paula309

Wspólne rzeczy z mamą?

Recommended Posts

Jeśli chodzi o rzeczy wspolne, to np.lakier do włosów czy płyn do demakijażu.

Poza tym czasem podbiorę jej jakiś kosmetyk, szczegolnie taki zajebisty tusz do rzęs na bateryjkę ;-D.

Nagminnie pożyczam od niej jedną koszulkę, czasem ona pozycza moje ' jak nie ma w czym wyjsc' .

Ale generalnie nosimy inne rozmiary,ona jest zresztą dużo wyższa,szersza, ma też większą stopę,rzadko kiedy coś pasuje na nas obie - i jeszcze obu sie podoba.

;)

Share this post


Link to post

Kosmetyki bardzo często. Kredka do oczu, lakier, tusz, puder, żel po prysznic. Tak samo lokówka, prostownica.

Ciuchy raczej wcale - nosimy inne rozmiary, tak samo buty.

Share this post


Link to post

Ubrania , gdyby nie rozmiary mogłybyśmy sobie pożyczać, a nawet kupować wspólnie,bo mamy identyczny gust. Jak już cos pozyczam ( niekiedy zabieram :D ) są to zazwyczaj dodatki , typu apaszki, korale, kolczyki, torebki. Korzystam tez z obuwia mojej rodzicielki,gdyż mamy ten sam rozmiar stopy. Niestety ona nie może pożyczyc butów ode mnie, bo ma za szeroka stopę. Perfumy też mamy raczej oddzielnie, kwestia wygody - każda nosi swoją w torebce. A co do kosmetyków to różnie bywa. Z racji tego, iż jestem konsultantką Oriflame, mamy trochę tego balastu w domu. I panuje jakby niepisana umowa - wszystko,co stoi w łazience jest wspólne( żele pod prysznic, kremy, scruby, balsamy itp. Mama używa tez mojej kredki, cieni do powiek, hmmm no i przewaznie tuszu,bo mam lepszy 8) Cenniejsze kosmetyki zabieram do pokoju, ale w razie potrzeby - jestem skłonna sie podzielić :) maszynki i depilatory - zdecydowanie każda pilnuje swoich :)

Share this post


Link to post

dosyc czesto sie zdarza "wymiana" ciuchow z mama. a to bluzka,a to luzne dresy, sweterek, szalik xD.

a co do kosmetykow - szminki, tusze do rzes i pudry/podklady oficjalnie sa prywatne ale czesto sie zdarza, ze ja sobie pozyczam. cienie do powiek mamy wspolne. kosmetyki typu balsam, krem czy peeling tez.

mama uzywa mojej prostownicy, ale ja jej lokowki nie uzywam. niby mamy osobne suszarki ale moja jest lepsza, wiec mama czesto z niej korzysta.

a depilator to moja rzecz swieta. chyba by bylo troche niehigienicznie, nie?

Share this post


Link to post

nie mieszkam z mama i nie mam z nia wspólnych rzeczy.. i dobrze.. wiec nie powiem czy fajnie czy nie czy mi to odpowiada ale wydaje mi sie ze ciuchy to lepiej własne miec ale kosmetyki to czemu nie..

Share this post


Link to post

Wiele ubrań od niej mogę pożyczyć, ona ode mnie też. Mamy inne gusty więc zdarza się to rzadziej, ale jest już to wszystko doprawiają dodatki. Nie ma z tym problemu, ponieważ obydwie jesteśmy szczupłe, mamy ten sam rozmiar więc jest ok. Z kosmetyków nie mamy wspólnych rzeczy.

Share this post


Link to post

Czasem, jeśli akurat jest to "niezbędne" do kreacji pożyczam od mamy:

a)- torebkę( choć wolę swoje, mam ich dużo, ale czasem rozpanoszę się jeszcze bardziej:P torebek nigdy dość)

b)-szal/apaszkę- moja matka ma wieeeeeeelkie zasoby, we wszystkich kolorach tęczy

c)-korale/naszyjniki/bransoletki- nawet teraz siedzę w koralach matki ;) dodatków nigdy dość ;)

d)- od wielkiego dzwonu pożyczę sweterek. Ale raczej jeśli mam jakieś wyjście czy coś. Kiedyś jej jeden tym sposobem podwinęłam na zawsze ;)

i to tyle.

nie interesują mnie jej inne rzeczy;) Ona ode mnie pożycza w zasadzie tylko podpunkt c);)

Mamy osobne łazienki więc kosmetyki mamy w rozsądnej odległości. Niemniej zdarza się ze jedna wychyla głowę z łazienki i wykrzykuje "eeeeeej, a masz płatki kosmetyczne?" na co druga próbuje je przehandlować na krem do golenia ;)

poza tym moja suszarka się zepsuła pare miesięcy temu więc podbieram maminą :) ale częściej latam z mokrą głową.

A. mamy wspólną szafkę z rajstopami i cienkimi skarpetkami, tzn kupujemy hurtowo, później każda sobie wg potrzeb zabiera do pokoju. to chyba tyle.

Share this post


Link to post

z mamą mamy całkiem inne rozmiary ciuchów i butów, ale odziedziczyłam po niej kilka bluzek. co do kosmetyków - to tak, jak najbardziej, tusz, kredka, podkład, perfumy, tonik i inne pierdoły.

depilatora nie mam, mama też nie, stosujemy po prostu osobne maszynki do golenia. ;P

Share this post


Link to post

Pewnie, że sobie pożyczamy ciuchy , a raczej ja od niej częściej.

Butów niestety nie. Inne rozmiary.

Kosmetyki mamy wspólne, suszarkę, lokówkę ,prostownicę też.

Share this post


Link to post

Mamy trochę ciuchów można by powiedzieć, że wspólnych. Mamy te same rozmiary i bardzo zbliżone gusta. Ostatnio idziemy po galerii i...

mama mówi: "patrz jaka super bluzka"

Ja: "ale extra, chodź przymierzę"

Mama: "Zapomnij, jest moja!" :P

Torebek się zawsze od niej pożyczam bo ma ich całe mnóstwo.

Prostownicy ani lokówki ona nie musi używać.

Buty oraz kosmetyki mamy osobne.

Tyle :wink:

Share this post


Link to post

Ja z mamą mam wspólną prostownice, lokówke i suszarke

Kosmetyków sobie pożyczamy jak któraś czegos potrzebuje

a ubrania mamy oddzielne ze wzgledu na to, że mamy inne rozmiary :P

Share this post


Link to post

Jedyne co mam wspólnego z mamą to kilka kosmetyków i urządzenia do stylizacji włosów i nic więcej. Ubrania - inny rozmiar i gust, chociaż zdarza się czasem, ale baaardzo rzadko, że coś od siebie pożyczamy. ; )

Share this post


Link to post

ciuchy nie

ale np.krem perfum itd :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi::jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:

Share this post


Link to post

Wspólne z mama to jedynie mamy suszarke i paste do zebów. Często jeżdze gdzieś i nie wyobrażam sobie jakbym miala za każdym razem pożyczać od kogoś kosmetyki. Pozatym nie lubie sie dzielić ;D

Share this post


Link to post

Kosmetyki, korale, chustki, pierścionki, naszyjniki, lakiery do paznokci, lakiery do włosów, prostownica itepe. mamy wspólne. Ubrania mamy odzielne. Tzn. ja mojej mamie podbieram niektóre bo są świetne. Ogólnie to np. ma taką koszulkę na ramiączkach i ona na mnie jest troche luźna ale przez to ma swój urok ;) Albo ide na zakupy przychodze z 3 koszulkami a moja mam no pokarz co tam kupiłaś ładnego, I oczywiście zakłada moje koszulki które np. mówie że odstają np. na plecach a ona je zakłada a to jak ci odstają to ja ją wezmę. A są takie śliczne *_* oczywiście ja jej potem je podbieram ;P bo to że odstają to praktycznie nie widać temu je wzięłam :D Ogólnie to ja jej podbieram Ona mi nie ;P

Share this post


Link to post

ciuchow raczej nie ale takie dodatk ijak korale czy kolczyki to tak i czasem buty moja mama mi kradnie lacki i sandalki ja jej adidasy ona mi kradnie moje korale ja czasem kolczyki a ciuchy to raczej nie bo ja mam rozmiar xs lub mniejszy a ona ma xl

Share this post


Link to post

Ja mam z mamą wspólne buty :D Ubrania też się zdarza, że pożyczamy od siebie :) Ogólnie to nic do tego nie mam, żeby sobie nie pożyczać rzeczy. To jest tak jak pożyczam ciuch jakiejś koleżance.

Share this post


Link to post

Nie mieszkam razem z mamą, więc nic wspólnego nie mamy.

Jak byłam młodsza często podkradałam jej kosmetyki, świecidełka, buty, a nawet lakiery do paznokci. Z czasem to minęło i wszystko miałyśmy osobne.

Share this post


Link to post

Nie wymieniam się ciuchami z mamą, bo rozmiarowo nie pasują, nie pożyczam wisiorków czy koralików, ponieważ nie noszę, a kosmetykami się nie dzielimy, gdyż nie mamy wspólnej łazienki (ja z siostrą mamy na piętrze).

Share this post


Link to post

Butami sie nie dzielimy,bo ona ma rozmiar jak mała chinka x D

Kosmetykami owszem i nie stanowi to dla mnie problemu.Jeśli chodzi o ciuchy,to ona, ja nie pozyczam,bo to nie mój gust.

Share this post


Link to post

Kosmetyki tak, ciuchy rzadziej - rzadko mi się coś spodoba od niej w szafie i odwrotnie :P , co do reszty nie przypominam sobie czegoś jeszcze.

Share this post


Link to post

Nie mieszkamy razem, więc raczej nie mamy wspólnych rzeczy.

Aczkolwiek jak przyjeżdzam do domu to używam jej szamponu/ żelu pod prysznic/balsamu, bo nie widzę potrzeby taszczenia ze sobą 3 ciężkich butelek. Poza tym suszarkę.

Czasem pożyczamy sobie lakiery do paznokci i czasem ja jej trochę pudru podkradnę.

Ubrania nie - bo mamy totalnie odmienny gust [chociaż jedną bluzę ma rewelacyjną, czasem jej podkradnę ;p ]. Z torebkami i butami tak samo.

Share this post


Link to post

Mamy oddzielne łazienki, więc choćby dla wygodny, każda ma swoje kosmetyki, przybory do włosów, szampony, płyny do kąpieli, balsamy, suszarkę itp. Tylko lakiery do paznokci mamy wspólne.

Ubrań od siebie nie pożyczamy, ze względu na różne rozmiary. Z butami tak samo. Z tym, że mamy kilka takich samych rzeczy, bo czasem spodoba nam się to samo ; )

Biżuteria. Ja od mamy pożyczam bardzo rzadko, bo mam pełno swojej, dlatego też, kiedy babcia, ciotki, kuzynki, czy koleżanki potrzebują czegoś na jakąś okazję, zwracają się do mnie i im pożyczam.

Czasem podkradam mamie apaszki i szale, bo uwielbiam takie dodatki, a mama ma fajne ;)

Share this post


Link to post
czy macie z mamami wspólne rzeczy?

Nie, raczej nie mam z moją mamą wspólnych rzeczy. Jednakże, gdybyście zapytali jej, czy ona ma jakieś wspólne rzeczy ze mną, bez wahania odpowiedziałaby, że tak.

Często na zakupach - których nienawidzę - nakłania mnie do nabywania ubrań, w których ona wygląda dobrze i które mogłaby ode mnie pożyczać. W praktyce to wygląda tak, że kupuję ciuchy, które ona sobie przywłaszcza, twierdząc, że ja źle w nich wyglądam.

To skomplikowane.

Share this post


Link to post

Czasami wymieniam się z mamą górną garderobą (bluzeczki, tuniki, sweterki itp.). Co do spodni to nie wymieniamy się, gdyż ona ma rozmiar 36, a ja 34 i po prostu spodnie mi spadają. ;) Jeśli chodzi o buty to sporadycznie się wymieniamy.

Kosmetyki każda z nas ma własne, ale zdarza się, że podbieramy sobie mascarę, perfumy itp. ;) Suszarkę każda z nas ma swoją (ale często korzystamy z tej samej). Co do lokówki to tylko ja używam, a prostownicę - mama sporadycznie ;)

Pasta do zębów jest wspólna, jak też i waciki, chusteczki itp. ;)

Natomiast każda z nas ma osobno maszynki do golenia i szczoteczki do zębów (i żadna żadnej nie rusza tego, bo to jest indywidualna świętość ;P )

Share this post


Link to post

Nie noszę z mamą tych samych ciuchów i butów (ze względu na rozmiar), ale często nosimy takie same ;) Jeżeli dana rzecz podoba się nam obydwu, to wtedy każda bierze swój rozmiar i w ten sposób mamy identyczne ciuchy czy buty. Kosmetyki niektóre mamy wspólne (np. szampony, odżywki do włosów), a niektóre osobne, dopasowane do wieku, stanu skóry itp.

Share this post


Link to post

Ciuchy mamy inne ze względu na różne rozmiary. Jeśli chodzi o buty, to moja mama ma trochę mniejszy rozmiar i jak już moje buty nie nadają się do użytku (powiedzmy: ,,użytku publicznego", czyli do wyjść ze znajomymi, itp.), to oddaję je mamie, bo lubi w nich chodzić :P Kosmetykami, perfumami też się czasami dzielimy.

Share this post


Link to post

Bardzo rzadko dzielę się z mamą swoimi rzeczami - niestety lub stety terytorialna ze mnie osóbka, dla której własna wyraźnie wytyczona strefa to świętość i która niechętnie wpuszcza do niej innych [nawet bliskich]. Dodatkowo niebagatelną rolę odgrywają tak przyziemne czynniki, jak duża różnica rozmiarów ubrań czy znaczna odmienność gustów [zakorzeniona m. in. w różnicy pokoleń, ale także w osobowościach / charakterach].

O 31.07.2009 at 14:58, paula309 napisał:

używają waszych kosmetyków, prostownicy, lokówki, depilatora itd.

Ani ja, ani moja mama nie używamy zbyt wielu kosmetyków [zarówno pielęgnacyjnych, jak i kolorowych] ani nie korzystamy z w / w urządzeń =) Nawet włosy po umyciu schną nam naturalnie. Także tu jednak wyraźnie zaznacza się zróżnicowanie upodobań [oraz... potrzeb związanych m. in. z moją nadwrażliwością dotykową] choćby na tradycyjne mydło w kostce i to zamknięte w buteleczce z dozownikiem / piankę myjącą :laugh:

Edited by Kerosine

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now