Wiktoria14T

Jak zginęło 1000 chomików?

547 postów w tym temacie

610. Bo słuchał Eski.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

611. Umarł jako 611 ze strachu przed tym że może umrzeć jako 666.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

612.

Postanowił popełnić samobójstwo zażywając truciznę, rzucając się z mostu i strzelając sobie w głowę z pistoletu. Połknąl truciznę, następnie nacisnął na spust - nie trafił. Stracił równowagę i wpadł do wody głębokiej na 1,5 metra. Zachłysnął się wodą i wyrzygał truciznę. Został wyciągnięty z wody przez straż i przewieziony do szpitala gdzie zmarł z powodu wyziębienia organizmu :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

613.

Umarł bo trafiła go kula z pistoletu, wystrzelona przez chomika 612.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

614.

Chomiczek postanowił obrabować salon jubilerski. Nocą dostał się na dach, a żeby mieć wolne ręce, długą latarkę trzymał w ustach. Nagle stracił równowagę i spadł. Latarka przebiła mu podstawę czaszki gdy uderzył twarzą o ziemię :) 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

616.

Chomiczek był muzułmańskim terrorystą, który chciał wysłać list-bombę do ambasady Niemiec w Tunezji. Nie nakleił jednak wystarczającej ilości znaczków przez co przesyłka do niego wróciła. Zdziwiony chomiczek otworzył ją i wyleciał w powietrze :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

618.

Chomiczek był bezrobotnym hydraulikiem. Pewnej nocy chodził se po mieście gdy zobaczył na środku jezdni studzienkę kanalizacyjną. Postanowił do niej wejść. Odsunął właz, ale nie postawił znaku ostrzegawczego i gdy później już z niej wychodził spotkał się face to face z nadjeżdżającym samochodem :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

621.

Chomiczek poszedł na polowanie. Stanął pod skalną półką i wycelował w stojącego na niej jelenia. Trafiony ze strzelby jeleń spadł na chomiczka zabijając go na miejscu :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

622.

Wymyślił, że pójdzie w góry. Miał dość siedzenia w klatce i latania jak opętany w kolorowym kołowrotku. "A co, chomiki nie mogą być turystami?" - pomyślał i spakował bez namysłu plecak. Szedł dzień i noc, noc i dzień. W końcu dotarł na miejsce. Dumny z siebie, i jednocześnie straszliwie głodny, poszedł do schroniska coś zjeść. Zamówił marchewkę i usiadł przy barze. Zajadając się smakołykiem doszedł do wniosku, że skoro zdobył najwyższy szczyt Polski, to równie dobrze może robić wszystko inne, czego dotąd nie robiły inne, "normalne" chomiki. Nagle obrócił się i ujrzał wilka, który z zaciekawieniem spoglądał na niego. I nagle zapragnął być w swojej dawnej klatce, latać jak opętany w kolorowym kołowrotku, niż siedzieć w jednym pomieszczeniu z wilczurem. Szybko dokończył swój posiłek i zaczął biec przed siebie. Kiedy przebiegł kilkaset metrów obrócił się. Nikogo nie było! "Uf, udało się!" - zaskrzeczał i z radości podskoczył. Ale podskoczył tak niefortunnie, że upadł na kamień, który po porannym deszczu był tak śliski, że stoczył się razem z chomikiem w przepaść. I tak zginął dzielny chomik numer 622. A na nagrobku napisano: Turysta, sprinter i wspaniały skoczek.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

623. Próbował przywrócić do życia 622 swoich pobratymców. Ale popieprzyło mu się zaklęcie, i jedynie przywołał ich duchy, niedługo potem targnął się na swoje życie. Tłumacząc tym, że w co noc w jego pokoju hałasuje 622 kołowrotków.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

634. Został porwany przez seryjnego zabójcę i po ciężkich torturach, trwających kilka dni, uduszony, a następnie rozbebeszony. 

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

625.

Chomiczek zmęczony całodniową ciężką pracą polegającą na bieganiu w kółku nie-wiadomo-po-co usiadł przed telewizorem gdzie nadawano kolejny odcinek "Latającego Cyrku Monty Pythona". Akurat trafił na odcinek, w którym był skecz "O Dezorientacji Kota". Chomiczka bardzo rozbawił skecz i zaczął się śmiać. Śmiał się, śmiał i śmiał. Skecz się skończył a chomiczek nadal się śmiał i nie mógł przestać. W końcu po ponad 30 minutach serce chomiczka odmówiło posłuszeństwa i chomiczek umarł ze śmiechu.

(a tak na poważnie to w UK w latach 70-tych był taki przypadek ale nie zmarł chomiczek tylko człowiek a oglądał "The Goodies" a nie Monty Pythona)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

626.

Chomik został kupiony przez dzieciaka za 2zł w zoologicznym. Chłopiec był bardzo ciekawy, co zwierzak ma w środku. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

627.

Schrödinger upierał się, że chomik w pojemniku wcale nie zginął a jest jednocześnie żywy i martwy, znajduję się we wszystkich możliwych stanach, w superpozycji czy ki diabeł go tam wie. Po otworzeniu pudełka jednak jego stan nie wykazywał żadnych oznak życia.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

628 Chomiczek...o imieniu Alfons

Postanowił że pójdzie do szkoły dla BARDZO dziwnych chomiczków z ADHD i tam palił papierosy , pił alkohol , imprezował...to co lubią chomiki najbardziej ( taki burdel , tylko że w szkole). Jego szczęście nie potrwało długo bo taki kot (nazwijmy go Rudy) z kryminalnych zrobił nalot na melinę szkołę i zabił wszystkie chomiczki. Zgarnął cały towar i zaczął handlować u Ruskich. Dowiedział się o tym BOS chomikonów ...niestety Rudy już nie żył.tumblr_mphnraNxYV1s8duw3o1_500.gif.be4bd 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz