• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

debbielans.

Co by było, gdyby...

Recommended Posts

Jak to będzie, gdy Wy będziecie obchodzili Święta Bożego Narodzenia czy Wielkanoc, a wasze dziecko będzie się przyglądało ?
Te święta tak się już w naszej kulturze zakorzeniły, że nie muszą mieć religijnego wymiaru. W Wigilię można zasiąść do stołu z całą rodziną przy choince z prezentami, złożyć sobie życzenia, być razem. Bez pasterki też te święta są piękne.
jesli sie ktos pilnuje i nie popada w uwielbienie albo szaleństwo to jest normalny..
Wiesz, narkomani też mówią na początku, że nad tym panują.

Share this post


Link to post
a) Dowiadujesz się, że Twoje dziecko chce zmienić religię, w której do tej pory tkwiło. Jego jedynym, ale i mocnym argumentem jest to, że nie wierzy w to, co "karzesz" mu wierzyć.
Właściwie to sam jestem z tych delikatnie mówiąc " Wątpiących w Boga", wiec prawdopodobnie uszanowałbym decyzje dziecka nie mając innego wyboru. Chciałbym tylko by przyjął wszelkie możliwe sakramenty.
b) Twoje dziecko oznajmnia Ci, że jest ateistą, bądź czymś pochodnym ;).

Zależny od wieku. Jeśli ma 15 lat lub więcej to akceptuje to. Ale nadal nalegam na przyjecie sakramentów.

c) Wychodzi na jaw, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż/żona/siostra/córka/syn/etc) bawi się parapsychologią, czarną/białą magią etc.
Bardzo się z tego ciesze. Chce żeby dana osoba mnie tego nauczyła. Chenie dołączam do niej w tym co robi.

Share this post


Link to post

Tak na marginesie czytam tutaj posty w tym temacie i praktycznie tu sami ateiści i wątpiący w boga...

Czyli jak w domu :D

Share this post


Link to post
Diankaa, no właśnie pilnować przed szaleństwem, a im dłużej i dalej się brnie wtedy popada się w szaleństwo. Niestety, ale wg mnie wszyscy, którzy z tym nie skończą, później są nie do odratowania ;P A poza tym, demonów, duchów i innych szatanów nie ma ;P

ale kazdy kto zaczyna sam sie pisze na ryzyko, wolna wola.. i jesli ty w to nie wierzysz to nie znaczy że tego nie ma.. tak samo powiesz że Buddy że Jahwe, że jakiegoś Zeusa itd nie ma.? ty masz swojego Boga inni maja swoich.. wiara polega na tym że wierzysz w coś czego sie nie da wytłumaczyć i czego nie widzisz i nie potrafisz pojąc. człowiek wierzy w to w co chce wierzyć.. i co uważa za słuszne...

Share this post


Link to post
a) Dowiadujesz się, że Twoje dziecko chce zmienić religię, w której do tej pory tkwiło. Jego jedynym, ale i mocnym argumentem jest to, że nie wierzy w to, co "karzesz" mu wierzyć.

Znam swoje dziecko (jak to brzmi ;) no ale jesteśmy paręnaście lat do przodu). Rozmawiam z nim o tym. Jeśli jest dojrzałe i świadome decyzji (wie na jaką wiarę chce przejść, wie dużo niej, sądzi, że się tam odnajdzie) - nie będę na siłę zabraniać. Aczkolwiek jeśli to takie paplanie np. "bo znajomi tak robią" to ucinam temat.

b) Twoje dziecko oznajmnia Ci, że jest ateistą, bądź czymś pochodnym ;).

Rozmawiam z nim na ten temat. I znów - jeśli jest już na tyle dojrzałe, świadome decyzji no to ok. Ale jeśli to tylko taka gadanina bezproduktywna "jestem ateistą" i żadnych pochodnych - ucinam temat.

c) Wychodzi na jaw, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż/żona/siostra/córka/syn/etc) bawi się parapsychologią, czarną/białą magią etc.

Jeśli ktoś kto ze mną mieszka (mąż/dzieci) staram się to uciąć. Nie mam zamiaru ściągać sobie na głowę jakiś dodatkowych problemów. Nie lubię takich tematów i nie pozwolę, żeby w moim domu działy się takie rzeczy. Jeśli ktoś dalszy - omijam ten temat.

Share this post


Link to post
a) Dowiadujesz się, że Twoje dziecko chce zmienić religię, w której do tej pory tkwiło.

Pytam, dlaczego. To dla mnie ważne. Jeśli robi to, bo w klasie pojawił sie jakiś anabaptysta, to i on chcę, to powiedziałbym stanowczo nie. Religia, to jedno wielkie gówno i musiałby chociaz wiedziec w jakie wchodzi.

b) Twoje dziecko oznajmnia Ci, że jest ateistą, bądź czymś pochodnym .

Ateista? Gratuluje mu dobrego wyboru. I pytam, czy życie w bezwierze nie jest dla niego za trudne. Czy jest świadom, czym jest ateizm.

c) Wychodzi na jaw, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż/żona/siostra/córka/syn/etc) bawi się parapsychologią, czarną/białą magią etc.

To zależy. Jeżeli byłoby to cos wyjątkowo wynaturzonego, to nie wiem. Są granice tolerancji. Wybaczcie, ale jakby moja córka ciała wyjśc za mąż za faceta kreującego sie na np. Crowleya, to sorry, ale byłoby ciężko.

Share this post


Link to post
a) Dowiadujesz się, że Twoje dziecko chce zmienić religię, w której do tej pory tkwiło. Jego jedynym, ale i mocnym argumentem jest to, że nie wierzy w to, co "karzesz" mu wierzyć

Wiadomo, pytam dlaczego. Jeśli poda jakiś poważny powód, to się zgodzę. Jeśli

w klasie pojawił sie jakiś anabaptysta, to i on chcę

to próbowałabym go/ją przekonać, że to nie ma sensu. Religia należy do poważnych tematów, więc nie pozwoliłabym na to, żeby moje dziecko zmieniało poglądy jak rękawiczki.

b) Twoje dziecko oznajmnia Ci, że jest ateistą, bądź czymś pochodnym ;)

Próbowałabym się z tym pogodzić, jeśli już zmieniło religię, to trudno, jego wybór. Przecież nic na siłę.

c) Wychodzi na jaw, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż/żona/siostra/córka/syn/etc) bawi się parapsychologią, czarną/białą magią etc.

Jeśli byłoby to coś bardzo poważnego to mogłabym się zaniepokoić.

Share this post


Link to post

Każdy z Was tak pięknie i tolerancyjnie się wypowiada, super. Dam sobie jednak rękę uciąć że większość z Was tak naprawdę nie chciała by żadnych zmian i starała by się wybić to z głowy (ja bym tak próbował). Bo przecież to kolejny kłopot, wychowany w chrześcijaństwie przechodzi powiedzmy na judaizm. Co za tym idzie pewnie będzie chciał mieć żonę/męża który jest wyznawcą takiej religii a to automatycznie zwiastuje mniejsze lub większe konflikty na tle kulturowym (znam to z doświadczenia - polka chrześcijanka + kurd muzułmanin = rozwód), mowa oczywiście jeśli mąż/żona byłby cudzoziemcem.

Nie chce być nietolerancyjny i nikogo obrażać tylko gwarantuje Wam że nie można powiedzieć z całą stanowczością że coś by się zrobiło tak, albo inaczej. Szczególnie jeśli to ma być za jakieś 20 lat. Wtedy każdy z nas zajęty problemami codziennego dnia (praca, podatki, raty, kredyty) nie będzie chciał sobie robić kolejnych kłopotów, ale oczywiście jeśli naprawdę dziecku by zależało to i ja bym nie robił problemów, ale na pewno nie byłbym szczęśliwy z tego powodu.

Reasumując: można gdybać, ale nie można stwierdzić że na pewno by się tak postąpiło a nie inaczej.

Share this post


Link to post

Dowiadujesz się, że Twoje dziecko chce zmienić religię, w której do tej pory tkwiło. Jego jedynym, ale i mocnym argumentem jest to, że nie wierzy w to, co "karzesz" mu wierzyć.

Osoba, która myśli o religii, o tym w co nalezy wierzyc, jest juz raczej dojrzała. I, gdy zdecyduje sie powiedziec ze zmienia wyznanie musi miec to przemyślane. Nie można komuś kazać w coś wierzyc, to musi byc wolna wola. Zmuszanie jest nawet gorsze, od pozwolenia na przejscie do innej religii, tolerowałabym to, ale z racji tego ze ja wierze w Boga nie akceptowałabym, jednak nie byłoby zadnych kłótni czy nieporozumien z mojej strony.

b) Twoje dziecko oznajmnia Ci, że jest ateistą, bądź czymś pochodnym.

Jeśli sie decyduje o tym powiedziec rodzicom, to pewnie oczekuje od nich jakies rozmowy i konkretnej odpowiedzi. Dlatego powiedziałabym co na ten temat sądzę, chciałabym zeby wytłumaczyło mi dlaczego, i co jest tego przyczyną, i jak w powyższj sytuacji uszanowałabym to, jednak nie koniecznie sie zgodziła ze słusznością tej sprawy.

Wychodzi na jaw, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż/żona/siostra/córka/syn/etc) bawi się parapsychologią, czarną/białą magią .

Na pewno szok, jak mozna w ogóle wierzyc w magie, jakakolwiek. Tego bym raczej nie tolerowała, sama nie wiem czemu, ale wydaje mi sie to strasznie dziwne, wprost chore.

Share this post


Link to post
O 17.08.2009 at 07:48, debbielans. napisał:

a) Dowiadujesz się, że Twoje dziecko chce zmienić religię, w której do tej pory tkwiło. Jego jedynym, ale i mocnym argumentem jest to, że nie wierzy w to, co "karzesz" mu wierzyć.

Zależy na jaką religię chce przejść. Stanowczo bym protestowała, gdyby moje dziecko chciało dołączyć do jakiejś sekty lub do muzułmańskich fundamentalistów.

O 17.08.2009 at 07:48, debbielans. napisał:

b) Twoje dziecko oznajmnia Ci, że jest ateistą, bądź czymś pochodnym ;).

Z tym nie miałabym większego problemu. Jeżeli nie czuje wiary w Boga, to przecież nie wtłoczę mu jej do głowy ani, tym bardziej, do serca.

O 17.08.2009 at 07:48, debbielans. napisał:

c) Wychodzi na jaw, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż/żona/siostra/córka/syn/etc) bawi się parapsychologią, czarną/białą magią etc.

Tu bym była ostrożniejsza, bo nie należy denerwować czegoś co jest potężniejsze od nas :wink: Sama przez pewien czas interesowałam się zbliżonymi tematami (jednak jedynie teorią, nie praktyką), ale jeśliby mi ktoś przywoływał jakieś demony w moim własnym domu, to pierwszym którego by zobaczył, to byłabym to wściekła ja.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now