Mara

dziewczyny i nałogi

Recommended Posts

Zaczęłam palić z ciekawości, później paliłam dla towarzystwa. Papieros kochał alko i nawet kiedy specjalnie nie brałam fajek na wyjścia, to i tak paliłam, bo nie miałam oporów, żeby zapytać kogoś albo drałować do najbliższego nocnego po paczkę. Miało to swoje dobre i złe strony. Po dobrej imprezie potrafiłam nie palić przez miesiąc, dwa. Jeżeli nie kupiłam papierosów, nie paliłam przez kolejne dwa, bo odczuwałam wstręt po "przepaleniu'. Później wracałam do starych nawyków. Różnie nasz związek wyglądał. Nigdy nie paliłam przez dłuższy okres i nigdy nie miałam problemu z odstawieniem. Jednego dnia kopciłam jak lokomotywa, drugiego nie pamiętałam już, że paliłam. W chwili obecnej nie palę, nawet wtedy, kiedy piję.

A piję. Czasami kończy się na lampce wina, czasami żałuję, że nie mam drugiej butelki. Bywa różnie, jak to w życiu.

Początkowo nie dotykałam używek przy rodzicach. Do pewnego wieku głupio było mi pić z nimi przy jednym stole. Później przestałam się pieścić i kisić po kontach. Jeżeli miałam ochotę na drinka, to o niego prosiłam. Miałam ochotę na fajkę, to wychodziłam, nie zważając na to, że w gromadzie palaczy jest moja matka.

Jeżeli ktoś odmawia, to widocznie ma jakiś powód. Staram się nie namawiać. Jeżeli ktoś mówi nie, to szanuję jego decyzję i to, że potrafi wyrazić swoje zdanie i trwać przy nim bez obawy o wykluczenie. Irytuje mnie, kiedy ludzie za wszelką cenę próbują mnie przekabacić na swoją stronę, używając coraz to wymyślniejszych argumentów. Aj, ten człowieczy upór.

Share this post


Link to post

Nie palę, chociaż bywają okresy kiedy po prostu wstaję i stwierdzam "dziś kupię paczkę papierosów, przejdę się z cygaretem i zaciągnę kilka razy". Tym sposobem od kilku miesięcy trzymam w szafie osiemnaście papierosów.

Myślę, że to wina książek. Większość bohaterów literackich pali, jest to opisywane zwykle z takim namaszczeniem, że sama chcę się poczuć trochę wyjątkowo.

Ostatnio piję tyle co kot napłakał, mogłabym się nazwać abstynentem. Tak jakoś, bez powodu.

Bywało kiedy lubiłam wypić więcej, nie zapomnę nigdy jednego miesiąca zeszłego roku kiedy pozwoliłam sobie w ramach "nowego startu" zapomnieć się razem ze współlokatorką na tyle, by ów start został spieprzony w wyniku naszego odrealnienia.

Jest mi to naprawdę obojętne czy ktoś korzysta z używek czy nie. Oczywiście jeśli ktoś ze znajomych mocno nadużywa, martwi mnie to i nie ignoruję takich oznak, z drugiej strony musiałoby być ze mną coś nie tak żebym krzywo patrzyła na abstynentów. To musi być jakaś oznaka uzależnienia.

Niemniej jednak trochę śmiać mi się chce słuchając ludzi szczycących się nie wypaleniem ani jednego papierosa ani nie upiciem się nigdynigdy, bo tacy są poukładani. Muszą być naprawdę nudni. I być może w tekście tym powiewa pewną niezgodnością, ale kuurde, przecież zupełnie nie ma sensu być tak poważnym w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat jakie nam przysługują. Just sayin'.

Z perspektywy faceta powiem Wam, że najbardziej nie lubimy zataczających się kobiet.

Z perspektywy kobiety powiem wam, że najbardziej nie lubimy zataczających się mężczyzn.

Bo dziewczynkom nie wypada pluć, nie?

Share this post


Link to post

Sam nie palę. Akceptuje ale nie toleruje palenia. Jednak papieros w ustach kobiety wygląda dla mnie o wiele gorzej niż w ustach faceta. Może to dlatego że jestem SAMCEM ale kobieta, nie ważne jak piękna, z papierosem w ustach wygląda strasznie. Nie lubię tego do tego stopnia że jak widzę koleżankę/znajomą z fajką to proszę o "bucha" i gasze fajke.

Share this post


Link to post
jestem SAMCEM

Naprawdę to napisałeś?

Nie lubię tego do tego stopnia że jak widzę koleżankę/znajomą z fajką to proszę o "bucha" i gasze fajke.

Muszą Cię naprawdę lubić, skoroś jeszcze w pysk nie dostał. Papierosy nie są za darmo, wiesz? ;3

Share this post


Link to post

Ani nie pijemy, a już na pewno nie palimy... Fuj, kto teraz pali? W takich czasach, gdzie jesteśmy uświadomieni na maxa o wszystkich zagrożeniach?! Poza tym, paląca dziewczyna jest odrażająca, śmierdzi, śmierdzą jej palce, z buzi jej śmierdzi... nieapetycznie:-((

Share this post


Link to post

Nie lubię, jak to jest rozdzielane w ten sposob. Facet może, kobieta nie. Palenie nie jest atrakcyjne i u kobiety, i u faceta. Kiedyś szłam z chłopakiem, on palił papierosa, a ja nie. Zatrzymala nas starsza kobieta z tekstem "nie truj tak tej młodej ładnej kobiety". Pierwsza moja reakcja, to zdziwienie o kogo jej chodzi? :P Młodej tak, ale ładnej? No cóż, wzrok nie ten na starość :P Ale pani się bardzo zdziwiła, jak odpowiedziałam, że ja też lubię sobie zapalić, już nie powiedziała ani słowa.

Share this post


Link to post
Fuj, kto teraz pali? W takich czasach, gdzie jesteśmy uświadomieni na maxa o wszystkich zagrożeniach?!

Dekadenci, hipsterzy, ludzie słabej woli i wszyscy, którzy nadal uważają, że to wygląda cool.

Share this post


Link to post

Fajek nie lubię, próbowałam, ale jakoś nie mogę się doszukać w nich sensu. A alkohol bardzo lubię. Nie piję dużo, ale na pewno często.

Share this post


Link to post

Paliłam bardzo długo (od szkoły średniej), od 2 lat na szczęście nie palę, ale za to przytyłam 20 kg...nie wiem co gorsze...

Aktualnie mam nowe postanowienie (rzucić palenie się udało), żeby zrzucić ten nadmiar kg. Mam w tym wszystkim tylko nadzieję, że nie wrócę do papierosów, bo czasami mnie jeszcze ciągnie...

Share this post


Link to post

Będąc nastolatką piłam duże ilości alkoholu. Obecnie piję okazyjnie.

Papierosy palę od lat nałogowo i nie oszukuję się z tym "staram się ograniczyć/rzucić". Palę, bo lubię, a jak przestanę - odstawię.

Inne używki również okazyjnie, ale bez szaleństw.

Share this post


Link to post

Palenie? Nigdy w życiu nie spróbowałam nawet jednego papierosa. Osobiście nie jestem nawet w stanie znieść jak ktoś pali obok mnie. Dosłownie po minucie oczy mnie tak szczypią, że nie mogę wytrzymać i albo ja muszę odejść od palacza, albo palacz ode mnie.

Narkotyki? Można się domyślić, że skoro nigdy nie zapaliłam papierosa to tym bardziej nie brałam narkotyków :P

Alkohol? Nie mogę powiedzieć, że jestem abstynentką, bo zdarza mi się czegoś napić, ale przeważnie wygląda to tak, że jest to z trzy razy w roku po jednym drinku (do tego słabym).

Z innych? Kawy nie piję w ogóle, herbaty też praktycznie mi się nie zdarza, słodycze odstawiłam całkowicie trzy miesiące temu (jedynie pozwalam sobie na jedną kostkę 90% gorzkiej czekolady dziennie, dla celów zdrowotnych), jeżeli używam sól to tylko himalajską i raczej w niewielkich ilościach.

Chyba w tym momencie połowa społeczeństwa uzna mnie za nudną, trudno :D:D:D

Share this post


Link to post

Nałogowo palę papierosy, lubię to robić i nie rzucę papierosów. 

Od alkoholu nie jestem uzależniona, ale czasem lubię wypić. Raz na kilka miesięcy, jak już sięgam po alkohol to z reguły kończę dopiero wtedy gdy już jestem kompletnie pijana. Pije z reguły w domu także nikt nie widzi mnie w żenującym stanie :)

Kawy pije za dużo, a z 5 dziennie. Lubię i będę pić :)

Jakbym miała więcej pieniędzy to z pewnością zostałabym zakupoholiczka :) na chwilę obecną mam około 20 par butów, a to wciąż za mało. Uwielbiam koturny i szpilki. :)

 

Share this post


Link to post
O 26.02.2007 at 15:29, Mara napisał:

Pijecie czy palicie? Czy może coś innego? Zaczęłyście dla towarzystwa, po prostu to lubicie, może z jakiegoś innego powodu? Czy wasi rodzice wiedzą o tym?

Nie piję, nie palę i moi rodzice wiedzą o tym :laugh:

O 26.02.2007 at 15:29, Mara napisał:

Jeszcze jedno: czy znacie osoby, które odmawiają i jaki jest wasz stosunek do nich?

Szanuję je. Asertywność zawsze jest w cenie.

Share this post


Link to post

Mam "tylko" dwa prawdziwe nałogi: pierwszy - najgłówniejszy - związany z Internetem, drugi [poboczny, aczkolwiek zwłaszcza w ostatnim czasie coraz bardziej irytujący i dokuczliwy] z zakupami. Alkohol wbrew pozorom nie jest moim problemem, zbyt dużo miejsca w mojej głowie zajmuje to pierwsze uzależnienie :} Na przywiązującą moc benzynek również, zgodnie z przewidywaniami, wykazuję zadziwiającą odporność :laugh:

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Borowy

      Do lasu grzybów szukać! 
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  mw2

      Dawaj koty do wyprzytulania! ♥
      · 12 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tu jakaś cywilizacja? 
      · 8 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 3 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 14 replies
  • Popular Now

    • Asamix
      4
  • Posts

    • Anarchist
      O czym teraz myślisz?
      Przy zapalonej świecy zaczyna się odczyt...
    • Kerosine
      O czym teraz myślisz?
      I jest tylko to jedno... taki mały szczegół, który może zrobić tak wielką różnicę. Tylko z tego powodu, że nie wie o nim nikt. Zabawne, zawsze myślałam o "tym" jako o swoim największym przekleństwie, a wychodzi na to, że może okazać się czymś wręcz przeciwnym ^^
    • Shady-Lane90
      On piszę z inną
      Jeśli zauważyłaś zmianę w jego zachowaniu wobec Ciebie, to porozmawiaj z nim. To chyba najlepsze wyjście. Inaczej będziesz się zadręczać cały czas. 
    • xckcd
      On piszę z inną
      Witam, jestem z moim chłopakiem już od ponad 2 lat. Ostatnio zobaczyłam, że od kilku dni piszę ze swoją koleżanką z pracy. Nie są to wiadomości typu : hej , jak tam ? itp. Ona pisze do niego,że się o niego troszczy wysyłają buziaki itp. Zawsze mu ufałam, choć jest małomównym człowiekiem. Ostatnio zrobił się trochę inny chodził bardziej zamyślony cały czas z telefonem.  Nie wiem co powinnam w takiej sytuacji zrobić, powiedzieć mu o tym że wiem że z nią pisze czy dać sobie spokój i się nie martwić
    • Shady-Lane90
      Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Szukałam pewnego filmu kilka dni. Wiedziałam kto może mi pomóc! Dla @Kalafior_Grozy nie ma rzeczy niemożliwych! ♥  Thank You Bro! ♥