Jump to content

Slub- czy to juz przezytek??


dziwna

Recommended Posts

Posted

Co myslicie na temat slubu ,wesela? Czy to juz zbedny obrzadek?? Czy ludzie zawierajac zwiazek malzenski decyduja sie na to pod wplywem korzysci materialnych,zaliczonej wpadki itp?? Czy to co najpiekniejsze ,czyli polaczenie milosci oboja ludzi w kosciele juz wygaslo , nie ma takiej mocy?Czy biala suknie nie jest juz marzeniem kazdej mlodej zakochanej dziewczyny?? Czy w dzisiejszych czasach liczy sie tylko wieczny bieg za pieniadzem?? I czy zycie na "kocia lape" ma zastapic najpiekniejsza uroczystosc -slub?? Piszcie swoje opinie na ten temat:)

Link to comment
Posted

yyy.. ja mam inne zdanie na ten temat. Nigdy w życiu (nawet jako mała dziewczynka) nie wyobrażałam siebie w białej sukni itp. jakoś mnie to nie kręci i nie chodzi tu o "bieg za pieniędzmi" po prostu śluby są dla mnie takie... sztuczne i cukierkowe. Wszystko na nich jest takie idealizowane. Nie potrzebuje papierka żeby kogoś kochać i być wierną.

I czy zycie na "kocia lape" ma zastapic najpieknijsza uroczystosc -slub??

Ślub nie jest dla mnie najpiękniejszą uroczystością :/ wole juz imieniny u cioci :P

Chyba był gdzieś podobny temat??

i popraw błędy, rażą w oczy...

Link to comment
Posted

A ja nie wyobrażam sobie ślubu bez sukni (koniecznie białej, żadnych rózy,czerwieni fioletów..to ślub jedyna taka okazja w zyciu) do tego dłuuugi welon żeby druhny go musiały podnosić bo ja ciamajda moge sie wywalić... OBok pan młody w garnitrurze (no o ile nie ucieknie sprzed ołtarza ja albo on) ksiądz, kwiaty, a potem wesele ''do białego rana'' ale i tak chciałabym żeby ''wtyrożniał'' się z tłumu. Nie był całkiem tradycyjny. Np.nie wyobrażam sobie ślubu w zamkniętym kościele (mówię o kościelnym) to KOSZMAR. Najlepiej żeby był na dworzu wśród kwiatów, trwa i tego wszystkiego (wszyscy alergicy niech się schowają) Ksiądz stoi w altance wśród róż...i wogóle to ''tak'' to najcudowniejsze uczucie (o ile z trafionym facetem) a potem zabawa gdzieś na plaży wśród lampionów, gdzie szum fal będzie akompaniamentem piosenek (ludzi którzy mają za dużo alkoholu we krwi czy orkiestry?) z daleka widać horyzont a wieczorem podziwiamy zachód słońca... oczywiście tańczymy na boso bo gdzie po piasku na szpilkach...Taaak tradycje tradycjami ale nie lubię zamkniętych pomieszczeń 9wiem to się nazywa claustrofobia)

Link to comment
Posted

śłub potwierdza miłość, a poza tym dla tych, co bardziej lubią kwestie materialne- daje ustawową wspólność majątkową 8)

Link to comment
Posted

e tam:) ja bym chciała już wźiąść ślub:) uważam że to jest najpiękniejszy zień w życiu:)

Link to comment
Posted

popieram Cię asiulka,

Link to comment
Posted

Generalnie to jest dowód największej miłości i oddania, by byc z kimś do śmierci...kochane takie. Ale z drugiej stroy...jak się już siebie "ma" nawet formalnie, to wszystko chyba traci tą magię, nie trzeba się o siebie starac juz. Poza tym nie wiem, czy bym wytrzymała całe życie z jednym facetem, nie wiem jak bradzo bym Go kochała...

Link to comment
Posted

Ja nie wyobrażam sobie życia na kocią łapę lub coś takiego. Ze swoją dziewczyną już gadaliśmy na temat naszego ślubu i stwierdziliśmy, że nawet gdyby miał by być bardzo skromny to i tak będzie. Ślub będzie przypieczętowaniem naszej wspaniałej miłości. Wiadomo może zdarzyć się wpadka, ale mimo to i tak będzie ślub, chociaż wolelibyśmy nie mieć wpadki przed ślubem

Link to comment
Posted

Chcę wziąść ślub nie z powodu wpadki, ale z czystej miłości... żeby wypowiadane "Tak" było aktem naszej wolnej woli i wielkiego, szczerego uczucia jaki nas połączyło.

hehe... z moim chłopakiem nawet wymyśleliśmy sobie pocałunek na msze:) taki romantyczny, czuły a zarazem taki aby nikogo nie zgorszyć w kościele.:)

aaah... "nie planujmy lat...wszystko byle nie tak" daleka..przyszłość:)

Pozdrawiam :]

Link to comment
Posted

Jak dla mnie ślub to coś więcej niż inny stan cywilny czy coś :)

Link to comment
Posted

Fajna sprawa. Byle nie za szybko ;-) Bardziej z sentymentu i tradycji niz faktycznej wiary w uświecenie zwiazku.

Link to comment
Posted

Najpierw trzeba mieć z kim :wink: No ale ślub fajna rzecz, jedna taka impreza na całe życie (z tobą w roli głównej), podobnie jak studniówka, już się nie powtórzy. :razz: (zakładam tutaj kochającą się parę)

Link to comment
Posted

Zaręczyny, ślub z ukochaną Kobietą, to najpiękniejszy dzień. Wiadomo że czasem nie wychodzi, różnie to w życiu bywa.

Link to comment
Posted

ślub to najpiękniejsza sprawa która może spotkać człowieka :)

Link to comment
___MiLuTkI___
Posted

Życie na kocią łapę jest coraz bardziej powszechne z kilku powodów, ale ja również jestem zdania, że ślub to piękna sprawa. Jeśli dwoje ludzi się pobrałolo to znaczy, że nie muszą już o siebie się starać? Wręcz przeciwnie- powinni to robić każdego dnia i dawać sobie do zrozumienia, że bardzo się kochają.

Link to comment
Posted
Czy to juz zbedny obrzadek?? Czy ludzie zawierajac zwiazek malzenski decyduja sie na to pod wplywem korzysci materialnych,zaliczonej wpadki itp??

myślę że w dzisiejszych czasach pieniądze czy wpadka bywa rzadziej są przyczyną slubu niż np. 100 czy 200 lat temu. Po pierwsze obecnie samotne matki nie czują takiej presji społeczeństwa jak kiedyś, jeszcze nie tak dawno były potępiane i traktowane jak kobiety lekkich obyczajów. Jeśli chodzi o pieniądze to kiedyś ślub był przede wszystkim transakcją mającą przynieść korzyść obu stronom, mało kto mógł pozwolić sobie na małżeństwo z miłości, a nawet jeśli to często wstrzymywały go od tego względy obyczajowe, możliwość że społeczeństwo uzna taki związek za mezalians. Tak więc uważam że małżeństwo jako instytucja nie przeżywa jakiegoś specjalnego kryzysu, po rpostu zmienia się jego forma, obowiązki małżonków itd. aleto akurat jest zjawiskiem normalnym

Link to comment
Posted

mam jeszcze troszke czasu ale ja jednak naleze do tej grupy dziewczyn ktore od malego wyobrazaja sobie siebie w pieknej bialej sukni w malym kosciolku i.t.p. ;p;p slub z ukochana jest najlepsza rzecza jaka moze spotkac czlowieka w zyciu

Link to comment
madzioonka1987
Posted

uważam, ze równie dobrze można żyć bez slubu, jednak kiedy przychodzą złe chwile w związku to ten papierek który ciągle jest, zmausz do zastanowienia sie nad wszystkim i wielu powrotów do siebie. nie pozwala tak łatwo odejsc.

Link to comment
Posted

ja raczej nie jestem zwolenniczką olbrzymiego weseliska-jak juz to slub kosciely- z najbliższa rodziną a potem przyjęcie na góra 30 osób ;)

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted

Myślę, że prawdziwe uczucie nie potrzebuje podbitego dokumentu w urzędzie i ślub do szczęścia nie jest potrzebny.

Ale jednak małżeństwo daje jakąś pewność, stabilizację... inna sprawa, że to kiepski związek jeśli potrzebuje takich zabezpieczeń.

Nie jestem wewnętrznie przekonana do wartości ślubu ale i nie mam zamiaru z tym walczyć.

Czas pokaże.

Link to comment
Posted

[fquote]Slub- czy to juz przezytek??[/fquote]

Mysle że chociaz to tylko papierek to wzmacnia związek - niektrozy specjalnie robią tyle zawilosci żeby potem przy rozzstaniu miec jeszzce duzo czasu na zastanowienie ..

Zycie na kocią lae np. mi nie odpowiada

Ślub gwarantuje mi jakąś stabilizjacje, wiem cz na czym stoje

Szkoda że coraz więcej mlodych par rezygnuje z tego, a niektorych to zwyczajnie nie stać ..

Link to comment
Posted

Moze nie przezytek ale abstrakcja. Mozna zyc razem i bez tego, nie widzę pwoodu, zeby brac slub, a potem sie rozwodzić.

Link to comment
Posted

Ja tam nie wyobrazam sobie zycia bez slubu... :? Czekam tylko na zone hehe

Link to comment
Posted

Rzeczywiscie slub stracił swój urok i moc. Kiedyś oznaczał on bezwględne bycie razem 'aż do smierci'. Dużo ludzi bierze rozwody więc po co że tak powiem ryzykować, płacić za wesele u księdza itd.. Lepiej razem zamieszkać a gdy coś nie wyjdzie po prostu się rozjeść. Slub=papierek. Dla mnie nie daje pewności że będe z facetem do końca zycia, rozwód to nie problem. Może to złe podejście, ale to wszystko prawda. Jednak uważam że biała kiecka to coś pięknego :mrgreen:

Link to comment
Posted

Ślu uważam że jest jedną z piekniejszych tradycji i jest naprawde fajny, sama bym chciała przeżyc cały ten ceremoniał, Ojciec odprawadza ciebie do ołatrza, tam na ciebie czeka twój wybrany...ach jak pieknie prawie sie popłakałam ąz słow nie potrafie wyraźic :).

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika48
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up