z wyżej wymienionych może okazać się wręcz niemożliwe (!)].
    • Celt
      "Clickbait" - przez pierwsze odcinki zapowiada się ciekawie, i widać wtedy, że aspiruje do miana czegoś ambitniejszego i poruszającego ważne społecznie tematy, jednak koniec końców serial rozczarowuje i marnuje swój potencjał. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki. Fabuła jest zawiła i przekombinowana. Wątki i postacie drugoplanowe pojawiają się i znikają, nie są rozwijane tak, jak by mogły. Np. w pewnym momencie kluczowymi postaciami wydają się być Ben Park i Roshan Amiri, jednak w pewnym momencie twórcy zdają się o nich zapominać, gdy twórcy chcą zrobić kolejny zwrot akcji - i te postacie albo znikają, albo stają się zupełnie epizodyczne i nieistotne, stają się jedynie tłem. Serial wciąga m.in. właśnie tymi zwrotami akcji. Jednak z czasem wychodzi na to, że nie mieli dopracowanego pomysłu na to, ile czasu poświęcić fabule, a ile postaciom - i wychodzą płaskie postacie o motywacjach nie wiadomo skąd, a przynajmniej niektóre z postaci. A najbardziej rozczarowuje końcówka, która jest naprawdę mocno naciągana i wydaje się być wymyślona w ostatniej chwili i nie kleić się z tym, co widzieliśmy wcześniej. Twórcy chcieli zaskoczyć widzów rozwiązaniem, które by wszystkich zaskoczyło, jednak to rozwiązanie jest fabularnie dziurawe i wręcz niewiarygodne. Nie kupuję zachowania i motywacji tego, kto okazał się być sprawcą. Twórcy chcieli złapać za ogon naprawdę wiele srok, jednak tylko w kilku przypadkach im się to udało - i to nie wystarczyło, żeby efekt końcowy był satysfakcjonujący. Ten serial mógłby być czymś więcej - mógłby być bardziej zaangażowaną opowieścią o tym, co z ludźmi robią media społecznościowe, poruszającą przy tym temat np. rasizmu czy obwiniania ofiar (w tym tzw. kultury gwałtu), czym momentami nawet wydaje się być. Jednak z czasem zrobił się z tego zbyt typowy i schematyczny kryminał i dreszczowiec w jednym. Im dalej w odcinki, tym więcej absurdów i tym bardziej naciągane to wszystko. Widać tu inspirację Davidem Fincherem, jednak bez jego talentu i polotu. Tak że w sumie, pierwsze 5 odcinków to jak dla mnie 8/10, jednak ostatni odcinek to 3/10. Szósty i siódmy to jakieś 6/10.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      6
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      2
    4. 4
      Highline
      Highline
      1
    5. 5
      mw2
      mw2
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    Jolkaa
    Jolkaa
    17 posts
    Anarchist
    Anarchist
    15 posts
    Monalissa
    Monalissa
    15 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    kacper2001
    kacper2001
    2 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    1 post
    Xavery
    Xavery
    1 post
    Karolek998
    Karolek998
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    Anarchist
    Anarchist
    36 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    828 posts
    yiliyane
    yiliyane
    704 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    639 posts
×
×
  • Create New...